Wyniki wyszukiwania dla zapytania: wlochy morze srodziemne


Kolejna na mojej jakze dlugiej czarnej liscie. Gdybym chcial temp
cut
Dymo


U mnie tez pogoda cieniutka :-/
A wczoraj minal rok jak sie we "Wlochach" w okolicach Genuy zjaralem na
czerwono-swinski kolor i plawilem moj zezwlok w morzu srodziemny. Aaa i
mi klima w aucie zdechla jadac do tych "Wlochow" :
Ale miedzy Bogiem a prawda wole deszcz niz upal nie do wytrzymania.


http://ft.onet.pl/10,18934,uszkodzenie_kabla_odcielo_bliski_wschod_od...

"Łączność internetowa i telefoniczna między Bliskim Wschodem a Europą została
poważnie naruszona w piątek po uszkodzeniu trzech kabli biegnących po dnie
Morza Śródziemnego między południowymi Włochami a Egiptem."

Czyli trzy kable łączą cały Bliski Wschód z Internetem, jeśli tak samo jest w
pozostałych miejscach to wystarczy kilka bardzo konwencjonalnych ładuków a może
nawet zwykły toporek i wszystko się porozłącza.



"Łączność internetowa i telefoniczna między Bliskim Wschodem a Europą
została poważnie naruszona w piątek po uszkodzeniu trzech kabli biegnących
po dnie Morza Śródziemnego między południowymi Włochami a Egiptem."

Czyli trzy kable łączą cały Bliski Wschód z Internetem, jeśli tak samo
jest w pozostałych miejscach to wystarczy kilka bardzo konwencjonalnych
ładuków a może nawet zwykły toporek i wszystko się porozłącza.


Ee, trochę ciężko napier... siekierką pod wodą i to na dużej głębokości!

LFC


Witam.Jakies nowe informacje , czy bez zmian?
Bede wdzieczny za opis sytuacji.
Pozdrawiam


Kierunek cyrkulacji nie ma się zmienić, jednak nie jest za dobrze.
Trasa układów niżowych ma się obliżyć przy podejściu do Europy, później ich
tor wraca do normy. Niestety fronty mają wchodzić znacznie głębiej, wynika to
zapewne z osłabiania się wału wyżowego na południu oraz przypuszczalnie z
rozluźnieniem się kolejki niżów, dzięki temu mają szanse złapać więcej chłodu
z północy. Skutki mogą być raczej złe. Fronty mają wchodzić aż na teren morza
śródziemnego, powodując powstawanie typowych niżów. Już od dwóch dni jest
stabilna prognoza na 12.01 - Przesuwanie się aktywnego frontu, silny efekt
ruchów wstępujących z orografią co daje intensywne opady śniegu. Do tego
powstanie niżu na froncie w rejonie morskim koło Hiszpanii i jego dalsze
przesunięcie się na wschód. Zatrzymać się ma w swoim ulubionym miejscu w
rejonie Włoch. Jest jednak szansa, że strefa opadów zatrzyma się na Alpach od
południa co daje szanse na przyzwoitą pogodę 13.01 i 14.01 (ale błąd jest
koło 50km, więc wszystko jest możliwe jeszcze). Potem może być powtórka lub
powtórki takiej cyrkulacji. Są jednak szanse, że pomiędzy układami niżowym
będzie w miarę przyzwoita pogoda. Szybkość przemieszczania się układów ma być

Pozdrowienia
Juliusz



PiotrD twierdzi że tak, tylko jakie czynniki się złożyły na taki wyż.
A co by było gdy wyż stał nad włochami, morzem kaspijskim, wtedy by
nie było suszy?? To jest moim zdaniem dziwne stwiedzenie że cała wina
leży po stronie wyżu.. prawda leży gdzie indziej, czemu styczeń i luty
były wyjątkowo ciepłe i mokre a teraz przyszła susza i ochlodzenie..
Zbyt płytkie stwierdzenie że wyż skandynawski jest winny wszstkiemu
złemu co się dzieje w pogodzie..  Chciałbym poznać także zdanie
innych na ten temat
============================================

To zależy od punktu widzenia.
Bezpośrednią przyczyną obecnej suszy jest wyż skandynawski.
Generuje on taką anormalną cyrkulację, ze obecnie nize w europie wędrują w
sumie po
jego wschodniej stronie przez rosję z pólnocy na południe... A że ściągają
one chłodne powietrze znad arktyki,
to mają mało wilgoci i na dodatek schładają nam powietrze. Na zachodzie
pojedyncze i rachityczne niże
próbują wstrzelić się w europę, ale bez rezultatu. Myślę, ze już za jakiś
czas zaczną się tworzyć niże
związane z morzem śródziemnym, więc jest nadzieja, że jakiś zawędruje i w
nasze okolice. Da to w końcu
jakiś sensowny opad w południowej polsce. Niestety, pólnocna Polska może
tkwić w suszy jeszcze wiele miesięcy.
Scenariusz 1992 realizuje się.

Natomiast bardziej istotnym pytaniem jest, co w tym roku powoduje ciągłe
odbudowywanie się tego wyżu?

dK



PiotrD twierdzi że tak, tylko jakie czynniki się złożyły na taki wyż.
A co by było gdy wyż stał nad włochami, morzem kaspijskim, wtedy by
nie było suszy?? To jest moim zdaniem dziwne stwiedzenie że cała wina
leży po stronie wyżu.. prawda leży gdzie indziej, czemu styczeń i luty
były wyjątkowo ciepłe i mokre a teraz przyszła susza i ochlodzenie..
Zbyt płytkie stwierdzenie że wyż skandynawski jest winny wszstkiemu
złemu co się dzieje w pogodzie..  Chciałbym poznać także zdanie
innych na ten temat
============================================

To zależy od punktu widzenia.
Bezpośrednią przyczyną obecnej suszy jest wyż skandynawski.
Generuje on taką anormalną cyrkulację, ze obecnie nize w europie wędrują w
sumie po
jego wschodniej stronie przez rosję z pólnocy na południe... A że ściągają
one chłodne powietrze znad arktyki,
to mają mało wilgoci i na dodatek schładają nam powietrze. Na zachodzie
pojedyncze i rachityczne niże
próbują wstrzelić się w europę, ale bez rezultatu. Myślę, ze już za jakiś
czas zaczną się tworzyć niże
związane z morzem śródziemnym, więc jest nadzieja, że jakiś zawędruje i w
nasze okolice. Da to w końcu
jakiś sensowny opad w południowej polsce. Niestety, pólnocna Polska może
tkwić w suszy jeszcze wiele miesięcy.
Scenariusz 1992 realizuje się.

Natomiast bardziej istotnym pytaniem jest, co w tym roku powoduje ciągłe
odbudowywanie się tego wyżu?

dK


Tak na marginesie to nie jest wyż skandynawski, tylko wyż nad morzem
pólnocnym


8-15.03 . najlepiej region alp .Konkretnie polnocne wlochy LIvigno.


To są bardzo odległe terminy (powyżej 160h), więc szanse na powiedzenie
czegoś pewnego są niewielkie.
Teraz prognozują napływ zimnego powietrza dzięki niżowi na wschodzie, więc
niż nad morzem śródziemnym wydaje się typowy - stąd bardzo prawdopodobne
opady. Lepiej poczekać poniżej 72h w prognozie.

Pozdrowienia
Juliusz



| 8-15.03 . najlepiej region alp .Konkretnie polnocne wlochy LIvigno.

To są bardzo odległe terminy (powyżej 160h), więc szanse na powiedzenie
czegoś pewnego są niewielkie.
Teraz prognozują napływ zimnego powietrza dzięki niżowi na wschodzie, więc
niż nad morzem śródziemnym wydaje się typowy - stąd bardzo prawdopodobne
opady. Lepiej poczekać poniżej 72h w prognozie.

Pozdrowienia
Juliusz


Patrzac na GFs widac ze niz ma zanurkowac na poludnie ok soboty
niedzieli.
Myslisz ze tak sie stanie, to moze zepsuc na kilka dni pogode w
alpach.
Jakie sa Twoje prognozy Julius na dni od wekendu najblizszego?
Pozdrawiam


Cieple lato rozumiem, ale nie upalne przez caly lipiec z temperatura
okolo 34 stopni w ciepniu i zero deszczu..

Mieszkałem trochę we Włoszech i było 37°C.
Po dwóch tygodniach można przywyknąć.
Zresztą takie temperatury są nad morzem śródziemnych.
Mamy szanse poprawić swój przemysł turystyczny.
Swoją drogą rolnicy powinni zaczać myśleć wzorem krajów południowych na
temat podlewania swoich upraw.
Na całe szczęście globalne ocieplenie na razie nie zaszkodzi mocno Polsce,
gorzej z innymi krajami.
Nie zmienimy pogody, możemy się tylko do niej przyzwyczaić.

Pozdrowienia

Juliusz



Cieple lato rozumiem, ale nie upalne przez caly lipiec z temperatura
okolo 34 stopni w ciepniu i zero deszczu..

Mieszkałem trochę we Włoszech i było 37°C.
Po dwóch tygodniach można przywyknąć.
Zresztą takie temperatury są nad morzem śródziemnych.
Mamy szanse poprawić swój przemysł turystyczny.
Swoją drogą rolnicy powinni zaczać myśleć wzorem krajów południowych na
temat podlewania swoich upraw.
Na całe szczęście globalne ocieplenie na razie nie zaszkodzi mocno Polsce,
gorzej z innymi krajami.
Nie zmienimy pogody, możemy się tylko do niej przyzwyczaić.

Pozdrowienia

Juliusz


Juliusz to jak wytumaczysz to ze mamy od lipca co miesiac temperatury
powyzej normy?? Co jest temu winne, czy to tylko przypadek. A swoja
droga mamy klimat morski a nie srodziemnomorki :)





| Cieple lato rozumiem, ale nie upalne przez caly lipiec z temperatura
| okolo 34 stopni w ciepniu i zero deszczu..

| Mieszkałem trochę we Włoszech i było 37°C.
| Po dwóch tygodniach można przywyknąć.
| Zresztą takie temperatury są nad morzem śródziemnych.
| Mamy szanse poprawić swój przemysł turystyczny.
| Swoją drogą rolnicy powinni zaczać myśleć wzorem krajów południowych na
| temat podlewania swoich upraw.
| Na całe szczęście globalne ocieplenie na razie nie zaszkodzi mocno Polsce,
| gorzej z innymi krajami.
| Nie zmienimy pogody, możemy się tylko do niej przyzwyczaić.

| Pozdrowienia

| Juliusz

Juliusz to jak wytumaczysz to ze mamy od lipca co miesiac temperatury
powyzej normy?? Co jest temu winne, czy to tylko przypadek. A swoja
droga mamy klimat morski a nie srodziemnomorki :)


Co mamy?



Tak wiec podsumowujac:
Rosyjska propozycja, sprowadzajaca sie jak rozumiem do systemow S-300
S-400, sluzacych do niszczenia rakiet w trakcie schodzenia, wcale nie stoi
w sprzecznosci z amerykanska propozycja objecia Europy tarcza, bo
amerykanskie systemy niszczylyby rakiety w fazie startu.


Oczywiście wszystko zależy od tego co Rosjanie mają na myśli, ale
pamiętaj, że aby chronić Rosję przed atakami ICBM z Atlantyku lub Morza
Śródziemnego stacje radarowe i antyrakiet powinny się znajdować we
Francji, Włoszech lub Grecji. To jest propozycja jakości mniej więcej
tej przedstawionej przez USA. Na osłodę mogą dać S-300/400, ale tak
naprawdę chodzi o osłonę własnego terytorium.

m.





Oczywiście wszystko zależy od tego co Rosjanie mają na myśli, ale
pamiętaj, że aby chronić Rosję przed atakami ICBM z Atlantyku lub Morza
Śródziemnego stacje radarowe i antyrakiet powinny się znajdować we
Francji, Włoszech lub Grecji. To jest propozycja jakości mniej więcej
tej przedstawionej przez USA. Na osłodę mogą dać S-300/400, ale tak
naprawdę chodzi o osłonę własnego terytorium.


czy taki system mialby chronic Rosje rowniez przed atakiem USA?
bo juz widze walke wrecz przed konsola z czerwonym guzikiem ;)

marek


Nie jest prawdą, że te pojazdu miały miny magnetyczne. Pojazdy uzbrojone w miny
magnetyczne konstruowali Włosi. Używali ich ze zmiennym szczęściem na Morzu
Śródziemnym. Po ataku na Aleksandrię udało im się ciężko uszkodzić pancernik
(nazwy nie pamiętam). Potem Anglicy się już tam pilnowali. Ale kilka skutecznych
ataków przeprowadzili również na Gibraltar. Przy czym jako ciekawostkę podam, że
jako bazę do działań w Gibraltarze wykorzystywano włoski internowany przez
Hiszpanów tankowiec. Ostatnim atakiem Włochów było zniszczenie jakiś krążowników
włoskich internowanych przez Niemców we włoskich portach. To było po przejściu
Włochów na stronę Aliantów. Większość niepowodzeń włoskich pojazdów była
spowodowana kłopotami technicznymi z tymi urządzeniami.

Z tego co pamiętam, to podobne zabawki mieli również zresztą Brytyjczycy.
Używali ich w obszarze Morza Śródziemnego.



Nie jest prawdą, że te pojazdu miały miny magnetyczne. Pojazdy uzbrojone w miny
magnetyczne konstruowali Włosi. Używali ich ze zmiennym szczęściem na Morzu
Śródziemnym. Po ataku na Aleksandrię udało im się ciężko uszkodzić pancernik
(nazwy nie pamiętam). Potem Anglicy się już tam pilnowali. Ale kilka skutecznych
ataków przeprowadzili również na Gibraltar. Przy czym jako ciekawostkę podam, że
jako bazę do działań w Gibraltarze wykorzystywano włoski internowany przez
Hiszpanów tankowiec. Ostatnim atakiem Włochów było zniszczenie jakiś krążowników
włoskich internowanych przez Niemców we włoskich portach. To było po przejściu
Włochów na stronę Aliantów. Większość niepowodzeń włoskich pojazdów była
spowodowana kłopotami technicznymi z tymi urządzeniami.

Z tego co pamiętam, to podobne zabawki mieli również zresztą Brytyjczycy.
Używali ich w obszarze Morza Śródziemnego.


