Wyniki wyszukiwania dla zapytania: Własność lokali Komentarz

W nawiazaniu do waszych dyskusji o wykupywaniu mieszkan spoldzielczych

winnicy)

Bylo sobie Jasiu, ktory sobie kupil samochod marki X. Wydal na niego
cale 62320 PLN. Za dwa miesiace jednak taki sam samochod kupil sobie
Stefcio. Wydal jednak na niego cale 12345 PLN. Stalo sie tak, gdy firma
X dokonala znacznej obnizki swoich towarow. No i zaczelo sie. Jakim
prawem oni to zrobili? To ja wywalilem taka kase, a ten palant teraz ma
ten wozek za 1/5 ceny? Niech firma X odda mi kase! Do Hagi ich zaskarze!

Czy nie tak jest z mieszkaniami? Chce zauwazyc, ze OCZYWISCIE taka
sytuacja w NORMALNYM panstwie jest nie do pomyslenia. Ale nasze panstwo
przez 50 lat NIENORMALNOSCI odziedziczylo wiele garbow jak np.
mieszkania zakladowe, komunalne i inne, niewiadomo czyje. I co z tym
teraz zrobic? Poczekac, az sie rozpadnie? Ludzie, ktorzy mieszkaja w
tych chalupach nie sa zbytnio miajetni. Moze cos im sie od zycia nalezy?
Moze doprowadzmy wreszcie do sytuacji, kiedy KAZDY lokal z
odpowiadajacym mu skrawkiem ziemi bedzie mial SWOJEGO wlasciciela z
imienia i nazwiska np. Jasio Kowalski albo Krzak Sp. z o.o. i bedzie
mial swoja hipoteke, na pocztet ktorej ten Jasio bedzie mogl grac w
kasynie? Moze zlikwidujemy kuriozalne formy pol i cwierc wlasnosci?
Nadmieniam, ze bynajmniej wlascicielem wiekszosci tych mieszkan nie jest
Skarb Panstwa, wiec "dajac" mieszkania na wlasnosc, podatnik nic traci.
A nawet jakby byly panstwowe - to co? Czynsz za to mieszkanie idzie do
Ministerstwa Finansow czy co?

Czekam na komentarze.



Mam taki mały(?)problem:
Obecnie jestem zameldowany na ul.X,a od przeszło 15 lat mieszkam na ul.Y.
Główny lokator z ul.X,który w pełni toleruje ten stan rzeczy przebywa
obecnie za granicą natomiast jeden z lokatorów podał mnie do urzędu miasta
o
wymeldowanie z urzędu wskutek czego otrzymałem zawiadomienie o wszczęciu
postępowania administracyjnego i wezwanie do złożenia stosownych
wyjaśnień.
Nie będę ukrywał,że zależy mi na adresie z ul.X.
W związku z tym mam pytanie - jak się tłumaczyć w U.M? Jakich użyć
argumentów? Jakie mogą być tego konsekwencje?
Liczę bardzo na Waszą pomoc.
Za wszelkie uwagi,pomysły i komentarze będę bardzo wdzięczny.


Na szczescie sie nie wytlumaczysz.
Nie mieszkasz pod adresem X i koniec dyskusji.

Dokladnie na takiej podstwie pozbylem sie lokatorki,
ktora byla zameldowana w lokalu, ktory kupilem -
lokal byl zdewastowany od kilkunastu lat, a babka nie
chciala sie wymeldowac "bo nie".

Ciekawe czy jest jakis inny kraj na swiecie w ktorym
wazniejsze od aktu wlasnosci jest "zameldowanie".

q



| ale ta ustawa nie stosuje sie do takiego najmu (bo to najem okazjonalny)

Problem w tym, co kto rozumie pod pojęciem najmu okazjonalnego...

zacytowałem za "Najem i własność lokali. Przepisy i komentarz." Alfred


Gola. Juliusz Suchecki. WP. W-wa 2000



Tylko, że umowa to nie prawo októrym mówi art. 5 kc, tak sądze.


Ale sie raczej mylisz, bo nie chodzi tu o umowe sama w sobie, tylko o przepis,
ktory Ci na zawarcie takiej umowy pozwala, czyli art. 389 kc. To wlasnie ten
przepis (czyli Twoje prawo) moze byc naduzyte przez zawarcie umowy. Ale nie
wierze, aby tu zachodzil taki przypadek, tzn. aby zawarcie takiej umowy
przedwstepnej balo jakims naduzyciem prawa.

Jest taki art. 306 kc z którego wynika, że zastaw może dotyczyć jedynie
rzeczy ruchomych. Zaś zastaw na prawach z art. 327, zgodnie
z komentarzem m.in. Ignatowicza, nie dotyczy tych praw, które moga być
obciążane hipoteką a więc nieruchomości w szerokim tego słowa znaczeniu.


Moze nieporozumienie wynikalo z tego, ze wiekszosc mieszkan byla nie
wlasnoscia, tylko spoldzielczym wlasnosciowym prawem do lokalu (nie jestem na
biezaco ale chyba to zlikwidowali?). Ale i w takim przypadku - o ile dobrze
pamietam - nie daloby sie zrobic zastawu na tym prawie, bo mozliwa byla
hipoteka na nim.

Pozdrawiam
Przemek



Na początku roku sprzedałem swoje mieszkanie hipoteczne w momencie, gdy jeszcze nie był rozliczony rok 2005. Dowiedziałem się nieoficjalnie, że ma moim koncie widniej duża nadpłata zaliczek za rok 2005 w stosunku do faktycznych kosztów.

Zarząd wspólnoty odmówił mi jednak jej rozliczenia (do dziś nie mam nawet żadnego rozliczenia roku 2005), gdyż, jak twierdzi, nadwyżka z moich zaliczek za rok 2005 należy się nowemu właścicielowi.

Cytuję:
"Nasze stanowisko jest niezmienne. Z chwila sprzedaży lokalu, przeniósł Pan prawa i obowiązki na nowego właściciela. W tym także pożytki oraz ciężary, wynikające z posiadania nieruchomości".

Czy to, co pisze zarząd jest zgodne z prawem? Wspólnot nie prowadzi działalności gospodarczej i nie ma tu mowy o żadnych pożytkach, wszystko odbywało się na zasadzie indywidualnych wpłat każdego właściciela i te wpłaty były rozliczane, gdy mijał kolejny okres rozliczeniowy. Ponadto nowy właściciel wchodzi w prawa własności z datą aktu a nie wstecznie.

Podam dla przykładu, że ze STOEN jakoś udało mi się pisemnie uzyskać rozliczenie nadwyżek, zwrócili nam nadpłatę, a nie nowym właścicielom.

Prośba o komentarz w tej sprawie, nie jest prawnikiem i intryguje mnie, jak się sprawy mają i czy postępowanie zarządu wspólnoty jest legalne - z góry dziękuję!

Nikt z Was pewnie się nie dziwi, że właściciel domu ponosi 100% kosztów jego utrzymania, prawda? I normalne jest, że przy 2 właścicielach o udziałach po 50% każdy z nich powinien ponosić 50% kosztów? To dlaczego dziwi Was, że udziałowiec pięcioprocentowy ma pokrywać 5 % kosztów wspólnych?

We współwłasności nie płaci się "za korzystanie" ze światła na klatce schodowej czy z windy, lecz a tytułu współwłasności. Chyba, że wprowadzilibyście bilety na przejazd windą lub karty elektroniczne Ale zawsze zostaną koszty, których nie da się opomiarować, olicznikować.
Orion przybij piątkę. Zresztą od dłuższego czasu uważam Cię za konkretnego i realnie patrzącego gościa. W zupełności się z Tobą zgadzam.

To Wasza klatka, Wasze światło i Wasza winda - kto ma za to płacić, jak nie Wy? O tym, w jakich częściach macie płacić, decyduje ustawa. Nie możecie tego zmienić, bo będzie to sprzeczne z prawem i każdy sąd taką uchwałę wspólnoty uchyli.

No dzięki Orion -w zupełności się z Tobą zgadzam. Widzę że mam do czynienia z rzeczowym i konkretnym gościem.
W innym wątku już dawno radziłem mieszkańcom tego osiedla aby poczytali chociażby elementarz pn. Ustawa o własności lokali. No ale był krzyk abym się nie wtrącał. Miałem tak zrobić.
Ale czytając ten temat nie mogłem się powstrzymać od komentarza. Sorry
Jeszcze jedno mi się nasuwa:
Nieznajomość prawa nie zwalnia nikogo od jego przestrzegania

Zbigniew Banaszczyk

Zbigniew Banaszczyk, adwokat, współautor znanego komentarza do kodeksu cywilnego
Gdyby sądy wieczystoksięgowe wszędzie działały sprawnie, a wpisów dokonywały w ciągu kilku, kilkunastu dni, to można by zasadnie powiedzieć: nie masz wpisu, nie masz prawa. Ale tak nie jest i trudno odmawiać ochrony nabywcom mieszkań, którzy mają pewne prawo podmiotowe, a de facto są ich właścicielami tylko dlatego, że w danym mieście na wpisanie do księgi wieczystej trzeba czekać miesiące. ¦

Ramy prawne sporu

Z ustawy o własności lokali:
¦ wspólnotę mieszkaniową tworzy ogół właścicieli, których lokale wchodzą w skład nieruchomości (art. 6);
¦ umowa o ustanowieniu odrębnej własności lokalu powinna mieć formę aktu notarialnego, do powstania tej własności niezbędny jest wpis do księgi wieczystej (art. 7 ust. 4). "

Treść uchwały jaką podejmą mieszkańcy Nowej Poleskiej poniżej:

U C H W A Ł A Nr 3 /2009
Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. Poleska 43-47b podjęta na zebraniu w dniu 04.02.2009r. oraz w trybie
indywidualnego zbierania głosów
w sprawie partycypacji w kosztach urządzenia placu zabaw pomiędzy budynkami Litewska 6-8 i
10-12
Na podstawie art. 22 ust. 2 ustawy z dnia 24 czerwca 1994r. o własności lokali. (Dz. U. z 2000r. Nr 80
poz. 903) Wspólnota Mieszkaniowa uchwala, co następuje:
§ 1
1.Wspólnota postanawia przekazać kwotę 10 000 zł tytułem jednorazowej partycypacji w kosztach
urządzenia placu zabaw pomiędzy budynkami Litewska 6-8 i Litewska 10-12 w zamian za umożliwienie
nieograniczonego korzystania z placu zabaw.
2. Powyższa kwota partycypacji nie zwiększa bieżacych zaliczek i pochodzić będzie z nadwyżki
budżetowej z roku 2008r.
§ 2
Wykonanie uchwały powierza się zarządcy nieruchomości.
§ 3
Uchwała obowiązuje z dniem podjęcia.

