Wyniki wyszukiwania dla zapytania: Własności promieniowania gamma


Sznowni grupowicze, trafiwszy na wytryski radosnego humoru waszego
tez w pierwszej chwili o malo nie spadlem z krzesla, ale cos
mnie tknelo i zastanowilem sie chwile nad _chyba najblizsza
liczba 255_ . Mam w zwiazku z tym zagwozdke :

Moze rzeczywiscie swiatlo sloneczne leci jakos inaczej niz zwykle swiatlo???


Czy to ,,podpucha'' to pytanie? Bo jak nie, to kazde swiatlo, jak kazda fala
elektromagnetyczna ma taka sama nature. Co wiecej - swiatlo moze sobie spokojnie
istniec w pustej przestrzeni bez jego zrodla (np. swiatlo gwiazd - skad wiemy,
ze to, co widzimy jako gwiazde nie jest juz supernowa? Przyczyna (gwiazda) juz
ustala, skutek trwa...). Czyli wlasnosci ,,globalne'' - takie, jak predkosc, czy
ugionanie sie w polu grawitacyjnym czarnych dziur fali elektromagnetycznej nie
zaleza od jej zrodla. Zapewniam, ze swiatlo sloneczne to najzwyklejsza fala
elektromagnetyczna i podlega tym samym prawom, co swiatlo z twojej latarki,
promieniowanie gamma pod sarkofagiem w Czarnobylu i fale radiowe z anteny Twojej
komorki. Roznice jakiekolwiek moga byc w czestotliwosci fali, ale w przestrzenie
kosmicznej wszystkie fale elektromagnetyczne rozchodza sie z predkoscia ,,c''. A
porownywanie predkosci (wymiar: m/s) czasu (wymiar: s) jest jak dodawanie
burakow do sliwek. Juz w szkole podstawowej w trzeciej klasie, jak nie wczesniej
oduczali mnie takiego bledu... Wiec co ma predkosc do czasu? A jak ma - to juz
trzeba znac definicje predkosci i droge, po ktorej ruch sie odbywa... A pytanie
tak naprawde brzmialo: w jakim czasie swiatlo przebywa odleglosc 1 j.a.?
Pzdr,
Piotr <POKRECStruski.






zniszczyli nie miała żadnego.


To na kiego te komisje byly , rozumiem ze komisja powinna odbierac jakis
stan przejmowanych obiektow i o takich slyszalem.Po decyzji ze obiekty te
nie zostana w gestii Rosjan , opcja ta byla tez rozpatrywana, zaczela sie
grabiez calkowita z wyrywaniem trelinki nawet .Zaczeli tak dzialac gdy
dotarlo ze to nie bedzie ich wlasnosc.
ć. Choćby o tym że trzeba wykonać pomiary porównawcze w okolicy
żeby wiedzieć jaki jest poziom promieniowania tła (związanego np. z
budową geologiczną). Dopasowanie ewentualnego stwierdzonego
promieniowania do przyczyny też wymaga sporej wiedzy.


To wszystko jest opisane dokladnie w instrukcji , a instrukcje rosyjskie sa
bardzo dokladne i bardzo duze i jest tam wszystko , z pomiarami tla
geologicznego z rodzajami promieniowania ,alfa, beta, gamma.Bylo tego na
straganach od groma, ten moj ma mozliwosc podlaczenia do kompa i nawet
podane nazwe programu , a kosztowalo rownowartosc 1/2 litra
pozdr
juras

Warto też jeszcze się doedukować w następujacym względzie: jeśli naświetla sie powolnymi neutronami (takich pełno w reaktorze jądrowym) jakiś obiekt to potem ten obiekt (po usunięciu źródła neutronów) może promieniować. Tej własności nie mają natomiast promienie rentgenowskie ani gamma.

Witam mam straszny problem z rozwiązaniem 4 zadań, bardzo prosiłabym o pomoc w
ich rozwiązaniu:/ byłabym bardzo wdzięczna. Zadania te pochodzą ze zbiorku S.
Ćwioka i spółki "zbiór zadań z fizyki dla klasy III i IV liceum
ogólnokształcącego i technikum" zadania te są mi koniecznie potrzebne na
przyszłą środę 15 czerwca, do godzin wieczornych:/ BŁAGAM O POMOC!
P.S. podaję również odpowiedzi do tych zadań, które sa dostępne na końcu w
zbiorku:

KWANTOWE WŁASNOŚCI ŚWIATŁA. ZJAWISKO FOTOELEKTRYCZNE

8.2 Za pomocą betatronu (indukcyjnego akceleratora elektronów) otrzymuje się fotony promieniowania gamma; o energii E= 50 MeV. Jaka jest długość fali tych promieni?
ODP: gamma= 2,48 * 10-14m (lambda=2,48 razy 10 do potęgi -14)

8.4 Ile razy energia fotonu światła fioletowego (lambda;= 40*10-8 m lambda=40 razy 10 do potęgi - jest większa od średniej energii kinetycznej ruchu ostępowego cząsteczki tlenu w temperaturze pokojowej (t= 20°C)?
ODP: około 82 razy

8.17 Na powierzchnię niklu pada promieniowanie monochromatyczne o długości fali
lambda=100*10-9 m(100 razy 10 do potęgi -9). Długofalowa granica zjawiska fotoelektrycznego dla niklu wynosi
lambda g=248*10-9m(248 razy 10 do pot. -9). Znaleźć energię padających fotonów Ef, pracę wyjścia W oraz maksymalną energię kinetyczną elektronów Emax i ich prędkość vmax.
ODP: Ef= 12,4 eV, W= 5eV, Emax= 7,4 eV, vmax= 5,1*10 5 m/s (5,1 razy 10 do pot. 5)

MODEL BOHRA ATOMU WODORU

8.31 Elektrony przyspieszone różnicą potencjałów potencjałów=12,0 V zderzają się z atomami gazowego wodoru. Obliczyć liczbę linii widmowych, które można by zaobserwować.
ODP: 5 linii


Kiedy wszelkie funkcje życiowe ustały i nastąpiły objawy naturalne dla śmieci - zaczęły zachodzić zjawiska niewytłumaczalne. Temperatura zaczęła gwałtownie spadać, na twarzy chłopca pojawiły się kropelki wody, które zaraz potem zamieniły się w kryształki, wokół unosiła się para.
Profesor sięgnął po telefon komórkowy - nie działał. Poczuł dziwne mrowienie.
Proszę szybko opuścić pomieszczenie. - Słowa wydobyły się z radiowęzła
- Jak? - zapytał, nie ukrywając zdziwienia.
- Zawsze gdy temperatura spada poniżej zera, ciało emituje fale gamma. - Monitory w pokoju obserwacyjnym były wyłączone. - Przy każdym zejściu rejestrujemy nowe zjawiska. - Ordynator wskazał na kompasy rozłożone po pomieszczeniu. - Zaczęło się od poprzedniej sesji.
- A wyładowania? - Profesor wskazał przez szybę na ciało, po którym przeskakiwały fioletowo niebieskie łuki elektryczne.
- Dzisiejsza niespodzianka. Profesorze, chłopiec stanowi dla nas zagrożenie. Kontynuacja badań na obszarze naszego szpitala jest zbyt niebezpieczna. Obawiam się, że ekranowane ściany nie wystarczą.
Faktów nie dało się ukryć. Zniszczony sprzęt, lustro weneckie na granicach wytrzymałości, promieniowanie i wyładowania przenoszące się po instalacji. Nikt nie był w stanie przewidzieć, co jeszcze się wydarzy.
- Przeniosę go na teren zamknięty. Muszę jednak poinformować zwierzchników i otrzymać zgodę na korzystanie z obiektów wojskowych.
- Transport to nie jest najlepszy pomysł. Co będzie jeśli zaśnie? - Wskazał palcem na przepalone przewody, biegnące po ścianie.
- Nie zaśnie. - Naukowiec spojrzał przez szybę. - Mam dziwne wrażenie, że on mnie potrzebuje, boi się tak samo, jak my. - Jest jeszcze coś, chłopiec musi umrzeć!
W pomieszczeniu zrobił się szum, medycy patrzyli na profesora z niedowierzaniem.
- Michał Krenc zmarł dziś o godzinie trzynastej siedem. Zważywszy na okoliczności śmierci, dyrekcja szpitala zmuszona była skremować ciało, powiedzmy, że to był egzotyczny wirus, który uszkodził w pierwszej kolejności korę mózgową. - Usiadł, oglądając niedziałający telefon. - Nie wiem, służby specjalne coś wymyślą. Mnie interesuje chłopiec.
- Mam nadzieję, że...
- Pan się o nic nie martwi. - Profesor chwycił ordynatora za ramiona i spojrzał mu głęboko w oczy. - Tego chłopca nigdy tu nie było, nic się nie wydarzyło. Jakiś dzieciak ześwirował z powodu infekcji. Michał Krenc nie żyje, obiekt, który zabierzemy z tego szpitala stanowi własność rządu polskiego. Sprawa jest poufna, czy pan mnie rozumie?

Re: Ładunek elektronu ( ZNAKI ) - hipoteza.
Autor: robakks
Data: 26.09.06, 12:15
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=48929234&a=49266992
--------------------------------------------------------------------------------

|| OK.
|| Doświadczenie jest banalne. Do pojemnika z wodorem wprowadzamy dwie
|| elektrody i podłączamy niskie napięcie stałe. Jeśli elektrony zmieniają
|| chwilowy znak elektryczny to pomiędzy elektrodami powinien przepływać prąd
|| bo chwilowe wartości dodatnich wodorów H++ wymuszały by pęd do Katody. :)
|| Można to sprawdzić także mechanicznie: wiatraczek umieszczony przy
|| Katodzie kręcił by się od tego sztucznego wiatru wodorowego. :)

| Przypuśćmy, że nie zmienione właściwości atomów i cząsteczek (przy innych
| właściwościach wewnętrznych) da się wytłumaczyć, ale wymagałoby to
| ujawnienia szczegółów budowy i działania cząstek elementarnych. Gdyby jakimś
| cudem hipoteza elektro-pozytonu była trafna, to ujawnienie tamtych szczegółów
| mogłyby być niebezpieczne, nieprawdaż ?
|
| W tej sytuacji chyba bezpieczniej jest zająć się elektronami poza atomem.
| Nasuwa mi się tu wiązka elektronów trafiająca w warstwę fluorescencyjną
| kineskopu. Jakieś z nich od czasu do czasu powinny zbliżać się centralnie
| do elektronów w atomach warstwy. Przy hamowaniu powinny się przekręcać na
| pozytony i anihilować z najbliższymi dając promieniowanie gamma/X.
| Strzelam tu nie znając wyniku.
| Jest jakieś, choćby takie śladowe promieniowanie ?

hehe :-)
Świecenie luminoforu jest takim właśnie promieniowaniem.
Pan wymyśliłeś właśnie teorię pt. "dlaczego luminofor świeci bombardowany
przyśpieszonymi elektronami". :-)
Ciekawe, że katoda poddana znacznie większym ciśnieniom jonów dodatnich
"świeci" światłem o znacznie większej energii niż luminofor, światłem
powstałym podczas rozrywania wiązań atomowych - skutkiem czego jest
ubytek masy katody (zużywanie się); ale piszesz Pan, że "ujawnienie tych
szczegółów mogłyby być niebezpieczne" - więc nie będę kontynuował. :-)

|| CZAS jest złudzeniem z punktu widzenia psychologii i socjotechniki
|| ale nie fizyki.
|| Własności materii nie są złudzeniem a CZAS to własność. :-)
|| ~°<~
|| Edward Robak*

| Ok., przypuśćmy, że masz Pan rację.
| Jaka jest zatem Pańska definicja czasu (swoją podałem), czym jest czas ?
| Proszę przy tym o podanie przykładu jakiegoś wyjaśnionego zjawiska,
| którego nie da się wyjaśnić bez użycia czasu, gdzie np. czas jest skutkiem
| czegoś lub przyczyną.
|
| Pory roku i doby już przerabialiśmy ;D
| forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=46280084&a=47241245

Rozumiem pytanie. ;)
Moją definicję CZASU masz Pan podaną powyżej:
***CZAS to własność materii.***
a w szczególności próżni fizycznej i fal elektromagnetycznych.
Tak.
Próżnia fizyczna jak widać została zaklasyfikowana jako obiekt
materialny a to z prostego powodu: posiada współczynniki oraz własności
fizyczne i geometryczne. Jedna z tych własności polegająca na
możliwości zmiany przestrzennej lokalizacji materii a w szczególności
fal elektromagnetycznych - nosi nazwę CZAS.
Ta własność jest podstawą stałej fizycznej 'c' która to stała spaja
tempo przemian energetycznych w geometrycznej przestrzeni.
Podam Panu analogię:
<nie istniał by pomiar ciężaru (waga) gdyby nie występowały siły
<nie istniał by pomiar upływu czasu gdyby nie następowało żadne
przemieszczanie energii we wszechświecie
dlatego
światła nie da się zatrzymać w miejscu: gdy już uwolni się z wiązań
wewnątrzmaterialnych i w postaci "czystej" pędzi sobie przez kosmos
to zawsze to robi z taką prędkością na jaką zezwala mu próżnia
a ściślej ta własność prózni która nazywa się CZAS.
Inny CZAS 'panuje' w ośrodkach optycznie gęstszych a inny w ośrodkach
optycznie rzadszych, inny w pobliżu obiektów masywnych a inny
w obszarach o znikomej grawitacji.
Widać to po pozornym zmiejszaniu się prędkości światła która to
prędkość względna jest wypadkową własności przestrzeni i energii
jaką niesie fala elektromagnetyczna.
"Zegarki na Ziemi tykają wolniej niż na Księżycu bo Ziemia ma większą masę"
Masa "zakrzywia" przestrzeń - genialny Einstein się nie mylił. :)
przestrzeń oczywiście rozumianą jako OBIEKT fizyczny
wszak masa jest fizyczna oddziaływuje więc na to co także jest fizyczne;
nie mogła by masa oddziaływać na przestrzeń gdyby przestrzeni fizycznie
nie było. co? ;D
:-)
~°<~
Edward Robak*
Uwaga: kopia na free-pl-prawdy


| To raczej stosuje sie tylko do bardzo cieniutkich warstw metali. Fale
| rentgena jak kazde inne fale E-M beda sie doskonale odbijac od metali
| (zdaje
| sie ze wnikaja tylko na 1/4 dlugosci fali). Masz dwa rodzaje SEM
(scanning
| electron microscop) i TEM (transmision elektron microscopy). Pierwszy
jest
| prosty i szybki w urzyciu i sluszy do ogladania powierzchni i badania
| skladu
| metali, drugi sluzy do badania mikrostruktury i przygotowanie probki
| zajmuje
| tydzien.

| Rzeźbisz waść w niebezpiecznym materiale - rentgenografia i mikroskopia
| elektronowa troche sie róźnią, to raz, a dwa że z tymi próbkami róźnie
bywa,
| badania powierzchni też bywają róźnie rozumiane i wcale nie jest to
takie
| hop-siup ;)