Próbowali też Tirpitza zatopić. Torpedy miał przewieźć z Szetlandów
kuter rybacki (alianci wykorzystywali kutry do komunikacji z ruchem oporu).
Cała akcja nie wyszła z powodu sztormu.
Acha, anigielska torpeda zwała się "chariot".
Trochę o tym tutaj:
http://www.shetland-heritage.co.uk/shetlandbus/pages/tirpitz_attack.htm


Co do przewozu okretow to Niemcy w trakcie II WS przerzucili na morze
Srodziemne kilka scigavczy i okret podwodny. Czytalem o tym w ksiazce
"Niecodzienne rejsy", autor bodajze Jan Piwonski

Wiktor

Na ciezarowkach to moze nie ale Rosjanie i Wlosi transportowali lodzie
podwodne i nie tylko. Rosjanie koleja okrety podwodne i kutry
torpedowe (czesciowo na naczepach) na Pacyfik (i to zarowno podczas
wojny japonsko-rosyjskiej jak i w latach 30-tych i 40-tych) jak i na
moze Kaspijskie. Wlosi z kolei kutry torpedowe na Morze Czarne
(wlasnie na ciezarowkach).



Owszem, wysylajac OP na morze Srodziemne moze nalezaloby kogos
poinformowac czego moga sie tam spodziewac .. ale przeciez WSI
zlikwidowano :-)


Podejrzewam, że nasi sojusznicy mają tam niezłe rozpoznanie. Przecież takie
Włochy do NATO należą od lat. nie wierzę, że nie prowadzą rozpoznania na
obszarze Adriatyku. Nie wiem jak teraz, ale dawniej na OP a i chyba na innych
również były wykazy flot z sylwetkami okrętów.



| Owszem, wysylajac OP na morze Srodziemne moze nalezaloby kogos
| poinformowac czego moga sie tam spodziewac .. ale przeciez WSI
| zlikwidowano :-)

Podejrzewam, że nasi sojusznicy mają tam niezłe rozpoznanie. Przecież takie
Włochy do NATO należą od lat. nie wierzę, że nie prowadzą rozpoznania na


Pewnie maja. Tylko jakimi kanalami do nas ta wiedza przeplynie ?
Wlasciwy bylby chyba jakis oficer lacznikowy z WSI ? :-)

obszarze Adriatyku. Nie wiem jak teraz, ale dawniej na OP a i chyba na innych
również były wykazy flot z sylwetkami okrętów.


a w tym wykazie albanski okret wymazano w stosownym czasie ? :-)

J.


No to moze zaczniemy dyskusje.
Proponuje na poczatek temacik :
najwieksze kalibry broni zamontowane na samolotach.
57 i 75 mm to praktycznie byla juz "normalka". Czy wiecie cos o broni
powyzej 100 mm, ja znam tylko jeden przyklad. Moze ktos ma wiecej.


Nie jestem pewien czy to byla 100mm armata, czy 120mm, ale wiem, ze cos
takiego montowali Wlosi na swoich czterosilnikowych bombowcach. Mialy to
sluzyc do zwalczania okretow na Morzu Srodziemnym.

Patton


[wzruszenie ramionami] Byłby inny Stalingrad. Niemcy byli zbyt
rozciągnięci, słabo chronili skrzydła, atakowali w dwóch rozbieznych
kierunkach. Za błędy się płaci. Gdyby nawet zadowolili się blokadą
Stalingradu (zajęcie 100% miasta nie miało sensu), to i tak nie
byliby w stanie powstrzymac kontrofensywy. Być może dostaliby w
skóre trochę miej. A być może więce sił wpakowaliby na kierunek
kaukaski - i zostałyby one odcięte?


Pytanie czy Niemcy w ogóle mieli szansę na wygranie wojny. Moim zdaniem nie.
Alianci byli znacznie lepiej do niej przygotowani pod względem
polityczno-gospodarczym. Zapewnili sobie wsparcie materiałowe ze strony USA.
Ich przedwojenne plany zakładały w pierwszej kolejności zabezpieczenie linii
komunikacyjnych na Atlantyku i Morzu Śródziemnym, wyeliminowanie z wojny
Włoch jako sojusznika Niemiec i na koniec pokonanie samych Niemiec.
Planowany teatr wojny obejmował nie tylko kontynent Europejski ale także
Atlantyk, Morze Śródziemne i Afrykę Północną. Przewidywano, że wojna potrwa
2 -3 lata. Na tak rozległym obszarze kwestią czasu było to, że wojna
błyskawiczna przekształci się w wojnę materiałową. Chwilowy sojusz
niemiecko-radziecki i szybki upadek Francji jedynie wydłużył czas trwania
wojny.


Czesc,
Czytalem kiedys ksiazeczke z serii "Tygrys" pt. "Osaczona wyspa" o
"oblezeniu" Malty. Wynikalo z niej, ze zadanie zdobycia wyspy ciazylo
glownie na armii wloskiej, a wiadomo jacy z Wlochow zolnierze...
Byly tez oczywiscie proby z udzialem wojsk niemieckich, ale zawsze malymi
silami.
Szczerze mowiac IMO jakos bardzo anemicznie prowadozne byly proby zdobycia
Malty.

Piter




Czy ktoś mógłby mi odpowiedzieć na pytanie dlaczego w 1941 Hitler nie
zajął
Malty i pozwolił by przez całą wojnę znajdowała się tam największa na
morzu
Śródziemnym brytyjska baza lotnicza i morska????????????



Wg Donitza od '41 roku na Morze Śródziemne wysłano 62 OP z czego 48 został
o
zniszczonych (w tym 11 w portach podczas nalotów z powodu braku bunkrów)


I to nie calkiem prawda...
W Sumie to moze tyle wyslano <aczkolwiek watpie aby do 41
ale ile sie przedarlo? A pozatym w jednym czasie nie bylo tam wielu okretow,
wkacu wlosi mieli ponad setke wlasnych.
Wkacu nieliczac ZSRR to Wlosi posiadali najwieksza flote podwodna w 1939 rok
u.
Pzdr
patyk



| Wg Donitza od '41 roku na Morze Śródziemne wysłano 62 OP z czego 48 został
o
| zniszczonych (w tym 11 w portach podczas nalotów z powodu braku bunkrów)

I to nie calkiem prawda...
W Sumie to moze tyle wyslano <aczkolwiek watpie aby do 41
ale ile sie przedarlo? A pozatym w jednym czasie nie bylo tam wielu okretow,
wkacu wlosi mieli ponad setke wlasnych.
Wkacu nieliczac ZSRR to Wlosi posiadali najwieksza flote podwodna w 1939 rok


Za http://uboat.net :
"From Sept 1941 to May of 1944 Germany managed to send 62 U-boats into
the Mediterranean. All these boats had to navigate the dreaded
British-controlled Straits of Gibraltar where 9 U-boats where sunk
while attempting passage and 10 more had to break of their run due to
damages. No U-boats ever made it back into the Atlantic and all were
either sunk in battle or scuttled by their own crews. "

Jest tam też rozpiska zwycięstw i strat oraz daty wejścia
poszczególnych jednostek na Morze Śródziemne.

PS. Warto ściągnąć sobie tą witrynę teleportem na dysk - idealna
encyklopedia o u-botach.

Pozdrowienia
Adam


bo na srodziemnym tez to jest, wiec uczonych wloskich na pewno to tez
interesuje

pamietnego dnia 12/8/03 6:03 PM adam sulewski odezwal(a) sie tymi oto
slowy:

| czy ktos zna fachowa odpowiedz jakie to dokladnie zyjatka powoduja
swiecenie
| morz podczas jakiegokolwiek ruchu, (niestety poza baltykiem) na zielono
raz
| tez widzialem ale to juz mocniej na poludnie na niebiesko- to byl
dopiero
| bajer.

Chodzi mi po glowie Nocticula sp., ale... nie jestem pewien... jakos
mi sie to kiedystam o uszy obilo. Porblem w tym, ze po wrzuceniu w
googla wylatuja same wloskie strony, wiec nie wiem jak z tym morzem
polnocnym ;)

milego szukania
olek

--
:.:.::::.:  :  .: ..:..::.: . :. .:.:.: :. . ..::.:.. .. :  .:::..:...
   :.:. :    ::::  . ::::   . ..   ..:   .  .  :. .: .:    ..  ::  :.::
::::: .::..: .:..:.:..:. ::... :.. ..   .. .: :... .:: :  :.:. . ::::.
::.  . .:..: : ::::. :: : .:  . ..:.: ::.:.   :.:. :: :. ..:snow crash



 najwięcej sensu chyba miało skupienie sił na południowym froncie, skoro nie

było szansy na zajęcie od razu całego państwa ani nawet na zniszczenie
całości przemysłu.  


Myśle że znacznie sensowniejsze byłoby skupienie wysiłków wojennych w 42 na
Morzu Środziemnym i "oczyszecznie" go z Brytyjczyków. Do tej pory nie mogę
zrozumieć  dlaczego nie zajął Gibraltaru i nie przeciął drug zaopatrzeniowych
na morzu Srodziemnym.
Stosunkowo małym nakładem sił miałby zabezpieczoną południową flankę i
lądowanie Amerykanów w 42 w Afryce byłoby niemożliwe.

Stworzyłoby to całkiem nową sytuacje dla państw Morza Środziemnego - Włochy
oczywiście nie mogłyby wyjśc  z Osi i sytuacja Turcji byłaby całkiem inna.
Gdyby zajął Palestyne i Syrię ( ktora przecież podlegała Vichy) Turcja nie
miałaby chyba wyjścia i zostałaby zwasalizowana przez Niemcy.

Tak więc bardzo żle rozegrał sytuację basenu Morza Srodziemnego w tym i Turcji
na nasze szczęscie zresztą


Użytkownik "Casper" <

Od jakiegoś czasu zastanawia mnie pewna kwestia. Naziści trąbili o rasie
panów, a tak naprawdę to sami częstokroć łamali własną ideologię. Skumali
się z niearyjskimi "podludźmi" - Włochami, Japończykami, Węgrami, Rumunami
itp., w drugim etapie wojny pozwolili nawet podludziom wstępować do SS
(nawet Albańczycy się załapali, hehe). Zapewne nawet niejeden Żyd znalazł
się w partii i Schutzstaffeln... Jak propaganda nazistowska radziła sobie z
tłumaczeniem narodowi panów, że Polacy to untermensche, a Słowacy są ok?
Rosjanie z Armi Czerwonej to podludzie, a Rosjanie Kamińskiego są fajni?


Teorai rasy Hitlera jako głwnego wroga indentyfikowała Żydów. Najwyżej stawiała
rasę aryjską - do ktorej należeli także Włosi, Rumuni (rasa romańska) i
Słowianie i inni. Prymat miała wieść rasa germańska (nordycka). Ona była zdaniem
Hitlera stworzona do rządów Europą.

Rasa Słowiańska uwazana za aryjczyków miała to nieszczęście, że zamieszkiwała na
obszarach ktore Hitler uważał za niemecką przestrzeń życiową. Na terenach Polski
z Zachodniej Rosji zamierzał ulokować naród niemiecki. Słowian przesiedlić na
Syberię. Wobec innych obszarów Europy nie miał takich planów dlatego widać nie
przeszkadzali mu Ugro-Finowie jakimi są Węgrzy, czy Włosi, któryz chcieli
stworzyć imperium nad morzem śródziemnym

Chyba głowną niekonsekwencją tej ideologii było to że za głownego wroga uważał
Żydów (rasę semicką) a nie formułował zarzutów wobec Arabów - w końcu blisko z
Żydami związnych rasowo.



"Włoscy sojusznicy" nie przynieśli Niemcom nic ponad zgryzotę: _żadne_ ich
działanie nie spowodowało odciążenia sił Niemieckich. Nawet ich silna flota
kompletnie skompromitowała się podczas działań nie doprowadzając do
przejęcia inicjatywy na Morzu Śródziemnym.


Oj, tak mocno negatywna ocena Włochów to ocena niesprawiedliwa.

Zapominasz, że żaden niemiecki czołg nie ruszyłby do walki z 8 Armią,
gdyby nie przewiózł go tam włoski statek, a włoski tankowiec nie
dostarczył mu paliwa.

Pozdrowienia

JSz


Hey ... widze ze tu na grupie sa niezli stratedzy wiec moze ktos mi powie
dlaczego Anglicy wyslali 40 tys korpus do pomocy Grekom w czasie gdy ci
byli
atakowani przez Wlochow?
To byla wiosna 1941 roku. Jakie Anglicy mieli korzysci z pomocy Grekom?


Podejrzewam, ze korzysc byla prosta. Oto naprzeciwko Grecji, po drugiej
stronie Morza Srodziemnego, lezy Egipt. Wazna kolonia i klucz (kanal Sueski)
do perly kolonii brytyjskich.

Jozef



powie
| dlaczego Anglicy wyslali 40 tys korpus do pomocy Grekom w czasie gdy ci
byli
| atakowani przez Wlochow?
| To byla wiosna 1941 roku. Jakie Anglicy mieli korzysci z pomocy Grekom?

Podejrzewam, ze korzysc byla prosta. Oto naprzeciwko Grecji, po drugiej
stronie Morza Srodziemnego, lezy Egipt. Wazna kolonia i klucz (kanal
Sueski)
do perly kolonii brytyjskich.

Jozef

raczej polityka, Anglia byla zwiazana sojuszem z grecja, jesli by nie
pomogla inne panstwa by sie od niej odwrocily, a poza tym chodzilo tez o
wplywy na balkanach.

supelek



| | Hey ... widze ze tu na grupie sa niezli stratedzy wiec moze ktos mi powie
| dlaczego Anglicy wyslali 40 tys korpus do pomocy Grekom w czasie gdy ci
byli
| atakowani przez Wlochow?
| To byla wiosna 1941 roku. Jakie Anglicy mieli korzysci z pomocy Grekom?

Podejrzewam, ze korzysc byla prosta. Oto naprzeciwko Grecji, po drugiej
stronie Morza Srodziemnego, lezy Egipt. Wazna kolonia i klucz (kanal
Sueski)
do perly kolonii brytyjskich.

Jozef



Z przystankiem "Kreta"
              pozdrawiam - Grzegorz



| Ja za to jeszcze nie słyszałem żeby ktoś zdrowy mieszał paprykę
| z pomidorem,

Bo, jak wiadomo, wszyscy Węgrzy, Włosi i narody rejonu Morza Śródziemnego są
chore, co jest zapewne niepodważalnym faktem?


No to wyszedłem na kulinarnego ignoranta ;)

W każdym razie najważniejsze że pyszny ten serek ;) A tak sobie
kupiłem dla testu, wkurzony brakiem chleba tostowego na zapiekanki.


HeY!

Być może pojadę na początku lutego na Lazurowe Wybrzeże. Jaką trasę
polecacie?
MS MapPoint 2002 zasugerował Poznań -Berlin -Szwajcaria (wzdłuż granicy
austriackiej), Włochy i wzdłuż morza Śródziemnego do Cannes.
Czy jednak taniej (ze względu na winietki i opłaty za autostrady) nie byłoby
z Berlina do Insbrucku, potem Włoch i do Cannes (z ominięciem Szwajcarii)?