Pozostawiam treść a dokładnie kwotę bez komentarza a dla niewtajemniczonych informacja:

- budowa placu - koszt rzędu 65 000zł
- przewidywane inwestycje na ten rok - około 35 000zł

Każdy potrafi liczyć.

mrowa napisał(a):"Tfuuu, niedobre kartofelki"(GOLUM)
o.k.
DzU. 1994 Nr 85 poz. 388
USTAWA
z dnia 24 czerwca 1994 r.
o własności lokali
Art 8.ust2
Art 18.ust1
Art 20.ust2
Art 21.ust1
ust2
W szczególności Art 22.ust2-3(szyderco to do ciebie - cytowałeś ten artykuł już na forum)
Art 23.ust1-3
Art 29.ust3
Art 30.ust1a
Art 31bust 1-2
W celu dalszej dyskusji zapraszam do zapoznania się z Ustawą i podaniem Art/Ust/p lub inny akt prawny który niweluje postanowienia DzU. 1994 Nr 85 poz. 388
USTAWA
z dnia 24 czerwca 1994 r.
o własności lokali
Macie konkrety! !

Brawo , brawo i jeszcze raz brawo, super nareszcie jakieś konkrety.
w wolnej chwili pozwolę sobie napisać na forum ,komentarz do tych zarzutów , sporo jest mocno nieuzasadnionych , niektóre wynikają z niewiedzy albo z nadinterpretacji autora , który nadal ( takie jest moje zdanie ) szuka dziury w całym.

Po pierwsze, prosilbym o nieprzeklejanie mi strony: http://www.wm.info.pl/?13+123+5060+2, tylko o podanie stosownych aktow prawnych bez zbednych komentarzy. Prosze o malo tresci, duzo konkretow.

A co do uzyskanej odpowiedzi, to jak widac nie licuje ona troszke z poprzednia, poniewaz:
Dotyczy to wszelkich reklam, ogłoszeń i szyldów jakie są na naszym osiedlu. Zgoda ponadto wiąże się zokreśloną opłatą miesieczną.

a teraz nagle okazuje sie, ze nie kazdy szyld musi sie wiazac z okreslona oplata. A powiem wiecej nie kazda reklama rowniez musi sie wiazac z okreslona oplata, wolna wola wspolnoty.
Ponadto nie bardzo mialo to zastosowanie do tamtego przypadku, gdyż jesli chodzi o balkon to nie jest on czescia nieruchomosci wspolnej (vide: art. 3 p. 2 Ustawy o wlasnosci lokali oraz orzeczenie i wyrok SN z dnia 03.10.2002 III RN 153/01).

Chcialbym tez wiedziec, czy decydujac sie na baner, zarzad zrobil rozeznanie rynku. A w konsekwencji:
1. Czy teren zostal oddany pierwszej lepszej firmie, ktora sie do niego zglosila, czy tez zostaly zebrane oferty od innych firm?
2. Czy cena wynajecia tego terenu odpowiada cenom rynkowym?

I na koniec:
1. Kto wydal zgode na wylaczenie trzech miejsc parkingowych z uzytku na pare dni, na potrzeby montazu konstrukcji?
2. Czy za powyzsze zostanie pobrana stosowna oplata?

Pozostaje tu tylko do rozstrzygnięcia kwestia w jakiej formie wynajmujesz ten lokal bo jesli jest to zalegalizowane w formie umowy cywilno-prawnej to może to byc przesłanką do odwołania z tego urlopu

Nie sądzę. Czerpanie dochodów z wynajmu lokalu jest biernym korzystaniem ze swoich praw majątkowych, biernym czerpaniem pożytków z posiadanej własności, nie zaś czynną działalnością zarobkową.

W poprzedniej wersji KN było o prowadzeniu działalności "sprzecznej z celami urlopu". Z komentarza Andrzeja Barańskiego:
[...]zatrudnieniem lub działalnością nauczyciela sprzeczną z celami urlopu dla poratowania zdrowia jest wykonywanie każdej pracy, która wg oceny lekarza wynikającej z wiedzy medycznej może spowodować opóźnienie lub brak skutków zaleconego leczenia.

Gdyby dyrektor odwołał z urlopu, przysługuje odwołanie do sądu pracy, z której to możliwości w opisanym przypadku nie omieszkałbym skorzystać.

Oczywiście zgadzam się z panem ze najlepiej się dogadać żeby uniknąć w przyszłości nieporozumień. Zdecydowanie chciałbym uniknąć sytuacji, w której mieszkańcy zaczną się straszyć, co komu wolno a co nie. Mój komentarz miał na celu jedynie uświadomienie wszystkim ze jest to sprawa, o której powinni zdecydować wszyscy nie tylko mieszkańcy parteru. Osobiście rozumiem mieszkańców parteru, ale jednocześnie uważam ze obecne propozycje powinny zostać zmodyfikowane. Może dobrze by było któregoś dnia umówić się na spotkanie i przedyskutować to. Tak pewnie było by szybciej i lepiej. Proszę dac znac czy byliby państwo zainteresowani takim spotkaniem.

P.S. W kwestii formalnej chciałbym tylko przypomnieć ze ogródki jak i ogródki dachowe zgodnie z aktem notarialnym są częścią wspólną z wyłącznym prawe właścicieli lokali przylegających do nich do korzystania z nich (nie są własnością mieszkańców tych lokali - pkt. 1.3 aktu notarialnego).

W kodeksie jest napisane, że pełnomocnictwo może być odwołane w każdym momencie chyba, że mocodawca zrzeka sie odwołania itd. Więc obawiam się, że będzie ciężko walczyć z tym pełnomocnictwem.
Bardzo mi się nie podoba ten zapis. Ma ktoś pomysł jak z tym walczyć?


Witam,
nie wiem czy to Was uspokoi, ale rozmawiałem z różnymi znajomymi i twierdzili, że ich developerzy stosują podobne klauzule, zatem nie jest to odosobniona praktyka Barc. Jest to tak powszechne, że w komentarzach do ustawy o własności lokali te zjawisko jest wspominane. Zresztą na naszym forum była już o tym mowa i zdaje się, że grupa zaprzyjaźnionych prawników zajęła stanowisko (nota bene) zbieżne z opiniami w literaturze tematu, że taka klauzula jest niezgodna z naturą tego konkretnego pełnomocnictwa (dot. zrzeczenia się możliwości odwołania pełnomocnictwa).

Jednakowoż, starając się być życiowym staram się doszukać sensu w takim zapisie. Proszę zatem zauważyć co by się działo, gdyby np STOEN chciał wykonać jakąś naprawę linii podziemnej, a bez tego pełnomocnictwa musiałby się zwróci o zgodę do wszystkich właścicieli.

Pozdrawiam

Chciałbym zapoczątkować nowy wątek, w którym publikowane byłyby informacje dotyczące podstaw prawnych funkcjonowania wspólnoty właściceli lokali, praw i obowiązków właścicieli i zarządcy, przepisów dot. prawa budowlanego, itp.

Na początek załączam odnośniki do zbioru ustaw i rozporządzeń związanych z w/w tematami:




Jeśli ktoś zna lepsze / pełniejsze źródła informacji o tych aktach prawnych (szczególnie jeśli są poparte jakimiś komentarzami i przykładami z życia) proszę aby się tą wiedzą z nami podzielił.

I od razu mam pytanie:
    Podobno zarządu nieruchomością powołanego z umowy na czas określony nie można odwołać - tak przynajmniej twierdzi Edbud Centrum powołując się na Kodeks Cywilny. Może ktoś wie, które dokładnie zapisy w KC regulują tę sprawę i jak to się ma do Art. 20 pkt 2 Ustawy o własności lokali, według którego zarząd może być odwołany w każdej chwili na mocy uchwały wspólnoty właścicieli?


Zapraszam do dyskusji.

moim zdaniem przecholowaliście...
..gazeta.pl/forum/72,2.html?f=523&w=12822159&v=2&s=0
(forum o wspólnotach mieszkaniowych)
w ramach przytoczonego wątku toczy się dyskuysja czy wspolnota może uchwalić zasadę o zakładaniu blokad na koła i karaniu grzywną...
przytoczony jest też komentarz p. Witolda Kalinowskiego, prezesa stowarzyszenia
Wspólnota Mieszkaniowa”:

„To jakieś kuriozum ! Uchwała o blokowaniu kół samochodom źle zaparkowanym jest
nieważna. Niezależnie od tego, jakie w niej sobie powypisywali stawki kar i
opłat, wspólnocie mieszkaniowej nie wolno nakładać sankcji karnych, egzekwować
żadnych grzywien. To tak, jakby postanowili, że za zaleganie z opłatami
nakładają karę aresztu domowego, więc pan prezes przychodzi i nakłada kłódkę na
drzwi. Pan prezes wymyślił, większość to przyklepuje, ale to niezgodne z
prawem, wręcz przestępstwo! Stosowanie przymusu przysługuje służbom publicznym:
policji, komornikowi, ale nie wspólnocie. Skoro mówimy o miejscach
parkingowych, to ustawa o własności lokali rozstrzyga, że miejsce przypisane
jest do lokalu, a nie do samochodu. Jeśli przysługuje mi parking, to nikomu nic
do tego, czy stoi tam auto moje, mojej żony, czy mojej firmy.
Mieszkańcom Koszykowej polecam powołanie samozwańczej tzw. rady wspólnoty,
która zgodnie z prawem ma wgląd we wszystkie dokumenty wspólnoty. Można też
wystąpić do sądu o powołanie zarządcy przymusowego.”

Witam! Mieszkam w bloku, który kiedys nalezal do Przedsiebiorstwa Bodownictwa
Rolniczego. Kiedy zaklad upadl mieszkania zostaly wykupione. Na poczatku nie
zostala utworzona Wspólnota Mieszkaniowa. Później zainstniala inicjatywa
utworzenia takiej Wspólnoty. Mój ojciec do niej nie przystapił ponieważ nie
zgadzał się z pewnymi postanowieniami. Założyliśmy własne centralne
ogrzewanie, sami wywozimy smieci itd... Jesli chodzi o remonty to kiedy
takowy ma miejsce to wpłacamy na konto wspólnoty odpowiednią sumę, ponadto
naprawiamy wiele rzeczy za darmo, takie jak konserwacja drzwi, zamków, itd..
Od początku istnienia wspólnoty dochodzi do licznych defraudacji i oszustw,
ale nikt tego nie widzi bo przez ten czas prawie wszyscy lokatorzy byli
członkami zarządu. Nie dostajemy żadnych uchwał, a procedury ich uchwalania
nie są zgodne z Ustawą o własności lokali z 1994roku. Wspólnota wniosła
sprawę do sądu. Został powołany biegły, który potwierdził że żądana suma jest
bezpodstawna, ale sąd i tak zasądził spłate zaległości. Nie wiem kto za tym
stoi ale to wbrew moim przekonaniom. Nie znam się za dobrze na prawie, ale
uważam że coś tu jest nie tak. Tak źle prowadzonej Wspólnoty jak ta w moim
bloku chyba nie ma w całej Polsce. Sprawa jest dość skomplikowana. Proszę o komentarze w tej sprawie i ewntualną konsultację prawną.

Z góry dziękuję i pozdrawiam!

Marcin O.
Tel. 501975166
Nr GG 7679319

Sam sobie odpowiedziales - nasze Panstwo do normalnosci musi jeszcze
sporo latek pofunkcjonowac w stanie zawieszenia pomiedzy dawnym a
nowym.  Nasze spoleczenstwo musi sie nauczyc czegos co madrzy ludzie
nazwali prawem wlasnosci. Bo jak spoleczenstwo zrozumie ze to ono samo
bedzie musialo naprawiac sobie dachy, windy itp .... chyba ze
zostawimy spoldzielnie mieszkaniowe ktore moze wtedy beda sprawniej
funkcjonowac bo wszyscy beda im mogli patrzec na rece ...