Posluchaj przyjacielu, wez jeszcze raz przeczytaj moj post a zobaczysz
zwrot
"zdaje sie". Po drugie w niczym nie
zezbie i wcale nie podoba mi sie ton Twojego maila. Jezeli nawet sie
pomylilem, to uwage zwraca sie grzecznie a nie
pokazujac to jaki to jestes madrala. Tego wymaga dobre wychowanie, i chyba
rodzice Cie tego nie nauczyli.
Nie wiem, co znaczy zwrot "roznie bywa i hop siup", lepiej sie zastanow
zanim cos takiego napiszesz. W mojej
odpowiedzi krotko opisalem dwa rodzaje mikroskopow do badania metali i
wcale
nie uwazam, ze sa one "hop siup"
(cokolwiek to znaczy) - moze to ze sam nie masz pojecia o czym piszesz, a
tylko klapiesz jezorem na lewo i prawo.

| A poza tym jeśli X-y się tak świetnie odbijają od metali "podobnie jak
| reszta E-M"

Jezeli tego nie wiesz, to troche poczytaj i nie zabieraj glosu. Nie wiem
co
robisz i gdzie pracujesz ale widac nie powinienes tego robic skoro nie
wiesz, ze plyta z przewodnika pradu jest scianka dla fali e-m.

| To wytłumacz mi po co mam parę pięter niżej grube ołowiane osłony
przeciwko
| gammie między innymi (też promieniowanie elektromagnetyczne ...) :0

Tego nie wiem. U mnie w mikroskopach rentgenowskich nawet w niektorych
modelach nie ma oslon a producent - znana firma "Fischer" zapewnia ze jest
to bezpieczne. Prawdopodobnie uzywaja malych natezen i wiazki skupionych,
co
nawet po "odbiciu" od powierzchni metalowych i przypadkowej "ucieczce" na
zewnatrz nie jest grozne.

pozdrawiam
Pawel Pocwiardowski


1) Wiem że istnieją dwa rodzaje mikroskopów elektronowych
2) Pytanie dotyczyło rentgenografii, a nie mikr. el.
3) Fala się odbija od metalu, o ile ma długość fali znacząco dłuższą od
odstępów między atomami
4) Jesli wg Ciebie kazde promieniowanie e.-m. odbija się od metalu to może
znaleźliśmy sposób na załatanie dziury bodżetowej CERN-u ? Niech sprzedadzą
osłony ze źródeł gamma i większych rentgenowskich na złom - załata dziure
jak nic.;)
5) Wiązka elektronów != wiązce promieniowania elektromagnetycznego
6) "służący do badań powierzchni" - co rozumiesz przez powierzchnię ?- ile
warstw atomowych od granicy?, jak chrnicie się przed zmiana własności
wywołaną adsorpcją gazów itd.

Pozdrawiam
Michał Dwużnik



Czy fale gamma mogą odbić się od zwykłego lusterka?
Prawdopodobnie to głupie pytanie, ale nie udało mi się do tej pory uzyskać
odpowiedzi z wyjaśnieniem innym niż "nie, bo wtedy Hitler wyłożyłby schron
lusterkami zamiast budować 11 metrowe ściany", którego udzieliła mi...
nauczycielka Fizyki :)
Z góry dzięki za odpowiedź


W tym miejscu trzeba skorzyustac z wlasnosci ruchu falowego ( scisla
analiza wymaga skorzystania z rownan maxwella, zalozenia jak jest to
lusterko i z czego zbudowane itp.) oraz z tego ze fale gamma, czy
generalnie fotony to kwanty pola elektromagnetycznego.
POle takie oddzialywujac z materoia wzbudza w niej lokalnie przeplyw
pradu, jesli sa swobodne nosniki ladunku,  i oddzialywujac na ladunki
zwiazane powoduje tzw. prad pzresuniecia. Efekt jest taki, ze pole em
fali wnika do osrodka materialnego na pewna glebokosc zwana glebokoscia
wnikania, po czym wygenerowane pola w materi ( elektryczne i
magnetyczne) tlumia calkiem fale przechodzaca do osrodka, zas generuja
fale odbita. Dla swiatla widzialnego glebokosc wnikania o ile sie nie
myle jest rzedu kilku dlugosci atomow, lusterka robi sie napylajac
srebro  -dobry przewodnik, mala glebokosc wnikania, male straty -  na szklo.
To co w tym wszystkim wazne to to, ze aby doszlo do takiego odbicia
material musi byc w zasadzie ciagly, to znaczy taki opis odbicia jest
prawdziwy tylko kiedy odleglosci pomiedzy atomami w osrodku na ktory
pada fala sa male w porownaniu z dlugoscia fali. Wowczas mozna osrodek
traktowac jako ciagly i stosowac w. opisany obrazek.
Kiedy dlugosc fali jest porownywalna z odleglosciami pomiedzy atomami
obrazek sie komplikuje. Na dlugosci odpowiadajacej dlugosci fali,
oddzialuje ona z niewielka iloscia atomow, nieprawdziwe zaczynaja byc
rozmaite przyblizenia typu: "prad pzresuniecia" czy "ladunki swobodne" a
to z kilku przyczyn: fala moze sama powodowac jonizacje osrodka,
rozpraszanie ma raczej charakter falowo-kwantowy ( fala oddzialywuje
raczej z pojedynczymi atomami niz z "osrodkiem" jako takim), zaczyna byc
istotne jakie sa pzrekroje czynne na rozmaite procesy: jonizacje,
wzbudzenie, rozproszenie, ugiecie.
Kiedy dlugosc fali jest jeszcze mniejsza w zasadzie pzrestaje ona
oddzialywac z elektronami. jest tak dlatego ze elektrony w zasadzie nie
sa juz w stanei przejac energii fali ktorej oddzialywanie z osrodkiem
nabywa cech niemal wylaczeni kwantowych ( absorbcja i emisja maja
charakter dyskretny). Dobrym modelem fenomenologicznym takiego procesu
jest rozpraszanie fali na nieruchomch centrach, ktorych role pelnia
jadra atomowe.
I wlasnie ta ostatnia sytuacja odpowiada fali gamma padajacej na materie.
Slowem: odbicei ( jak odbicei swiatla od zwierciadla) jest zupelnie
innym prcesem, niz oddzialywanie z materia promieniowania gamma.
mozna powiedziec ze jest tak gdyz emisja i absorbcja energii maja
charakter kwantowy ( w kazdym wypadku) zas energia fali swietlnej jest o
wiele mniejsza niz energia fali gamma. Ta roznica energii sprawia ze
jedna oddzialywuje glownie z elektronami ( swobodnymi i w atomach) a
droga glownie z jadrami atomowymi.

Natomiast oczywiscie mozna konstruowac urzadzenia ktore w jakism sensie
beda odbijac fale gamma, z tm, ze mozliwosc takiego odbicia zachodzi
raczej tylko dla bardzo duzych katow padania, keidy fala gamma niemal
slizga sie po powoierzchni zwierciadla. Nie wiem czy udalo sie takie
urzadzenia skonstruowac dla promieni gamma, ale dla promieni
rentgenowskich ( czyli posiadajacych nieco mniejsza energie) z pewnoscia
sa one w uzyciu np. w satelitach skanujacych niebo w promeiniach rentgena.
Kazek



dnia 24.04.2006
Kazek Kurz:
| | zartujesz sobie. Pzreciez to wynik dyfrakcji i interferencji a nie odbicia
| | od powierzchni czegokolwiek
| Skrót myslowy z dziedziny optyki.
| To i optyki nie znasz i nie rozumiesz? pewnei nie wiesz ze optyka
| geometryczna
| jest PRZYBLIZENIEM optyki falowejk,  a nie odwrotnie?
Powiedz mi, czy uzywajac skrótu z dziedziny optyki w dziedzinie
optyki piszac o odbiciu Brewstera zrobilem blad formalny?


Tak.

A jesli nie to po co tyle piany?


Bo nie wiesz o czym piszesz ani o czym pisza tam skad pzrepisujesz...

| | Kwestia pzrekrojow czynnych* i struktury krystalicznej*.
| A po co mam to mowic? Kwestia jakie one sa i od cego zaleza jest bardziej
| zlozona niz ci sie wydaje i teoretyczne wyjasnienie jak fale gamma
| odzialywuja z jadrem atomowych jest bardzo zlozona.
[..ciach..wycieczki]
| fizyka nie polega na wyszukaniu wzoru i go
| zastosowaniu. Fizyka wymaga znajomosci zakresu stosowalnosci roznych
| podejsc, i osobie nieznajacej calosci zagadnieia ( jak mnie) bardzo
| trudno jest ocenic ktore elementy zjawiska sa gdzies istotne a ktore
To za pewne da sie skrócic w 3 slowach: nie wiem dlaczego.



  Wlasnie dlatego kat brewstera* nie jest tu dobrym pojeciem: analiza
interferencji* i dyfrakcji* fal gamma* oraz ich oddzialywania z materia
jest
dla jakiegos rzeczywistego materialu, raczej zlozona.
Kwant gamma oddziluje z kazdym z centrow rozprasznia*, i w zaleznosci od
tego jakie czesci potencjalnie mozliwych oddzialywan tzreba wziasc pod
uwage, co zalezy od energi kwantu* i skladu chemicznego* osrodka oraz
jego struktury geometrycznej*, nastepuja rozne procesy*. Cuz z tego ze
ci je tu wymienie?

Aby zakonczyc watek  o olowiu i bizmucie.
[ciach]
Ale wciaz jest oddzialywanie wysokiej przenikalnosci magnetycznej
na promieniowanie pobudzjace-oswietlajace nasze lustro, które to
promieniowanie mozemy dobrac dowolnie np. z wielu czestotliwsci.
Wiec pytanie czy kwant energii promieniowania pobudzajacego jadra
np. stali, dociera don skrócony przenikalnoscia magntyczna tejze
stali? I czy w takiej formie moze byc przyjety przez pozostale
budulce lustra (srebro albo olów)??


Pzrenikalnosc magnetyczna*, gestosc*, ciecz jako osrodek ciagly*,
promien siwiatla* jako linia prosta od odbicia do odbicia, pole em jako
rysunek faradaja lini pola: wszystko sa to pojecia fenomenologiczne*,
lub pochodzace z usrendnienia* wlasnosci osrodka po objetosciach w
ktorych zawiera sie tak wiele molekul*, ze mozemy uwazac ze jest ich
nieskonczenie wiele. Rownania Maxwella* w osrodlach materialnych* sa
rownaniami pewnej teori efektywnej*. Nie sa to w zadnym razie rownania
scisle, a jedyni wuynikajace z pewnej procedury sredniowania po
objetosciach i czasie.
Poslugiwanie sie tymi pojeciami w wypadku analizy oddzialywania z
materia jadrowa*, kawantow* ktorych energie sa porownywalne z energiami
ekscytacji poziomow jadrowych* w modelu powlokowym*, przypomina nieco
eksperymenty Lysenki z ktorych mialo wynikac ze deby sadzone w kupie,
tysiacami, hektar za hektarem, zgodsnie z dialektyczna wizja biologii
pomagakja sobie wzajemnie pzretrwac co ciezsze zimy.
Kazek
PS. slowa oznaczone gwaiazdka sprawdz w slowniku lub encyklopedii...



Cześć,
    Mam następujący zestaw Win NT  Adobe PhotoShop, scaner HP 6100C,
drukarka Epson 1520, monitor Nokia 445Xi. Mam również pytanie: w jaki
sposób skalibrować taki zestaw tak aby to co skanuję, widzę na monitorze
było tym co drukuję ?


Pozwole sobie wtracic sie do trwajacej od pewnego czasu dyskusji na
temat kalibracji(?) tych roznych rzeczy i w koncu glosno to powiem: TAK
NA PRAWDE - NIE DA SIE. Reklamacje prosze zglaszac do Stworcy bo to on
ograniczyl fizycznie materie (..tak, to jego wina ;). A my mali
ludeczkowie mozemy tylko _probowac_zblizyc_sie
_do_tego_upragnionego_idealu_. Jak blisko? To jest zalezne wylacznie od
tego ile chcemy na to wydac. Tolerancja ok. 5% kosztuje fortune. Trzy,
cztery razy wieksza jest juz dla nielicznych ludzi. (Za duzo? - 20% to
tyle, ze pozwala nie oblewac sie potem ze strachu gdy odbieramy
matchprint (z robota na wczoraj oczywiscie :)).
A teraz od poczatku:
Kalibracja "reczna" jest oczywiscie mozliwa, ale jest male ale: wymaga
doglebnej wiedzy o fizycznym funkcjowowaniu tych wszystkich zabawek,
promieniowaniu, gammutach, pochlanianiu, przyrostach.. etc. etc.
Ponadto, zycie jest za krotkie. Dlatego kilka cwanych firm oferuje cwany
software, ktory to wszystko robi za nas. Niestety wiekszosc z nich jest
dostepna wylacznie dla myslacych inaczej ;) (i jest to ten jedyny
szczegolny przypadek, ze maja oni mniej problemu niz my :) Na szczescie
sa wyjatki: na PC polecam Agfa FotoTune 2.01 - w wielkim skrocie: jest
to programik, ktory robi pofile skanerow (dowolnych, nie tylko agfy),
zna sie na rozlicznych monitorach i drukarkach. W oparciu o te wiedze
potrafi przekszalcac przestrzenie barwne tych urzaden (__softproof__ na
ekranie PhotoShopa!!!!!). Generuje tez rozne profile (ICC), krzywe
separacji etc. etc. i w ogole jest _absolutnie_niezbedny_.
Powyzsze wyglada zachecajaco - 1000 DM - i problem z glowy! Niestety,
zycie nie jest takie proste, o nie...
Malo kto uswiadamia sobie, ze _kluczowym_ elementem systemu prepress
jest.... monitor - a bez niego nic! (i kupuja ludziska rozne takie...
445X....... ;)
Tutaj nie ma co truc - monitor (i karta graficzna ale to juz inna bajka)
musi byc _skalibrowany_ tzn. musimy o nim wiedziec wszystko: temperature
barwowa, gamme w kazdym kolorze, wlasnosci chromatyczne luminoforow i
tego niestety nie da sie ustawic na oko, czy wyczytac w instrukcji -
kazdy egzemplarz jest inny i trzeba go zmierzyc (inaczej _cala_ zabawa
traci sens). Sequel ChromaIII, Colortron II, X-Rite DTP92, Gretag
Spectrolino (w kolejnosci ceny) rozwiazuja problem. Niestety taka
zabawke trzeba kupic na wlasnosc a nie pozyczyc od kumpla ;) Paramerty
tanich monitory (czytaj: nie Barco) plywaja w czasie i trzeba je czesto
regulowac chcac uzyskac jakie takie efekty (a i tak mam na mysli
czolowke z Sony, Nec czy Viewsonic). Najtansze Barco kosztuje z
kalibratorem 14kzl i to _naprawde_ jest powod do zastanowienia.

A gdy mamy juz odpowiedni soft oraz monitor to chwytamy za pedzel i
malujemy sciany i sufit (oraz meble) na kolor Munsell8, zaklejamy okna,
sufit oswietlamy posrednio swietlowkami HF (koniecznie o CRI95) 5000K
lub 6500K (w zaleznosci od gustu, wymagan softu i papieru), na stol
stawiamy JUST ColorMatch Compact (6kzl) lub polski ProfiViewBox (3kzl)-w
koncu musimy widziec co skanowalismy; wkladamy czarna koszulke (nie
odbija sie...) i rozpoczynamy zmudna nauke prepress-u w profesjonalnych
warunkach ;)
Acha, matowo-czarny front monitora i swiatlochronny daszek sa wielce
przydatne.