Co sądzicie o przejeździe autostradami przez Alpy w lutym? Zastanawiałem się
nad próbą ominięcia gór jadąc przez Francję, ale to byłoby kilkaset
kilometrów więcej :( Choć jeśli mam ryzykować, że śnieg mnie zasypie to może
warto? BTW warto się w łańcuchy wyposażyć (w Alpach z autostrady nie mam
zamiaru zjeżdżać)?

Pozdrawiam
Silmar



Być może pojadę na początku lutego na Lazurowe Wybrzeże. Jaką trasę
polecacie?
MS MapPoint 2002 zasugerował Poznań -Berlin -Szwajcaria (wzdłuż granicy
austriackiej), Włochy i wzdłuż morza Śródziemnego do Cannes.


spróbuj puścić trasę na na http://www.viamichelin.com lub
http://www.viamichelin.fr
tam podane są również informacje regionalne na bieżąco i opłaty autostradowe.
obejmuje oczywiśce całą europę.
Pozdrawiam
Czerwona Megi II PGO-S



HeY!

Byc moze pojade na początku lutego na Lazurowe Wybrzeze. Jaką trase
polecacie?
MS MapPoint 2002 zasugerowal Poznan -Berlin -Szwajcaria (wzdluz
granicy austriackiej), Wlochy i wzdluz morza Śródziemnego do Cannes.
Czy jednak taniej (ze wzgledu na winietki i oplaty za autostrady) nie
byloby z Berlina do Insbrucku, potem Wloch i do Cannes (z ominieciem
Szwajcarii)?


To zalezy na jak dlugo jedziesz. Winietka szwajcarska kosztuje  tyle samo
co 2 miesieczna austriacka i jest wazna przez ok. rok. Poza tym jesli
przez Insbruck to takze przez Brenner, a to wydatek ok 40 zeta w jedna
strone. Poza tym jesli zamierzasz jechac autostradami to licz sie z tym,
ze jadac przez Austrie masz we Wloszech nimi mniej wiecej do przejechania
(a ceny sa baardzo malo przystepne).

Wada Szwajcarii jest to, ze potrafia dosc dokladnie przetrzepac na
granicy (a jesli masz starszy samochod, tj. moj na przyklad :), to szanse
rosna).

Co sądzicie o przejeLdzie autostradami przez Alpy w lutym?
Zastanawialem sie nad próbą ominiecia gór jadąc przez Francje, ale to
byloby kilkaset kilometrów wiecej :(


Nie powinno byc zle, chociaz jak zawsze ryzyko jest :) We Francji zabija
cie koszty autostrad, a jesli bedziesz jechal drogami lokalnymi to moze
to troche potrwac, chociaz polecam jesli nie zalezy ci na czasie.


Cały czas układy niżowe idą na północny wschód oddzielnie. Wilgoć z układu
zachodniego (bardziej zasobnego w wilogć) nie przepłynęła na wschód. Stąd
dalej małą aktywność frontu chłodnego.  Powstająca dodatkowa strefa opadów
nad północnymi Włochami sugeruje początek powstawania linii szkwałowej przed
frontem. Wygląda na to, że front chłodny może zassać trochę wilogoci z morza
śródziemnego stąd prognozy burzowe na Austrią i Czechami
Widać to na zdjęciu WV: http://www.west-cheshire.ac.uk/weather/msgwv.asp
Dalej jest więc szansa znacznego wzrostu aktywności frontu od południa

Pozdrowienia

Juliusz


| Sprawa z rozpoznaniem lotniczym nie jest prosta.
Owszem, ale jest wykonalna przynamniej w pobliżu wybrzeży, portów, czyli
miejsc, gdzie rajder najłatwiej może przechwycić konwój.


Znaczy że raidery warują na redzie Londynu i czekają na konwój?
Niestety tak to nie działało.

A konkretenie to gdzie? Bo idelanym geograficznie rejonem jest
GIUK. Tylko tam akurat warunki pogodowe są wyjątkowo kiepskie
a dla ówczesnych samolotów zabójcze.

A poza tym raidery unikały takich zagrożeń. Np. AGS tylko 3 razy był blisko
wybrzeży. Kolo Peramabuco, koło Kanału Mozamibickeiego i w okolicy
la Plata. I niby gdzie są te bazy z których miałyby operować samoloty
alianckie?

| Amerykanie nie byli w stanie wykryć zespołu idącego  na Pearl,
| Japończycy na Tokio, Włosi na Tarent a Anglicy na Norwegię.
Hola, hola, my mówimy o zaskoczeniu, czy o też o stanie najwyższej
gotowości??


Powiedzmy że w Pearl masz rację w pozostałych przypadkach oba
kraje były w stanie wojny już od jakiegoś czasu i system patrolowania
powinien być już uruchomiony. A dodatkowo morze Śródziemne
i Północne to jeziora w porównaniu z Atlantykiem. Czyli nie powinno
być żadnego zaskoczenia a było. I właśnie to zaskoczenie dobitnie
świadczy o skuteczności zwiadu lotniczego w tym okresie.

adios
kjuba


--
Bartosz Iwanowski


Ja bym BTW bardziej zwracał uwagę na pomysły tych, którzy mają większe
doświadczenie bojowe niż armie NATO. Choćby USA, Izraela czy Rosji. Historia
uczy, że to co wymyślają sztabowi teoretycy w czaasie pokoju bywa
kuriozalnie nieskuteczne w czasie wojny (vide doktryna obronna Francji przed
II w. św.).


Co do Francji. Jej przedwojenny plan wojny z Niemcami nie mógł być taki zły,
skoro w dużym stopniu realizowany był także po jej upadku. Przypomnę, że na
wiosnę 1939r. w trakcie rozmów sztabowych francusko - brytyjskich uzgodniono,
że najważniejsze w przyszłej wojnie będzie, w pierwszej kolejności,
zapewnienie bezpieczeństwa linii komunikacyjnych na Atlantyku i Morzu
Śródziemnym, pokonanie Włoch i na końcu osamotnionych Niemiec. Dlatego też w
początkowym okresie wojny na froncie francusko - niemieckim planowano jedynie
działania defensywne. Udzielenia rzeczywistej pomocy militarnej Polsce w jej
walce z Niemcami nie przewidywano. Możliwe, że przeceniano siły niemieckie, a
nie doceniano własnych, ... choć może nie.


Co do Francji. Jej przedwojenny plan wojny z Niemcami nie mógł być taki


zły,

Miałem na myśli to, że budowaną wielkim nakładem sił i środków linię
Maginota Niemcy obeszli przez Beneluks - tyle bywają warte plany
strategiczne. Było to bezpośrednią przyczyną bezprecedensowej klęski dumnej
Francji. A przyczynę ograniczenia tej linii od strony Beneluksu znają
wszyscy - Hitler musiał turlać się ze śmiechu.

skoro w dużym stopniu realizowany był także po jej upadku. Przypomnę, że
na
wiosnę 1939r. w trakcie rozmów sztabowych francusko - brytyjskich
uzgodniono,
że najważniejsze w przyszłej wojnie będzie, w pierwszej kolejności,
zapewnienie bezpieczeństwa linii komunikacyjnych na Atlantyku i Morzu
Śródziemnym, pokonanie Włoch i na końcu osamotnionych Niemiec. Dlatego też


w

Co w rezultacie musieli realizować osamotnieni Anglicy, póki z pomocą nie
przyszli im Amerykanie i wujaszek Stalin.

T.


Gosiu dawaj fotki z tych brzydkich Włoch

Znalazłem
ten żaglowiec to SEA CLOUD
wg opisu:
liczba żagli - 30
powierzchnia żagli - 3000 m2
najwyższy maszt - 54,20 m
liczba pasażerów - 64
liczba załogi - 60
tonaż statku - 2532 ton
długość - 359' (ok. 110 m)
prędkość - 10 węzłów
ponoć jeden z większych w świecie... odbywa rejsy m.in. po Morzu Śródziemnym

Kurcze... nie wiedziałem, że widziałem aż takie atrakcje

ooooczywiście fotka:

Komisja Europejska wydała w środę zakaz połowów tuńczyka na Atlantyku Wschodnim i Morzu Śródziemnym do końca roku, bowiem kraje członkowskie wyczerpały już tegoroczne limity połowów. Podobnie jak w przypadku "polskich" dorszy, KE twierdzi, że tegoroczna unijna kwota połowowa tuńczyka czerwonego w wysokości niespełna 16,8 tys. ton została już wyczerpana. Oznacza to natychmiastowy zakaz połowów dla rybaków z Cypru, Grecji, Portugalii i Hiszpanii (Malta, Włochy i Francja zaprzestały połowów już w wakacje).

Dodatkowo, KE wytknęła tym krajom "braki w komunikacji" w sprawie faktycznych wielkości połowów i zapowiedziała stanowcze kroki, które w przyszłości zapobiegną tego rodzaju problemom.

Tuńczyk czerwony, niegdyś bardzo popularny gatunek występujący w Morzu Śródziemnym, jest dziś zagrożony wyginięciem z powodu nadmiernych połowów. KE uważa, że odpowiedzialność ponoszą sami rybacy, którzy od lat przekraczają przyznane im kwoty i nie zgłaszają wszystkich połowów. Tymczasem konsumpcja tuńczyka - ryby szczególnie polecanej przez dietetyków - rośnie z roku na rok. Coraz wyższa jest także jego cena - w Europie Zachodniej sięga 25- 30 euro za kilogram, zaś w Japonii, gdzie tuńczyk jest składnikiem sushi i sashimi - nawet 100 dolarów.

Moce połowowe wszystkich kutrów krajów śródziemnomorskich wynoszą ok. 50 tys. ton tuńczyka. Tymczasem naukowcy szacują, że zdolność stada na Morzu Śródziemnym i Atlantyku Wschodnim do reprodukcji nie przekracza 15-16 tys. ton rocznie.(PAP)

Komisja Europejska postanowiła zakazać wcześniej połowów tuńczyka na morzach Śródziemnym i Północnym , bo tegoroczne limity zostały już prawie osiągnięte .Francja zażądała pilnego zwołania rady ministrów rolnictwa , Włochy - zawieszenia decyzji Brukseli. "Rzeczpospolita" 14-15 06 2008r.

Działania wojenne w Afryce w czasie II wojny światowej to walki toczone w Afryce (głównie Północnej) pomiędzy Aliantami a państwami Osi. Oficjalnie rozpoczęły się 10 czerwca 1940 roku, kiedy to do wojny po stronie III Rzeszy włączyły się faszystowskie Włochy. Benito Mussoliniemu marzyło się stworzenie w basenie Morza Śródziemnego Drugiego Imperium Rzymskiego. Głównym założeniem było więc pokonanie Wielkiej Brytanii i Francji w ich koloniach w Afryce. W lutym 1941 do Włochów dołączyli Niemcy z Afrika Korps pod dowództwem Erwina Rommla. W kampanii północnoafrykańskiej brały udział wojska wielu narodowości, w tym Polacy. Walki trwały tam do 13 maja 1943 kiedy to skapitulowały ostatnie oddziały Osi w Tunezji.

Kampania północno-afrykańska stanowi część Bitwy o Morze Śródziemne.

Za najważniejszą część wojny w Afryce uważa się Kampanię Północnoafrykańską, jednak w Afryce wydarzyły się także inne epizody II Wojny Światowej jak np. zajęcie przez Brytyjczyków Madagaskaru.



http://www.sleszynski.int...id=26&Itemid=70

Witam wszystkich, mam na imię Basia, niedawno zakupiliśmy wspólnie z mężem przyczepę kempingową, w połowie lipca wybieramy się po raz pierwszy na wakacje do Włoch. Bardzo się cieszę, że istnieje takie forum internetowe dla miłośników karawaningu, bo szczerze mówiąc nie my nowicjusze nie wiemy z czym to się je... hi. Ale mam nadzieję, że dowiemy się tu wielu przydatnych informacji... pozdrowienia z lubelszczyzny.

Witaj Podziwiam za odwagę ja kupiłam niedawno przyczepkę ale na pierwszy rzut wybieram się z rodzinką nad polskie morze. Ale za rok kto wie może będzie śródziemne

Ogłoszenie grzecznościowe:

Firma remontowa z Wielunia zatrudni pracowników wykwalifikowanych na roczny kontrakt w zawodzie:

- tynkarz gipsowy z umiejętnością obsługi agregatu
- monter w systemie zabudów kartonowo - gipsowych

Praca na malowniczej wyspie Korsyka, położonej na Morzu Śródziemnym na zachód od Włoch i na południowy wschód od Francji.
Więcej informacji można uzyskać pod numerem telefonu - 511 444 265

Włos jak włos, ale skóra to cierpnie
Milczenie ptaków

We Włoszech, w Grecji i na Cyprze ich zabijanie stało się narodowym "sportem". Podobnie jak w Hiszpanii, we Francji i na Malcie. Aby pokonać Morze Śródziemne, polskie ptaki mają do wyboru trzy szlaki: przez Cieśninę Bosfor; Sycylię i Półwysep Apeniński; Gibraltar i Hiszpanię. Niezależnie którędy polecą, są masowo zestrzeliwane, odławiane i maltretowane.

"Urlop tego roku na Lazurowym Wybrzeżu czy na włoskich plażach może nie być tak komfortowy jak zazwyczaj. Tamtejsze plaże opanowała toksyczna odmiana wodorostu, który może wywołać silne przeziębienie oraz bóle głowy. - czytamy we włoskim dzienniku "La Stampa".

Wszystkiemu winny jest bardzo trudno dostrzegalny glon o nazwie Ostreopsis ovata. Jest on tak mały, że nazywa się go "niewidzialną algą". Postępujący wzrost temperatury wody w Morzu Śródziemnym sprawił, że stało się ono jego naturalnym środowiskiem.

Na Lazurowym Wybrzeżu glony opanowały całą linię brzegową począwszy od Monte Carlo. Po stronie włoskiej najliczniej występują one w miejscowościach Chiavari, Diano Marina i San Bartolomeo al Mare..."
http://www.tvn24.pl/0,155...,wiadomosc.html

Kluczy do wygrania wojny było kilka największy leżał w Afryce Północnej (w tym sensie Hitler za mało wspierał Włochów, a nie za dużo).
Wieleśmy tu zresztą klawiszy na ten temat już lata temu starli np w kwestii fundamentalnej rola obstrukcji Franco bez której basen Morza Śródziemnego wpadł by w ręce Niemców niechybnie.
Tak czy inaczej Barbarossa w "wersji południowej" z priorytetem na dojście do kaukaskiej ropy miała pewne szanse, choć musiały by sią także zmienić polityka na terenach okupowanych. Ta ostatnia była przejawem zbrodniczego obłędu Hitlera.
Przegrał wojnę bo konieczne chciał masowo mordować ludzi.

Hitler mógł i powinien uwzględnić L-L, miał przesłanki do tego by prawidłowo oszacować postawę Roosevelta i Churchilla.