Ale faktem jest ze stan jaki mamy w Polsce jest nawet nie smieszny a
tragiczny. I taka sytuacja jest nie tylko na starych osiedlach ale
wiele z nowo budowanych ma nie do konca uregulowana sprawe wlasnosci
gruntow i chociaz w takich wypadkach nie powinno sie tam nic budowac
to jednak wielu developerow stweirdza ze jak juz postawia po jakos to
bedzie. Chwala im za to bo bez tego w Polsce mogloby sie nic nie
budowac ale czy to nie jest nienormalne ...

 Jazzman


W nawiazaniu do waszych dyskusji o wykupywaniu mieszkan spoldzielczych

winnicy)

Bylo sobie Jasiu, ktory sobie kupil samochod marki X. Wydal na niego
cale 62320 PLN. Za dwa miesiace jednak taki sam samochod kupil sobie
Stefcio. Wydal jednak na niego cale 12345 PLN. Stalo sie tak, gdy firma
X dokonala znacznej obnizki swoich towarow. No i zaczelo sie. Jakim
prawem oni to zrobili? To ja wywalilem taka kase, a ten palant teraz ma
ten wozek za 1/5 ceny? Niech firma X odda mi kase! Do Hagi ich zaskarze!

Czy nie tak jest z mieszkaniami? Chce zauwazyc, ze OCZYWISCIE taka
sytuacja w NORMALNYM panstwie jest nie do pomyslenia. Ale nasze panstwo
przez 50 lat NIENORMALNOSCI odziedziczylo wiele garbow jak np.
mieszkania zakladowe, komunalne i inne, niewiadomo czyje. I co z tym
teraz zrobic? Poczekac, az sie rozpadnie? Ludzie, ktorzy mieszkaja w
tych chalupach nie sa zbytnio miajetni. Moze cos im sie od zycia nalezy?
Moze doprowadzmy wreszcie do sytuacji, kiedy KAZDY lokal z
odpowiadajacym mu skrawkiem ziemi bedzie mial SWOJEGO wlasciciela z
imienia i nazwiska np. Jasio Kowalski albo Krzak Sp. z o.o. i bedzie
mial swoja hipoteke, na pocztet ktorej ten Jasio bedzie mogl grac w
kasynie? Moze zlikwidujemy kuriozalne formy pol i cwierc wlasnosci?
Nadmieniam, ze bynajmniej wlascicielem wiekszosci tych mieszkan nie jest
Skarb Panstwa, wiec "dajac" mieszkania na wlasnosc, podatnik nic traci.
A nawet jakby byly panstwowe - to co? Czynsz za to mieszkanie idzie do
Ministerstwa Finansow czy co?

Czekam na komentarze.



Po drugie: Moja mama jest wspolwlascicielem mieszkania i czlonkiem wspolnoty, wiec przepraszam bardzo z jakiej niby przyczyny mam anonsowac ochronie jej przyjazd. Czyzby z obecnie obowiazujacego na naszym osiedlu stanu prawnego wyplywal taki obowiazek?? Bo jak widze, teraz nawet wlasciciel musi uprzedzic ochrone o swoim przybyciu, korzystaniu z prawa wlasnosci .


Komentarz jest tylko jeden, jeśli per Pani Katarzyno, Twoja Mama jest współwłaścicielem mieszkania to dlaczego nie ma karty -winietki wjazdowej na osiedle (nie musi jej przyklejać-wystarczy, że pokże Ochronie) i ma prawo wjechać na kopertę tak jak wszyscy współwłaściciele. Ale dlaczego nie ma ??? Bo Pani o to nie zadbała, nie zgłosiła administracji faktu chęci posiadania winietki dla współwłaściciela mieszkania. Zatem do kogo pretensje ??? Czy Pani Mama miała gdzieś wypisane, że jest współwłaścicielem na ZM II ??? Do kogo zatem pretensje, do zarządu, ochrony ??? A może jednak do samej siebie ?

I bardzo proszę nie manipulować faktami... ale przeczytać, cały mój poprzedni post ze zrozumieniem i odnosić się do faktów tam zawartych....
A widzę, że argumentów brakło i najłatwiej odnosić się do najmniej istotnych tam wypowiedzi....
A Pani nikt nie okrada, bo w 1 miejscu postojowym ma Pani udział poniżej 0,073 % .... (wszystkich współwłaścicieli jest 1629+ 15 lokali użytkowych= 1644, miejsc postojowych-ok. 120 na całym osiedlu Parkowym, liczyłem jako 1 współwłaściciel= 1 udział, ponieważ nie znam Pani powierzchni mieszkania, a ponadto lokale użytkowe mają większy udział, choćby przedszkole-powyżej 800m)
A jak Pani na takowym miejscu parkuje, to właśnie Pani okrada pozostałych bo użytkuje go ponad miarę. Cieszę się jednak, że Pani nie parkuje na trawnikch, chodnikach i ukośnie, a opis tej sytuacji był tylko i wyłącznie do mieszkańców, którzy tak właśnie postępują a nie do Pani.
A co do Pani współwłasności, to nie kupiła Pani prawa do parkowania tylko do użytkowania drogi i takiego prawa nikt Pani nie odbiera, a co możliwości korzystania z miejsc parkingowych, to myślę, że korzystanie z koperty na czas rozładunku jest mniej więcej równe Pani prawu do korzystania z miejsc postojowych. (I proszę nie łapać mnie za słówko "mniej więcej" bo chodzi o zasadę)
Pozdrawiam

Cytat:
NIestety nie bdę mogła być wraz z rodziną na grilu .
Chciałam wyjaśnić pewną kwestę, a mianowicie nie zamieram zdobywać poparcia gdyż nie zamierzam działać we wspólnocie w większy zakreie niż to przysługuje każdemu z właścicieli.
Poglądy z Panią Krawiecką wymieniłam przed zebraniem, a na zebraniu chciałam uświadomić właścicielom sprawę rozliczenia kosztów - jak takie rozliczenie winno wyglądać myślę, że do tej pory kto z właścicieli chciał się zapoznać z ustawą o własności lokali to się zapoznał a kto nie chciał to się i tak nie zapozna.
Twoje argumenty są dziwnie podobne do argumentów Pani administrator.
Pozdrawam jjmj7

Witam
aaa to ja juz sobie Ciebie przypominam z tego zebrania. Powiem tylko tyle, ze zrobilas bardzo zle wrazenie na mnie i na moich znajomych. Tak sie sklada, ze siedzialem dosc blisko i slyszalem te Twoje komentarze kierowane do Twojego meza(?) pod adresem czlonkow naszej wspolnoty, ktore jednoznacznie wskazywaly na Twoj lekcewazacy stosunek do reszty czlonkow zebrania ( a to ze sa niedouczeni, bo nie znaja ustawy, a to ze pozwalaja sie "robic" administracji itp. ) Jezeli nawet masz racje w zakresie merytorycznym, to stracilas takim zachowaniem szanse na moje i moich znajomych poparcie. Nie zaprezentowalas nawet jednej sensownej propozycji, nikomu nie zaproponowalas pomocy w zakresie zrozumienia zawilosci( moze i pokatnosci) rozliczenia, a jedynie slychac bylo twoj opryskliwy, pretensjonalny, wiecznie niezadowolony glos. Jezeli uwazasz , ze kazdy musi byc ekspertem w zakresie ustawy o wspolnocie, to mam nadzieje, ze jestes juz ekspertem w zakresie podatkow osobistych oraz znakomitym informatykiem ( bo przecuiez placisz podatki i korzystasz z komputera). Ja, jako czlonek wspolnoty, uwazam, ze ekspertem w zakresie ustawy o wspolnocie byc nie musze.

Pino

Marycha,

1. Nie klocmy sie, ok?

2. Nikt nie chce nikomu nic zabierac. W dalszym ciagu chodzi o zagospodarowanie parudziesieciu miejsc postojowych w przedsionkach, ktorych przeznaczenie jest od dawna, jak sie zdazylam przekonac, sporne. Moze rozmawiajac na forum troche sobie pogaworzylismy za duzo ale z tego co zdazylam sie zorientowac nawet najbardziej absurdalny pomysl nie obejmowal sprzedazy tych miejsc w zwiazku z czym ani Twoj ani moj udzial sie nie zmieni.

3. Popraw mnie jesli sie myle, ale Ustawa o wlasnosci lokali daje spore mozliwosci zarzadzania nieruchnoscia wspolna nam wszystkim.

http:// zarzadca.pl/akty_d/ustawa_o_wlasnosci_lokali.html

Prawnikiem wprawdzie nie jestem ale chyba dobrze rozumuje, ze i ja i Ty jestesmy czlonkami wspolnoty a wspolnota ma prawo zarzadzac swoja wlasnoscia, czerpac z niej 'pozytki i inne dochody' i przeznaczac je na utrzymanie nieruchomosci, reszta sie dzielic, zmieniac przeznaczenie czesci nieruchomosci wspolnej, udzielic zgode na wszelkie przebudowy i nadbudowy, na zmianę wysokości udziałów we współwłasności nieruchomości wspólnej, dokonac podzialu nieruchomosci wspolnej itd.

W zwiazku z czym wydaje mi sie, ze powyzsza ustawa daje nam prawo zagospodarowania wspolnych miejsc parkingowych tak jak wspolnota sobie zazyczy. Jakie czlonkowie wspolnoty widza potencjalne rozwiazanie problemu owych miejsc bylo juz w postach. Teraz nalezy wybrac to czego chce wiekszosc.

4. Inną sprawa jest poruszane przez Oskara_tp pozwolenie na budowe. Nie jestem prawnikiem, wiec nie bede sie wypowiadac w tej kwestii. Jedynie powiem, ze twierdzenie Oskara_tp mnie jak na razie nie przekonalo. Chcialabym uslyszec komentarz prawnika specjalizujacego sie w prawie mieszkaniowym.

Aaa... poszperalam przez chwile w internecie i znalazlam (niestety na razie tyle, na wiecej nie mam czasu) podobny przypadek wraz z interpretacja. Wprawdzie chodzi o piwnice nie o garaz ale mniej wiecej jest podobnie.
http:// wm.info.pl/index.php?117+263+3953+5

pozdrawiam
Ola

Szanowny Panie Januszu,

z zadowoleniem przyjmujemy Pana informację o uwzględnieniu przez Instal naszych oczekiwań.
Jednocześnie prosimy o informację o powodach wydłużenia terminów zakończenia budowy i przeniesienia własności mieszkań, w szczególności bud. A i D, które wg Pana zapewnień będą gotowe do końca 2007r.:
obiekt/zakończenie budowy/przeniesienie własności
- Budynek 30A/31.03.2008/30.06.2008
- Budynek 30B/31.05.2008/31.07.2008
- Budynek 30C/31.08.2008/31.10.2008
- Budynek 30D/31.03.2008/30.06.2008

Przeniesienie własności jest bardzo istotne dla osób, które zaciągnęły kredyt, gdyż dopiero wówczas osoby te przestają płacić wysokie odsetki kredytowe oraz ubezpieczenie kredytów. Proponowany 3-miesięczny termin przeniesienia własności i podpisania Umowy Przyrzeczonej jest stanowczo za długi i niczym nie uzasadniony.
Uzyskanie zaświadczenia o wyodrębnieniu lokalu trwa w Urzędzie Miasta 7 dni (słownie: siedem dni), zgodnie z procedurą AU-36 "Zaświadczenie o samodzielności lokalu mieszkalnego lub lokalu o przeznaczeniu innym niż mieszkalne" Urzędu Miasta (zamieszczona na: http://www.bip.krakow.pl/?dok_id=3276&s ... proc=AU-36).
Biorąc powyższe pod uwagę, uprzejmie prosimy o skrócenie tego terminu z 90 do 30 dni. 30 dni jest wystarczająco długim okresem na uzyskanie zaświadczenia i podpisanie z Klientem Umowy Przyrzeczonej, na podstawie której notariusz składa wniosek do Sądu Ksiąg Wieczystych o ustanowienie hipoteki lokalu, co dla banku jest podstawą zmiany sposobu płatności za kredyt.