Na tym koncze ten krotki opis przedmiotow _absolutnie_ niezbednych dla
poczatkujacych. (Bo potem gdy zapragniemy skontrolowac co zrobilismy...
te wszystkie densytometry... lista sie wydluza ;)

Pozdrawiam wszystkich ZAWODOWCOW

Marek Sadecki

PS. Radius po wielu bolach zrobil swoje PressView do PC - to moze byc
interesujace.




(ciach)
| Takie zjawisko nie jest oczywiscie znane, co

Tak w ogole to jest znane. "Wychwyt elektronu" przez jadro, powiazany
z konwersja protonu w neutron i emisja promieniowania gamma.
Z tym ze  zdarza sie tylko w niektorych izotopach radioaktywnych - w
wiekszosci atomow faktycznie sie nie zdarza.


Piszac: "takie zjawisko nie jest oczywiscie znane", mialem na mysli upadek elektronu na proton
wynikajacy z "przewagi" sily oddzialywania culombowskiego. To, o czym Ty wspominasz, nie tylko
nie ma zwiazku i nie wynika z oddzialywania culombowskiego (z modelu Bohra), ale mozna
powiedziec, ze ma zwiazek z wrecz przeciwnym oddzialywaniem: Trzeba duzej sily (energii), aby
"przewazyc" sile, ktora utrzymuje niejako elektron w jego stabilnym polozeniu z dala od centrum
atomu, ktora to sila "rzucilaby" go w kierunku tego centrum dostatecznie energicznie, tak aby on
juz tam pozostal.

Wlasnie wspomniane przez Ciebie zjawisko jest swiadectwem tego, ze oddzialywanie Cuolomba miedzy
elektronem i atomem (protonem) nalezy rozumiec inaczej niz to sie robi na podstawie modelu
Bohra. Owszem, mozna powiedziec, ze istnieje przyciaganie elektronu w kierunku srodka atomu, ale
to przyciaganie istnieje tylko wowczas, gdy elektron jest "odrywany" od atomu. To przyciaganie
nie dziala jednak w taki sposob, aby elektron znalazl sie w centralnej czesci atomu, ale aby
znalazl sie on w miejscu (jego) stabilnego polozenia, ktore jest dosc odlegle od centrum atomu.

O tym, ze tak wlasnie jest, mozna przekonac sie, kiedy probuje sie zblizyc elektron do centrum
atomu. Aby "wcisnac" elektron niejako do wnetrza atomu, czyli wypchnac go z jego stabilnego
polozenia w kierunku centrum atomu, trzeba pokonac sile, ktora ma przeciwny kierunek dzialania
do wczesniejszej sily Cuolomba. Jest to oczywiscie sprzeczne z modelem Bohra, bo przy
"zgniataniu" atomu sila~, pojawia sie przeciwnie skierowana sila, ktora temu sie przeciwstawia.
Gdy przestaje dzialac deformujaca sila, elektrony (i atom) powraca do poprzedniego polozenia
rownowagi. Sila, ktora przeciwstawia sie deformacji atomu, przejawia sie nawet w tak prozaicznym
doswiadczeniu fizycznym, jakim jest sciskanie materii (w makroskali), szczegolnie w stanie
stalym i cieklym.

| swiadczy o tym, wyjasnianie stabilnosci
| atomow za pomoca krazenia elektronow jest bledem.

No coz - teoria Bohra dawala wyniki dosc zgodne z rzeczywistoscia..
A efekty dodatkowe - moment magnetyczny atomu, zmiana w polu
magnetycznym itp - nowa teoria musialaby dosc spojny sposob te
efekty..


Powyzej podalem przyklad, jak bardzo model Bohra jest niezgodny z rzeczywistoscia. A co sie
tyczy roznych efektow - wszystkie one moga byc wyjasnione w oparciu o wlasnosci fundamentalnych
skladnikow materii (FSM). Juz kilka razy tu pisalem, ze przy dobrze opracowanych (dobranych)
wlasnosciach FSM, ktore wynikaja ze znanych wlasnosci (makroskalowych) materii, mozna opisywac
wszystkie cechy materii, ktore daja sie stwiedzic doswiadczalnie. Jest to tak prawdziwe i
niewatpliwe, poniewaz jest to po prostu tautologia. Malo tego, opisujac cechy materii za pomoca
wlasnosci FSM, mozna stwierdzic, ktore dotychczasowe znane fizyce cechy materii nie maja i nigdy
nie beda mialy zadnego doswiadczalnego potwierdzenia. Funkcjonuja one bowiem w nauce jako
"teoretyczne wymysly", ktorych postac wynika z przyjetego modelu (wyjasniajacego).

J.


Wszystkiego dobrego. Pinopa

Nie rezygnujcie z samodzielnego myslenia.
Zajrzyjcie na "strone pinopy": http://yoda.legnica.tpsa.pl/~pinopa.


Wszystkie 8 planet Układu Słonecznego to:
Merkury
Wenus
Ziemia
Mars
Jowisz
Saturn
Uran
Neptun.

SŁOŃCE - gwiazda centralna Układu Słonecznego, wokół której krąży Ziemia, inne planety oraz mniejsze ciała niebieskie. Słońce to najjaśniejszy obiekt na niebie i główne źródło energii docierającej do Ziemi.Słońce leży w jednym z ramion spiralnych Galaktyki, 26 tysięcy lat świetlnych od jej środka i około 26 lat świetlnych od płaszczyzny równika galaktyki. Okrąża centrum Drogi Mlecznej z prędkością 220 km/s w czasie 226 milionów lat, co daje ponad 20 obiegów w ciągu dotychczasowej historii gwiazdy. Od słońca dzieli nas około 150 mln km.

BUDOWA-Słońce jest kulą zjonizowanego gazu o masie około 2×1030 kg, z czego 74% stanowi wodór, 25% hel, a niespełna 1% pierwiastki cięższe i sporadycznie występujące proste związki chemiczne. Kula plazmy utrzymywana jest w równowadze hydrostatycznej dzięki sile grawitacji z jednej strony i rosnącym wraz z głębokością ciśnieniem gazu, które równoważy ciężar materii znajdującej się powyżej. W samym środku ciśnienie osiąga wartość 1016 Pa, co powoduje, że jądro rozgrzewa się do temperatury kilkunastu milionów stopni, w której to temperaturze mogą już zachodzić reakcje jądrowe. W przypadku gwiazd ciągu głównego reakcją jądrową, która dostarcza energii jest przemiana wodoru w hel. Gęstość materii w jądrze Słońca wynosi 1,5×105 kg/m3, jednak wysoka temperatura utrzymuje materię w stanie gazowym, natomiast gęstość gazu na powierzchni wynosi 10-4 kg/m3, czyli jest to prawie próżnia. Na podstawie odmiennych własności plazmy i procesów w niej zachodzących, które wynikają z różnic w gęstości i temperaturze, można wyróżnić trzy różne obszary wewnątrz Słońca.

Jądro -
Jest to kula o promieniu 0,25 R☉ (0,25 promienia Słońca). Na podstawie tzw. modelu standardowego oszacowano, że zawartość wodoru w jądrze wynosi dziś ok. 40%. W jądrze powstaje 95% całej energii produkowanej przez Słońce. Pozostałe 5% powstaje w warstwach znajdujących się bezpośrednio nad jądrem, gdyż tempo reakcji jądrowych maleje wraz ze zmniejszającą się temperaturą. Energia powstaje w reakcjach fuzji 4 protonów w jądro helu. Istnieją dwa rodzaje cyklów. 1% energii pochodzi z cyklu CNO, gdyż jest to efektywne źródło energii dopiero w wyższych temperaturach, niż te w naszej gwieździe dziennej. Prawie cała więc energia powstaje podczas reakcji cyklu proton-proton (pp). Cykl ten posiada trzy gałęzie. Najczęściej (86%) zachodzi cykl ppl. Składa się on z trzech reakcji:

p + p → 2H + e+ + ve (1,44),
2H + p → 3He + γ (5,494),
3He + 3He → 4He + 2p + γ (12,860).
W nawiasach podana jest ilość energii uwolnionej w reakcjach, w MeV (megaelektronovoltach). 14% energii powstaje w reakcjach tworzenia berylu:

3He + 4He → 7Be + γ (1,586)
Dalej reakcja ta może przebiegać na dwa sposoby. W 99% przypadków będzie przebiegać w reakcji ppll:

7Be + e- → 7Li + ve (0,862)
7Li + p → 24He (17,348)
lub w reakcji pplll:

7Be + p → 8B + γ (0,137)
8B → 8Be + e+ + ve (15,1)
8Be → 24He (2,995)
Najrzadziej, bo w jednym przypadku na czterysta, zamiast fuzji dwóch protonów zachodzi reakcja pep:

p + e- + p → 2H + ve (1,442)
Udział tej reakcji w produkcji energii jest tak niewielki, że można go pominąć, lecz jest ona źródłem wysokoenergetycznych neutrin.

Masa jądra helu jest mniejsza od masy czterech protonów o 0,71%, niezależnie od rodzaju reakcji w jakiej hel powstaje. Masa ta jest zamieniana na energię równą 26,732 MeV. 98% energii jest zabieranych z jądra przez fotony, a 2% przez neutrina. Sugeruje to, że Słońce w trakcie swojego życia musi tracić masę, w tempie równym mocy promieniowania, które wynosi w przybliżeniu L/c2 = 4x109 kg/s. Gdyby przyjąć, że Słońce traci masę w takim tempie przez całe swoje życie to całkowita utrata masy wynosiłaby w przybliżeniu 6,5x1026 kg. Dla porównania wartość ta jest mniejsza niż niepewność, z jaką wyznaczamy obecnie masę Słońca. Fotony, które powstają w reakcjach jądrowych, jako wysokoenergetyczne fotony promieniowania gamma i rentgenowskiego oddziałują z materią, podczas przesuwania się ku powierzchni, powoli tracą energię, w efekcie czego większość z nich wyświecana jest jako promieniowanie optyczne i podczerwone. Czas jaki potrzebuje energia na opuszczenie jądra i dotarcie na powierzchnię to kilka milionów lat, natomiast neutrina na pokonanie tej samej drogi potrzebują dwóch sekund.
(MOŻE DŁUGIE ,ALE STARAŁEM ZNALEŹĆ JAK NAJWIĘCEJ INFORMACJII)

Radioaktywność – zdolność jąder atomowych do rozpadu promieniotwórczego, który najczęściej jest związany z emisją cząstek alfa, cząstek beta oraz promieniowania gamma (promieniowanie elektromagnetyczne o bardzo dużej energii).


Znak ostrzegający przed skażeniem radioaktywnym

Szczególnym rodzajem promieniotwórczości jest roszczepienie jądra atomowego, podczas którego radioaktywne jądro rozpada się na dwa fragmenty oraz emituje liczne cząstki, między innymi neutrony, które mogą indukować kolejne rozszczepienia. Zjawisko takiej reakcji łańcuchowej jest wykorzystane w elektrowniach jądrowych oraz w bombach jądrowych.

Emisja wysokoenergetycznego promieniowania powoduje "wybijanie" elektronów z atomów (zjawisko tzw. jonizacji), które zostały poddane działaniu tego promieniowania. Promieniowanie to ma szkodliwy wpływ na organizm ludzki. Pochłonięcie jego dużej dawki powoduje zwykle chorobę popromienną.

Źródłami radioaktywności są głównie pierwiastki występujące w naturze lub stworzone przez człowieka. Są to Polon, Astat, Radon, Frans, Rad, Aktyn, Tor, Protaktyn, Uran, Neptun, Pluton, Ameryk, Kiur, Berkel, Kaliforn, Einstein, Mendelew, Nobel, Lorens.

Historia odkrycia radioaktywności
Francuski fizyk Henri Becquerel, który badał zjawisko fosforescencjii, przypadkowo włożył do swojego fartucha laboratoryjnego próbkę soli uranowej oraz nie wywołaną kliszę filmową. Klisza i próbka soli były przechowywane w ten sposób przez kilka dni, po czym Becquerel przypomniał sobie o kliszy i ją wywołał. Okazało, że prześwietliła się, ale tylko tam gdzie stykała się z próbką soli. Zainteresowany tym zjawiskiem Becquerel przetestował działanie innych soli o własnościach fosforescencyjnych na klisze filmowe i zauważył, że tylko niektóre sole uranu powodują to zjawisko, tak więc zjawisko prześwietlania klisz okazało się nie związane z samą fosforescencją. Becquerel zaczął studiować to zagadnienie głębiej, starając się dociec przyczyn tego zjawiska. Jego badania dowiodły, że źródłem nowego promieniowania nie jest tylko sól uranu lecz każdy związek chemiczny zawierający wystarczającą ilość uranu oraz uran metaliczny. Becquerel zbadał naturę tego promieniowania i doszedł do wniosku, że jest to promieniowanie elektromagnetyczne o zbliżonej charakterystyce do promieni X (dziś wiemy, że jest to błędna interpretacja). Udało mu się także znaleźć ilościowe zależności między mocą tego promieniowania a zawartością uranu w próbce.

W przypadku jednej z posiadanych przez Becquerela rud uranu zależność ta jednak nie była z jakichś powodów spełniona. Zadanie wyjaśnienia tego problemu Becquerel powierzył Marii Curie w ramach jej pracy doktorskiej. Maria, ze swoim mężem Piotrem, podjęła żmudne badania polegające na rozłożeniu rudy uranowej na pojedyncze związki chemiczne. Maria odkryła przy tym nowy pierwiastek rad, który był wielokrotnie bardziej radioaktywny od uranu. Wyodrębnienie tego pierwiastka umożliwiło dokładniejsze zbadanie zależności ilościowych emisji energii od zawartości pierwiastka promieniotwórczego w próbce, odkrycie że radioaktywność to w istocie trzy różne rodzaje promieniowania oraz odkrycie zjawiska przemiany jednego pierwiastka w drugi (radu w polon) na skutek radioaktywności.

W tym samym mniej więcej czasie zjawiskiem radioaktywności zainteresował się Ernest Rutherford, odkrywca jądra atomu. Rutherford dostał próbkę czystego uranu od Becquerela, rozłożył ją na poszczególne izotopy i równolegle z badaniami Marii Curie odkrył prawdziwą naturę promieniotwórczości. Najważniejszym dokonaniem Rutherforda w tej dziedzinie było ustalenie że promieniowanie alfa to strumień jonów He2+, co wytłumaczyło przejście radu w polon jako zjawisko odrywania się dwóch protonów z jądra radu.

Jednostką radioaktywności w systemie SI jest Bekerel (Bq).

Źródło: www.wikipedia.pl

Radioaktywność


Znak ostrzegający przed skażeniem radioaktywnym

Radioaktywność – zdolność jąder atomowych do rozpadu promieniotwórczego, który najczęściej jest związany z emisją cząstek alfa, cząstek beta oraz promieniowania gamma (promieniowanie elektromagnetyczne o bardzo dużej energii).