Kluczy do wygrania wojny było kilka największy leżał w Afryce Północnej (w tym sensie Hitler za mało wspierał Włochów, a nie za dużo).
Wieleśmy tu zresztą klawiszy na ten temat już lata temu starli np w kwestii fundamentalnej rola obstrukcji Franco bez której basen Morza Śródziemnego wpadł by w ręce Niemców niechybnie.

Owszem, Hiszpania, a dokładnie Gibraltar był kluczem do Afryki Północnej, dalej idąc Egiptu, a później być może i ropy z Lewantu.

Wtrącając swoje 3 grosze napiszę tak:
Pozdzielam pogląd wyrażony powyżej, że Adolf przegrał wojne przez zbytnie rozdrobnienie sił - brakowało mu celu strategicznego, zarówno w kampani rosyjskiej jak i wcześniej.
Po pierwsze po klęsce ( nie boję się tego napisać, straty Luftwaffe były ogromne ) w BoB, powinien przestawić gospodarkę na tory wojenne i myśleć tylko o Barbarossie. Odpuscić sobie Morze Śródziemne , odpuścić sobie Bałkany- uważam to za wielki błąd. Na cholerę mu Grecja czy Jugosławia, które szachowały odpowiednio Bułgaria i Turcja oraz Bułgaria i Włochy. Cały wysiłek powienin skierować na Rosję, już wtedy było bowiem wiadomo, że problem wschodni koniecznie trzeba będzie rozwiązać. Agresja na J i G opóźniła Barbarossę, doprowadziła do masakry wojsk spadochronowych na Krecie a pomoc nieudolnym Włochom w Afryce spowodowała, ze Rommel zamiast na Wschodzie bił się w Afryce ( pod Stalingradem zabrakło jego Tygrysów ). A w trakcie Barbarossy zmiana kierunku ataku z Moskwy na południe tez nie przyczyniła sie do szybszego osiągnięcia założonego celu czyli linii A-A przedkońcem roku. O stosunku do narodów podbitych była juz mowa i nie ma co sie powtarzać. Gdyby Adolf naprawdę wyzwolił Ukraińców i inne narody ZSRR wygrałby wojnę nawet z L-L.
Pozdrawiam

Pani Ewo -
ale dlaczego nie rozróżnia Pani surowych produktów mlecznych od obrobionych termicznie (pasteryzowanych, UHT, itd.)
różnica jest wszak fundamentalna - zmieniona struktura białek, brak enzymów, brak pożytecznych bakterii, utlenione, itd.
czy badała Pani osoby, które spożywały fermentowane niepasteryzowane mleko kozie od kóz "grass-fed" - np. kefiry?
zdrowe ludy spożywały fermentowane produkty mleczne z różnych zwierząt - Masajowie to nawet parę litrów dziennie, ale na Kaukazie kefir to była podstawa
albo Loetschental Valley, gdzie produkty mleczne były spożywane regularnie, a ludność tamtejsza była super zdrowa z prostymi i białymi zębami (Weston Price opisuje to w "Nutriion and Physical Degeneration")
wszystkie wady produktów mlecznych, jakie się obserwuje w dzisiejszym świecie dotyczy pasteryzowanych, UHT i na dodatek od krów kiepsko żywionych (nie "grass-fed")
W Indiach, a także we Włoszech, na Węgrzech, na Bałkanach i znacznej części krajów azjatyckich spożywa się mleko bawole. Mleko owcze spożywa się w sporych ilościach w Hiszpanii; mleko kozie w basenie Morza Śródziemnego; wielbłądzie w niektórych krajach arabskich, a kobyle w Mongolii; Labończycy używają mleka reniferów, Peruwiańczycy lamy, a ludność Tybetu jaków
w dawnych czasach wykorzystywane również mleko osłów
a wszędzie tam spożywano produkty raczej tylko z surowego mleka od zwierząt "grass-fed"

Dla wszystkich lubiących przygody na morzu i Mazurach REJSY-SZKOLENIA-STAŻE MORSKIE

Sezon żeglarski za pasem, zatem zapraszamy wszystkich do zapoznania się z naszą ofertą!

Oprócz dobrze znanych imprez mazurskich (m.in. kursy żeglarskie dla młodzieży i dorosłych), proponujemy Wam rejsy i staże morskie w różnych regionach Europy. Zapraszamy Was na eskapady po morzach ciepłych i zimnych, akwenach typowo turystycznych oraz tych pozwalających zmierzyć się z prawdziwym żywiołem. Szczególnie polecane przez Nas rejony to: Morze Północne, Bałtyk, Chorwacja, Grecja, Włochy, Morze Śródziemne i Atlantyk.

Proponujemy także czarter jachtów śródlądowych na Mazurach, luksusowych jachtów turystycznych w Polsce (Bałtyk) i za granicą (Chorwacja, Grecja, Włochy, Hiszpania i in.), oceanicznego jachtu regatowego i innych jednostek regatowych z Gdyni.

Nasza pełna oferta znajduje się na stronie: www.blekitnypiotrus.pl

Kontakt:
Pomorsko-Mazurskie Biuro Żeglarskie „Błękitny Piotruś”
office@blekitnypiotrus.pl
biuro@blekitnypiotrus.pl
tel:+48 58 345 45 43

Ahoj!

Dla wszystkich lubiących przygody na morzu i Mazurach - REJSY-SZKOLENIA-STAŻE MORSKIE

Już od dziewięciu lat całą naszą energię, entuzjazm i doświadczenie przeznaczamy na organizację żeglarskiego wypoczynku dla Was. Cieszymy się, że nasze działania zostały zauważone i nagrodzone konsumenckim znakiem jakości „Najlepsze w Polsce” kompleksowe usługi żeglarskie.

Sezon w pełni, zapraszamy zatem do zapoznania się z naszymi rejsami!

Oprócz dobrze znanych imprez mazurskich, proponujemy Wam rejsy i staże morskie w różnych regionach Europy. Zapraszamy Was na eskapady po morzach ciepłych i zimnych, akwenach typowo turystycznych oraz tych pozwalających zmierzyć się z prawdziwym żywiołem. Szczególnie polecane przez Nas rejony to: Morze Północne, Bałtyk, Chorwacja, Grecja, Włochy, Morze Śródziemne i Atlantyk.

Uwaga! Mamy ostatnie wolne miejsca na wrześniowych rejsach stażowych do Dani i Szwecji!

Nasza pełna oferta znajduje się na stronie: www.blekitnypiotrus.pl

Kontakt:
office@blekitnypiotrus.pl
biuro@blekitnypiotrus.pl
+48 58 345 45 43
tel: 693 565 597
gg: 4760745

Pilnie szukamy 2 osób na żagle, termin 7 - 23 lipca. Płyniemy 14 metrowym jachtem, trasa Morze Sródziemne Włochy pn, wyspy Toskanii. Bardzo atrakcyjna cena!! Na jedną osobę ze wszystkim (przelot, czarter, pobyt) wynosi ok. 3 000 zł. Poniżej garść informacji:

Miłośników morskich przygód zapraszamy!

Jeśli planujecie wakacje i chcecie przeżyć niebanalny czas we Wloszech to zapraszamy na rejsy morskie Kapitana Nikodema. Są to niekomercyjne wyprawy, ktore zapamiętacie na całe życie.
Wszystkich chętnych odsyłam do storny: http://strony.aster.pl/matenka/index.html

Aktualnie udział w kosztach dwutygodniowego rejsu wynosi 2.500 tys. euro za całą załogę. Wolne terminy sa od połowy sierpnia do końca września, (ewentualnie można pomyslec o koncowce czerwca). Na pokład można zabierac już 5-6 letnie dzieciaki. Optymalna ilosc załogi to 5-6 osób.

Kontakt podany na stronie jest nieaktualny, prosze wiec wszystkie pytania kierowac do mnie

** Dodano: 2008-04-15, 21:58 **

Ultimatum Bourne'a
The Bourne Ultimatum


Bourne żyje bez ojczyzny i przeszłości. Na skutek brutalnego szkolenia, którego nie pamięta, a któremu poddali go ludzie, których nie jest w stanie zidentyfikować, Bourne stał się śmiertelną bronią - jest najtrudniejszym celem, z jakim kiedykolwiek miało do czynienia CIA. Od czasu, kiedy kilka lat temu znaleziono go pływającego w Morzu Śródziemnym u wybrzeża Włoch, mężczyzna desperacko usiłuje dowiedzieć się, kim jest i kto nauczył go zabijać.

Waga: ~131MB
Typ: 3GP
Język: Lektor PL
Gatunek: Sensacyjny
Rok produkcji: 2007

Sendspace
http://www.sendspace.pl/file/lD7fFeD2/


nośnik: 1 DVD
Rozsądne wymagania sprzętowe:
Pentium 4 2 GHz, 1 GB RAM, karta graficzna 256MB (Geforce 6600 lub lepsza), 3 GB HDD, Windows XP.

Dunes of War to pierwszy, oficjalny dodatek do gry Panzer Elite Action, która zadebiutowała na rynku elektronicznej rozrywki w kwietniu 2006 roku, nakładem firmy JoWood. W rozszerzeniu śledzimy dalsze losy dwóch dowódców rywalizujących ze sobą armii, którzy tym razem będą walczyć w Północnej Afryce.

Program oferuje dwie kampanie dla jednego gracza: niemiecką (startujemy we Włoszech i przenosimy się do Afryki) oraz amerykańską (zaczynamy od lądowania na jednej z plaż Morza Śródziemnego).
Podobnie jak w pierwowzorze, także w Dunes of War wcielamy się w rolę dowódcy czołgu, który musi przetrwać wielkie bitwy i wyjść ze starcia w jednym kawałku. Żeby nie było nudno, wokół nas sporo się dzieje. Sterowane przez komputer lotnictwo bombarduje jednostki naziemne, a działa przeciwpancerne próbują wyeliminować kilkudziesięciotonowe kolosy. Oczywiście nie zabrakło tutaj także dużej liczby piechurów oraz innych czołgów.

Rozszerzenie udostępnia dziesięć nowych map do trybu multiplayer, a także dwa premierowe tryby rozgrywki: Conquest oraz Capture the Flag. W zmaganiach może brać udział nawet 32 graczy naraz.

Bonus CD EXTRA 6/2008



W numerze 6/2008 znajdziesz:

pełną grę:

"COMBAT MISSION 3"

Combat Mission: Afrika Korps to taktyczna symulacja walki w okresie II Wojny Światowej w środowisku 3D... Gracze wydają rozkazy na zmianę i następnie widzą rozgrywaną akcję w czasie rzeczywistym. Gra obejmuje symulacje bitew rozgrywanych w basenie Morza Śródziemnego, wliczając w to Afrykę Północną, Włochy i Kretę w okresie od 1940 do 1945 roku. Z CMAK gracze odwiedzą rejony rozległych pustyń w Libii, masywy górskie we Włoszech, a nawet Kretę i Sycylię – dzięki tej grze można odtworzyć najbardziej zażarte starcia wojsk lądowych II Wojny Światowej. Combat Mission: Afrika Korps (CMAK) pozwala graczom dowodzić w walce żołnierzami dziesięciu narodowości (Amerykanami, Niemcami, Włochami, Brytyjczykami, Kanadyjczykami, Australijczykami, Nowozelandczykami, żołnierzami RPA, Polakami i Francuzami) przy wykorzystaniu historycznej Tabeli Wyposażenia i Organizacji (TO &E), w prawdziwym środowisku i z zachowaniem realistycznych wyników starć. Combat Mission nie jest zwykłą grą. Wymaga szczególnie przemyślanej strategii i zdolności taktycznych, bez których nie uda się wykonać celów misji przy jednoczesnym zachowaniu własnych sił.

Cena: 7,90 zł

Max Game 3/2007



W numerze 3/2007 znajdziesz:

"Combat Mission 3 Africa Corps"
symulację walk na afrykańskim froncie 2 Wojny światowej.

- niespotykany realizm
- 10 nacji
- 700 pojazdów
- 70 scenariuszy

Gracze wydają rozkazy na zmianę i następnie widzą rozgrywaną akcję w czasie rzeczywistym.
Gra obejmuje symulacje bitew rozgrywanych w basenie Morza Śródziemnego, wliczając w to Afrykę Północną, Włochy i Kretę w okresie od 1940 do 1945 roku.
Z CMAK gracze odwiedzą rejony rozległych pustyń w Libii, masywy górskie we Włoszech, a nawet Kretę i Sycylię – dzięki tej grze można odtworzyć najbardziej zażarte starcia wojsk lądowych II Wojny Światowej.

Combat Mission: Afrika Korps (CMAK) pozwala graczom dowodzić w walce żołnierzami dziesięciu narodowości (Amerykanami, Niemcami, Włochami, Brytyjczykami, Kanadyjczykami, Australijczykami, Nowozelandczykami, żołnierzami RPA, Polakami i Francuzami) przy wykorzystaniu historycznej Tabeli Wyposażenia i Organizacji (TO &E), w prawdziwym środowisku i z zachowaniem realistycznych wyników starć. Combat Mission nie jest zwykłą grą. Wymaga szczególnie przemyślanej strategii i zdolności taktycznych, bez których nie uda się wykonać celów misji przy jednoczesnym zachowaniu własnych sił.

Cena 16,90 zł

A może ktoś chce się wybrać na długą wycieczkę rowerową jednomiesięczną z Norwich do Polski przejeżdżając przez Francie, Szwajcaria, Włochy, Francie, Włochy, Austrię, Węgry, Słowację i w końcu Polska Małopolska. Przewidywane 4000km najwyższe wzniesienie to 2808m npm ale będą też inne 2469m 2188m 2770m (być może jeśli czas pozwoli wjazd na najwyższą drogę w alpach ponad 3000m) 2361m 2111m 2680m 2715m - npm i zjazd do morza Śródziemnego potem już tylko tylko wjazdy do 1500m npm (no chyba że wypad do miejscowości Fucking) to wtedy jeszcze 2576m npm.
Jeśli ktoś ma ochotę zmierzyć się sam ze sobą to zapraszam.
Pozdrawiam

ps. Wiadomości z podróży jeśli będzie to możliwe będą na moim blogu www.subike.blog.onet.pl

Opis epsa baj google transpaltor: :D

WW Ⅰ czasem, Niemcy trafia do całej Włochy. On jest potomkiem rzymskiego imperium kiedyś kochanki Morza Śródziemnego, we Włoszech, przekroczenia granicy i ostrzegania. Po drodze, znaleźć tajemnicze pole pomidorów.


Próbuje uruchomić ten eps na animate.tv i mam wrażenie, ze zaraz znienawidze Viste _^_

A co takiego strasznego Hitler mógł zrobić, żeby opanować Afrykę? Poza inwestowaniem w Ahnernebe i moce parapsychiczne?
Wypieprzyć aliantów z Morza Śródziemnego,
Jak?
usprawnić zaopatrzenie dla Rommla
Jak!?

i dosłać mu kilka dywizji?
Żeby jeszcze trudniej mu się walczyło?