W załączeniu przedstawiamy proponowany przez Instal Aneks do Umowy z naniesioną przez prawnika istotną oczywistą korektą dotyczącą oświadczenia Kupującego dot. wykorzystania przez Leopard kwoty x na realizację inwestycji (proszę czytać komentarz w pliku) oraz propozycją zmiany terminu podpisania Umowy Przyrzeczonej na 30 kwietnia (dla bud. A i D).

Ze względu na znaczne przedłużenie terminu oddania mieszkań, prosimy o uwzględnienie naszej prośby

Sądzę, że jest konieczne wyjaśnienie paru tematów:
1. Lato nie ma Zarządu. Ma tylko Zarządcę (jest nim wskazana w paragrafie 7 aktu notarialnego firma Archicom, którą reprezentuje (ponieważ, jak mniemam ma licencję Zarządcy Nieruchomościami) Pan Bartosz.
2. Też uważam, że Pan Bartosz jest bardzo kulturalnym i sympatycznym człowiekiem - tylko co z tego ?
3. Panu Bartoszowi jako osobie zatrudnionej przez firmę A. trudno jest egzekwować od niej usuwanie usterek w ramach gwarancji lub rękojmi. Czy to trudno zrozumieć ? Za usuwanie usterek po okresach gwarancji i rękojmi sami kiedyś zapłacimy - z własnej kieszeni.
4. Wydaje mi się, że wielu forumowiczów zabierających głos w dyskusji nie ma zielonego pojęcia o budownictwie, inwestycjach budowlanych, a nawet o zarządzaniu nieruchomościami.
5. Uruchomiłem temat z dwoma punktami: sprawa bałaganu z parkowaniem aut i usuwanie usterek. Jak Szanowni Państwo odświeżycie sobie pamięć poprzez poczytanie dyskusji w tych tematach - to zobaczycie, że Was też to dotyczy.
6. Rola Zarządcy (lub Administratora, jeżeli będzie powołany Zarząd Wspólnoty Mieszkaniowej) w prowadzeniu w/w spraw jest bardzo duża. A Pan Bartosz (dopóki nie będzie Zarządu Wspólnoty), jako osoba zależna od firmy A., niestety i przykro mi, ale niewiele zdziała.
7. Mam nadzieję, że te wyjaśnienia uzmysłowią Szanownym Oponentom, że intencją moją nie jest agresywne rozrabiactwo, a interes społeczności Lata.
8. Mam również nadzieję, że Szanowni Oponenci nie są osobami, którym chciałbym naruszyć status quo (np. w sprawie parkowania aut na chodnikach i wjazdach), nie sa li tylko lojalnymi pracownikami firmy A. oraz serdecznymi przyjaciólmi Pana BD.
9. Proszę zatem o powstrzymanie się od komentarzy z insynuacjami i oskarżeniami o agresję. Proszę jeszcze raz przeczytać pierwszy post w tym temacie, zerknąć do aktu notarialnego, zapoznać się zustawą o gospodarce nieruchomościami i ustawą o własności lokali, przeczytać niniejsze wyjaśnienia i zająć się merytoryczną dyskusją a następnie odpowiednim zorganizowaniem. Ja wcale nie muszę w tym uczestniczyć, żeby nie być posądzony o jakieś interesy. Podpowiedziałem tylko temat.

Koniec uwłaszczeń po wyroku Trybunału Konstytucyjnego?
Artykuł dodany: 2008-12-19 14:15:11, ostatnia aktualizacja: 2008-12-19 14:27:15

Szefowie kieleckich spółdzielni mieszkaniowych nie podjęli jeszcze decyzji, czy kontynuować sprzedawanie mieszkań "za złotówkę". W Świętokrzyskiej Spółdzielni Mieszkaniowej w Kielcach na przekształcenie prawa do lokalu czeka jeszcze około 30 procent lokatorów.
Prezes spółdzielni - Mirosław Kędzia twierdzi, że decyzję o dalszych losach tego procesu podejmie dopiero po szczegółowych konsultacjach z prawnikami. Teraz, z jednej strony obawia się procesów wytaczanych przez spółdzielców, którzy jeszcze nie stali się właścicielami mieszkań, a z drugiej posądzeń o działanie na niekorzyść spółdzielni.

Z kolei prezes kieleckiej Spółdzielni "Pionier"- Zbigniew Dusza nie wyklucza, że wystąpi do Skarbu Państwa o rekompensatę za utracone przez spółdzielnię wpływy.

Trybunał Konstytucyjny uznał, że spółdzielcze uwłaszczenia są niezgodne z Ustawą Zasadniczą. Dopuścił jednak takie działanie przez najbliższe dwanaście miesięcy.

Prezes największej w mieście Ostrowieckiej Spółdzielni Mieszkaniowej - Marek Zięba informuje z kolei, że po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie mieszkań za złotówkę wzrosło zainteresowanie wykupem lokali. Spółdzielnia nie zamierza zmieniać w najbliższym roku procedur związanych z przekształcaniem prawa własności mieszkań. Wnioski nadal będą przyjmowane, a akty notarialne podpisywane. Do tej o tej pory Ostrowiecka Spółdzielnia Mieszkaniowa sprzedała 1400 mieszkań "za złotówkę". Na rozpatrzenie czeka kolejnych sto wniosków.
Waldemar Zysk, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Krzemionki” w Ostrowcu zamierza czekać na nowe komentarze i opinie prawne w sprawie orzeczenia Trybunału. Złożone już wnioski będą rozpatrywane na dotychczasowych zasadach do momentu opublikowania wyroku. Jak to będzie przebiegać w „Krzemionkach” przez kolejnych 12 miesięcy, tego na razie jeszcze nie wiadomo. Waldemar Zysk poinformował , że od 31 lipca 2007 r., czyli od nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych lokatorom sprzedano 740 mieszkań. Dla porównania w ciągu sześciu wcześniejszych lat mieszkania na własność od spółdzielni przejęło tylko dwudziestu lokatorów.

źródło: http://www.radio.kielce.pl/page,,Koniec-uwlaszczen-po-wyroku-Trybunalu-Konstytucyjnego,4b0785ffbbaccc6df1f74e2933442cd1.html

Zamieszczam do przeczytania świeżutką Uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 2007 r. (sygn. akt III CZP 59/07).

"Określenie zasad korzystania przez właściciela lokalu z części wspólnych budynku w zakresie przekraczającym jego udział w nieruchomości wspólnej może nastapić w drodze umowy zawartej przez niego ze wspólnotą mieszkaniową".

Dla naszej Wspólnoty mieszkaniowej jest to ważna wiadomość, zwłaszcza w kontekście miejsc postojowych.

Poniżej komentarz do Uchwały z Rzeczpospolitej.
Członek wspólnoty mieszkaniowej może zawrzeć z nią umowę, na podstawie której będzie korzystał z części wspólnych budynku w zakresie przekraczającym jego udział w nieruchomości. Tak uznał Sąd Najwyższy w uchwale z 19 czerwca 2007 r., ważnej dla codziennej praktyki wszystkich wspólnot. Wątpliwości prawne wyjaśnione w uchwale powstały na tle dość typowej sytuacji. Otóż Lech Sz., członek jednej ze wspólnot mieszkaniowych w Szczecinie, jest lekarzem dentystą i prowadzi w należącym do niego mieszkaniu praktykę lekarską. Do lokalu przylega balkon. W 1994 r. na żaluzji za płytą balkonu lekarz zamocował reklamę z napisem "Dentysta" i numerem telefonu, a pod balkonem szyld. We wrześniu 2002 r. wspólnota uchwałą ustaliła opłatę miesięczną za korzystanie z części wspólnych nieruchomości, tj. z elewacji, na cele reklamowe na 250 zł miesięcznie. Uchwałą zmarca 2004 r. zmniejszono ją do 150 zł. Lech Sz. odmówił uiszczania tej opłaty. W 2006 r. wspólnota zdecydowała się na wystąpienie przeciwko niemu do sądu. Domagała się zaległych niemal 7 tys. zł. Wspólnota przegrała w I instancji. Sąd uznał bowiem, że w świetle art. 12 ust. 1 ustawy z 1994 r. o własności lokali i art. 206 kodeksu cywilnego Lech Sz. jako członek wspólnoty mieszkaniowej ma prawo do takiego korzystania z nieruchomości wspólnej. Są to przepisy bezwzględnie obowiązujące - argumentował sąd. Dlatego uchwały wspólnoty obciążające jej członków dodatkowymi opłatami są nieważne. W ocenie sądu roszczenia wspólnoty wobec Lecha Sz. nie mają uzasadnienia w żadnym przepisie prawnym. W apelacji od tego wyroku wspólnota przekonywała, że obowiązek zapłaty za wykorzystanie elewacji do reklam wynika z uchwał, które wiążą wszystkich członków wspólnoty, i że między nią a Lechem Sz. zawarta została w sposób dorozumiany umowa najmu tej elewacji (sygn. III CZP 59/07).

Rzeczpospolita, Prawo Co Dnia 2007.07.02 (str. 4)

Wójcik M.P. Zakamycze 2005 stan prawny: 2005.07.01
Komentarz do art. 38 kodeksu postępowania cywilnego (Dz.U.64.43.296), [w:] A. Jakubecki (red.), J. Bodio, T. Demendecki, O. Marcewicz, P. Telenga, M.P. Wójcik, Kodeks postępowania cywilnego. Praktyczny komentarz, Zakamycze, 2005, wyd. II.