Szczególnym rodzajem promieniotwórczości jest rozszczepienie jądra atomowego, podczas którego radioaktywne jądro rozpada się na dwa fragmenty oraz emituje liczne cząstki, między innymi neutrony, które mogą indukować kolejne rozszczepienia. Zjawisko takiej reakcji łańcuchowej jest wykorzystane w elektrowniach jądrowych oraz w bombach jądrowych.

Emisja wysokoenergetycznego promieniowania powoduje "wybijanie" elektronów z atomów (zjawisko tzw. jonizacji), które zostały poddane działaniu tego promieniowania. Promieniowanie to ma szkodliwy wpływ na organizm ludzki. Pochłonięcie jego dużej dawki powoduje zwykle chorobę popromienną.

Źródłami radioaktywności są głównie pierwiastki występujące w naturze lub stworzone przez człowieka. Są to polon, astat, radon, frans, rad, aktyn, tor, protaktyn, uran, neptun, pluton, ameryk, kiur, berkel, kaliforn, einstein, mendelew, nobel, lorens.

Historia odkrycia radioaktywności

Zjawisko promieniotwórczości odkrył francuski fizyk Becquerel w 1896 roku. Francuski fizyk Henri Becquerel, który badał zjawisko fosforescencji, przypadkowo włożył do swojego fartucha laboratoryjnego próbkę soli uranowej oraz nie wywołaną kliszę filmową. Klisza i próbka soli były przechowywane w ten sposób przez kilka dni, po czym Becquerel przypomniał sobie o kliszy i ją wywołał. Okazało, że prześwietliła się, ale tylko tam gdzie stykała się z próbką soli. Zainteresowany tym zjawiskiem Becquerel przetestował działanie innych soli o własnościach fosforescencyjnych na klisze filmowe i zauważył, że tylko niektóre sole uranu powodują to zjawisko, tak więc zjawisko prześwietlania klisz okazało się nie związane z samą fosforescencją. Becquerel zaczął studiować to zagadnienie głębiej, starając się dociec przyczyn tego zjawiska. Jego badania dowiodły, że źródłem nowego promieniowania nie jest tylko sól uranu lecz każdy związek chemiczny zawierający wystarczającą ilość uranu oraz uran metaliczny. Becquerel zbadał naturę tego promieniowania i doszedł do wniosku, że jest to promieniowanie elektromagnetyczne o zbliżonej charakterystyce do promieni X (dziś wiemy, że jest to błędna interpretacja). Udało mu się także znaleźć ilościowe zależności między mocą tego promieniowania a zawartością uranu w próbce.

W przypadku jednej z posiadanych przez Becquerela rud uranu zależność ta jednak nie była z jakichś powodów spełniona. Zadanie wyjaśnienia tego problemu Becquerel powierzył Marii Curie w ramach jej pracy doktorskiej. Maria, ze swoim mężem Piotrem, podjęła żmudne badania polegające na rozłożeniu rudy uranowej na pojedyncze związki chemiczne. Maria odkryła przy tym nowy pierwiastek rad, który był wielokrotnie bardziej radioaktywny od uranu. Wyodrębnienie tego pierwiastka umożliwiło dokładniejsze zbadanie zależności ilościowych emisji energii od zawartości pierwiastka promieniotwórczego w próbce, odkrycie że radioaktywność to w istocie trzy różne rodzaje promieniowania oraz odkrycie zjawiska przemiany jednego pierwiastka w drugi (radu w polon) na skutek radioaktywności.

W tym samym mniej więcej czasie zjawiskiem radioaktywności zainteresował się Ernest Rutherford, odkrywca jądra atomu. Rutherford dostał próbkę czystego uranu od Becquerela, rozłożył ją na poszczególne izotopy i równolegle z badaniami Marii Curie odkrył prawdziwą naturę promieniotwórczości. Najważniejszym dokonaniem Rutherforda w tej dziedzinie było ustalenie że promieniowanie alfa to strumień jonów He2+, co wytłumaczyło przejście radu w polon jako zjawisko odrywania się dwóch protonów z jądra radu.

Jednostką radioaktywności w systemie SI jest Bekerel (Bq).

Dzięki, ale nie lubię piwa;-)Odpowiedzi na kolejne pytania udostępniam bezinteresownie :D!!
Z tego, co wiem to tematu z akustyki jeszcze nie było(chyba, że gdzieś zgubiłam notatki ;-) ),ale na pozostałe pytania w miarę możliwości znalazłam odpowiedzi. Oto one:

JONIZ
1.Największą skutecznością biologiczną wykazuje się promieniowanie: Gamma 2.Z niżej wymienionych rodzajów promieniowania (o takim samym natężeniu) najsilniejsze własności jonizujące ma promieniowanie: alfa
3.Promieniowanie kosmiczne to: promieniowanie X: promieniowanie hamowania(pole elektryczne), promieniowanie synchrotronowe(pole magnetyczne)- w jego skład wchodzą alfa, beta, gamma, X, protony, neutrony
4.Najmniejszą przenikalność ma promieniowanie: alfa
5.Negatywne skutki działania radonu najczęściej dotyczą:
6.Cząstka B (beta) to: e+, e- -swobodne elektrony o bardzo dużej energii, prędkości
7.Promieniowanie X to: promieniowanie rentgenowskie powstałe w wyniku hamowania elektronów swobodnych
8.Cząstka alfa jest: jądrem helu, o największym prawdopodobieństwie jonizacji, małym wnikaniu
9.Promieniowaniem rentgenowskim nazywamy promieniowanie: X
10.Dawka promieniowania równa 1 Gy (grej) to: [ 1 J/kg ]-odpowiadająca energia w postaci ciepła to podniesienie temperatury o ułamek stopnia, natomiast w postaci promieniowania to śmierć
11.W materiałach budowlanych najczęściej spotykanym pierwiastkiem promieniotwórczym (z niżej wymienionych) jest:40K, 232Th, 226Ra
12.Stężenie radonu w pomieszczeniach (wskutek emisji z materiałów budowlanych) można zmniejszyć przez: wietrzenie, zmianę materiałów budowlanych (o odpowiednich współczynnikach f1 i f2)- drewno ma najmniejsze stężenie, cegła najwieksze
13.Najniższa śmiertelna dawka promieniowania jonizującego mieści się w granicach: 1-10Gy choroba popromienna i śmierć90-100% do 14dni; 10Gy śmiertelność 100%(48g)
14.Dopuszczalny dla populacji polskiej równoważnik dawki promieniowania wynosi: 1 m Sv/rok (0,001 J/kg)
15.Który z organów ludzkich jest najmniej czuły na promieniowanie jonizujące?

TERM
1.Źródłem energii promieniowania słonecznego są: fotony(ich energia), powstające w wyniku reakcji jądrowych
2.Jaka jest średnia temperatura powierzchni Ziemi ?
3.Temperatura radiacyjna w pomieszczeniu zależy od:
4.Pasaty – są to: wiatry krążące wokół równika, między zwortnikami
5.Izolacyjnośc odzieży zimowej ma wartość około: 2,5clo
6.Niezbędnym warunkiem odczuwania komfortu cieplnego jest:
*zrównoważony bilans cieplny
*minimalne obciążenie układu termoregulacji
*brak dyskomfortu lokalnego(przeciągi, asymetria promieniowania(przeciąg radiacyjny-okna), asymetria temperatury, za zimne lub za gorące podłogi)
7.Głównym mechanizmem termoregulacji w warunkach gorących jest: rozszerzanie naczyń krwionośnych(zwiększanie objętości krwi), zwiększanie wydzielania potu, zmiany w składzie potu
8.W centrum niżu dominuje ruch powietrza: wilgotnego(chmury, deszcz) (?)
9.Atmosfera jest najmniej przezroczysta dla promieniowania słonecznego z zakresu: UV, zwłaszcza UVO(10-200nm), które nie dociera do Ziemi (o ile dobrze zrozumiałam pytanie)
10.Albedo – jest to: współczynnik odbicia, stosunek promienia odbitego do padającego
11.Utrata ciepła przez konwekcję z powierzchni ciała człowieka zależy od: temperatury powierzchni ciała, temperatury powietrza oraz prędkości ruchu powietrza (w przypadku konwekcji wymuszonej-wiatry, przeciągi)
12.W aglomeracjach miejskich, w porównaniu do terenu otwartego, wilgotność względna powietrza: mniejsza, latem nawet o 10%
13.Celem działania układu termoregulacji jest: adaptacja do warunków otoczenia
14.Wymiana ciepła przez promieniowanie (radiacyjna wymiana ciepła) zależy od: temperatury powietrza, temperatury radiacyjnej, prędkości ruchu powietrza, wilgotności powietrza (?)
15.Mechanizmy termoregulacji w warunkach zimna to: zwiększenie grubości tkanki tłuszczowej, wzrost produkcji ciepła(napięcie mięśni i drżenie), częstsze rozszerzenie naczyń krwionośnych (fale Lewisa)

SŁON
1.Jaki rodzaj promieniowania jest wysyłany przez Słońce:
2.Korona słoneczna emituje: promieniowanie X i wysokoenergetyczne cząstki wiatru słonecznego
3.Najwięcej energii fotosfera emituje w postaci promieniowania: widzialnego (?)
4.Temperatura fotosfery osiąga wartość: 5000K
5.Temperatura korony słonecznej osiąga wartości: 2mlnK
6.Cykl aktywności plam słonecznych wynosi: 11lat
7.Plamy słoneczne to: objawy aktywności Słońca

Kiedy wszelkie funkcje życiowe ustały, a ciało ostygło – objawy naturalne dla śmieci – zaczęły zachodzić zjawiska niewytłumaczalne. Temperatura ciała gwałtownie zaczęła spadać, na twarzy chłopca pojawiły się kropelki wody, które zaraz potem zamieniły się w kryształki, wokół unosiła się mgiełka.

Profesor sięgnął po telefon komórkowy – nie działał. Poczuł dziwne mrowienie.

Proszę szybko opuścić pomieszczenie – słowa wydobyły się z radiowęzła

- Jak?
- Zawsze gdy temperatura spada poniżej zera, ciało zaczyna emitować fale gamma. – Monitory w pokoju obserwacyjnym były wyłączone. – Przy każdym zejściu rejestrujemy nowe zjawiska. – Ordynator wskazał na kompasy rozłożone po pomieszczeniu. – To odkrycie poprzedniej sesji.
- A wyładowania? – Profesor wskazał przez szybę na ciało, po którym przeskakiwały fioletowo niebieskie łuki elektryczne.
- Dzisiejsza niespodzianka. Profesorze, chłopiec stanowi dla nas zagrożenie. Kontynuacja badań na obszarze naszego szpitala jest zbyt niebezpieczna. Obawiam się, że ekranowane ściany nie wystarczą.

Faktów nie dało się ukryć. Zniszczony sprzęt, lustro weneckie na granicach wytrzymałości, promieniowanie i wyładowania przenoszące się po instalacji. Nikt nie był w stanie przewidzidzieć co jeszcze się wydarzy.

- Przeniosę go na teren zamknięty. Muszę jednak poinformować tych nade mną i otrzymać zgodę na korzystanie z obiektów wojskowych.
- Transport to nie jest najlepszy pomysł. Co będzie jeśli zaśnie?
- Nie zaśnie. – rzadko używasz słów 'powiedział', 'rzekł' etc Naukowiec spojrzał przez szybę. – Mam dziwne wrażenie, że on mnie potrzebuje, boi się tak samo, jak my się boimy tego[color=red], co ma miejsce [/color] to można opuścić - wiadomo czego się boją – Jest jeszcze coś, chłopiec musi umrzeć!

W pomieszczeniu zrobił się szum, medycy patrzyli na profesora z niedowierzaniem.

- Michał Krenc zmarł dziś o godzinie trzynastej siedem. Zważywszy na okoliczności śmierci, dyrekcja szpitala zmuszona była skremować ciało, powiedzmy, że to był egzotyczny wirus, który uszkodził w pierwszej kolejności korę mózgową. Nie wiem, służby specjalne coś wymyślą. Mnie interesuje chłopiec. skoro to ciągle 'chłopiec' to przydołoby się wspomnieć o rodzicach
- Mam nadzieję, że...
- Pan się o nic nie martwi – Profesor chwycił ordynatora za ramiona i spojrzał mu głęboko w oczy. – Tego chłopca nigdy tu nie było, nic się nie wydarzyło. Jakiś dzieciak ześwirował z powodu infekcji. Michał Krenc nie żyje, obiekt, który zabierzemy z tego szpitala stanowi własność rządu polskiego. Sprawa jest tajna z poufnym tajne łamane przez poufne? wiem o co ci chodziło, ale nie brzmi to dobrze - szpieg czy lekarz pracujący dla wojska/wywiadu raczej by tak tego nie nazwał , czy pan wie, co to oznacza?


Czekam na dalszy ciąg, wtedy się wypowiem.

Wiedziałem, że dążysz do skrzyżowania szpady. Ale mi się nie chciało.
Ponieważ jednak (jak kilku innych) zaglądasz mi bezczelnie przez okno do
dupy, odpowiem ci tedy tak:

W szkole nauczon, umiesz używać słownictwa danego fizykom, ale nijak nie
widzę żebyś słowa te rozumiał, a już na pewno byś ich używania był świadom,
więc jako wyrobnik pośledniej maści odpuść.
Takoż przykład:
 (przykład nie z mojego podwórka, żeby nie dać ci przyczynku
do dalszych bezczelności):

Primo.
Nie dalej jak dwa miesiące temu dyskutowałeś zawzięcie z Vandą (i
pośrednio z kżysiem "smutno mi może"), iżby

naturalnym było (prawdopodobieństwo = 1) przestrzelenie serca neutrinem.

Oczywiście, że przez serce przelatują (latać?) neutrina w te i wewte
milionami, ale nie wchodzą w reakcję z materią, co niestety nie pozwoli
pl-owi odczuć tej kanonady.
Zagmatwałeś więc sprawę dla własnej potrzeby (czyżby tanie łgarstwo?).
Zgodnie z intuicją kżysia prawdopodobieństwo "przestrzelenia" (czyli
trafienia, czyli odczucia, czyli fizycznie - detekcji) jest niewielkie (a
nawet znacznie mniejsze). Metafora więc "okłamany przez rachunek
prawdopodobieństwa" uzasadniona, czytelna i zgodna ze stanem wiedzy fizyków
na dzień dzisiejszy.
Na dodatek nie tłumaczy cię nieświadomość tego faktu ogłoszona przez kżysia
bo on właśnie świadom być nie musi.

Secundo.
Podczas tej dyskusji, skorzystałeś z następującego zestawienia słów:

"(....)
Metaforyka para-naukowa ma
sens tylko wtedy, gdy nie popełnia się jawnych kiksów.
Obsadzenie neutrina w roli nowoczesnej strzały Amora
byłoby może strawne, gdyby nie domniemanie pl-a, że
został "okłamany przez rachunek prawdopodobieństwa".
Spróbuj zrozumieć mój punkt widzenia; jest w tym tyle
sensu, co w wyimaginowanym wierszu o zachodzie słońca:

czerwień
najwyższa widzialna częstotliwość
moich uczuć

Biorąc pod uwagę fakt, że najwyższą częstotliwość
posiada fala niosąca światło fioletowe, cała metafora
bierze w łeb. I nie można teraz argumentować, że pl tak
to widzi "poetycko". Jeżeli na fizyce strzelał z gumek
i grał w cymbergaja, wara mu od takich porównań ;)).
(...)"