Posłuchać Rommla i wywalić enigmę bo ten już na początku kampanii w Afryce coś podejrzewał.
Mało prawdopodobne - Enigma to był szkielet niemieckiej łączności. Sądzę, że Niemcy musieliby mieć bardzo mocne dowody na jej złamanie, żeby się z niej wycofać (ogromne koszty i czas). A sami przecież uważali ją za niełamalną.

Zresztą Niemcy po winni wylądować w Afryce już w 40 roku
Sytuacja zasadniczo byłaby taka sama jak w 1941 (a nawet gorsza - dodatkowe 200 000 włoskich żołnierzy do zaopatrywania).

Szkoda tylko że Alnianli byli gotowi obrócić w perzynę kilkanaście francuskich miast by dywizje pancerne nie dostały się na plaże ( czyli pod ogień pancerników ).
Przyznam, że jest to poświęcenie, na które byłbym gotów.

Oddanie tych jednostek pod dowództwo Rolmmla to była by dla Angoli przykra niespodzianka.
Nie jestem pewien. 12 DPanc SS trudniej byłoby przeoczyć niż tę nieszczęsna 352 DP. A miejsce, w którym Rommel chciał ją dyslokować wystawiłoby ją pod bomby lotnictwa, które przez pierwsze dni po D-Day latało przecież jak wściekłe.

Max Game Symulacja 1/2009



W numerze 1/2009 znajdziesz:

Trójwymiarową symulację pola walki

COMBAT MISSION 3

Combat Mission: Afrika Korps to taktyczna symulacja walki w okresie II Wojny Światowej w środowisku 3D.

Gracze wydają rozkazy na zmianę i następnie widzą rozgrywaną akcję w czasie rzeczywistym. Gra obejmuje symulacje bitew rozgrywanych w basenie Morza Śródziemnego, wliczając w to Afrykę Północną, Włochy i Kretę w okresie od 1940 do 1945 roku. Z CMAK gracze odwiedzą rejony rozległych pustyń w Libii, masywy górskie we Włoszech, a nawet Kretę i Sycylię – dzięki tej grze można odtworzyć najbardziej zażarte starcia wojsk lądowych II Wojny Światowej. Combat Mission: Afrika Korps (CMAK) pozwala graczom dowodzić w walce żołnierzami dziesięciu narodowości (Amerykanami, Niemcami, Włochami, Brytyjczykami, Kanadyjczykami, Australijczykami, Nowozelandczykami, żołnierzami RPA, Polakami i Francuzami) przy wykorzystaniu historycznej Tabeli Wyposażenia i Organizacji (TO &E), w prawdziwym środowisku i z zachowaniem realistycznych wyników starć. Combat Mission nie jest zwykłą grą. Wymaga szczególnie przemyślanej strategii i zdolności taktycznych, bez których nie uda się wykonać celów misji przy jednoczesnym zachowaniu własnych sił.

Cena: 9,90 zł

Ot, taka historyjka:
Wiosną 2067 roku Południem Europy wstrząsnęło trzęsienie ziemi. Poprzez ruchy płyt tektonicznych na morzu śródziemnym pojawił się nowy archipelag, bardzo bogaty w surowce mineralne.
Latem tego roku wyspa miała zostać włączona do Włoch, jednak Niektóre kraje były temu przeciwne. I tak doszło do stanu wojennego: Hiszpanią, chcąc łatwego zysku postanowiła zaatakować archipelag i zdobyć go. Włosi starali się go bronić a wspomagali ich Wielka Brytania, Polska, Słowacja, Węgry i Francja.

Słabo uzbrojene Włochy postawiły na produkcję szybkich myśliwców:

BLACK FALCON
typ: myśliwiec
rok produkcji: 2067
załoga: 2 osoby
broń: dwa działka repulsorowe , jedna bomba rozpryskowa ,,spider''
Długość: 19 studów
Szerokość: 7 studów


Niektóre zdjęcia są niewyraźne, najprawdopodobniej dlatego że model jest w więksozści czarny:)


Liczę na komentarze:)
GAleria BS: http://www.brickshelf.com...ry.cgi?f=315051

Podstawowym prolemem w przypadku armii włoskiej była jej mała skuteczność. Byli w stanie wygrać tylko jedną wojnę samodzielnie (II wojna Etiopska). Wiele innych, jak I wojnę z Etiopią kończyli klęską. W pozostałych udawało im się zakończyć sukcesem dzięki pomocy sojuszników jak III wojnę o niepodległość z 1866 r. n.e.
Klęski te nie były spowodowane bynajmniej marnym uzbrojeniem. Wystarczy spojrzeć na marynarkę włoską. Zaraz po powstaniu zamówiła w zagranicznych stoczniach wiele nowoczesnych okrętów. Nie uchroniło to jednak jej od klęski pod Lisą. Następnie zbudowali w 1880 r. n.e. Caio Dulio który był jednym z najpotężniejszych okrętów świata. Kolejnym znaczącym wkładem konstruktorów włoskich w budowę pancerników było zbudowanie okrętu Regina Margherita. Był to najszybszy ówcześnie statek liniowy. Wszystkie późniejsze jednostki włoskie charakteryzowały się właśnie znaczną prędkością i dość dobrym opancerzeniem. Przykładem tego były nieukończone pancerniki typu Francesco Caraccilo górujące nad Queen Elizabeth.
Również w okresie międzywojennym Regia Marina była jedną z najnowocześniejszych flot świata. Krążowniki ich były wyjątkowo szybkie np. typ Trento. Podobnie było z niszczycielami (typy Drado i Soldati). Marynarka włoska jako jedyna posiadała same nowoczesne pancerniki. Conte di Cavour i Caio Duilo przeszły gruntowną przebudowę, która zrobiła z nich całkowicie nowe okręty. Również typ Littorio górował nad inymi okrętami liniowymi Morza Śródziemnego. Jednak pomimo posiadania tak silnej floty i wsparcia lotnictwa nie byli w stanie pokonać Brytyjczyków.

Jerzy Nowak napsal(a):

| Pomijam to, ze w sredniowieczu stosowali fasole, ale co to jest
| "ogorek lesny"? Google tego nie zna, [...]

Zna.


Nie zna, tam w spisie pisza ogorek ptaszy i psi.

To jest to czego szukasz:
http://www.zielnik-syrenniusa.art.pl/Syren/Ksiega5/1474.htm


Ale na tym rysunku juz naprawde pisza, ze chodzi o ogorek ptasi, osli,
niedzwiedzi, psi, lesny. Jeszcze chwile googlowalem i za posrednictwem
kilku innych stron wreszcie znalazlem, ze ta roslinka po czesku nazywa
sie "tykvice stříkavá"
http://rostliny.nikde.cz/view.php?cisloclanku=2006012401, gdzie
"stříkat" znaczy "strzykac, pryskac", co by znowu odpowiadalo opisowi w
XVI-wiecznym zielniku, ze kiedy owoc dojrzeje, to najmniejszy dotkniecie
spowoduje, ze trzasnie i wodnosc i czarnosc z nasieniem wystrzela.
Odpowiada tez to, ze rosnie na ziemiach piasczystych. Tylko na czeskiej
stronie pisza, ze u nas (w Czechach) jest raczej rzadka, roslina
pochodzi z okolic Morza Srodziemnego, poludniowy zachod Azji. Nie wiem,
czy w Polsce ta roslina byla czesta (ale moze Syreneusz nie opisywal
tylko rosliny polskie, ale tlumaczyl tez ze slynnego "herbarza"
(zielnika) Wlocha Mattiolego (1501-1578), tak samo jak to dzielo
tlumaczyl, poprawial i uzupelnial o lokalne odmiany czeski rowiesnik
Tadeas Hajek z Hajku (1525-1600) oraz niemiecki Joachim Camerarius
(1534-1598).

Dziekuje bardzo za wlasciwy trop.

Ludek

P.S. Dla googla: ogórek leśny, ogórek ośli, ogórek niedźwiedzi, ogórek
ptasi, ogórek psi. Cucumer agrestis, wilde kukumern, cucumis Syluestris
asinina, asininus.



Jerzy Nowak napsal(a):
| Pomijam to, ze w sredniowieczu stosowali fasole, ale co to jest
| "ogorek lesny"? Google tego nie zna, [...]

| Zna.

Nie zna, tam w spisie pisza ogorek ptaszy i psi.


Czwarta pozycja to mało?
Lenisz się.

| To jest to czego szukasz:
| http://www.zielnik-syrenniusa.art.pl/Syren/Ksiega5/1474.htm

Ale na tym rysunku juz naprawde pisza, ze chodzi o ogorek ptasi, osli,
niedzwiedzi, psi, _lesny_. Jeszcze chwile googlowalem i za posrednictwem
kilku innych stron wreszcie znalazlem, ze ta roslinka po czesku nazywa
sie "tykvice stříkavá"


No widzisz jak cię podprowadzić to trafiasz w cel.
:-;

http://rostliny.nikde.cz/view.php?cisloclanku=2006012401, gdzie
"stříkat" znaczy "strzykac, pryskac", co by znowu odpowiadalo opisowi w
XVI-wiecznym zielniku, ze kiedy owoc dojrzeje, to najmniejszy dotkniecie
spowoduje, ze trzasnie i wodnosc i czarnosc z nasieniem wystrzela.
Odpowiada tez to, ze rosnie na ziemiach piasczystych. Tylko na czeskiej
stronie pisza, ze u nas (w Czechach) jest raczej rzadka, roslina
pochodzi z okolic Morza Srodziemnego, poludniowy zachod Azji. Nie wiem,
czy w Polsce ta roslina byla czesta (ale moze Syreneusz nie opisywal
tylko rosliny polskie, ale tlumaczyl tez ze slynnego "herbarza"
(zielnika) Wlocha Mattiolego (1501-1578), tak samo jak to dzielo
tlumaczyl, poprawial i uzupelnial o lokalne odmiany czeski rowiesnik
Tadeas Hajek z Hajku (1525-1600) oraz niemiecki Joachim Camerarius
(1534-1598).

Dziekuje bardzo za wlasciwy trop.


Nie ma sprawy.

P.S. Dla googla: ogórek leśny, ogórek ośli, ogórek niedźwiedzi, ogórek
ptasi, ogórek psi. Cucumer agrestis, wilde kukumern, cucumis Syluestris
asinina, asininus.


Nalezy czytać i filtrować co podaje. Niestety.
pozdr. Jerzy


Potężne tsunami sprzed 8000 lat

Włoscy naukowcy odtworzyli w komputerach straszliwe tsunami, które 8 tysięcy
lat temu spustoszyło wybrzeża Morza Śródziemnego. Katastrofa zaczęła się od
ogromnej lawiny na zboczu wulkanu Etna na Sycylii. Góra kamieni i ziemi,
którą możnaby przykryć wyspę Manhattan warstwą wyższą niż Empire State
Building, runęła do morza z prędkością ponad 300 kilometrów na godzinę.
Uderzając w dno wywołała lawinę błotną, która sunęła pod wodą setki
kilometrów.

Powstała w wyniku tych zdarzeń fala była potężniejsza niż ta, która w 2004
r. zabiła w Azji około 230 tysięcy ludzi. Miała do 40 metrów wysokości i
sunęła z prędkością 450 kilometrów na godzinę. Masy wody uderzyły w wybrzeża
Europy, Azji i Afryki. (wideo
http://www.livescience.com/php/video/player.php?video_id=AncientTsunami )

Gdyby do katastrofy doszło dzisiaj południowe Włochy zostałyby zatopione w
15 minut. Po godzinie niszczycielska fala uderzyłaby w zachodnie wybrzeża
Grecji, pół godziny poźniej w Benghazi w Libii, a po kolejnych dwóch
godzinach w gęsto zaludnione wybrzeża Izraela, Libanu i Syrii. Zniszczenia
byłyby niewyobrażalne.

Dane do stworzenia symulacji naukowcy włoskiego Narodowego Instytutu
Geologii i wulkanologii zebrali badając osady na dnie morza przemieszczone
przez prehistoryczną lawinę.

Tsunami jest prawdopodobnie rozwiązaniem zagadki, nad którą od około 20 lat
głowili się izraelscy archeolodzy. W neolitycznej wiosce Atlit-Yam natrafili
na ślady nagłej ewakuacji, m.in. wypatroszone i posortowane ryby, które
porzucono. Dotąd naukowcy, szukając powodów opuszczenia osady, nie brali pod
uwagę tsunami.

Na podstawie Yahoo/Live Science.
http://archeowiesci.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?2


Czesc Expert!

Za miesiac, o ile przezyje kuracje odwykowa po powrocie z Polski, wyjade na
doroczne wakacje do Francji gdzie mam nad Morzem Srodziemnym mala norke ze
wspanialym basenem, ktory jest prywatna moja wlasnoscia nieomal jako ze
Zabojady boja sie o tej porze sezonu w nim plywac. To taki kapitalistyczny
koncept : I ty Zebraku mozesz biegac za Milionera przez 2 tyg. w roku!
Moglbym tam siedziec co prawda i pol roku poza sezonem ale po co?

Otoz Twoje slowo, Mistrzu, jeszcze sprzed roku, stalo sie teraz cialem.
Pound Sterling, jeszcze przed rokiem bezlitosnie przez te france dolowany,
dzisiaj-zwiazany z dolarem a nie z zasyfiona teoretyczna waluta zwana euro-
jest krolem! Jeszcze niedawno bylo 1L=8.7Ff a obecnie juz okolo 1L=10.5Ff i
bedzie jeszcze lepiej. Wim Kok czy jak sie ten szef banku Europejskiego
nazywa(nb po angielsku  znaczy to tyle co chuj) nawet w najczarniejszych
snach nie przewidywal, ze zeszloroczne extrawaganckie opinie Experta sie
sprawdza a nawet bedzie jeszcze gorzej. Gdyby nasza Gronkiewicz-Waltz
zamiast bandy nierobow wziela Ciebie, Expercie, za swego doradce i rzucila
na stol swiatowej finansowej ruletki, powiedzmy, 1 miliard dolarow, grajac
na dlugoterminowym kontrakcie walutowym przeciwko euro, to by dzisiaj pewnie
Polska splacila juz swoj dlug wobec Klubow Londynskiego i Paryskiego! Ci
slynni  dwaj amerykanscy laureaci Nagrody Nobla, ktorzy nieomal rozlozyli
Long Term Capital Management Fund a za nim system swiatowy, grajac na
Konwergencji wloskiego lira to pestka w porownaniu do Ciebie!