1. Właściwość miejscowa wyłączna oznacza, że w sprawach wyliczonych w art. 38-42 powództwo można wytoczyć tylko przed ściśle określony sąd, wskazany na podstawie kryteriów zawartych w tych przepisach. W ten sposób wyłączone zostają przepisy o właściwości ogólnej i przemiennej, nie jest również możliwe w tym zakresie zawarcie umowy o właściwość.
2. Innymi prawami rzeczowymi, o których mowa w przepisie, są użytkowanie wieczyste oraz ograniczone prawa rzeczowe (użytkowanie, służebność, zastaw, spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu oraz hipoteka).
3. Powództwa o prawa rzeczowe na nieruchomości mogą mieć charakter powództw o ustalenie istnienia lub nieistnienia prawa albo o świadczenie (np. powództwa windykacyjne i negatoryjne z art. 222 k.c.). Zakresem art. 38 nie jest objęte powództwo o przeniesienie własności nieruchomości na podstawie art. 231 § 1 k.c (zob. orzeczenie SN z dnia 17 sierpnia 1983 r., III CRN 167/83, OSN 1984, z. 4, poz. 5. Powództwo o posiadanie może zmierzać do przywrócenia posiadania bądź do zaniechania jego naruszeń (art. 344 k.c.).
4. Właściwość wyłączna określona w tym przepisie odnosi się również do roszczeń osobistych przy kumulatywnym spełnieniu dwóch przesłanek: związku tych roszczeń z prawami rzeczowymi na nieruchomości i dochodzeniu ich łącznie z tymi prawami w procesie przeciwko temu samemu pozwanemu. Roszczenia te mogą stanowić m.in. roszczenia o świadczenia z tytułu dożywocia określone w art. 910 § 2 k.c., o zapłatę wierzytelności zabezpieczonych hipoteką.
5. Jeżeli nieruchomość będąca przedmiotem praw rzeczowych położona jest w kilku okręgach sądowych, wyłącznie właściwych będzie kilka sądów i na podstawie art. 43 § 2 wybór jednego z nich będzie należał do powoda.

... w najmie.

Polska wypłaci miliardowe odszkodowania

Polskie przepisy o czynszach są sprzeczne z międzynarodowymi standardami - orzekł wczoraj Europejski Trybunał Praw Człowieka w precedensowej sprawie skargi właścicielki prywatnego domu.

Skargę wniosła Maria Hutten-Czapska, obywatelka francuska polskiego pochodzenia, właścicielka willi w Gdyni, zaadaptowanej po II wojnie światowej na cztery mieszkania. Nie udało się jej wyeksmitować lokatorów dysponujących decyzjami administracyjnymi, przyznającymi im prawo do lokali w jej domu.

Porażką zakończyły się też próby podniesienia czynszu do poziomu pokrywającego koszty eksploatacji budynku. W skardze zarzuciła, że polskie przepisy łamią międzynarodowe standardy praw człowieka. Zażądała też odszkodowania za szkody, jakie ponosi w związku z ograniczeniem praw do dysponowania swoją własnością.

Strasburski trybunał przyznał jej wczoraj rację. Na rozwiązanie tego problemu dał polskiemu rządowi 6 miesięcy. Tyle samo dał na zawarcie ugody między polskim rządem a Marią Hutten-Czapską w sprawie żądanego przez nią odszkodowania.

To orzeczenie, tak jak wydane w czerwcu 2004 r. w sprawie odszkodowań za tzw. mienie zabużańskie, ma charakter precedensowy. Będzie więc podstawą do rozstrzygania podobnych spraw. W Strasburgu jest ich siedem, dalsze czekają w polskich sądach. Szacuje się, że roszczenia właścicieli kamienic wynoszą w sumie 10 mld zł. Natomiast na kilkanaście miliardów złotych szacowane są odszkodowania dla zabużan. Wczoraj rząd przyjął projekt ustawy, który przewiduje wypłaty rekompensat na poziomie 15 proc. wartości utraconego majątku.
http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050223/prawo/prawo_a_1.html

Poczytajcie tez komentarze na Onecie:
http://info.onet.pl/1058124,12,item.html
http://info.onet.pl/1058125,10,1,0,120,686,item.html

Aleksander

Jeżeli zatem na jednej działce będą usytuowane dwa bloki, jedną wspólnotę będą tworzyć właściciele lokali w obu blokach....
jeżeli bloki usytuowane będą na dwóch odrębnych działkach na każdej z nich musi powstać odrębna wspólnota mieszkaniowa. (w przypadkach gdy jedno osiedle jest usytuowane na dwóch różnych działkach można dla ułatwienia działania podpisać porozumienia pomiędzy takimi wspólnotami)

Chyba chodzi o odrębne księgi wieczyste a nie odrębne działki geodezyjne. tzn. jeśli bloki stoją na różnych działkach, ale wpisanych w tej samej KW to mogą zawiązywać jedną wspólnotę. Numer KW działek 74/2 i 75/2 pod Poezji II to WA6M/00441483/1 i jest on najprawdopodobniej inny niż pod Poezji I

Jeśli chodzi o komentarze i propozycje do regulaminu porządku domowego zaproponowanego przez Artura, to pozwolę sobie zauważyć że obowiązujący nas obecnie regulamin jest podobny. Główna różnica jest taka, że w tym narzuconym nam regulaminie często pojawia się termin "na wezwanie zarządcy" a nie np. ochrony, jak proponuje Małgocha.
Wydaje mi się ,że w regulaminie i propozycjach dużo punktów to "oczywiste oczywistości" i nie należy ich wpisywać, bo zbyt mocno uszczegółowiony regulamin może działać przeciwko nam np: wskazywanie palenia tytoniu (inne rzeczy można palić?), zachowań na balkonie (mogą pojawić się punkty dotyczące zachowań pod balkonem), konieczności znajomości regulaminu wspólnoty przez naszych gości, konieczność sprzątania zanieczyszczeń po bezdomnych zwierzętach przez dokarmiającego(a po swoich zwierzętach nie?), możliwość zlicytowania mieszkania za karę itp.:
Moim zdaniem nie powinniśmy zanadto rozbudowywać i udziwniać regulaminu bo i tak nie wymienimy wielu drobiazgów, które powinny wynikać z kultury, szacunku dla sąsiadów i czyjejś własności, podstawowych zasad bezpieczeństwa i higieny a nie zapisów regulaminowych.
Pozdrawiam

W dziale Kiosk znajduje się artykuł „Wykup mieszkanie za grosze” z piątkowej (27 lipca 2007) „Gazety Wyborczej”.
http://www.enter.konin.pl/kzlis/viewtopic.php?t=301
Dla porządku, komentarz do artykułu zamieszczam w tym wątku.

Zapewne, „z dotychczasowej linii orzeczniczej organów podatkowych” wynika, iż spółdzielcy dokonujący przekształceń na podstawie nowych, korzystnych dla lokatorów przepisów ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, nie będą musieli zapłacić podatku na podstawie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.

Ale… nie ma też żadnych różnic pomiędzy poprzednim oraz nowym stanem prawnym w zapisach ustawy o podatku od towarów i usług. Od ponad trzech lat istnieje w tej ustawie zapis (art. 146 ust. 1 pkt 3c):

za przekształcenie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego na spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu oraz przeniesienie na rzecz członka spółdzielni własności lokalu mieszkalnego jest zerowa stawka VAT od przystąpienia Polski do Unii Europejskiej do dnia 31 grudnia 2007 r.
http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&id=WDU20040540535&type=3&name=D20040535Lj.pdf

Było to już przeze mnie podnoszone na tym forum i chyba więcej niż jeden raz.
Można się zastanawiać czy autor artykułu (mój idol: http://www.enter.konin.pl/kzlis/viewtopic.php?t=230) przeoczył kwestię podatku VAT od 1 stycznia 2008 r., czy może uspokaja czytelników sprawą podatku dochodowego od osób fizycznych, aby zapobiec pośpiechowi w przekształceniach własnościowych w spółdzielniach, ale to sprawa drugorzędna.

Najważniejsze pytania, na które chyba jeszcze nikt nie udzielił odpowiedzi, są takie: Jakie kwoty będą wynikały z tego podatku? Czy będzie to podatek od czynności (niewielka kwota) czy od wartości towaru, czyli ogromna kwota? Pytanie warte jest zdobycia odpowiedzi.

Szczególnie osoby, które mają spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, jeśli mogły dokonać przeniesienia własności (prawomocne uchwały zarządu w sprawie..., itp.) i dotychczas tego nie zrobiły, to tym bardziej nie zrobią, jeżeli podatek VAT wyniesie kilkadziesiąt tysięcy złotych!

Rafał Wysłany: Pią Kwi 24, 2009 8:45:02 napisał:
cyt.:
"...Po pierwsze, skąd u licha stosowanie ustawy o własności lokali pod rządami ustawy prawo spółdzielcze i UOSM? Dokładnie w ustawie osm są określone przypadki kiedy to można stosować przepisy ustawy o własności lokali, bądź łaskaw się dokształcić i nie mąć ludziom w głowie... "

W tej sprawie zainteresowanym polecił bym uważną lekturę wyjątkowo kompetentnej autorki Pani Ewy Bończak-Kucharczyk "Spółdzielnie mieszkaniowe. Komentarz" - praktyczne komentarze Wyd. Wolters Kluwer Polska Sp. z o.o. Warszawa 2008

Rozdział 2.24.1. STOSOWANIE PRZEPISÓW USTAWY O WŁASNOŚCI LOKALI W SPÓŁDZIELNIACH MIESZKANIOWYCH

Na str. 467 autorka precyzyjnie wylicza przypadki, w których w spółdzielniach mieszkaniowych obowiązują przepisy ustawy o własności lokali.

Warto zauważyć, że art 27 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych jest kluczowy, dla zrozumienia w jaki sposób odrębna własność funkcjonować ma w spółdzielniach mieszkaniowych.

Art 27 ust. 1 wyraża ogólną zasadę, że we wszystkich kwestiach dotyczących własności lokali, które nie zostały odrębnie uregulowane w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych stosuje się przepisy ustawy o własności lokali.

Natomiast w art 27 ust. 2-4 zawarte są sformułowania powodujące ograniczenie (wyłączenia) funkcjonowania ustawy o własności lokali w spółdzielniach mieszkaniowych.

Moim zdaniem spółdzielcza nomenklatura w obronie własnych interesów do nie przyjmie do wiadomości oczywistego faktu, że z chwilą ustanowienia odrębnej własności pierwszego lokalu w spółdzielni rozpoczyna się de facto nieuchronny proces likwidacji spółdzielni.

Kres działania ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych jest określony w art. 26 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.
Ponadto właściciele lokali jeszcze wcześniej na podstawie art. 24 (1) mogą podjąć uchwalę o stosowaniu ustawy o własności lokali w ich budynku pełnym zakresie.

"Spółdzielnie mieszkaniowe. Komentarz" - praktyczne komentarze Ewa Bończak-Kucharczyk Wyd. Wolters Kluwer Polska Sp. z o.o. Warszawa 2008

Rozdział 2.4.3 OBOWIĄZKI MAJĄTKOWE WŁAŚCICIELI LOKALI

Str. 129 cyt.:”… Obowiązki właścicieli lokali, którzy nie są członkami spółdzielni różnią się od obowiązków tych właścicieli, którzy są członkami.

Właściciele lokali, którzy nie są członkami spółdzielni mają, zgodnie z art. 4 ust. 4 u.s.m., tak samo jak właściciele będący członkami, uczestniczyć w pokrywaniu kosztów związanych z eksploatacją i utrzymaniem ich lokali oraz eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości wspólnych.