Tuszę, że bezrozumnie utkałeś podobne brednie powtarzając za
"encyklipedystami" (ein-cyk-klika).
Oto bowiem

Po pierwsze secundo:
Nie pominę tu oczywiście faktu opuszczenia słowa "widzialną"
pomiędzy "najwyższą częstotliwość" i "posiada" bo czyż najwyższe
częstotliwości nie są wiązane z promieniowaniem gamma. A cóż to by się stało
gdybyśmy opuścili łóżeczko równań Maxwella - ciekawym "jakie częstotliwości"
wiążemy z kwarkami (brzdęk)?)
Oczywiście jak powiesz, że zapomniałeś wstawić, lub że z kontekstu wynika,
jakoby rzeczone słowo tam było, to zapytam cię o jaką "widzialność" ci
chodzi i o jej sens fizyczny oczywiście  (bo z poetyckimi to masz problemy
nie lada).
"Widzialność" bowiem oznacza zarówno promieniowanie zakresu odbieranego
przez oczy (nie tylko ludzkie) ale także fale radiowe, X oraz gamma (i
jeszcze troszkę). Widzialne jest także neutrino ale rzadko {wiem, że wiesz;
nie wiem dlaczego okłamujesz ludzi [A może wiesz, ale nie rozumiesz?]}.

Po drugie secundo:
sformułowanie użyte w twoim quasi-sztychu:
(...)
czerwień
najwyższa widzialna częstotliwość
moich uczuć
(...)
da się bez większego problemu "włożyć w usta" zauroczonego byka albo
"zaślepionego" nadmiarem czerwonych ciałek (krwi) w naczyniach krwionośnych
powiek buca (sic). Nie będę komentował faktu, iż dla doraźnych celów
zinterpretowałeś na wstępie domniemany wiersz! - celowe tanie łgarstwo, czy
nieświadomość krytyczna? - jesli to drugie to dziedzina zwana
"podinterpretacją prenatalną" stoi otworem dla twych dalszych penetracji.

Po trzecie secundo:
Nie wiem jakim prawem wszyscy (wszystkich proszę o wyrozumałość tu:
"wszyscy" - zbiór ograniczony i domknięty)  na php tłumaczą , że wiersz ma
być wykładem z fizyki ( i innych nauk - jeśli używa słownictwa wziętego z
tychże). Wobec waszego  ustalenia: "Prędkość pocisku w niskiej temperaturze
zależy w znacznym stopniu od własności celu" nie ma sensu poetyckiego.
Proszę, wyjaśnijcie co tu bierze w łeb (sic drugi).

Reasumując wszystkie secundy. Nie odmawiam Ci prawa do nieobecności na
lekcjach fizyki (z usprawiedliwionych powodów). Myślę, że koniec końców
znasz ją troszkę i troszkę rozumiesz (jak my wszyscy), a może nawet kochasz.
Odmawiam Ci jednako praw do nieprzemyślanych ripost, tuszów i na oślep
"dodupów" oraz innych świństewek. Odmawiam ci też prawa do sekundantów.
Nie odmawiam Ci natomiast nieprzemijalnego prawa do nieprzemyślanych
wierszy, ale nie
korzystasz.

Pozdrawiam.
Jarek


Witam wszystkich grupowiczów. Zwracam  się do was z prośbą. Studiuję fizykę
medyczną i mam wkrótce egzamin.
Szanowny doktorek podał zestwa pytań, aczkolwiek nie wszystkie odpowiedzi na
nie da się odnalaleźć. Stąd prośba do was. Jeśli znacie odopowiedź na
cokolwiek z zamieszczonej poniżej listy, to byłbym wdzięczny za pomoc.
Dzięki z góry.

Tyle tytułem wstępu, teraz pytanka:

  1.. Co to znaczy, że tkanki są lepko-sprężyste. Narysuj dla takich tkanek
krzywą naprężenie- odkształcenie.
  2.. Opisz model Maxwella tkanki lepko-sprężystej.
  3.. Opisz model Voita tkanki lepko-sprężystej
  4.. Jaki wpływ na własności mechaniczne kości ma ich konstrukcja (wpływ
kształtu na stabilność mechaniczną).
  5.. Co to znaczy, że kości są zbudowane z materiału kompozytowego i jaki
ma to wpływ na ich własności mechaniczne.
  6.. Wymień zmysły człowieka.
  7.. Podaj prawo Webera-Fechnera podającego zależność pomiędzy bodźcem a
wrażeniem zmysłowym.
  8.. Za odbiór jakich wrażeń odpowiedzialny jest "zmysł podskórny"( "zmysł
dotyku").
  9.. Gdzie rozmieszczone są receptory  "zmysłu podskórnego"( "zmysłu
 dotyku").
  10.. Podaj podstawowe informacje dotyczące zmysłu smaku.
  11.. Podaj podstawowe informacje dotyczące zmysłu powonienia.
  12.. Jakie wrażenia rejestruje ucho i jakie elementy ucha są za odbiór
tych wrażeń odpowiedzialne.
  13.. Na czym polega mechanizm rozróżniania tonów przez człowieka i jaki to
ma związek z budową ślimaka.
  14.. Jaką rolę i w oparciu o jakie zasady fizyczne spełnia ucho środkowe.
  15.. Zdefiniuj znane Ci wielkości fizyczne opisujące wrażenia słuchowe.
  16.. Czy ma sens fizyczny a jeśli tak to co oznacza poziom głośności
minus1dB.
  17.. Czy ma sens fizyczny a jeśli tak to co oznacza głośność minus1fon.
  18..  Wymień podstawowe mechanizmy oddziaływania fali ultradźwiękowej z
tkanką żywą.
  19.. Wymień typy obrazowania z wykorzystaniem ultradźwięków.
  20.. Opisz jak się realizuje ogniskowanie fali ultradźwiękowej we
współczesnych ultrasonografach.
  21.. Zasada działania współczesnego ultrasonografu.
  22.. Dlaczego do produkcji aerozoli w zakładach leczniczych używa się
ultradźwięków.
  23.. Zasady bezpieczeństwa przy pracy z ultradźwiękami.(np. dopuszczalne
natężenia stosowane w diagnostyce.
  24.. Wymień zastosowania ultradźwięków  w terapii.
  25.. Wykreśl rozkład gęstości pręcików i czopków  w siatkówce w funkcji
kąta.
  26.. Podaj zasadnicze różnice pomiędzy widzeniem fotopowym i skotopowym.
  27.. Podaj prawa Grossmana.
  28.. Na czym opiera się wektorowa teoria barw.
  29.. Podaj w jaki sposób zademonstrowałbyś kolor ujemny.
  30.. Jaki mechanizm odpowiedzialny jest za widzenie przestrzenne?
  31.. Naszkicuj budowę endoskopu i wymień jego typowe elementy.
  32.. Na czy polega koherentna tomografia optyczna? Na przykładzie
tomografu badającego siatkówkę.
  33.. Czym różną się sygnały elektryczne przewodzone przez nerwy pochodzące
od bodźca tego samego rodzaju ale innej intensywności, Naszkicuj na wybranym
przez siebie przykładzie.
  34.. Naszkicuj typowy pojedynczy impuls elektryczny (we współrzędnych
potencjał elektryczny względem błony komórkowej od czasu) i podaj na rysunku
przybliżone wartości liczbowe.
  35.. Od czego zależy prędkość rozchodzenia się sygnałów elektrycznych w
nerwach. Podaj typowe szybkości w zależności od budowy nerwu.
  36.. Od jakich parametrów fizyko-chemicznych zależy różnica potencjałów
pomiędzy wnętrzem komórki nerwowej a jej środowiskiem zewnętrznym.
  37.. Które komórki organizmu człowieka są w stanie generować impulsy
elektryczne?
  38.. Podaj różnicę pomiędzy defibrylatorem jedno i dwufazowym.
  39.. Dlaczego defibrylator dwufazowy jest bezpieczniejszy?
  40.. Podaj różnicę pomiędzy kardiostymulatorami inwazyjnymi i
nieinwazyjnymi.
  41.. Jakie znasz typy czujników sterujących pracą współczesnych
kardiostymulatorów?
  42.. Jakie znasz typy elektrod kardiostymulatorów?
  43.. Podaj w woltach, jakiej mniej więcej wielkość są impulsy EKG na
skórze człowieka.
  44.. Podaj do czego w przyrządach  EKG służy elektroda odniesienia?
  45.. Zdefiniuj jednostkę pochłoniętej dawki promieniowania jonizującego?
  46.. Co to jest współczynnik jakości promieniowania cząstek.
  47.. Dlaczego naładowane cząstki promieniowania jonizującego są "lepsze" w
terapii onkologicznej? (peak Bragga)
  48.. Opisz krótko budowę gamma kamery.
  49.. Podaj zasadę działania i szkic tomografu PET.
  50.. Jakie jądra atomowe (o jakich cechach?) można wykorzystać w
magnetycznym rezonansie jądrowym MRJ. Jakie jądra wykorzystuje medycyna i
dlaczego?
  51.. Dlaczego w tomografach MRJ stosuje się tak olbrzymią indukcję
magnetyczną rzędu 1T.
  52.. Co to jest i od czego zależy częstość Larmora?
  53.. Na czym polega wzbudzenie układu jąder atomowych impulsem 90°.
  54.. Na czym polega i do czego służy sekwencja impulsów zwana "echem
spinowym". Narysuj również ciąg sygnałów nadawczych i odbiorczych.
  55.. Na czym polega i do czego służy sekwencja impulsów zwana "sekwencją
zaniku inwersji" (inversion recovery IR). Narysuj również ciąg sygnałów
nadawczych i odbiorczych.
  56.. Na czym polega i od czego zależy czas relaksacji T1?
  57.. Na czym polega i od czego zależy czas relaksacji T2?
  58.. Jakie znasz wielkości fizyczne które można obrazować za pomocą
tomografu opartego o MRJ.


Okiem organizatora, of course.

Zaczelismy oczywiscie o 14, jak bylo w programie, moja krotka
prezentacja formacji, ktore pojawily sie na swiecie. Nastapila teraz era
"Marcinow", bo zaraz po mnie byl Marcin Mioduszewski z MCBUFOiZA
(ufo.internauci.pl) oraz Marcin Mizera.

Zaprezentowali swoje badania w tym zakresie.
Jak zreszta wiadomo, z MCBUFOIZA wspolpracujemy juz dosc dlugo i
wymieniamy sie materialami.
Co ciekawe, jak zreszta bylo wiadomo, zwieksza sie liczba formacji (albo
jak inaczej je nazwac: agroznakow) robionych przez tzw. "circlemakersow".

Z rejestracji MCBUFOiZA wynikalo, ze glowne koncentracje agroznakow maja
miejsce w okolicach Szczecina, Poznania i Lublina - co moze sie wiazac z
istnieniem tam jakiejs grupy (badz grup) wygniataczy.

Oczywiscie, jak zwykle, czesc agroznakow byla zrobiona dosc
"estetycznie", czesc od razu sprawiala wrazenie wygniecionych.

Zreszta prowadzac troche dyskusji kuluarowych z kolegami z MCBUFOiZA
doszlismy do wniosku, ze w mniejszym stopniu wystepuja zaklocenia
parametrow fizykochemicznych: nie stwierdza sie ani podwyzszonego
poziomu promieniowania gamma, czy np. wplywu dzialania mikrofal.
Podobnie dzieje sie z parametrami gleby.
Zreszta w ogole zweryfikowalismy sobie niektore "cechy" kregow
autentycznych: np. wlasnie kwestie "naruszonej gleby", czy specyficznych
zmian w klosach.

Robert Lesniakiewicz (kolega z MCBUFOiZA) zaprezentowal agroznaki, ktore
pojawialy sie u naszych poludniowych sasiadow: czyli Czechow i Slowakow.
U nich rowniez wystepuja takie formacje i rowniez sa one badane przez
wspolpracujace grupy.

Poniewaz bedac w Wylatowie natknelismy sie na pania Nancy Talbott z BLT
Research - prezentowalismy wywiad z nia, ktory w czesci przedstawilismy
na spotkaniu.

Kilka pytan i odpowiedzi:

McKey: Co to jest BLT Research?
N. Talbott: BLT research to organizacja grupujaca naukowcow, badaczy i
wspolpracownikow, ktorzy zajmuja sie formacjami w zbozu i innych uprawach.

McKey: Kto tworzy formacje? Ludzie, energie, kosmici??

N. Talbott: Zagadnienie tworcow kregow nie jest glowna kwestia, ktora
zajmuje sie BLT Research. Zajmujemy sie raczej gromadzeniem dowodow,
obserwacja, analiza tego, co w tych kregach sie znajduje. W jaki sposob
zboze (czy inne rosliny) zostaly zmienione.

McKey: Czy zagadkowe kule swietlne moga odpowiadac za tworzenie formacji?

N. Talbott: Nie wiazemy obserwacji kul z powstawaniem takich formacji,
chociaz tego tez nie wykluczamy. Owe kule nie sa przedmiotem naszych
analiz. Zajmujemy sie glownie zmianami, ktore obserwujemy w zbozu i glebie.

McKey: Czy mozna powiazac powstawanie kregow z UFO?

N. Talbott: Nie wiem. Nie wiem rowniez dokladnie, czym jest UFO.
Sklaniam sie raczej ku opinii, ze formacje moga byc w pewien sposob
wytwarzane przez jakies nieznane nam formy... zjawiska atmosferyczne,
formy energii... trudno powiedziec. Nie wiem, czym jest UFO. Byc moze
jest jakis zwiazek...

McKey: Jak pani odbiera formacje Wylatowskie? W jaki sposob je ocenia?

N. Talbott: W jednym z kregow stwierdzilismy istnienie anomalii, ktore
zaobserwowalismy. Moge powiedziec, ze jeden krag uznalibysmy za
autentyczny (posiadajacy cechy, ktore udalo nam sie "wyizolowac"), jeden
czesciowo-autentyczny (posiadajacy tylko czesc tych cech), a jeden
raczej zrobiony przez ludzi.

McKey: Czy uwaza pani, ze bedzie rosla ilosc formacji tworzonych przez
grupy Circle Makers??

N. Talbott: Nie zajmujemy sie takimi formacjami. Naszym zadaniem jest,
jak juz mowilam, gromadzenie konkretnych materialow i przeprowadzanie
badan. Oczywiscie - istnieje niebezpieczenstwo, ze kregi beda tworzone
przez CM, ale my staramy sie eliminowac takie formacje.

McKey: W Discovery pokazywali przeprowadzane przez pania badania i probe
"podrobienia" kregow i ich cech przez grupe studentow z MIT...

N. Talbott: Tak, niemniej jednak ta proba nie byla udana...

McKey: ... ale pewne cechy udalo sie uzyskac...

N. Talbott: ... czesciowo. Nie wystapily tam cechy, ktore obserwujemy w
autentycznych kregach. A wiec kwestia napromieniowania mikrofalowego
oraz istnienia drobnych kuleczek z zelaza. Formacja zrobiona przez
studentow wykazywala brak zmian w klosach (albo te zmiany byly zbyt
nikle), natomiast kuleczki metalu... nie byly takie jak te "autentyczne".