Ach, Expercie, czasem cierpisz na ewidentna gonitwe mysli i doprowadzasz do
szewskiej pasji innych czlonkow grupy swoim upierdliwym stylem ale tym
razem, Panowie i  Panie, Czapki z glow! Hail to the Chief!

fatso


Operatorowi


Żebyśmy się dobrze zrozumieli: chodzi Ci o te Włochy na południu Europy,
taki podłużny kraj głównie zanurzony w Morzu Śródziemnym?



i dlatego my poszlismy na pierwszy odstrzal. jego zamiarem byl podboj rosji
- po to zawieral sojusze z wlochami, japonia, wegrami i rumunia. jesliby
poszedl na rosje bez neutralizacji zachodu to by mial wojne na dwa fronty.


Sojusz z Włochami miał blokować Anglię w basenie morza Śródziemnego i
nic więcej.

| Człowiek, który ma dużo chce więcej. I tu kończyłaby się nasza rola,
| jaką moglibyśmy odegrać w czasie wojny.

zwarzywszy na to jak skonczyla wiekszosc sojusznikow IIIR a raczej w jakich
okolicznosciach ich kraje byly zajmowane przez wehrmacht krzanisz.


Większość z nich skończyła marnie - nawet bardzo marnie. Nie widzę tu
krzanienia.

poza tym swoja teze opierasz na...


Na czym?

| Z tego co pamiętam, to mówili też, że zajęcie Austrii będzie końcem
| ich żądań terytorialnych. Nie mówili też nic o Pradze na przykład.
| Bez obrazy John, ale słaby argument wymyśliłeś.

to wyjasnij mi jaki cel by przyswiecal H chcacemu zabrac jakies nasze
terytoria w sytuacji gdy nasze i jego oddzialy zdobywalyby Moskwe. poza tym
ktos w innym mailu juz o tym pisal.


Nie wiem jak cel mu przyświecał, gdyż nie znam tej postaci na tyle, by
móc rozszyfrowywać co mógł mieć na myśli. Faktem jest tylko to, że każde
pakty były dla niego warte mniej niż zero, a podpisywał je dla potrzeby
jednej konkretnej chwili. Dowodzi tego Anschlus, Monachium, Compiegne i
parę mniejszych. I na tej podstawie wywodzę swoją wypowiedź. Jeżeli masz
coś co potwierdza twój pogląd rzuć na listę i się zastanowimy.

Na razie cała ta dyskusja wygląda mi na zawieszone w próżni gdybanie,
bez podparcia żadnymi danymi. Takie wyciąganie gdybanych wniosków z
gdybanych, nie do końca przemyślanych przesłanek

odpowiednia nasza polityka i moze nie byloby zadnych zadan.


A to już jest naiwność.



| Sojusz z Włochami miał blokować Anglię w basenie morza Śródziemnego i
| nic więcej.

to co robily wloskie dywizje na froncie wschodnim?


albowiem zaszczytnie bylo wspomoc H w walce z komunizmem :)



| W ogóle na dyskusja zbacza i się rozgałęzia. Ja spróbuję
| podać swoją wersję alternatywnej historii.

| Można się zastanawiać co by było zamiast Barbarossy i tylko w pewnych ramach
| czasowych. Czyli 1941-1942.
| ZSRR nie walczy przeciwko Niemcom. Czeka zbroi się, szkoli i grzecznie wysyła
| surowce.

Tu scenariusz trzeszczy. Wojna z ZSRR była nieunikniona.


Nie była nieunikniona w 41.

Stalin wiedziałby, że następny będzie on. Musiał zaatakować najpóźniej
w '42.


Toteż scenariusz na lato 42 musiałby przewidywać Barbarossę
albo kontratak.

| Co może obalić taką wersję?

| 1. ZSRR atakuje w 1941.

| Tylko niby czym? Armią z gigantycznymi brakami sprzętu w jednostkach
| i bez wyszkolenia. Jedno i drugie mogło osiągnąć jako taki poziom dopiero w 1942.

Nawet wtedy jest w stanie praktycznie zniszczyć owe 1/3 sił na granicy
i ma dalsze rezerwy ludzkie oraz surowcowe.


Dużo krótszy front niż w 1944.
Nie ma beznadziejnie ugrzęźniętych państw bałtyckich a w nich północnej grupy armii.
Nie ma dziury po Grupy Armii Środek.
Granica zostaje przygotowana do obrony.
Zawsze można spokojnie cofać się na linię Wisły a Armia Czerwona to nie
doświadczeni w boju weterani.

Do połowy 42 większość sił z Afryki i południa może wrócić do obrony Rzeszy.
Okupacją wybrzeży Morza Śródziemnego mogą się zająć Włosi.

Stalin nie zajął Persji. O dostawach zaopatrzenia z zachodu nie ma mowy.
Wobec ataku na sojusznika Japonia musi uderzać na Dalekim Wschodzie.

ZSRR może poczekać do '42 i przygotowuje atak. Wtedy jednak Hitler
reaguje i mamy powtórkę Barbarossy (może z mniejszymi sukcesami
Niemców). Dopóki ZSRR nie jest pokonane Niemcy mogą zapomnieć o desancie
na GB.


Przyjmując że wydarzenia potoczyły się zgodnie ze scenariuszem
Barbarossa 42 może nastąpić większymi siłami i z większej ilości kierunków.

Z zachodu połączonymi siłami europejskich państw faszystowskich,
z północy fińsko-niemieckimi, z południa niemieckimi + państwa satelickie.
Z Persji i Iraku ruszy wyprawa na Kaukaz i republiki środkowoazjatyckie
pod islamską flagą + niemieckie wsparcie.
Ze wschodu uderzy Japonia, zdobycie Indii nie jest im potrzebne do budowy
imperium. Wystarczy że się okopią i poczekają na powstanie ludowe.

Można by jeszcze dodać Turcję ale to już za duże spekulacje.
Na pewno państwa Osi miały by więcej przekonujących argumentów
do porzucenia przez nią neutralności.



Jest jeszcze jeden problem. Niemcy to nie Japonczycy. Niemieccy lotnicy
| nie byli szkoleni do atakowania okretow, zwlaszcza plynacych w zespolach i
| ochraniajacych sie wzajemnie ogniem plot.
Wow! Coś tu nie tak. Jeśli to prawda, to skąd te straty na Morzu Śródziemnym
Royal Navy. To chyba nieporozumienie, chyba Cię nie zrozumiałem. Poza tym
proszę pamiętać, że Luftwaffe atakowała ang. panc już w '39, co więcej były
trafienia, choćby bomby na Hood'a. Argumenty o tym, że niem. piloci nie
potrafili atakować zespołów okrętów to mijanie się z faktami.


Ale jakoś nie przegonili ich ze Śródziemnego.
Straty i owszem odosili, ale nie udało się niemcom i włochom wyeliminować
floty brytyjskiej. Poza tym, w normalnych warunkach każda flota wycofa się
po uszkodzeniu klilku ciężkich okrętów. W wypadku inwazji IMHO angole płyneli
by choćby i na wiosłach. A całkiem zatopić pancernik, to nie taka prosta
sprawa.

Jedynymi samolotami w pelni
| zdatnymi do tych atakow byly Ju-87. He-111 i inne byly zdolne do atakow
| torpedowych, ale na konwoje, a nie na grupy okretow wojennych, dla ktorych
| artylerii wielkie i nie za szybkie maszyny bylyby latwym celem.

To też chyba nie tak. Bombowce "horyzontalne" niemieckie były i działały.
Skutki ich ataków nie były aż takie słabe. Jest absolutnie pewne, że w
spotkaniu zespołu okrętów z falowymi atakami lotniczymi to właśnie samoloty
miały większe szanse na sukces. Samoloty potrafiły teoretycznie "zamęczyć"
każdą flotę, jeśli było ich wystarczająco dużo i miały dosyć czasu.


Tak, tylko, że ta flota może wcześniej zamęczyć flotę inwazyjną.
Dużo nie trzeba, wystarczy dopłynąć i rozstrzelać, a taki pancernik
to mógłby sobie i potaranować.


Miałem na myśli to, że budowaną wielkim nakładem sił i środków linię
Maginota Niemcy obeszli przez Beneluks - tyle bywają warte plany
strategiczne. Było to bezpośrednią przyczyną bezprecedensowej klęski dumnej
Francji. A przyczynę ograniczenia tej linii od strony Beneluksu znają
wszyscy - Hitler musiał turlać się ze śmiechu.


To jest raczej poziom operacyjny a nie strategiczny. Plany to jedno - ich
realizacja to dwa. Sukces Niemców w 40r. to bardziej zasługa Francuzów niż
samych Niemców. Hitler turlał by się ze śmiechu, gdyby Francuzi wyciągnęli
prawidłowe wnioski z września 39r. i je zrealizowali.

| skoro w dużym stopniu realizowany był także po jej upadku. Przypomnę, że
na
| wiosnę 1939r. w trakcie rozmów sztabowych francusko - brytyjskich
uzgodniono,
| że najważniejsze w przyszłej wojnie będzie, w pierwszej kolejności,
| zapewnienie bezpieczeństwa linii komunikacyjnych na Atlantyku i Morzu
| Śródziemnym, pokonanie Włoch i na końcu osamotnionych Niemiec. Dlatego też
w

Co w rezultacie musieli realizować osamotnieni Anglicy, póki z pomocą nie
przyszli im Amerykanie i wujaszek Stalin.


Niezupełnie. Pomoc amerykańska była zapewniona już przed wybuchem wojny (np
myśliwce Curtiss Hawk 75). Dlatego tak ważne od samego początku było
zapewnienie bezpieczeństwa na Atlantyku, Anglia walczyła samotnie, ale miała
potężne zaplecze materiałowe w postaci USA. Sam plan wojny był francusko -
angielski. Wg niego, Polska gdyby broniła się wystarczająco długo, otrzymała
by pomoc materiałową ze Stanów. Tak więc konwoje płynęły by nie do Murmańska a
do Konstancy. Alianci przygotowywali się do wojny trwającej 2-3 lata i
obejmującej obszar Afryki, Europy i Atlantyku. Dlatego uważam, że Hitler był
głupcem - nie mógł pokonać tak przygotowanych Aliantów. Obszar na którym
zamierzano toczyć walki był zbyt duży na Wojnę Błyskawiczną, a do wojny
materiałowej Niemcy nie przygotowywały się. Przegrana był tylko kwestią czasu
(noo chyba że Aliantom w pewnym momencie zabrakło by woli walki).
Wujaszek Stalin... wiesz to najlepszy dowcip jaki dziś słyszałem.


Geografia jest jaka jest  oczywista sprawa jest taka że w Europie po
prostu nie może być dużej wojny bez udziału Polski i bez przetoczenia
się przez jej terytorium.


Ciekawa koncepcja, czyli co, wojne zaczynamy nazywac "duza",
gdy dzieje sie na terenie Polski, a "mala" gdy poza jej terenem?
;-)

Ja mam chyba calkiem inna mape Europy na scianie, wojny pomiedzy
najwiekszymi krajami Europy, GB, Francja, Niemcami, Wlochami,
Hiszpania - calkowicie bez Polski sa mozliwe.
Historia wojen europejskich kurde w przypadku wielu wojen
calkowity brak Polski wykazuje...

Ale nawet pomijajac wojny "wewnatrzeuropejskie".

Tylko jeden rodzaj "duzych" wojen odbywal sie w historii z Polska
w roli glownej, byl to zmasowany najazd Azji na Europe ze wschodu.

Calkowicie jednak nieuzasadnione jest widziec jedynie w tym rodzaju
wojny, owe "duze" wojny europejskie, duze wojny toczyly sie tez i
w basenie Morza Srodziemnego.

Najazdy arabskie poprzez Hiszpanie - przykladowo.

strategiczne partnerstwo tych dwu państw w sprawie Polski jednak można
uznać za fakt


W tej chwili. W przyszlosci moze byc roznie, popatrz na przyklad
kto w tej chwili "okupuje" niemieckie Prusy Wschodnie.

Sytuacja nie jest ciekawa oczywiste jest że powinnimy szukać
sojuszników, i to możliwie silniejszych niż państwa bałtyckie ;)


Panstwa baltyckie... - tez!

Sojusz... Najlepszy sojusz to taki, gdzie grupa slabych wiaze sie
przeciw jednemu silnemu. Nie maja wtedy innej mozliwosci,
jak byc razem. Wycofaniesie z tekiego sojuszu jednego z krajow,
naraza go na duze niebezpieczenstwo.

Z kolei sojusz polegajacy na tym, ze jeden silny chroni jednego malego,
nie wiaze sie ze wspolna WAGA interesow. Sojusz taki ma ZYWOTNE
znaczenie dla przezycia "malego", a marginalne znaczenie dla
przezycia "duzego". Wystepuje wiec dysproporcia w zakresie
wagi tego sojuszu, ktora latwo moze sie skonczyc formalnym
lub nieformalnym zerwaniem sojuszu przez "duzego".
Na przyklad w zamian za profity w innej czesci globusa.

możliwie silniejszych niż państwa bałtyckie


Panstwa baltyckie beda sie rozwijac. Wiecznie slabymi nie beda.
Wojna najprawdopodobniej nie wybuchnie juz jutro.
Taki sojusz ma sensowne perspektywy.

Michal


Tyle, że chcąc pokazać fige pokazałeś. Udowodnili ci nierealność oceny
skutków tego ataku, więc to zostawię. Skupię się na innym elemencie :
wykrycie sprawców. Przy takiej akcji jest tak wiele wątków, że jej prawdziwy
twórca po porstu _zawsze_ zostanie wykryty. Zaczynajać od armatora, stocznię
która zrobiłą statki, aż po port załadunkowy etc.


Tylko ze yacht mozna zaladowac i wyladowac na pelnym morzu.
Pod tym linkiem jest zdjecie ze strony komercyjnej firmy ktora sie tym
zajmuje.
http://www.sevenstar.nl/english/index.html?1
Kazdy statek z dzwigiem moglby cos podobnego zrobic.

Zaloga statku wiedziala by tylko tyle ze gdzies na Morzu Srodziemnym
zaladowali yacht, a potem wyladowali go gdzies u wybrzezy USA.  O ludziach
na yachcie nie wiedzieli by nic.  Kapitan znalby twarz jakiegos anonimowego
Araba ktory mu dal milion dolarow na zalatwienie sprawy.  

Sam yacht by zostal oczywiscie rozlozony na pojedyncze atomy po wybuchu
(razem z zaloga kamikaze), wiec nie byloby zadnej mozliwosci dowiedziec
sie co to byl za yacht, kto go kupil itd.

Teren Iraku jest pod
ciagła obserwacją satelitarną.


Jakich filmow sie naogladales?  Jesli jest taka wspaniala obserwacja, to
dlaczego Irak jest w stanie bez wiekszego problemu lamac embargo, eksportowac
ciezarowkami duza ilosc ropy itd.  

Embargo sprawilo ze Irakijczycy zorganizowali prezny przemyt ktory pozwala
in czesciowo omijac blokade.  Wlasnie take organizacje przemytnicze (czesto
powiazane z Irackim wywiadem) mogly by zoranizowac zakup yachtow i przemyt
bomb do jednego z portow Morza Srodziemnego.