Jednak ich pozostałe obciążenia finansowe na rzecz spółdzielni są inne. Zamiast uczestniczyć w pokrywaniu kosztów eksploatacji i utrzymania nieruchomości, stanowiących mienie spółdzielni, mają oni od 31 lipca 2007r.uczestniczyć tylko w pokrywaniu wydatków związanych z eksploatacją i utrzymaniem tych nieruchomości stanowiących mienie spółdzielni, które są przeznaczone do wspólnego korzystania przez osoby zamieszkujące w określonych budynkach, a obowiązki te maja wykonywać przez uiszczanie opłat na takich samych zasadach jak członkowie spółdzielni ( z zastrzeżeniem art.5)

Obowiązki członków dotyczą wszelkich nieruchomości w całości stanowiących własność spółdzielni, a obowiązki właścicieli lokali, którzy nie są członkami dotyczą tylko tych nieruchomości stanowiących mienie spółdzielni, które są przeznaczone do wspólnego korzystania przez osoby zamieszkujące w określonych budynkach.

Koszty zarządu nieruchomością wspólną (koszty utrzymania i eksploatacji nieruchomości wspólnej) opłacane przez właścicieli lokali niebędących członkami spółdzielni (w tym przez każdego z nich w ułamkowej części proporcjonalnej do udziału we własności nieruchomości wspólnej) są jednak mniejsze, gdy z ich nieruchomości wspólnej osiągane są przychody lub pożytki.

Te przychody i inne pożytki służą bowiem, zgodnie z art. 5 u.s.m. pokrywaniu wydatków związanych z eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości wspólnej.

Jest tak także i dlatego, że u.s.m. nie wyłączyła w spółdzielniach mieszkaniowych obowiązywania art. 12. Ust. 2 u.w.l., który wprowadza tę samą zasadę dla wszystkich nieruchomości wspólnych.

Na koniec uwaga odnośnie wspólnoty.
Jak chcesz wiedzy to musisz niestety się zdobyć na przeczytanie ustawy o własności lokali. Prosta krótka ustawa, raptem 12 stron "pdf"-u, a kwestie o które pytasz są wyjątkowo prosto tam zapisane. Powtarzam: musisz ten akt prawny mieć.

Co do kwestii "tego samego telefonu" to proszę o więcej danych.

Sądzę jednak, że sprawa wygląda podobnie źle jak gdzie indziej. Zarządzanie wspólnotami zostało "opanowane" przez Miejską jednastkę budżetową lub spółkę powstałą na jej bazie. Otwieramy kilkakrotnie już poruszany temat ale, musisz podać dane abonenta tego "telefonu".


Abonentem jest PGKiM Ryki.
http://katalog.pf.pl/Ryki/Wsp%C3%B3lnoty-mieszkaniowe-W3G0B550440P0R10C-m14.html
http://www.pgkimryki.com.pl/index.php?option=com_contact&Itemid=3
Nr telefonu jest ten sam.

A co do tej mapki, to nie wiem czy to ważne, ale w spółdzielni wydali mi ją odbitą na ksero.

Skąd mam wziąć te dane nt. budynku, w którym znajduje się moje mieszkanie? Ze spółdzielni, gminy czy poszukać w księdze wieczystej w sądzie. Pytam, bo nie bardzo się w tym orientuję.

A co do tych osób w tym budynku, to się nie spytam, bo niestety nie mieszkam już w swoim mieszkaniu z powodu agresji sąsiadów i braku zainteresowania się tą sprawą zarządu spółdzielni, co pisałem w innym poście na tym forum.

Zresztą nie spodziewam się, żeby ktoś z tych ludzi interesował się czymkolwiek co się dzieje w spółdzielni, skoro jedyne co robili w tej sprawie to komentarze na klatce, np:. o podwyżkach czynszu.

Z drugiej strony - pranicy piszą tak:
Czynności przekraczające zwykły zarząd

Niektórzy autorzy stwierdzają, że czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu to te, które są podejmowane wyjątkowo, a ponadto powinno się uwzględniać stosunki danego podmiotu i według nich oceniać, czy ze względu na jej rozmiar oraz rodzaj może być uznana za zwykłą (Maurycy Allerhand, Kodeks Handlowy, Komentarz, Bielsko Biała, 1997, s. 129). Inni uważają, że pojęcie to należy rozumieć szerzej, że chodzi tu o sprawy, które nie zostały przyjęte i określone w aktach generalnych danego podmiotu (tu np. w statucie wspólnoty mieszkaniowej – umowie o sposobie zarządu nieruchomością wspólną) lub w późniejszej uchwałach, jako sprawy należące do zakresu działalności danego podmiotu (Kazimierz Kruczalak i inni, Kodeks spółek handlowych, Komentarz, Warszawa 2001, s. 87). Idąc tym tropem, można by uznać, że należy w stosownych uchwałach, czy umowie o zarządzaniu nieruchomością zadecydować, które konkretne działanie uznaje się za czynność zwykłego zarządu.

W art. 22. 3. ustawy o własności lokali z dnia 24 czerwca 1994 roku (tj. Dz.U. z 2000 r. nr 80, poz. 903) omawiając zarząd ustawowy wspólnot dużych, ustawodawca podał przykłady czynności przekraczających zwykły zarząd. Są nimi m.in.: ustalenie wynagrodzenia zarządu lub zarządcy nieruchomości wspólnej, przyjęcie rocznego planu gospodarczego, ustalenie wysokości opłat na pokrycie kosztów zarządu, zmiana przeznaczenia części nieruchomości wspólnej, czy dokonanie podziału nieruchomości wspólnej.

W praktyce często będą się zdarzały spory. Wówczas można żądać, by konkretną sprawę rozstrzygnął sąd. Dokona on swobodnej oceny sytuacji, biorąc pod uwagę dwie okoliczności: cel zamierzonej czynności oraz interesy wszystkich zainteresowanych. Zamierzona czynność nie może być bezcelowa z gospodarczego punktu widzenia oraz prowadzić do pokrzywdzenia niektórych zainteresowanych.

Za http://www.gu.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=7727&Itemid=144

Faktycznie kij MaćkaJ wzruszył mrowisko. W tym konkretnym przypadku mamy do czynienia z instalacją starego typu. Jest to obieg otwarty ze zbiornikiem wyrównawczym. Zasilana jest ona z kotła na paliwo stale. Czy odłączenie jej części zmienia parametry układu? Z całą pewnością tak lecz bezpośrednie stałe koszty ponoszone przez pozostałych odbiorców można skorygować zmniejszając moc stałą zamówioną w odpowiedniej proporcji. Pozostaną koszty eksploatacji, remontów itp.
Problem zwiększenia obciążenia nie jest taki prosty. Po pierwsze - uchwała zapada większością głosów, a niestety większość udziałów we wspólnocie mają właściciele mający lokale z ogrzewaniem za pomocą sieci (pomimo, że tylko 44% powierzchni jest grzanej w ten sposób - 2 lokale, które mają ogrzewanie indywidualne należą do właściciela który ma również lokale ogrzewane w drugi sposób), a nakazanie przez Sąd powzięcia takiej uchwały nie jest, w myśl orzecznictwa SN, możliwe. Po drugie - nie widzę sposobu w jaki mozna ustalić zwiększenie obciążenia z tytułu korzystania z centralnego ogrzewania tak, aby wykluczyć całkowicie obciążenie wlaścicieli nie korzystających z niego. Przy stosowaniu takich rozwiązań dojdziemy w końcu do absurdów: proszę popatrzeć na komentarz MaćkaJ w sprawie balkonów - czy, gdy zaliczymy balkon do części wspólnej to również uchwałą zwiększymy obciążenie właściciela z tego tytułu, że tylko on ten balkon używa? Czy w przypadku, gdy 2 lokale wspólnoty nie korzystają z klatek schodowych bo mają osobne wejście to zwiększymy obciążenie dla pozostałych właścicieli? Czy jeżeli część lokali nie posiada instalacji gazowej to dla pozostałych właścicieli należy ustalić zwiększone obciążenie z tytułu jej posiadania? Można by mnożyć te przykłady. Po trzecie - czy mozna zwiększyć obciążenie właścicieli lokali mieszkalnych z tytułu normalnego użytkowania części nieruchomości wspólnej? Ustawa o własności lokali w art.12 mówi wyraźnie, że wydatki i ciężary właściciele ponoszą proporcjonalnie do posiadanych udziałów a zwiększenie obciężenia dotyczy lokali użytkowych.Sądzę, że jedynym rozsądnym rozwiązaniem w tej sytuacji jest ujednolicenie systemu ogrzewania - tutaj zmiana na indywidualne. Pozdrawiam.

Witam, opisze kilka moich pomysłow.

W na koniec września wracam do polski bedę dysponował ok 40-50 tyś zł i planuje rozkręcić jakiś biznes .

1 Import z Chin- jestem zainteresowany nawiązaniem kontaktu z osobą która obeznana jest w tym temacie bądz planuje taką działalność rozpocząć , chętnie rozpoczne współprace z osobą która ma pomysł ale nie ma funduszy bądz ma zbyt małe fundusze.

2 Poszukuje osob do rozpoczęcia jakiejś inwestycji jestem otwarty na wszelke propozycje współpracy

a oto moje pomysły:
1 Borówka amerykańska , posiadam działke ok 1300m2 mozna by na niej posadzić ok 1000 krzewów borówka taka owocuje po 3 latach w ilosciach 4-6 kg jest to ok 4-6 ton
koszta na 1000 sadzonek wyszły mnie ok 15 tys zł
zysk z tego co patrzałemna bazarach i sklepach kosztuje 16 zł za kg wiec policzmy ze sprzedał bym po 12 zł zysk równał by się 48-72 tyś zł - koszta jakies nawozy koszta zebrania opoakowania 30-60 tys chyba by wyszło
prosze o komentarze

2 budka z lodami tutaj mam problem ze znalezieniem dobrego punktu na usytułowanie takiej budki (JEZELI KTOS POSIADA SKRAWEK ZIEMI PRZY ULICY O BARDZO DUżYM NATężENIU TURYSTOW W SEZONIE PROSZE O KONTAKT!)koszt zakupu automatu(urzywanego) to 45-75 tyś + jakas zabudowa
wszystko praktycznie juz przygotowane tylko punktu mi brakuje :(

3 Paintbal tutaj planowałem wydzierzawić jakiś teren od jednostki wojskowej na półwyspie helskim (sa tam bunkry itd wogle świetny klimat ) ale jednostke zlikwidowali tereny chyba zostaną sprzedane.
ogólnie miały by to być skerowane do firm lecz oczywiscie osoby indiwidualne rónież mile widziane były by. Zarysów kosztorysu jeszcze nie robiłem ale mysle ze w 20 tyś by sie zmieściło ale czy to opłacalny interes ... dzierżawa terenu pewnie trzeba było by przez cały rok dzierżawić a sezon na tę zabawe praktycznie tylko podczas sezonu max 4 miesiące.
Pozatym chyba mało jeszcze jest osób które było by stać na taką zabawe ... moze za 3 lata będzie sie opłacać :) inna sytuacja jezeli ktos posiada dobry teren do tej zabawy na własność .