McKey: Co wiec wyniklo z takiego doswiadczenia?

N. Talbott: Ze jesli nawet istnieja grupy CM - to bardzo trudno jest
uzyskac takie cechy, jakie obserwujemy w kregach przez nas badanych. Po
drugie wymaga to bardzo dlugiego czasu i dosc duzej grupy ludzi.

McKey: Czy pani osobiscie prowadzi jakies badania naukowe...

N. Talbott: Nie... ja nie jestem naukowcem. Nie prowadze badan. Jestem
tylko prezesem BLT research, ktory skupia naukowcow z roznych dziedzin:
fizykow, chemikow, biologow - i to oni wlasnie dokonuja pomiarow i badan.

McKey: dziekuje.

N. Talbott: Rowniez dziekuje za rozmowe.

Strona BLT Research: www.bltresearch.org

Nastepnie pokazywalismy formacje wylatowskie z lotu ptaka dokonane przez
czlonkow FNC z balonu. Byly prezentacje dostepnego wkrotce
multimedialnego projektu "Fenomen Kregow Zbozowych w Polsce"
przygotowanych wspolnie przez "Raport X", Osrodek Edukacji i Forum Nowej
Cywilizacji.

Niestety na spotkanie nie dotarli przedstawiciele gminy i wladz Mogilna,
zamiast tego przedstawilismy relacje nagrane na video i wywiady.
Podobnie nie dotarla ekipa programu Nie do Wiary, odczytalismy za to ich
list.

Kolejnym punktem programu bylo wystapienie czlonkow klubu MASKON z
Bydgoszczy i ich relacja z obserwacji i doznan kiedy przebywali w
agroformacjach.

Nastepnie przedstawilismy kilkadziesiat fotografii i zdjec dziwnych
obiektow w postaci kul, swiatel, kresek i mgiel, ktore udalo sie uchwycic.
Podjalem sie oczywiscie proby analizy tych zdjec i troche ostudzilem
zapaly: wiele z takich zdjec to po prostu efekty niedoskonalosci
aparatow: glebii ostrosci, bledow optyki itp.
Tak wiec czesc takich fotografii to po prostu bledy.

Podczas nagran video zarejestrowalismy wielokrotnie przeloty wojskowych
helikopterow i samolotow... widocznie wojsko tez lubi ogladac piktogramy
:)) To tez pokazywalismy...

Stanislaw Barski pokazywal swoje filmy i fotografie dziwnych obiektow,
ktore udalo mu sie zarejestrowac. Czesc z nich mozna spokojnie
wytlumaczyc np. przelotem much czy innych owadow, natomiast niektore
fotografie i filmy sa naprawde dziwne.
Wysluchalismy tez wypowiedzi niektorych mieszkancow Wylatowa, na zywo,
jak i z video.

Czesc "duchowa" rowniez miala miejsce: swoje wrazenia opowiadali Ewa
May, W. Gniadek, Izabela Nierojewska oraz Piotrek Ciuka z FNC.
Opowiadali oni o swoich odczuciach, emocjach - ktore towarzyszyly im
podczas wizyt w formacjach.

Nadszedl tez czas na konkluzje: co dalej z Wylatowem?

Zgadzamy sie w wielu sprawach: otoz nalezy miec na uwadze, ze coraz
wiecej bedzie powstawalo formacji tworzonych przez grupy ludzi.
Jednak mimo tego pozostana jeszcze formacje, ktore bedzie trudno
wytlumaczyc, z powodu istnienia pewnych ciekawych wlasnosci...

Ok. 22 zakonczylismy spotkanie.
Generalnie bylo calkiem dobrze, byc moze troche mala frekwencja (ok. 100
- 120 osob) ale i tak spotkanie sie udalo.

Byc moze za rok bedzie 3.

        Szanowanko!
           McKey
         FNC  Club
Paranaukowiec dyplomowany



| No wlasnie w tym lezy pies pogrzebany, bo on ma "mase".
| Ale kto wie, czy spoczynkowa?
| M.in. tak wychodzi z zasady zachowania energii.

A co z relatywistyka ruchu obrotowego?


A nie wiem, nie znam.

| Taka jest współczesna nauka. I w dodatku działa.

Dziala w swoich ramach zalozeniowych.
Inaczej mowiac - w swoich ramach zalozeniowych dziala wszystko.


Na razie wystarczy. Dopóki można na podstawie tego coś przewidzieć i
coś zbudować. Reszta jest często sztuką dla sztuki. Proponuję zamknąć
wątek.

Ale nie ma objetosci, pobobnie jak foton...


To nie dowód na podobieństwo

Kwant energii, czy kwant ladunku?


Jedno i drugie?

| No tak, ale czy kwarki stanowia podstawe wszystkich czastek?
| Wszystkich hadronów

Ale nie z samych hadronow...


Dokończ, bo nie nadążam.

| Fotonu chyba nie...
| Zgadza się, bo foton jest fotonem - jedynym w swoim rodzaju.

Ile jest "jedynych w swoim rodzaju" czastek? Podobno bardzo duzo. :)



zaliczona do jakiejś rodziny ze względu na jakieś tam własności.
Własności fotonu są takie, że nie pasuje nigdzie. Stąd "jedyny w swym
rodzaju".

Co to jest "bialosc" kwarka?


Wg teorii kwarki wystęują w trzech kolorach: zielonym, czerwonym i
niebieskim (ich suma daje biały) i trzech antykolorach (antyzielony
itd). Łączą się tylko w taki sposób, aby suma kolorów w całej
cząsteczce dawała biały.

Jeżeli potraktować leptony jako białe kwarki, to według teorii nie
łączy się on z innymi kwarkami, ponieważ zmieniłoby to jego kolor.

| W watku, w ktorym poruszalismy problem opisu matematycznego
| obiektow.

| Plis, zacytuj i daj datę, bo nie mogę tego znaleźć.

Uwazasz, ze teoria stworzona matematycznie jest niepodwazalna i nie
do
obalenia. Taka teoria jest teoria kwarkow i czastek elementarnych.
Prosze wiec o wzor na powabnosc kwarka.
W przeciwnym wypadku cecha ta jest po prostu, mowiac dosadnie,
wyssana z
palca (moze profesora, nie wazne).
I co okresla ta cecha?


Trochę naciągasz interpretację, nie będę ci przeszkadzał.
Cecha powabność określa powabność.
Wzór: dla każdego kwarka o C=1 wartość C=1.

| Ale ladunek "uczestniczy" w eksperymencie. Powabnosc chyba
nie...
| ;)
| Owszem! Uczestniczy - przy rozpadach jakiś mezonów (bodajże
J/psi).

Wiec poprosze o jej wzor (skoro uczestniczy).


dla każdej reakcji jądrowej C=const

| Odsyłam znów do podręcznika.

Nie dam sie.


Nie wątpię.

Moze teraz dla odmiany ja odesle do podrecznika historii nauki?


Chętnie! Ja nie uznaję z góry, że podręczniki kłamią.

podręczniku! Znam na tyle historię nauki, żeby wiedzieć, że to wczoraj
było odkryciem, dziasiaj jest podstawą teorii a pojutrze tylko zbędnym
obciążeniem. Nie jestem jednak w stanie zaakceptować faktu, że należy
wszystko z góry zanegować.
Ja nie potrafię przeliczyć sobie teorii oddziaływań elektrosłabych,
n-wymiarowego wszechświata, czarnych dziur, równań Diraca,
chromodynamiki kwantowej - więc muszę wierzyć naukowcom, którzy zrobić
to potrafią. Inni może też to robią - biorą tylko inne założenia, coś
im wychodzi inaczej i ogłaszają nową teorię. Może mają rację. Ale ja
tego nie sprawdzę. I żaden filozof tego nie sprawdzi, tylko inny
fizyk. Większość mądrych ludzi w danej dziedzinie, stwierdziła, że
jest tak i tak i ja im wierzę, że wiedzą co czynią. Nie znaczy to, że
mają rację. Jeżeli jej nie mają, to wcześniej czy później ktoś to
udowodni. Ale na płaszczyźnie fizyki, a nie filozofii (bez ujmy dla
filozofów). A dopóki to nie nastąpi - z założenia mają rację.

Czy to prawda, że doktorat z fizyki można zrobić składając pracę z
filozofii?

| Poczekajmy aż go stworzą, przeliczą i sprawdzą - wtedy to będzie
| prawdziwa przeciwwaga dla modelu standardowego.

Alez on juz jest stworzony, przeliczenie go troche jednak zajmuje...


Więc czekajmy. A na razie model standardowy jest najbliższy
rzeczywistości. Proponuję zamknąć wątek.

| Caly czas czekam na te argumenty/dowody.
| Moje pytanie było: jak chcesz udowodnić istnienie czarnej dziury
| której nie widać?

Przez zaprzeczenie jej istnieniu. Brzytwa Ockhama
Stosowane w wielu innych przypadkach :)


Z pominięciem obserwacji...
Jeżeli zapytasz: jakie obserwacje wskazują... to proponuję zamknąć
wątek

| Ponieważ "miłośnicy" zakładają istnienie czego?

Tego, ze gwiazda o o odpowiedniej masie ZAWSZE "zapadnie sie" w CD.


Tak wynika z matematyki i fizyki.

| Rozumiem. Może w ogóle nie zajmować się takimi pierdołami które są
| niesprawdzalne z założenia?

Ja sie zajmuje :)


Jakieś efekty praktyczne? ;-)

| Tylko posrednie - chyba sie zgodzisz?
| Tylko wtedy, jeżeli obserwacja optyczna byłaby dowodem ostetecznym

Ale nie jest.


Więc po kiego się odwołujesz do zdjęć?

| Inaczej - myszy sa "konsekwencja" dzialania krasnoludkow... ;)
| W swietle drugiego zalozenia z przykladu wyzej.

| A uzasadnienie, że mysz jest konsekwencją działania krasnoludków?

... podobne, jak istnienie dyskow - istnieniem CD...


A u was biją Murzynów. Proponuję zamknąć wątek.

| Nie widac... ;)
| A co z dyskiem akreacyjnym, promieniowaniem X i gamma, kształtem
| widzialnej gwiazdy?

A uzasadnienie, że dysk akrecyjny jest konsekwencją działania dziury
czarnej?
Tylko nie podrecznik!


Podręcznik! A myślisz, że co ci napiszę? Wymyśle na poczekaniu jakąś
hipotezę? Wolę pozostawić to tym co mają o tym większe pojęcie i na
nich się powoływać.

| Może mniej o krasnoludkach o więcej o obserwacjach i teoriach?

Okej. Ale czarne dziury i krasnoludki to podobne klasy obiektow...


Tylko jedne poparte matematyką i fizyką a drugie nie.

| Subiektywne, ale i tak powiedzą coś innego.

Ale sa! Dlaczego je odrzucasz?


Brak matematyki!

| Ale w "doswiadczeniach" ludzi ;)
| Subiektywnych.

Ale ma! A to juz podobno jest dowod.


Dla wierzących na pewno.

| Według mnie, wiara w UFO oznacza wiarę w każdy dobrze
udokumentowany
| dla wierzącego przypadek jako obecność obcych cywilizacji.

Nie. Wiara w UFO to cos zlego. Poszukiwanie za wszelka cene, nawet
kosztem naciagania relacji...


OK. Proponuję zamknąć wątek.

| Ależ są! Tylko dla ciebie są to marne przesłanki, a dla mnie
bardzo
| silne.

A wiec kwestia lezy w uznaniu materialow. To tez zawsze podkreslam.
W rozmowie z pseudosceptykami.


OK. Tylko nie myl sceptycyzmu z negacją. Rozumiem teraz twoje
stanowisko.

| Otóż jest to z logicznego punktu widzenia niemożliwe. Bo skoro
| wywołamy nowy BB w labolaturium i powstanie nowy Wszechświat, to
nie
| będziemy mogli go zaobserwować, bo to będzie inny Wszechświat.

I tu jest blad. Otoz nie bedzie to inny wszechswiat.
Bo jesli juz istnieje BB to nalezy on do wszechswiata... a nie jest
jego
poczatkiem.
Inaczej - BB "zawiera" sie we wszechswiecie, tworzac jego "bable
obserwacyjne-fotonowe"


No przecież to samo piszę niżej!

| A
| jeżeli go zaobserwujemy, to trzeba go będzie uznać za element
naszego
| Wszechświata, więc to nie był BB.

Ale BB nie jest tworca wszechswiata, tylko jego czescia.


Dlatego nie można zaobserwować innego BB.

I jest ich bardzo duzo, tych BB.
Nawet blisko nas.
Ale to tez hipotezy :)
Poparte mocnymi przeslankami.


Raczej spekulacjami bez żadnego poświadczenia w obserwacjach.
Proponuję zamknąć wątek.

| A czasem to sa teorie dobre.
| Kiedy inny profesor je udowodni ;-)

Kryterium "zgadzania sie" z poprzednia teoria. Srednio dobre i
hamulec
rozwoju...


Przy brakach jakiegokolwiek kryterium mielibyśmy niezły bajzel.

| a) izotopy nie mają znaczenia dla chemii.

... ale dla biologii juz tak.


Pewnie, zwłaszcza promieniotwórcze. Ale do oddychania tlenem - nie
potrzeba izotopów.

| b) ozon to nie tlen jako pierwiastek, lecz cząsteczka
trzyatomowego
| tlenu. Opis kończy się na pierwiastkach.

A raczej na czasteczkach... :)


Na pierwiastkach, skoro cząsteczkę można rozbić chemicznie.

| Więc jak, negujesz istnienie tlenu? ;-)

Jako czego? Pierwiastka?


a) jako pierwiastka
b) jako cząsteczki O2
c) jako cząsteczki O3

         McKey


Marcin Majchrzak


pl.sci.filozofia,pl.sci.fizyka



| No niech Panu będzie, ale przecież każda metoda jest dobra, która jest
| skuteczna. Proszę popatrzeć dla przykładu na elektron.
| Czy pańskim zdaniem elektron jest czarną dziurą - czy nie?
| Powyższe pytanie to próba (zgodnie z pańskim zaleceniem) oglądu
| rzeczywistości możliwie najszerszego, ogólnego, zgodnego z logiką,
| geometrią, doświadczeniami i obserwacjami. Więc? :-)
| JA osobiście bardzo popieram to co Pan zasygnalizowałeś:
| Zgodność z logiką, geometrią, doświadczeniami lub obserwacjami. Tak.
| Kierując się powyższymi zasadami:
| ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
| Czy pańskim zdaniem elektron jest czarną dziurą - czy nie?
| ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
| Edward Robak*
| Lansuję hipotezę elektropozytonu,która wynika z ogólnego, możliwie
| najszerszego oglądu rzeczywistości i abstrakcji.
| Elektron jest szczególnym przypadkiem orientacji ładunków części
| składowych.

| Zatem czarną dziurą nie jest, no chyba, że czarnymi dziurami są części
| składowe elektronu.

| Ogólnie wydaje się jednak, że CD to nie tylko jakość (bez zbędnych
| osobliwości)ale przed wszystkim ilość -czyli odpowiednik masy gwiazdy
| zdolnej do takiej zamiany.
| Dalej wydaje się, że mniej materii max. ściśnięte może tylko zamienić
| się w promieniowanie (anihilować), co zdaje się wielokrotnie potwierdzono
| doświadczalnie.
| No to różnimy się znacznie w poglądach na teoretyczne czarne dziury.
| Moim zdaniem o tym, czy dany obiekt jest czarną dziurą - czy nie, decyduje
| wyłącznie gęstość masy bezwładnej w objętości.
| Łatwo policzyć jaką średnicę ma promień Schwarzschilda dla masy me.
| me = 9,10938 * 10^(-31) [kg]

| Wzór matematyczny
| Równanie na promień Schwarzschilda ma postać:

| rg = Rsch = 2 G M / c^2

| gdzie
| Rsch oznacza promień Schwarzschilda;
| G jest stałą grawitacyjną, wynosząca 6.67 × 10-11 N m2/kg2;
| M oznacza masę obiektu;
| c jest prędkością światła równą 299792548 m/s.
| źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Promień_Schwarzschilda

| Dowodem pośrednim na to, że elektrony mogą być czarnymi dziurami
| jest ich niepodzielność oraz nierozróżnialność - co oznacza, że żadna siła
| nie jest w stanie pokonać horyzontu zdarzeń elektrona. :-)
| Edward Robak*
Jeżeli elektrony byłyby czarnymi dziurami, to czym byłyby pozytony ?