Przykladem sprawnosci organizacji przemytniczych jest na przyklad to
ze co jakis czas u wybrzezy Wloch pojawia sie statek z kilku setkami
uchodzcow z Iraku.  Jezeli da sie tak latwo przemycic tysiac ludzi, to jaki
bylby problem z paroma bombami?

Gdyby to Irak stał za takim uderzeniem
[zresztą, nie tylko Irak. _Każde_ _państwo_ lub podmiot o osobowości
prawnej], to _zawsze_ można byłoby go wykryć.


Po przeczytaniu powyzszego, jestes dalej pewny ze "zawsze"?

Na razie,

batman


moon ano wiem A wiesz jak jest cieplo nad morzem adriatyckim czy srodziemnym? Jak bylem w tym roku we Wloszech to mialem ciekawa sytuacje ogolnie zawsze lubilem spacery brzegiem morza Ale u nas takich rzeczy sie nie spotyka



Flaga Respubliki

Miasto na wyspie zostało założone w 452 roku przez uciekinierów przed barbarzyńskim plemieniem Hunów. Choć później znalazło się w strefie wpływów Bizancjum, zdołało uzyskać niezależność. Wenecja była państwem-miastem, na wzór greckich polis, jej ustrojem była republika. Głową państwa był doża Wenecji (doge - książę), teoretycznie nieusuwalny, wybierany w wyborach przez miejską arystokrację, sprawujący funkcję dożywotnio, jednak w praktyce często zmuszany do ustąpienia.

Zainteresowania polityczne Republiki Weneckiej koncentrowały się wokół wschodniej części Morza Śródziemnego. Wenecja kontrolowała wybrzeża Adriatyku, Wyspy Egejskie, Kretę, Cypr, Korfu i inne wyspy.

Państwo było wielonarodowościowe: Włosi, Grecy, Słowianie, wielokulturowe jak i wieloreligijne. Bliskość Rzymu wymuszała posłuszeństwo wobec papieży, ale w Wenecji panowała wolność religijna (choć np. właśnie w Wenecji został aresztowany Giordano Bruno). Szczyt konfliktu z papiestwem przypadł za pontyfikatu Juliusza II: 27 kwietnia 1509 r. Juliusz II zorganizował przeciwko Wenecji Ligę w Cambrai.

Liga w Cambrai - sojusz przeciwko Republice Weneckiej, zawarty w 1508 r. we francuskim mieście Cambrai pomiędzy papieżem Juliuszem II, cesarzem Maksymilianem I, królem Francji Ludwikiem XII oraz władcą Hiszpanii, Ferdynandem Katolickim i władcami drobnych państw włoskich.
Liga powstała z inicjatywy Juliusza II, który szczerze nienawidził Wenecji. W bitwie pod Agnadello 14 maja 1509 r. Wenecjanie ponieśli klęskę, ale zdołali zneutralizować Ligę zawierając separatystyczne pokoje ze wszystkimi jej członkami.

Wenecja walczyła głównie przeciw muzułmańskim Turkom, prowadząc handel ze Wschodem. W XIII wieku Marco Polo dotarł do Chin. Wenecja zazdrośnie strzegła swojego monopolu na handel jedwabiem i przyprawami. Jednak w XV wieku Vasco da Gama dotarł do Indii, otwierając nową, dłuższą, ale i bezpieczniejszą drogę do tego półwyspu. W 1508 roku Portugalczycy rozpoczęli walkę z arabskimi kupcami, chcąc wyprzeć ich z Indii. Wenecja wsparła kalifa Aleksandrii w budowie floty; ta jednak została pokonana w bitwie morskiej niedaleko Diu (wojskami portugalskimi dowodził Alfonso de Albuquerque). Znaczenie Wenecji zaczęło słabnąć, choć do końca pozostała miastem łączącym Wschód z Zachodem, miastem sztuki i architektury.

Wikipedia



Herb Wenecji

Witam Wilków Morskich (z Osiedla Morskiego i nie tylko)!!

W dniach 4-7 sierpnia w Szczecinie gościć będą największe żaglowce świata!!!

W malowniczej scenerii Wałów Chrobrego oraz majestacie jednego z najpiękniejszych zamków w Polsce - Zamku Książąt Pomorskich, odbędzie się finał regat światowych największych jednostek napędzanych siłami natury! Jest to jedna z najciekawszych imprez roku na świecie, drugi z finałów regat odbywa się na Morzu Śródziemnym.
W ramach programu m.in. możliwość zwiedzania jednostek, liczne imprezy towarzyszące, koncerty, pokazy sztucznych ognii i inne atrakcje, tak dla najmłodszych jak i dorosłych. Wszystkich chętnych do obejrzenia pogromców żywiołów serdecznie zapraszamy do Szczecina !!!

Więcej szczegółów na: www.szczecin2007.pl

Trasa regat The Tall Ships' Races 2007 Baltic
Arhus, Dania -> Kotka, Finlandia -> Sztokholm, Szwecja -> Szczecin, Polska
Trasa regat The Tall Ships' Races 2007 Mediterranea
Alicante, Hiszpania -> Barcelona, Hiszpania -> Toulon, Francja -> Genua, Włochy
http://www.sailtrainingin...e.asp?partid=96

Dla zainteresowanych przyjazdem: przewidywane są spore utrudnienia w ruchu miejskim w dniach imprezy. Ciekawie przedstawia się dojazd koleją. Dworzec Główny oddalony jest zaledwie o 20 min piechotą od miejsca imprezy. Po wyjściu z dworca po stronie Odry, należy kierować się bulwarem w lewo. Rozkłady jazdy na http://rozklad.pkp.pl/bin/query.exe/pn?

Ciekawe linki:
www.szczecin2007.pl
http://commons.wikimedia....ecin?uselang=pl
http://www.niezwykly.szczecin.pl/galeria01.html
www.zamek-szczecin.pl
http://www.zaglowce.ow.pl
http://www.zaglowce.ow.pl/ciekawostki/index.php
http://pl.wikipedia.org/w...Miasto_Szczecin

!!! ZAPRASZAMY !!!

P.S. miejsce zamieszkania zobowiązuje

[ Dodano: Sob 08 Wrz, 07 16:29 ]

A jakie jeszcze kraje polecacie do wypoczynku w rozsądnej cenie (żeby mi ktoś nie napisał że Hawaje albo Bahamy bo na nie raczej kasy brak :) ). Jak jest na takich koloniach ? Opiekunowie bardzo utrudniają życie ? Są jakieś ograniczenia że o tej i o tej godzinie trzeba już być w pokojach itp, jeśli tak to czy są one egzekwowane ?


włochy bo są blisko, więc dojazd nie jest drogi. chorwacja też stosunkowo blisko. ale na miejscu już wydasz troche kasy, więc to zależy od tego jak bardzo rozrzutny jesteś. i wszystko zależy od tego co masz wliczone w cene - dla mnie to oczywiste, ale skoro jedziesz pierwszy raz to może nie wiesz

czy posiłki są serwowane, czy to szwedzki stół, czy mieszkasz w domkach czy w ****hotelu, jak daleko od plazy i centrum (czasami i 2km) czy są wycieczki, czy zwiedzacie cokolwiek, za co musisz dopłacić, czy napoje do obiadu/kolacji są w cenie

jak jest na takich obozach...właśnie Ci tłumaczę, że to zależy od tego kto zajmuje się grupą, nie ma 1 sztywnego regulaminu. są takie wyjazdy gdzie o 23 ma być cisza i babki są maksymalnie wkurzające, a są takie obozy gdzie z kadrą się pija wino a z wychowawcą idzie do łóżka. jak będzie w Twoim wypadku przekonasz się dopiero na miejscu, jedyne co możesz zrobić to szukać biur z młodą kadrą, bo jeśli pilnują Cię 20latkowie a nie 40letnie babki to wiadomo że masz więcej luzu

---

mi się Bułgaria zawsze kojazy z syfem, złodziejami ( akurat tam nie jest bezpiecznie, chociaz nigdy mnie tam nie okradli ), minimalistami, bydłem, i żebrakami na kazdym kroku.


to że Ty masz traumę, bo napadło Cię stado bułgarów to nie znaczy że masz komuś psuć wyjazd. ja byłam w złotych piaskach i bardzo miło wspominam tamten wyjazd - pizza za 2 zł, niezłe dyskoteki, mało ludzi na plażach, dobre owoce, czasem nawet polskie jedzenie w sklepach, pogoda lepsza niż wtedy była nad morzem śródziemnym. a mieszkańcy bardzo pozytywnie nastawieni do wszystkich turystów, a nie tylko niemców czy anglików którzy im zostawią napiwki...

Trastámara - Królestwo Neapolu- Ewgeni*
Uzasadnienie: bo ma ciekawe położenie, o. Zamierzam się umocnić, izolować Włochy od wpływów francuskich i habsburskich, szaleć po Morzu Śródziemnym na stateczkach.
*zapewne zarejestruję się jako Szmer

Propozycja dobra, trzeba z nią uderzyć do admina

Wracając do tematu - warto spojrzeć na polityczne czynniki. Oto mamy Cesarstwo Wschodniorzymskie, zwane od pierwotnej nazwy Konstantynopola - Bizancjum. Państwo chrześcijańskie. W granicach tego państwa leży cała Palestyna - a więc także i miejsca najświętsze dla każdego chrześcijanina. Lecz ze wschodu przyszli Arabowie. Tak jak wcześniej pogański Rzym, tak teraz wyznawcy religii Mahometa siłą rozszerzają granice swego państwa. Bizancjum jest zbyt słabe, żeby się bronić. I tak, Arabowie zagarniają po kolei prowincje Cesarstwa Wschodniorzymskiego:
634r.-640r. – Syria po Antiochię Syryjską,
640r.-645r. – Egipt i Trypolitania,
649r. – Cypr
654r. – Armenia
655r. – Rodos
659r. – południowo-wschodnią część Azji Mniejszej po Tars
760r. – Sardynia
798r. – Baleary
823r. – Kreta
Sam Konstantynopol był oblegany w latach 717-718, jednak oparł się muzułmańskiej ekspansji. Natomiast na drugim końcu Europy Arabowie docierają aż do Półwyspu Iberyjskiego, gdzie zostają zatrzymani przez Karola Młota pod Poitiers w 732r. Muzułmanie ciągle zagrażają Chrześcijańskiej Europie. Europie, która nie chce żyć pod jarzmem wschodnich sułtanów ani przymusowo porzucać swojej religii na rzecz wiary Mahometa. A Bizancjum coraz bardziej słabnie. Arabowie kontrolują wyspy we wschodniej części Morza Śródziemnego. Coraz śmielej poczynają sobie w Europie kontynentalnej, gdzie pewne zagony docierają poprzez Bałkany aż do północnych Włoch. Jest niemal pewne, że muzułmanie chcą sięgnąć po całą Europę.

Poprzez arabskie panowanie na Bliskim Wschodzie znacznie utrudnione staje się pielgrzymowanie do takich miejsc, jak grób Pański. Najświętsza ziemia chrześcijan pod panowaniem muzułmańskim... Czy wyobraża sobie ktoś dzisiaj, co by było, gdyby Mekka była na terenie państwa chrześcijańskiego?

Choć nie udało się na stałe odbić Ziemi Świętej z rąk Arabskich, to jednak ich siła oraz ambicje względem Europy na jakiś czas zostały osłabione. Krucjaty umożliwiły zjednoczenie się całej Europy do walki przeciwko wspólnemu zagrożeniu.

Martwi mnie więc porównywanie "świętej wojny" muzułmanów do krucjat, których wartość ciężko jest przecenić.

Cholera, tak prawdziwie to marzą mi się biedne kraje - wcześniej wspomniane Chiny, Meksyk, Północna Afryka ... ale jak pomyślę o takich Włochach, ciepłym wietrzyku, o promieniach słonecznych, winnicach, brukowanych uliczkach i morzu Śródziemnym, to aż mnie ciarki przechodzą

Niemcy jako jedyni mieli w 1939 n.e. siły zbrojne cakowicie nowoczesne.


No tutaj bym polemizował - fakt, Niemcy mieli nowoczesny pomysł na wojnę i dobrze go wykorzystali koncentrując odpowiedni sprzęt w dywizjach i korpusach pancernych, ale ogólnie rzecz biorąc, ich armii daleko było do nowoczesności. Spójrzmy chociażby na logistykę...

Co do Włochów...
Nie zgodzę się z twierdzeniem, że to sprzęt ponosił główną winę za ich klęski:
1. Porównajcie stosunek sił na Morzu Śródziemnym - zarówno jeśli chodzi o marynarkę, jak i lotnictwo morskie - nie dosyć, że makaroniarze mieli zdecydowaną przewagę ilościową, to jakościowo conajmniej dorównywali, jeśli nie przewyższali brytyjczyków (to zabrzmiało, jak by Warspite i Swordfish były wunderwaffe )
2. Latem 1940 roku ilościowa przewaga Włochów w Libii była miażdżąca, a i jakościowo brytyjczycy nie dysponowali jakimiś cudami. Fakt, obszar działań był dosyć trudny, ale brytyjczycy cierpieli na te same problemy, a nie tylko powstrzymali włochów, ale jeszcze przeszli do kontrofensywy, która zakończyła się jak wiemy wzięciem Tobruku. Chyba nie chcecie mi wmówić, że 30 000 Angoli zatrzymalo i dokopalo 150 000 Wlochów, bo ci nie mieli tak wyrafinowanych narzędzi pola walki jak Matylda czy Gloster Gladiator.
3. Pomijając już walki z brytyjczykami, czy bohaterską walkę na froncie wschodnim (gdzie wszyscy walczyli dzielnie, bo nie mieli wyboru, a raczej mieli, ale był to nieciekawy wybór ) to nie przypominam sobie też, aby Armia Cesarstwa Etiopii lub też Grecja miały na stanie militarne cudeńka. Ok, Włosi też szału nie mieli, ale z pewnością przewaga była po ich stronie, a zresztą... przez II wojną światową wszystkie armie jakoś walczyły i osiągały swoje cele bez tanków i samolotów, więc to nie jest żadne usprawiedliwienie.

W czym więc leżał problem? W organizacji, priorytetach czy motywacji?

PS. i na zakończenie cytat z Anthonego Edena po operacji Compass: ""Never has so much been surrendered by so many to so few."

EDIT: Nienawidzę mojego laptopa za tę klawiaturę. Błąd na błędzie

Ja stawiam na południowe Włochy

Niezłe. Pewnie gdzieś nad Morzem Śródziemnym.

Dla tych co narzekają, że dziś jest zimno

+10 °C
Mieszkańcy helsińskich bloków wyłączają ogrzewanie.
Lapończycy hodują kwiatki.