4 Lokal ok 30 m2 jak go zagospodarować to nie wiem .. znajduje sie ulice od deptaku w 50 tyś mieście z kalwarią( nieco turystyczne miasteczko) myslałem o sklepiku z pamiątkami ale chyba za mało turystow narazie odwiedza te miasto aczkolwiek skelpik znajduje sie na przeciwko klasztoru w ktorym pochowani zostali potomkowie jak i sami zalozyciele miasta (jak turysci zwiedzają to z regóły tez zawsze tam zaglądają) wiec być moze opłacało by się ..

sumer napisał(a):Okazało się, iż garaż został uznany decyzją Urzędu Dzielnicy W-wa Ursus za samodzielny lokal użytkowy garażowy. Do czasu założenia księgi wieczystej dla tego lokalu nie można nim rozporządzać i przenosić na Państwa współwłasności w tym lokalu.(...)
Jak rozumieć powyzszy zapis? Kupiłem mieszkanie, ale bez garażu?

Jestem z innego osiedla, więc nie znam treści Twojego aktu notarialnego. Trudno mi więc wypowiadać się w tej konkretnej sprawie.

Ogólne zasady są takie - zależnie od woli właściciela nieruchomości ( czytaj developera) problem garaży może być róznie rozwiązany.

1. Garaż, który nie jest podzielony na boksy, a ma wyznaczone miejsca parkingowe może być potraktowany jako część wspólna nieruchomości.

2. Garaż, który nie jest podzielony na boksy, a ma wyznaczone miejsca parkingowe może być traktowany jako samodzielny lokal stanowiący współwłasność osób, które wykupiły miejsca parkingowe.

3. Jeżeli garaż jest podzielony wewnętrznymi ścianami wygradzającymi miejsca parkingowe, to miejsca parkingowe stanowią tzw pomieszczenia przynależne do lokalu.

To co piszesz wskazuje na sytuację z pkt 2. Jesteś więć właścicielem lokalu mieszkalnego i współwłaścicielem lokalu garażowego.

Ustawa o własności lokali stanowi, iż odrębna własność lokalu mieszkalnego, czy garażowego (wynikająca z umowy zawartej w formie aktu notarialnego) powstaje z chwilą wpisu do księgi wieczystej.

Z zasady tak jest, że pomiedzy podpisaniem aktu notarialnego (tego dotyczącego mieszkania jak i garażu ) a wpisem do księgi wieczystej zachodzi znaczny odstęp czasu.

NIe oznacza to, że w tym czasie nie służą ci żadne prawa. Poprzez podpisanie aktu notarialnego uzyskałeś określone prawa majątkowe, które mogą być przedmiotem dziedziczenia, obrotu ( wiecej informacji znajdziesz w Komentarzu do ustawy o własności lokalu ).

Wpis do księgi wieczystej jest dokonywany z datą wsteczną, ma on moc od chwili złożenia wniosku.

Jeżeli twoj akt notarialny zawiera zapisy o tym, że nabywasz współwłasność lokalu garażowego i jeżeli ustalisz, że został złożony wniosek o wpis do księgi wieczystej ( taki obowiązek spoczywa na notariuszu ), to możesz spać spokojnie, jesteś właścicielem garażu, a jeżeli takich zapisów nie ma, to jak najszybciej skontaktuj się z prawnikiem.

Jeżeli jesteś zainteresowany, to w gazecie znalazłam adres do stowarzyszenia, które nieodpłatnie pomaga właścicielom lokali i zarządcom budynków. Jak chcesz adres to napisz na pw.

WPROWADZENIE
Ankieta ma na celu podsumowanie pracy Zarządu po 100 dniach. Oczywiście że nie jest wiążąca, ale pozwoli zorientować się mieszkańcom z wywiązywania się z obowiązków poszczególnych członków Zarządu a Zarządowi poprawić pewne aspekty funkcjonowania.
po ponad 3 miesiącach funkcjonowania Wspólnoty w zasadzie każdy z członków jest się w stanie przyuczyć do pełnionego stanowiska członka zarządu wspólnoty i może realizować wszystkie zadania.

Chciałbym, aby każdy zagłosował, biorąc pod uwagę czynniki:
- dostępność zarządu, dyżury, telefony, czas spędzany na osiedlu, zaangażowanie
- szybkość wykonywanych prac, rzetelność
- chęć pomocy, wyjaśnianie wątpliwości,
- fachowość, znajomość prawa i praktyki zarządzania nieruchomością
- wybór i nadzór dostawców, administrator, sprzątanie, ochrona, itd
- reakcja na awarie,
- współpraca z deweloperem
- inne

Jeśli frekwencja będzie wysoka, wówczas zostaną stworzone następne ankiety, które pozwolą zwracać uwagę na szczegółowe aspekty funkcjonowania Wspólnoty.
Wyniki zostaną przekazane Zarządowi, wraz z konnstruktywnymi komentarzami, które pomogą lepiej funkcjonować Wspólnocie. mam świadomość, że nie każdy mieszkaniec jest radcą prawnym i nie każdy musi znać się na funkcjonowaniu wspólnoty niezbędna do głosowania wydaje się także podstawowa znajomość zapisów ustawy o własności lokali oraz aktu notarialnego powołującego wspólnotę, na który powołują się indywidualne akty notarialne, które Oaństwo podpisaliście.

Proszę wziąść pod uwagę, że Zarząd działa dla dobra wspólnoty, niestety nie zawsze musi to oznaczać realizowanie największych zachcianek pojedynczych mieszkańców.
Proszę zatem o rzetelność i obiektywizm w wyrażaniu opinii.

Pozdrawiam i dziękuję
Paweł

[quote="Marian"
Cytat:Jak jest taka możliwość to pewnie że można.

Wydaje mi się, że można. Ale niech przesądzą o tym informatycy.

Aktualny tekst ustawy jest np na stronie  prawo.hoga.pl. Zamieszczając tę ustawę trzeba napisać, na który dzień jest stan prawny, żeby potem nie było problemów i zarzutów o manipulację, jak przedstawiciele narodu uchwalą jakąś zmianę.
Skoro projekt regulaminu już jest w internecie tzn że w podobny sposób może się znaleźć w przypadku uchwalenia go przez właścicieli. Myslę, że statutu z marca 2003r. też nie trzeba będzie przepisywać, bo moje ksero wygląda tak jakby oryginał był pisany na komputerze.
Mówiąc o informacji na forum miałam na myśli umieszczenie tego w miejscu, gdzie jest galeria TP, czy porady informatyczne.

Cytat:Zawsze się ktoś znajdzie, kto będzie chciał a nawet umiał z tego skorzystać. Tylko żeby ten statut i regulamin był napisany językiem zrozumiałym dla ogółu a nie tylko dla prawników bo ustawa o własności lokali to dla mnie "biez wodki nie razbieriosz"...

O ile tekst ustawy formułowali nasi superprzygotowni do pełnienia swoich funkcji wybrańcy narodu , o tyle treść statutu i regulaminu zależała od nas. NIkt tych aktów nie narzucał. Ktoś napisał projekt, ktoś nad tym dyskutował i ktoś głosował. Im więcej osób będzie aktywnie uczestniczyło w życiu wspólnoty, to tym większa szansa na to, że uchwalane przez nas akty będą zrozumiałe dla wszystkich.

Jeżeli chodzi o tekst ustawy, to jak ktoś ma wątpliwości, może poszukać wyjaśnienia. Mamy kilka komentarzy do ustawy, które trochę wyjaśniają te przepisy, czasem przytaczają treść orzeczeń Sądu Najwyższego. Są też przyjaciele mający wiedzę z jakiejś dziedziny, którą się mogą podzielić.(oczywiście mam na mysli osoby spoza TP, tak aby nie było podejrzeń o stronniczość). Jeżeli jednak ktoś nie wie, że w ogole jest jakiś przepis, to nie może prosić o jego wyjaśnienie.

Skoro właściciele mają tyle uprawnień, to uważam, że dobrze by było, aby mieli świadomość, przyznanych im możliwości i wykorzystywali je. Stąd mój postulat, aby zamieścić te teksty w internecie. Tym bardziej, że wspólnota rozrasta się. Osoby z IV etapu nie uczestniczą w uchwalaniu statutu, czy regulaminu i potem pewne działania oparte na tych aktach mogą się wydawać niezrozumiałe. Stąd moja propozycja.

Pozdrawiam

Może to cos wyjasni:
Art. 1. W ustawie z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (Dz. U. z 2006 r. Nr 156,
poz. 1118, z późn. zm.2)) wprowadza się następujące zmiany:


d) dodaje się ust. 4a-4e w brzmieniu:
„4a. Przy zawarciu umowy najmu budynku, lokalu mieszkalnego lub części
budynku stanowiącej samodzielną całość techniczno-uŜytkową
wynajmujący jest obowiązany przedłoŜyć do wglądu najemcy odpowiednio
świadectwo charakterystyki energetycznej budynku, lokalu mieszkalnego
lub części budynku stanowiącej samodzielną całość techniczno-uŜytkową.
Spełnienie tego obowiązku przez wynajmującego strony stwierdzają w
umowie najmu.
4b. Przy zawarciu umowy, na podstawie której następuje odpłatne zbycie
spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego, zbywca
jest obowiązany przekazać nabywcy świadectwo charakterystyki
energetycznej lokalu mieszkalnego.
4c. Notariusz sporządzający umowy jest obowiązany stwierdzić w treści aktu
notarialnego wykonanie obowiązków zbywcy, ustanawiającego odrębną
własność lub wynajmującego, o których mowa w ust. 4, 4a i 4b.


oraz

e) ust. 5 otrzymuje brzmienie:
„5. Świadectwo charakterystyki energetycznej lokalu mieszkalnego
naleŜącego do grupy lokali mieszkalnych o jednakowych rozwiązaniach
konstrukcyjno-materiałowych i instalacyjnych oraz o takim samym stopniu
zuŜycia, mającym wpływ na jakość energetyczną lokalu mieszkalnego i
stwierdzonym na podstawie inwentaryzacji techniczno-budowlanej, moŜe
być opracowane z wykorzystaniem wykonanej dla jednego z tych lokali
charakterystyki energetycznej oraz oceny tej charakterystyki.”,
f
) dodaje się ust. 5a i 5b w brzmieniu:
„5a.W budynkach, zasilanych z sieci ciepłowniczej oraz w budynkach z
instalacją centralnego ogrzewania zasilaną ze źródła w budynku lub poza
nim, świadectwo charakterystyki energetycznej lokalu mieszkalnego moŜe
być opracowane z wykorzystaniem świadectwa charakterystyki
energetycznej budynku. Przepis ten nie dotyczy lokali mieszkalnych
posiadających własne instalacje ogrzewcze.
5b. W przypadku określonym w ust. 5a, właściciel lub zarządca budynku ma
obowiązek uzyskać świadectwo charakterystyki energetycznej budynku i
przekazać jego kopię nieodpłatnie właścicielowi lokalu mieszkalnego, w
terminie 2 miesięcy od dnia złoŜenia przez niego wniosku w tej sprawie.


W zasadzie wszystko jakotako jasne - prosze o komentarze

Charytatywnie ? To jest już Twoja własność o ile dobrze zrozumiałem, tak ?
Co do marketingu to proponowałbym następujące rzeczy :

- Wypozycjonować stronę (co zbyt skomplikowane jak dla użytkowników tego forum nie jest).

- Umieszczać linki w każdym możliwym miejscu, na forach, w komentarzach na większych stronach jeśli mody nie usuwają itd.