Akt anihilacji pary elektron-pozyton wydaje się przeczyć pańskim poglądom:

- coś pokonywałoby jednak horyzont zdarzeń elektronu, skoro wraz z pozytonem
zamienia się w promieniowanie gamma,

- zwykle powsatją 2 dżety promieniowania, coraz to rzadzej ale zdarzają sie
też 3, 4 ( nie słyszałem, że więcej), co niewątpliwie świadczy o
podzielności elektropozytonu (przy anihilacji cząstki mogą się różnie ułożyć)

Co Pan na to ?

Pozdrawiam :)


To co "uprawiamy" w tym odgałęzieniu wątku, w moim języku nazywa się
"myślenie na głos". Po prostu na podstawie ogólnie znanych empirii
wyobrażam sobie korelacje i analogie myślne i próbuję je połączyć
w taki sposób aby 'konstrukcja' nie zaprzeczała samej sobie.
Nie lubię słowa "teoria" z uwagi na to, że słowo "teoria" zostało wyniesione
do rangi bytu samodzielnego, co umożliwiło funkcjonowanie wielu równocześnie
teorii niepowiązanych ze sobą, a opisujących swoim językiem wyłącznie
wybiórczo jakiś fragment jakiegoś opisu, co pięknie podsumował
bodajże Maciej Woźniak pisząc (zapewne cytując), że "jeśli jakaś uznana
teoria jest sprzeczna z empirią - to tym gorzej dla empirii", ale ...
ale?
ale faktycznie prezentuję teorie - czyli "rzeczy wymyślone". :-)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Teoria = wymysł nie potwierdzony doświadczalnie
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Zanim odpowiem na pańskie pytania spróbuję rozwinąć tę myśl, którą
rozpocząłem w poście poprzedzjącym i wyliczę to, co da się wyliczyć.
Otwieram arkusz kalkulacyjny Excel, przenoszę do poszczególnych pól
dane wejściowe, piszę formułę na rg oddzielnie na liczbę, a oddzielnie
na jednostkę (1 N = 1 kg * 1 m/s^2) i wynik zaokrąglony przenoszę TU:
rg = Rsch = 1,352 *10^(-57) m =~ e/2 * 10^(-57) m
e = liczba Eulera = 2,71828182845904524...-oo
Pierwsze co się "rzuca w oczy" to rząd wielkości promienia rg
w porównaniu do jednostek naturalnych Maxa Plancka
lp = Długość Plancka = c * tp = 1,61624 * 10^(-35) m
dzielimy
lp / rg = 11,9537142161116 *10^21 = 11 953 714 216 111 600 000 000
Ta proporcja ma uzmysłowić o czym (geometrycznie) rozmawiamy.
Długość Plancka jest sekstylion (tryliard - hepa) razy większa
od promienia Schwarzschilda elektrona.
...
Pańskie pytania o pozyton, anihilację i domyślnie: masę, ładunek i energię
cząstek elementarnych dotyczą nie tego co w osobliwości elektrona czy pozytona
ale tego co ponad horyzontem zdarzeń a więc zakrzywienia próżni wokół
czarnej dziury jaką jest elektron, pozyton czy neutrino. :-)
Jeśli załapałeś Pan o co chodzi z tą geometrią jądra elektrona (coś wewnątrz
horyzontu zdarzeń) oraz z własnościami eletrona (to co otacza czarną dziurę)
i jesteś Pan zainteresowany rozwinięciem - to proszę dać znać.
Pojutrze wyjeżdżam na wczasy i nie będzie mnie ok. 2 tygodnie
ale po powrocie odpiszę. :)

AGEOMETRETOS MEDEIS EISITO

Edward Robak*
Uwaga: kopia na pl-sci-matematyka
~°<~
post skopiowany na GD pl-zgoda bez uzgodnienia ;D
http://groups.google.pl/group/pl-zgoda?hl=pl


Ufffff, myślałem, że sczeznę nad tym kalendarium, ale wreszcie jest: 8 stron maszynopisu i 27 zdjęć.

2. Przegląd misji marsjańskich

10.10.1960, Marsnik 1 (Korabl 4, Mars 1960A), ZSRR

Sonda miała konstrukcję niemalże identyczną jak Wenera 1, ważyła ok. 640 kg, była wyposażona w magnetometr, licznik promieni kosmicznych, pułapkę plazmy i detektor mikrometeoroidów. Miała za zadanie przelecieć w pobliżu Marsa i sfotografować go. Start nastąpił o godzinie 14:27:49 UT z Kosmodromu Bajkonur, na pokładzie rakiety Mołnia 8K78. Niestety w 300,9 sekundzie lotu utracono kontrolę nad rakietą i w 324,2 sekundzie wydano komendę samozniszczenia.

14.10.1960, Marsnik 2 (Korabl 5, Mars 1960B), ZSRR

Drugi egzemplarz tego samego typu. Znowu nieudany start. Odpalenie nastąpiło o godzinie 13:51:03 UT z Kosmodromu Bajkonur. W 290 sekundzie lotu nie włączył się slinik 3. stopnia w rakiecie Mołnia 8K78.

24.10.1962, Sputnik 22 (Korabl 11, Mars 1962A), ZSRR

Budowa i wyposażenie analogiczne do sondy Mars 1, masa 650 kg. Start nastąpił o godzinie 17:55:04 UT. Sonda weszła na orbitę parkingową, jednak odlot na trajektorię międzyplanetarną się nie powiódł, eksplodował czwarty stopień rakiety nośnej.

01.11.1962, Mars 1 (Sputnik 23, 1962 Beta Nu 1, Mars 2MV-4), ZSRR

Zbudowany na bazie statku Wenera 1. Miał masę 893,5 kg, długość 3,3 m, średnicę 1 m. Wyposażenie naukowe stanowiły: magnetometr, sprzęt do wykonywania zdjęć TV, spektrorefleksometr, czujniki promieniowania, spektrograf, instrument do badania mikrometeoroidów. Celami naukowymi misji były: wykonanie zdjęć Marsa i badania przestrzeni kosmicznej. Start nastąpił o godzinie 16:14:16 UT z Bajkonuru, na rakiecie nośnej Mołnia 8K78. Sonda pomyślnie opuściła orbitę okołoziemską. 21 marca 1963 roku, w odległości 106760000 km od Ziemi, utracono kontakt radiowy z sondą. Największe zbliżenie do Marsa nastąpiło 19 czerwca 1963, w odległości 193000 km.

04.11.1962, Sputnik 24 (Korabl 13, Mars 1962B), ZSRR

Masa sondy 890 kg. Start nastapił o godzinie 15:35:15 UT z Kosmodromu Bajkonur. Sonda weszła na orbitę okołoziemską, ale w wyniku awarii czwartego stopnia rakiety wpadła w atmosferę.

05.11.1964, Mariner 3, USA

Budowa analogiczna do Marinera 4. Start z Przylądka Canaveral nastąpił o godzinie 19:22:05 UT na pokładzie rakiety Atlas Agena D. Jednak osłona aerodynamiczna skrywająca sondę nie otworzyła się i Mariner 3 nie mógł kontynuować misji.

28.11.1964, Mariner 4, USA

Sonda ważyła 260,68 kg, wyposażona była w kamerę TV, magnetometr, detektor pyłu, detektor cząstek uwięzionych, licznik Geigera, oraz urządzenia do badania plazmy słonecznej i promieniowania kosmicznego. Rakieta Atlas Agena D wystartowała o godzinie 14:22:01 UT z Przylądka Canaveral i bezawaryjnie wyniosła sondę w kierunku Marsa. 15 lipca 1965 roku Mariner 4 zbliżył się do Marsa na minimalną odległość 9 846 km i wykonał serię 22 zdjęć. Następnie kontynuował lot po orbicie heliocentrycznej, aż 21 grudnia 1967 roku utracono z nim kontakt radiowy.

30.11.1964, Zond 2, ZSRR

Masa 890 kg, statek typu 3MV, podobnie jak Zond 3. Zadaniem Zond 2 był przelot obok Marsa i wykonanie fotografii. Sonda pomyślnie wystartowała z Bajkonuru, na pokładzie rakiety Mołnia 8K78, o godzinie 13:12 UT. W wyniku problemów technicznych, min. z bateriami słonecznymi, utracono łączność w kwietniu 1965 roku. Pomimo tego, 6 sierpnia 1965 roku, sonda przeleciała obok Marsa w odległości 1500 km.

25.02.1969, Mariner 6, USA

Sonda o masie 412,8 kg, wyposażona była w dwie kamery TV, radiometr podczerwieni, spektrometry ultrafioletu i podczerwieni oraz aparaturę radiową. Start nastąpił na pokładzie rakiety Atlas Centaur, z przylądka Canaveral, o godzinie 01:29:02 UT. 31 lipca 1969 Mariner 6 zbliżył się do Marsa na minimalną odległość 3431 km, wykonał pomiary naukowe i 75 fotografii.

27.03.1969, Mars 1969A, ZSRR

Masa 4850 kg, wyposażenie: trzy kamery, spektrometry ultrafioletu i podczerwieni, radiometr, detektor pary wodnej oraz spektrometr jonowy, plazmowy i promieni gamma. Dla wykonania badań, sonda miała wejść na orbitę wokół Marsa. Start nastąpił na pokładzie rakiety nośnej Proton, o godzinie 10:40:45 UT. W wyniku awarii 3. stopnia rakiety nastąpiła eksplozja i sonda uległa zniszczeniu.

27.03.1969, Mariner 7, USA

Budowa i wyposażenie analogiczne do Marinera 6. O godzinie 22:22:01 UT rakieta nośna Atlas Centaur wystartowała z przylądka Canaveral i wyniosła sondę na orbitę. 5 sierpnia 1969 roku Mariner-7 zbliżył się do Marsa na minimalną odległość 3430 km. Dokonano min. pomiarów temp. powierzchni Marsa i uzyskano 126 fotografii.

02.04.1969, Mars 1969B, ZSRR

Sonda identyczna z Mars 1969A. Odpalenie rakiety Proton nastąpiło o godzinie 10:33:00 UT na Kosmodromie Bajkonur. Prawie natychmiast eksplodował jeden z silników 1. stopnia. 25 sekund później, na wysokości 1 km, rakieta przechyliła się i zgasło pozostałych pięć silników. 41 sekund od startu rakieta uderzyła w ziemię i eksplodowała w odległości 3 km od miejsca startu.

09.05.1971, Mariner 8, USA

Bliźniacza sonda Marinera 9. Wystartowała o godzinie 01:11 UT na pokładzie rakiety Atlas Centaur. 256 sekund po starcie odpalony został stopień Centaur, lecz utracił sterowność. Rakieta wpadła do Atlantyku ok. 1500 km od Florydy.

10.05.1971, Kosmos 419, ZSRR

Konstrukcja sondy była taka, jak Marsa 2 i 3, ale nie posiadała lądownika. Masa sondy wynosiła ok. 3650 kg. Start nastąpił o godz. 16:58:42 UT. W wyniku awarii 4. stopnia rakiety Proton, odlot w kierunku Marsa nie powiódł się i sonda wpadła w atmosferę.

19.05.1971, Mars 2, ZSRR

Sonda składała się z członu orbitalnego masie 3440 kg i lądownika o masie 1210 kg (w tym sama kapsuła 358 kg). Aparatura naukowa lądownika zawierała dwie kamery panoramiczne, spektrometr masowy do analizy składu atmosfery, czujniki temperatury, ciśnienia i siły wiatru oraz miniaturowy pojazd kroczący. Pomyślny start nastąpił o godzinie 16:22:44 UT na pokładzie rakiety nośnej Proton. 27 listopada 1971 roku oddzielony został lądownik i skierowany na trajektorię kolizyjną z Marsem. Wejście w atmosferę odbyło się pod zbyt dużym kątem i lądownik rozbił się o powierzchnię planety. Tego samego dnia człon orbitalny sondy wszedł na orbitę i pracował na niej do 23 sierpnia 1972 roku.

28.05.1971, Mars 3, ZSRR

Sonda identyczna z Mars 2. Start na pokładzie rakiety Proton, o godzinie 15:26:30 UT, zakończył się powodzeniem i sonda weszła na trajektorię międzyplanetarną. 2 grudnia 1971 o godzinie 09:14 odłączył się lądownik, o 09:29 włączono silnik, który skierował go ku planecie, o 13:44 rozpoczęło się hamowanie aerodynamiczne w atmosferze. 2 grudnia 1971 r. o godz. 13:47 lądownik Marsa 3 jako pierwszy aparat wysłany z Ziemi dokonał miękkiego lądowania na Marsie. Prawdopodobnie z powodu silnej burzy piaskowej, transmisja z lądownika urwała się po 20 sekundach od rozpoczęcia nadawania. Zdjęcia wykonane przez moduł orbitalny okazały się bardzo słabej jakości, a sam moduł zakończył pracę 23 sierpnia 1972 roku.

30.05.1971, Mariner 9, USA

Pierwszy sztuczny satelita Marsa. Ważył 997,9 kg (w tym 439,1 kg paliwa). Wyposażenie obejmowało: dwie kamery TV, radiometr podczerwieni, spektrometry ultrafioletu i podczerwieni oraz aparaturę radiową. Start nastąpił o godzinie 22:23 UT na pokładzie rakiety Atlas Centaur. 14 listopada 1971 roku Mariner 9 zbliżył się do Marsa. Ostateczną pozycję na orbicie zajął 30 grudnia. W czasie trwania misji sonda przekazała 7329 zdjęć Marsa a także jako pierwsza sfotografowała jego księżyce: Fobosa i Dejmosa. Mariner 9 zakończył pracę 27 października 1972 roku.

21.07.1973, Mars 4, ZSRR

Konstrukcja sondy analogiczna do Marsa 5. Start nastąpił o godzinie 19:30:59 UT i sonda została pomyślnie wyniesiona na trajektorię międzyplanetarną przez rakietę Proton. Z powodu defektu komputera pokładowego nie udało się dokonać drugiej korekty kursu i sonda nie weszła na orbitę wokół Marsa. Minęła go 10 lutego 1974 roku w odległości 1844 km. Udało się wtedy wykonać 12 zdjęć planety.