+5°C
Lapończycy opalają się jak tylko słońce ukaże się nad horyzontem.

+2°C
Włoskich samochodów nie można odpalić.

0°C
Zamarza destylowana woda.

-1°C
Oddech zaczyna być widzialny.
Już czas zaplanować wczasy nad Morzem Śródziemnym.
Lapończycy jedzą lody i popijają zimne piwo.

-4°C
Kot stara się wgramolić do twojej pościeli.

-10°C
Już czas zaplanować wczasy w Afryce.
Lapończycy idą się kąpać.

-12°C
Jest zbyt wielki mróz, by padał śnieg.

-15°C
Amerykańskich samochodów nie można odpalić.

-18°C
Helsińscy lokatorzy włączają ogrzewanie.

-20°C
Oddech zaczyna być słyszalny.

-22°C
Francuskich samochodów nie można odpalić.
Jest zbyt wielki mróz, by jeździć na łyżwach.

-23°C
Politycy użalają się nad biednymi bezdomnymi.

-24°C
Niemieckich samochodów nie można odpalić.

-26°C
Każdy oddech można wykorzystać jako materiał do budowy igloo.

-29°C
Kot próbuje wgramolić się pod twoją pidżamę.

-30°C
Żadnego normalnego samochodu nie można już odpalić.
Lapończyk zaklnie, poskacze po oponach i odpali swojego gruchota.

-31°C
Jest zbyt wielki mróz na całowanie - wargi przymarzają do siebie.
Lapońskie drużyny piłkarskie zaczynają trenować na lato.

-35°C
Już czas zaplanować dwutygodniową gorącą kąpiel.
Lapończycy odgarniają śnieg z dachów.

-39°C
Zamarza rtęć.
Jest zbyt wielki mróz, by można było myśleć.
Lapończycy zapinają górne guziki u koszuli.

-40°C
Samochód marzy o twoim łóżku.
Lapończyk zakłada sweter.

-44°C
Mój fiński kolega zastanawia się, czy nie przymknąć okna w biurze.

-45°C
Lapończycy zamykają okienko w łazience.

-50°C
Foki opuszczają Grenlandię.
Lapończycy wymieniają rękawice z palcami na "łapki".

-70°C
Niedźwiedzie polarne opuszczają Biegun Północny.
Uniwersytet w Rovaniemi (Laponia) organizuje biegi przełajowe.

-75°C
Lapończycy naciągają sobie na uszy beret.

-120°C
Zamarza alkohol.
Lapończyk jest wkurzony...

-268°C
Skrapla się hel.

-273,15°C
Absolutne zero. Ustaje ruch cząstek elementarnych.
Lapończyk, ssąc kawałek lodu, przyznaje: "No, mamy troszkę większą zimę".

Ale ważne będzie także nastawienie Habsburga, bo nie dość, że ma on flotę w basenie Morza Śródziemnego, to zajmuje południową część włoskiego buta więc ma conieco do powiedzenia w tej kwestii.


na pewno spore części Nowej Zelandii, południowej Australii, w ogóle
cała umiarkowana część półkuku południowej jest tutaj preferowana, no
może na granicy umiarkowanej i subtropikalnej,


W Nowej Zelandii ja bylem i zapewniam Ciebie ze zima sie ogrzewa
mieszkania, kominek albo elektryczna farelka, moze nie pada snieg w
miastach takich jak Dunedin, Christchurch (Wyspa poludniowa) albo
Wellington i Auckland (Wyspa Północna), ale wieje okropnie od morza, porywy
wiatru sa tak potezne caly rok ze trudno sie poruszac - szczegolnie
Wellington, a jak wiatr wieje to moze byc nawet +15 i tak wychlodzi Ci
sciany w budynku, poza tym Nowa Zelandia ma zroznicowany klimat pod
wzgledem wysp - poludniowa jest chlodniejsza od polnocnej, dopiero cieplo
caly rok (teoretycznie) zaczyna byc w Auckland i dalej... tam jeden minus -
deszcze jak w Szkocji, po prostu nagle pomimo slonecznego poranku robi sie
raptownie pochmurno cisnienie spada na łeb i na szyje i leje... taka
sytuacja potrafi byc 10 razy dziennie... to klimat wyspiarski i ja
osobiscie nie lubie. Najkorzystniejsze miasta kliamtyczne na Nowej
Zwelandii to przede wszystkim Nelson, caly rok sloneczna zatoka z cieplym
morzem, a potem Dunedin i Christchurch mimo, iz polozone sa one na Wyspie
Poludniowej, problemem jednak w tych ostatnich sa okropne wiatry wiejace od
strony morza, a zima chlodna pora deszczowa, czasem nawet deszcz ze
sniegiem, taki powiedzmy wloski klimat przeplatany ze szkocka pogoda.

Falklandy leżą
na tej samej szerokości geograficznej co polska i śnieg może tam spaść
każdego dnia w roku...


A to zapewne za sprawa zimnych pradow morskich

wyspa św. Helena (tam gdzie Napoleon był) ma
przez cały rok widełki ustawione na 20-30 st.C.,


Lepszym wyborem bedzie Tristan Da Cunha... mimo ze to totalne odludzie,
zyje tam co prawda spolecznosc okolo 300 osob, to jednak jest to najlepsze
klimatyczne miejsce na swiecie... zima masz + 18 latem + 26, lagodny morski
klimat, darmowa wulkaniczna energia itp. Spolecznosc jednego osiedla na
wyspie - Endyburga - zyje sobie calkiem ok, maja tam wszystko co osiagnieto
w cywilizacji... ale jest to miejsce samotne, kilka razy w roku odwiedzane
przez 4 statki... chyba ze ktos szuka takiej "klimatycznej" izolacji, np.
ja :)

Druga swietna klimatyczna wyspa jest Nowy Amsterdam, polozona na tej samej
szerokosci geograficznej co Tristan, ale znowu to odludzie... mieszka tam
moze ze 30 osob w jakiejs stacji badawczej finansowanej przez rzad
francuski.

Blizej Europy to jest taka wyspa nalezaca do Hebrydow Zewnetrznych, ale
wysunieta daleko na zachod, nazywa sie Sw. Kilda, mala ta wysepka ma stala
roczna temp. +18

Azory, beda lepszym wyborem niz Wyspy Kanaryjskie. Ze wzgledu na lagodne
wiatry w tym rejonie. A na morzu Srodziemnym jest taka wyspa nalezaca do
Wloch - nazywa sie Pantelaria, caly rok cieplo - tak samo cieplo.

Podobno na Borholmie jest duzo lagodniejszy klimat niz w calej Polsce....
Niemiecki Helgoland ma jeszcze ciekawsze warunki... :)



| i dlatego my poszlismy na pierwszy odstrzal. jego zamiarem byl pod-
| boj rosji - po to zawieral sojusze z wlochami, japonia, wegrami i
| rumunia. jesliby poszedl na rosje bez neutralizacji zachodu to by
| mial wojne na dwa fronty.

Sojusz z Włochami miał blokować Anglię w basenie morza Śródziemnego i
nic więcej.


to co robily wloskie dywizje na froncie wschodnim?

| Człowiek, który ma dużo chce więcej. I tu kończyłaby się nasza
| rola, jaką moglibyśmy odegrać w czasie wojny.

| zwarzywszy na to jak skonczyla wiekszosc sojusznikow IIIR a raczej
| w jakich okolicznosciach ich kraje byly zajmowane przez wehrmacht
| krzanisz.

Większość z nich skończyła marnie - nawet bardzo marnie. Nie widzę tu
krzanienia.


czyli? jak marnie? 6.000.000 ofiar i kompletna degrengolada gospodarki?

| poza tym swoja teze opierasz na...

Na czym?


no wlasnie - na czym opierasz swoje tezy? mi zarzucasz gdybanie a sam?

| Z tego co pamiętam, to mówili też, że zajęcie Austrii będzie koń-
| cem ich żądań terytorialnych. Nie mówili też nic o Pradze na
| przykład. Bez obrazy John, ale słaby argument wymyśliłeś.

| to wyjasnij mi jaki cel by przyswiecal H chcacemu zabrac jakies
| nasze terytoria w sytuacji gdy nasze i jego oddzialy zdobywalyby
| Moskwe. poza tym ktos w innym mailu juz o tym pisal.

Nie wiem jak cel mu przyświecał, gdyż nie znam tej postaci na tyle,
by móc rozszyfrowywać co mógł mieć na myśli. Faktem jest tylko to,
że każde pakty były dla niego warte mniej niż zero,


doprawdy? te z wlochami, japonczykami, rumunami, wegrami itd tez?

a podpisywał je dla potrzeby jednej konkretnej chwili. Dowodzi tego
Anschlus, Monachium, Compiegne i parę mniejszych. I na tej podstawie
wywodzę swoją wypowiedź. Jeżeli masz coś co potwierdza twój pogląd
rzuć na listę i się zastanowimy.

Na razie cała ta dyskusja wygląda mi na zawieszone w próżni gdybanie,
bez podparcia żadnymi danymi. Takie wyciąganie gdybanych wniosków z
gdybanych, nie do końca przemyślanych przesłanek


wiesz - nie widze sensu nic wysylac na liste. bo raczysz calkowicie
pomijac, ze dotrzymal szeregu innych ktorych dotrzymanie bylo malo rentowne
i nie mialo zadnego znaczenia militarnego czy politycznego. chocby
wyciaganie Mussoliniego. i przypominam jeszcze raz - H nie zdradzil swoich
sojusznikow. to oni go zdradzili. to jest prosty fakt ktoremu nie sposob
zaprzeczyc.

| odpowiednia nasza polityka i moze nie byloby zadnych zadan.

A to już jest naiwność.


jesli juz to porownywalna z twoimi tezami, ze robilby cos wbrew wlasnemu
interesowi. piszesz, ze cala dyskusja to gdybanie. jezeli ty piszesz, ze H
wejdzie z nami w sojusz w zasadzie tylko po to by nas skadlubkowac to
faktycznie - to jest gdybanie. w dodatku bezsensowne bo jednoczesnie
piszesz, ze 'podpisywał je dla potrzeby jednej konkretnej chwili' - to
swiadczy o pragmatyzmie a nie ideowym zaslepieniu ktore jest ciagle
sugerowane.

rAFII


--

'prawda - aktualnie obowiazujaca i powszechnie uznawana wersja
 rzeczywistosci.'


Witam !

Hi !!!!!!!!!!!

Ja pewności też nie mam, bo moja książka jest mało wiarygodna, ale pisze w
niej tak: "Giuseppe Garibaldi był jednym z pięciu krążowników lekkich typu
Condottieri, zbudowanych do zwalczania potężnych ówcześnie niszczycieli
francuskich". Kawałek dalej piszą, że po wojnie był to jedyny okręt
nawodny
który przystosowano do przenoszenia... pocisków Polaris !!!! Nigdy go nie
uzbrojono, ale ponoć miał wszystko co potrzeba. Nigdy o tym nie słyszałem.
Natomiast Montecuccoli to ponoć nazwa typu...


  Nazwa "Condottieri" odnosi sie do grupy typow, podobnie jak brytyjskie
"Towns", "Colony", czy "County". Generalnie wloskie krazowniki lekkie
poczatkowo nie mialy prawie w ogole pancerza, ale byly za to b. szybkie -

wyciagal 42 w. (w rzeczywistosci pewnie mniej, ale i tak byl szybki).
Kolejne typy byly coraz wolniejsze i lepiej opancerzone. Byla to tendencja
typowa dla tego miejsca na swiecie, bo np. Francuzi poczatkowo budowali
podobne okrety (np. typ Dgugay-Trouin), a potem wielkie niszczyciele z
dzialami 138 mm, a wkoncu w latach 30-tych b. udane krazowniki typu Georges
Leygues. Na Morzu Srodziemnym nie potrzeba bylo krazownikow do samodzielnych
dzialan przeciw liniom komunikacyjnym, duze niszczyciele tez sobie radzily z
tym niezle. Krazowniki byly natomiast potrzebne bardziej do wsparcia floty
liniowej i dzialania w ramach roznych zespolow floty.

| Matapan :??

| No wlasnie... mieli takie ladne, fajne i swietnie opancerzone krazowniki
| typu Zara - to trzy daly tylka... :-((
| Nawet Amerykanie pod Kolobangara nie mieli tylu zatopionych..


  1. Kolombangara ? Chodzilo chyba o Tassafaronge albo Savo...
  2. Te trzy krazowniki - bardzo udane, swietnie opancerzone jednostki,
totalne przecwienstwo wiekszosci innych krazownikow "waszyngtonskich",
nazywanych "blaszankami" lub "okretami-puszkami"; wplynely prosto pod lufy
brytyjskich pancernikow i zostaly rozstrzelane pociskami 381 mm z malej
odleglosci (Brytyjczycy mieli wszak radar...). Nie bylo na swiecie
pancernika (o krazownikach nawet nie wspominajac), ktorego konstruktorowi w
najgorszym koszmarze przysniloby sie cos takiego. W takiej sytuacji nawet
Yamato mial by niezla zachwostke (tych OL-i bylo chyba ze 4, kazdy mial 8
luf 15-calowych).

| Aha, a jeszcze Wlosi mieli dosc ciekawe te Bardzo Lekkie Krazowniki
| "Capitani Romani"
| (...uzbrojone jak francuskie niszczyciele "Volta" ;-))

Ano całkiem fajne, ciekawe, że okręty o tak podobnych do wielkich
niszczycieli parametrach zakwalifikowano do krążowników.


  Byly one dokladnie odpowiednikami francuskich Counter-Torpilleurs z
dzialami 138 mm i wlasnie z nimi przede wszystkim mialy walczyc. Poczatkowo
(w latach 20-tych) role te mialy pelnic wlasnie lekkie krazowniki z dzialami
152 mm pierwszych dwoch typow (wspomniane 4 typu Bartolomeo... i 2
nastepne), prawie bez pancerza a za to z duza predkoscia. Potem, poniewaz
Francuzi budowali coraz wiecej tych niszczycieli-gigantow, Wlosi doszli do
wniosku, ze ten interes bylby zbyt drogi i zaczeli budowac mniejsze
jednostki, nazwane krazownikami tylko z przyczyn propagandowych (z innej
beczki - dywizjon rozpoznawczy w lotnictwie wloskim liczyl 3 samoloty - oni
mieli po prostu talent do takich eufemizmow).

Czy oni nie

zbudowali jeszcze innych, bardzo podobnych typów okrętów ??


  Budowali, ale nie skonczyli. Typ Etna - przejete przez Regia Marina
budowane dla Syjamu krazowniki plot. (tez z dzialami 135 mm, tyle ze
przystosowanymi do ognia plot.). Co do wspomnianych "Capitani Romani", to
ukonczyli ich tylko 2 albo 3.
  Pozdrowienia

Maciej Stanislaw Orzeszko