25.07.1973, Mars 5, ZSRR

Masa sondy 3440 kg, w tym masa paliwa 1170 kg. Wyposażenie naukowe: dwie kamery, fotometr do badania zawartości wodoru w górnej atmosferze, magnetometr, radiometr podczerwieni do pomiaru temperatury powierzchni, polarymetry do badania struktury powierzchni oraz spektrometry i fotometry do badania atmosfery. Sonda wystartowała o godzinie 18:55:48 UT na pokładzie rakiety nośnej Proton. Na orbitę Marsa weszła 12 lutego 1974 roku. Na skutek wycieku azotu, aparatura naukowa działała tylko przez 3 tygodnie. Uzyskano 108 zdjęć powierzchni Marsa. Misja zakończyła się 28 lutego 1974 roku.

05.08.1973, Mars 6, ZSRR

Lądownik Marsa 6 ważył 1210 kg (po wylądowaniu 358 kg) i zawierał dwie kamery panoramiczne, spektrometr masowy do analizy składu atmosfery, czujniki temperatury, ciśnienia i siły wiatru, oraz miniaturowy pojazd kroczący. Nie planowano wejścia członu głównego sondy na orbitę Marsa. Start sondy z Bajkonuru nastąpił o godzinie 17:45:48 UT na pokładzie rakiety nośnej Proton. 12 marca 1974 od sondy oddzielił się lądownik i wszedł w atmosferę. W trakcie opadania rozpoczęła pracę aparatura naukowa i dokonano pierwszych w historii badań atmosfery Marsa. Niestety, na krótko przed przyziemieniem utracono łączność z lądownikiem.

09.08.1973, Mars 7, ZSRR

Kolejna sonda analogiczna do Marsa 2 i 3. Start nastąpił o godzinie 17:00:17 UT na pokładzie rakiety nośnej Proton. 9 marca 1974 sonda uwolniła lądownik. Niestety, zawiódł jego silnik i lądownik minął planetę w odległości 1300 km.

20.08.1975, Viking 1, USA

Sonda składała się z członu orbitalnego i lądownika. Masa całkowita 3527 kg, masa orbitera 2328 kg (w tym 1445 kg paliwa), masa lądownika 1100 kg, po wylądowaniu 663 kg. W skład wyposażenia naukowego wchodziły: dwie kamery panoramiczne, przyrządy meteorologiczne i zestaw urządzeń do badania śladów życia w gruncie Marsa. Sonda wystartowała o godzinie 21:22:00 UT na pokładzie rakiety nośnej Titan 3E Centaur. 19 czerwca 1976 roku sonda weszła na orbitę Marsa. Człon orbitalny wykonał ponad 30 tysięcy zdjęć Marsa i jego księżyców, pracując do 17 sierpnia 1980 roku. Tymczasem lądownik odłączył się 20 lipca 1976 roku i o godzinie 11:56:06 dokonał pierwszego w historii udanego lądowania na powierzchni Marsa, gdzie pracował do 13 listopada 1982 roku.

09.09.1975, Viking 2, USA

Budowa i wyposażenie analogiczne do Vikinga 1. Sonda została wystrzelona o godzinie 18:39:00 UT na pokładzie rakiety nośnej Titan 3E Centaur z Przylądka Canaveral. 7 sierpnia 1976 roku sonda weszła na orbitę Marsa, pracując do 25 lipca 1978 roku. Orbitery Viking 1 i 2 wykonały w sumie 51539 zdjęć. Lądownik został odłączony 3 września 1976 roku i o godzinie 22:37:50 UT wylądował na powierzchni planety, pracując do 11 kwietnia 1980 roku. Lądowniki Viking 1 i 2 wykonały w sumie ponad 4500 zdjęć.

07.07.1988, Fobos 1, ZSRR

Sonda przeznaczona do badania większego z księżyców Marsa. Masa sondy 6220 kg, masa lądownika ok. 50 kg. Aparatura naukowa orbitera zawierała: zespół kamer i spektrometrów do fotografowania powierzchni Marsa i Fobosa, urządzenie laserowe do badania składu gruntu, działo jonów kryptonu, radar do badania struktury powierzchni i warstw podpowierzchniowych, instrumenty do obserwacji w zakresie podczerwieni, detektor promieniowania rentgenowskiego, detektor neutronów, spektrometr masowy, dwa magnetometry, oraz analizator fal plazmowych (wykonany przy udziale polskich specjalistów). Aparatura naukowa lądownika zawierała urządzenie do badania składu gruntu metodą alfa-radiometrii, zestaw do badania fizycznych własności i temperatury warstw podpowierzchniowych, sejsmometr, zestaw dwóch kamer oraz czujnik Słońca. Udany start nastąpił o godzinie 17:38:04 UT na pokładzie rakiety Proton, która skierowała sondę na trajektorię międzyplanetarną. 31 sierpnia 1988 roku wysłano błędną komendę radiową, co w konsekwencji spowodowało utratę łączności.

12.07.1988, Fobos 2, ZSRR

Sonda posiadała dwa lądowniki: stacjonarny o masie ok. 50 kg i ruchomy o masie ok. 30 kg. Aparatura naukowa ruchomego lądownika zawierała rentgenowski spektrometr fluorescencyjny, magnetometr, penetrometr, grawimetr i dynamograf. Sonda wystartowała na pokładzie rakiety Proton o godzinie 17:01:43 UT. 29 stycznia1989 roku Fobos 2 wszedł na orbitę wokół Marsa. W wyniku kolejnych korekt kursu, 25 marca sonda zbliżyła się do Fobosa na odległość 191 km. Seans łączności planowany na 27 marca nie doszedł do skutku; łączności już nie odzyskano. 15 kwietnia sonda oficjalnie uznana została za straconą.

25.09.1992, Mars Observer, USA

Zadaniem sondy były badania Marsa z orbity. Masa sondy 2573 kg. Wyposażenie: kamery wysokiej rozdzielczości, spektrometr emisji termicznej, wysokościomierz laserowy, magnetometr, radiometr podczerwieni, spektrometr promieni gamma, aparatura radiowa. Start nastąpił o godzinie 17:05:01 UT na pokładzie rakiety Titan III/TOS z Przylądka Canaveral. 21 sierpnia 1993 podczas przygotowań do manewru hamowania (przed wejściem na orbitę) nastąpiła awaria zespołu napędowego i kontakt z sondą się urwał.

07.11.1996, Mars Global Surveyor, USA

Masa sondy (razem z paliwem) 1060 kg, wyposażona była w kamerę, wysokościomierz laserowy, spektrometr, magnetometr i aparaturę radiową. Sonda wystartowała na pokładzie rakiety Delta II 7925 o godzinie 17:00:50 UT z Przylądka Canaveral. 11 września 1997 roku sonda weszła na orbitę Marsa, skąd przez wiele lat przesyłała cenne dane naukowe, w tym ponad 250 tysięcy zdjęć! Ostatni sygnał odebrano 5 listopada 2006 roku.

16.11.1996, Mars 96, Rosja

Sonda, oprócz wejścia na orbitę Marsa, miała dostarczyć na jego powierzchnię dwa lądowniki i dwa penetratory. W skład aparatury naukowej orbitera wchodziły: dwie kamery, dwa spektrometry, radiometr podczerwieni, spektrometry gamma, neutronowy i fourierowski, fotometr ultrafioletu i radiolokator. Analizator fal plazmowych ELISMA do badania plazmy w przestrzeni międzyplanetarnej zbudowany został przy udziale polskiego Centrum Badań Kosmicznych. Polacy mieli także udział w budowie innych przyrządów (min. spektrometru fourierowskiego), a wyposażenie naukowe zarówno orbitera, jak i lądowników, powstało przy udziale wielu krajów europejskich, a nawet USA. Rakieta Proton z sondą na pokładzie wystartowała o godzinie 20:48:53 UT. Po wejściu na orbitę parkingową wokół Ziemi, zawiódł 4. stopień rakiety i sonda wpadła w atmosferę.

04.11.1996, Mars Pathfinder, USA

Lądownik Mars Pathfinder dostarczył na powierzchnię Marsa pierwszy łazik Sojourner. Masa lądownika 264 kg, masa łazika 10,5 kg. Lądownik posiadał zestaw aparatury meteorologicznej i stereoskopową kamerę, a łazik 3 kamery nawigacyjne i spektrometr rentgenowski. Sonda wystartowała o godzinie 6:58:00 UT na pokładzie rakiety Delta II z Przylądka Canaveral. Lądowanie na Marsie nastąpiło 4 lipca 1997 roku o godzinie 16:56:55 UT. 6 lipca o godzinie 5:40 Sojourner opuścił lądownik i operował na powierzchni planety przez 83 sole (doby marsjańskie). W trakcie trwania misji uzyskano: 16 500 zdjęć z kamery lądownika, 550 zdjęć z kamery łazika, 16 analiz chemicznych skał i gruntu oraz 8,5 miliona pomiarów ciśnienia atmosferycznego, temperatury i wiatru. Ostatni kontakt z lądownikiem nawiązano 27 września 1997 roku.

03.07.1998, Nozomi (Planet-B), Japonia

Sonda ważyła 541 kg (paliwo 259 kg). Miała za zadanie zbadać magnetosferę Marsa i oddziaływanie wiatru słonecznego na górne warstwy atmosfery, oraz wykonać zdjęcia planety i jej księżyców. Start nastąpił o godzinie 18:12:00 UT na pokładzie rakiety M-5 z Centrum Kosmicznego Uchinoura w Japonii. W trakcie lotu zaplanowano wiele manewrów, jednak silny wybuch na Słońcu uszkodził elektronikę sondy i ostatecznie nie udało się umieścić jej na orbicie Marsa. 14 grudnia 2003 roku minęła go w odległości 900 km.

11.12.1998, Mars Climate Orbiter, USA

Cele misji: obserwacja codziennej pogody i warunków atmosferycznych, rejestracja zmian powierzchni planety na skutek działania wiatru i innych czynników, badanie rozkładu temperatury w atmosferze, obserwacje pary wodnej i pyłów w atmosferze, szukanie dowodów na zmiany klimatu w historii planety. Masa całkowita sondy wynosiła 629 kg (w tym 291 kg paliwo). Rakieta Delta II 7425 wystartowała o godzinie 18:45:51 UT i skierowała sondę na trajektorię międzyplanetarną. 23 września 1999 roku MCO rozpoczął manewr wejścia na orbitę Marsa, ale przesłane mu błędne dane spowodowały wytrącenie z kursu i utratę kontaktu z sondą.

03.01.1999, Mars Polar Lander, USA

Sonda miała wylądować w okolicy południowego bieguna Marsa. Oprócz lądownika na pokładzie znajdowały się dwa penetratory Deep Space 2. Masa startowa sondy 576 kg, masa lądownika 290 kg. Start nastąpił o godzinie 20:21:10 UT na pokładzie rakiety Delta II 7425. Lądowanie na Marsie miało miejsce 3 grudnia 1999 roku, jednak nie udało się uzyskać żadnych sygnałów z lądownika. Prawdopodobnie przedwczesne wyłączenie silników hamujących spowodowało uderzenie w powierzchnię planety i rozbicie lądownika.

03.01.1999, Deep Space 2, USA

Dwa penetratory wysłane na pokładzie Mars Polar Landera, przeznaczone do badania gruntu w okolicy podbiegunowej Marsa. Jeden penetrator ważył 3,57 kg. 3 grudnia 1999 roku penetratory były na właściwej trajektorii i powinny były uderzyć w powierzchnię Marsa zgodnie z planem, ale nie odebrano od nich żadnych sygnałów. Prawdopodobnie ich aparatury radiowe nie przetrwały wstrząsu.

07.04.2001, Mars Odyssey, USA

Głównymi zadaniami sondy były poszukiwania wody i lodu wodnego na Marsie, oraz badanie aktywności wulkanicznej. Masa startowa 725 kg (w tym paliwo 348,7 kg). Start nastąpił o godzinie 15:02:22 UT na pokładzie rakiety Delta II 7425. Sonda dotarła do Marsa 24 października 2001 roku, gdzie pełniła swoje zadania do lipca 2004 roku, uzyskując w sumie 250 gigabitów danych. Obecnie służy jako element komunikacji pomiędzy Ziemią a łazikami MER (Spirit i Opportunity).

02.06.2003, Mars Express Orbiter, ESA

Sonda składa się z orbitera i lądownika Beagle 2. Przeznaczona jest do fotografowania powierzchni Marsa, oraz badania jego atmosfery. Masa startowa 1123 kg, w tym 457 kg paliwa. Sonda została wystrzelona o godzinie 17:45 UT na pokładzie rakiety Sojuz z Kosmodromu Bajkonur i skierowana w stronę Marsa. 19 grudnia 2003 roku oddzielony został lądownik Beagle 2. Sonda weszła na orbitę 25 grudnia 2003 roku i przesyła od 0,5 do 5 gigabitów danych naukowych dziennie.

02.06.2003, Beagle 2, ESA

Zbudowany w Anglii lądownik, miał za zadanie poszukiwać śladów wody i życia na Marsie, ważył 33,2 kg. 19 grudnia 2003 roku oddzielił się od sondy Mars Express Orbiter i skierował w stronę Marsa, gdzie miał wylądować 25 grudnia. Nie uzyskano potwierdzenia lądowania i kolejne próby nawiązania kontaktu z Beagle 2 zakończyły się niepowodzeniem. 6 lutego 2004 roku lądownik oficjalnie został uznany za stracony.

10.06.2003, Spirit (Mars Exploration Rover A), USA

Łazik o masie 180 kg, którego zadaniami są poszukiwania śladów życia oraz badania klimatu i geologii Marsa. Sonda została wystrzelona o godzinie 17:58:47 UT na pokładzie rakiety Delta II 7925. 4 stycznia 2004 roku łazik pomyślnie wylądował, a 15 stycznia zjechał na powierzchnię Marsa. Jego misję wydłużono do października 2007 roku.

08.07.2003, Opportunity (Mars Exploration Rover B), USA

Drugi z łazików programu MER. Wystrzelony o godzinie 03:18:15 UT na pokładzie rakiety Delta II 7925. Wylądował na Marsie 25 stycznia 2004 roku a na jego powierzchnię zjechał 31 stycznia. Będzie operował do października 2007 roku.

12.08.2005, Mars Reconnaissance Orbiter, USA

Cele misji orbitera: badanie powierzchni Marsa, monitoring atmosfery, analiza potencjalnych miejsc lądowań oraz testowanie nowych systemów telekomunikacyjnych. Masa sondy 2180 kg, w tym paliwo 1149 kg. Sonda została wystrzelona o godzinie 11:43 UT na pokładzie rakiety Atlas V401 z Przylądka Canaveral. 10 marca 2006 roku weszła na orbitę wokół Marsa. Jej misja potrwa co najmniej do 2011 roku.

Teraz będę miał przerwę, muszę trochę swoich spraw załatwić. Kolejny rozdział najwcześniej w przyszły weekend.

To jak, marcusos, napiszesz czwarty rozdział o Mars Society? Około 3 stron w Wordzie.