- Może jakiś spamer gadu żeby podrzucić linka jak największej liczbie osób.

- Namawiać znajomych, żeby przekazali swoim znajomym i tak dalej.

- W kwestii płatnych opcji : Płacić określonym osobom za np. każdego zarejestrowanego użytkownika, który napisał 3 posty. W ostateczności można się reklamować na innych stronach.

Ok, powiedzmy że już mamy x -set -tysięcy użytkowników. Trzebaby zadbać żeby poruszyć całą maszynę. Gdyż każdy jakby wszedł i zobaczył pustki to by się zniechęcił, zazwyczaj ludzie nie lubią wyrażać swojego zdania jako pierwsi, wolą pisać w odniesieniu do kogoś innego. Logiczne też, że każdy widząc, że coś się dzieje na "tej" stronie chciałby się przyłączyć, bo nie chciałby być gorszy (Idiotyczna mentalność ludzka )
Myślę, że dobrym pomysłem byłoby nakręcenie przede wszystkim znajomych żeby postarali się opisywać każdy głupi lokal, pub, sprawę która zdarzyła się w okolicy. Oczywiście nie jest możliwe żeby opisać z każdego większego miasta, więc trzebaby było pomyśleć o wynajęciu konkretnych ludzi, którzy dostawaliby określoną sumę za np. 100 napisanych postów, artykułów itp.
Kiedy jednak portal już się rozkręci, popularność zacznie rosnąć wykładniczo.
Wtedy przyjdą większe zyski, które zrekompensują straty i ciężką pracę.

Charytatywnie ? To jest już Twoja własność o ile dobrze zrozumiałem, tak ?

No tak, tak. Przez "charytatywnie" mam na myśli opiekę nad serwisem za którą długo, długo, długo nie będzie zysków.

- Wypozycjonować stronę (co zbyt skomplikowane jak dla użytkowników tego forum nie jest).

- Umieszczać linki w każdym możliwym miejscu, na forach, w komentarzach na większych stronach jeśli mody nie usuwają itd.

- Może jakiś spamer gadu żeby podrzucić linka jak największej liczbie osób.

- Namawiać znajomych, żeby przekazali swoim znajomym i tak dalej.

- W kwestii płatnych opcji : Płacić określonym osobom za np. każdego zarejestrowanego użytkownika, który napisał 3 posty. W ostateczności można się reklamować na innych stronach.

Ok, powiedzmy że już mamy x -set -tysięcy użytkowników. Trzebaby zadbać żeby poruszyć całą maszynę. Gdyż każdy jakby wszedł i zobaczył pustki to by się zniechęcił, zazwyczaj ludzie nie lubią wyrażać swojego zdania jako pierwsi, wolą pisać w odniesieniu do kogoś innego. Logiczne też, że każdy widząc, że coś się dzieje na "tej" stronie chciałby się przyłączyć, bo nie chciałby być gorszy (Idiotyczna mentalność ludzka )
Myślę, że dobrym pomysłem byłoby nakręcenie przede wszystkim znajomych żeby postarali się opisywać każdy głupi lokal, pub, sprawę która zdarzyła się w okolicy. Oczywiście nie jest możliwe żeby opisać z każdego większego miasta, więc trzebaby było pomyśleć o wynajęciu konkretnych ludzi, którzy dostawaliby określoną sumę za np. 100 napisanych postów, artykułów itp.
Kiedy jednak portal już się rozkręci, popularność zacznie rosnąć wykładniczo.
Wtedy przyjdą większe zyski, które zrekompensują straty i ciężką pracę.


Ja już się w swojej skromnej karierze przekonałem kilka razy, że nigdy nie jest tak dobrze, jak się planuje Ale napisałeś kilka fajnych rzeczy z których pewnie skorzystam. Np. dzięki Twojemu postowi przyszło mi na myśl, że aby rozkręcić fora można gdzieś utworzyć panel z ostatnimi tematami na forach (każda grupa w każdej miejscowości ma osobne forum - więc jest olbrzymie rozdrobnienie co nie przekłada się na aktywność tych for - to jest jeden z błędów projektowych jakie popełniłem ). Dzięki uprzejme. Skorzystam z kilku tych Twoich punktów, pozostając przy tym wiernym zasadzie "don't be evil" (czyli GG Spamer odpada na starcie

Pzdr. serdecznie.


Spokojnie. Na pewno nie ma przepisów zabraniających wymianę centralnego
ogrzewania w sezonie grzewczym wprost.


Oj - to niedobrze.... A nie wprost??

Co masz na myśli przez wymianę centrlnego ogrzewania?


Mam na mysli wymiane pionow (w tym rowniez 3 pionow miedzianych
wymienianych w 2000 r.), poziomow oraz grzejnikow w mieszkaniach - to
jest CALKOWITA wymiana CO.

Jakby Ci pękł kaloryfer to nie chciałabyś czekać do lata.


Jakby mi pekl - ale to jest hipoteczne, wlasnosciowe mieszkanie, wiec se
musialabym wymienic na wlasny koszt.

Z przepisów a bardziej z umów na dostawę ciepła wynika jaka może byc
maksymalnie długa przerwa w dostawie ciepła z powodu awarii.


Nie wynika - takiej umowy do dzis dnia Zarzad Wspolnoty nie zawarl.

W sezonie grzewczym żaden dostawca nie wstrzyma dostawy ciepła bez ważnych
powodów. Ale tu jest problem inny. Tu odbiorca powoduje przerwę w odbiorze.
(Zwykle zarząd wspólnoty podpisuje umowę na dostawę ciepła - ale może w tym
przypadku jest inaczej?)


A wiesz - tego nie wiemy - Zarzad Wspolnoty od roku daje nam tylko te
dokumenty, ktore od nich wydobedziemy w asyscie policji.

Trzeba by coś powiedzieć o sposobie ogrzewania budynku. Kto dostarcza ciepło
(może macie własną kotłownię?)


Misato dostarcza.

Kto z kim podpisał umowy.


Tego nie wiemy... Zarzad nie udostepnil dokumentow (odmowil przy
policji, a policja juz sobie chciala isc do domu)...

Przyznam że to bardzo dziwne aby w zimie prowadzić remont c.o. Ale może są
ku temu powody?


Remont mial byc prowadzony w pazdzierniku (piony), a w tym roku miala
zapasc uchwala, kiedy bedzie robiona reszta....

 Jeśli remont jest

przeprowadzany tak że przerwy w dostawie ciepła nie są uciążliwe to czemu
nie?


O ile wiem, przerwy w dostawie ciepla trwaja po kilka dni.
W mieszkaniach lokatorow sa prute sciany, stara instalacja nie jest
wycinana - po prostu zostaje... Nowa leci po wierzchu...
Na dodatek - przeciw temu Zarzadowi Wspolnoty (trzy osoby) prowadzone sa
4 sprawy z kk, 5 albo 6 spraw z kc + ok 15 postepowan
prokuratorskich....(skrot myslowy - mam nadzieje, ze rozumiesz, o co mi
chodzi...)

Na czym polaga owo fałszowanie uchwały?


Fałszowanie polega na:
1. całkowitym pominięciu w procesie głosowania 27 włascicieli (na 72
2. traktowaniu głosów osób wstrzymujących się tak, jakby były oddane
"za" podjęciem uchwały (niezgodnie z komentarzem do Ustawy o Wlasnosci
Lokali
3. nieprawidłowym podaniu w tabelach udziałów poszczególnych włascicieli
4. sporządzeniu nagłówkowej strony uchwały w taki sposób, że

ale uchwała nie posiada tekstu jako takiego. dodatkowo na dole
członkowie zarządu wstawiają słowo "protokolant" i podpisują się jakby
byli protokolantami (protokolantow nie powoływano). Uchwałę ponadto
traktuje się jakby zapadła w dniu, w którym rozpoczynano głosowanie,
tymczasem z uwagi na tryb głosowania poprzez indywidualne dozbieranie
głosów (głosy zbierano jeszcze przez 3 tygodnie po terminie zebrania).
Mimo to, za datę podjęcia uchwały traktuje się dzień pierwotnego
zebrania, na którym tylko kilka osób oddało swój głos.

A reszte chyba podam, jak sie uspokoje, bo mnie "cus" trafia....
Wszystkie zarzuty w sadzie i prokuraturze Zarzad ma o oszustwa i
dzialanie na szkode wlascicieli...

Jesli chcecie - wrzuce na priva skany uchwal, podejmowanych w podobnym
trybie....(tzn. uchwala z dnia.... - bez tresci - a potem przez
miesciac, badz dwa "zbierane" glosy")...

P.S. Marku - odpisz cokolwiek zaraz, bo mnie "cus" trafi... :(
pzdr
A.



Po pierwsze art. 51. punkt 2 Ustawy o Prawach Autorskich
i Pokrewnych wyraźnie mówi, że po wprowadzeniu do obrotu,
dalszy obrót egzemplarzami utworu nie narusza praw autorskich.
Po drugie ustawa wyraźnie mówi, że wszelkie ustalenia sprzeczne
z nią są nieskuteczne.
Tak więc wszelkie gadki sradki w licencjach, że nie można
odsprzedać programu można zabić jedynie pustym śmiechem.
Reasumując - jeśli ktoś NABYŁ uczciwie legalny egzemplarz
utworu - za jaki uważa się program komputerowy - może do woli
i legalnie go używać albo sprzedać.


---------------------------------------------------------------------------­-
----------

Wszystko powyżej  to totalne nieporozumienie.
Interpretacja prawa jest rzeczą trudną,  trzeba to robić spokojnie,
uważnie doczytując ustawy do końca.
Kolega Arek nie NABYŁ (kupił) praw do programu, jedynie prawo
umowne do jego wykorzystania w określonym UMOWĄ zakresie.
Oto interesujący nas fragment:

art.74 "Ustawy"ust.4 pkt 3:

      4.Autorskie prawa majątkowe do programu komputerowego,
      z zastrzeżeniem przepisów art. 75 ust. 2 i 3  (dotyczą one kopii
      rezerwowych i testowania - komentarz- stratos), obejmują
      prawo do:
      (...........) 3) rozpowszechniania, w tym NAJMU,  programu
      komputerowego  lub jego kopii

Kolega Arek powołując się na art.51 pkt 2 o pełnym brzmieniu:

      2.Po wprowadzeniu do obrotu, dalszy obrót egzemplarzami
        utworu nie narusza praw autorskich, z zastrzeżeniem
        przepisu art. 50 pkt 8 i 9.

robi kardynalny błąd nie czytając w/w zastrzeżeń, a dotyczą one:
 pkt.8 najmu
 pkt.9 dzierżawy

Problem w tym, że umowa licencyjna, w rozumieniu polskiego
prawa jest zbliżona do UMOWY NAJMU, a w niektórych wypadkach
tożsama z nią,  ze wszystkimi konsekwencjami tej kwalifikacji.
Obecnie oferowana przez Microsoft  licencja SA (Software
Assurance), czyli opłaty miesięczne za korzystanie z softu,
to czysty najem. Czyli analogicznie do najmu, np. lokalu,
podpisując umowę najmu nie wchodzi się automatycznie w jego
posiadanie. Po "zakupie" programu nie jesteśmy jego właścicielem.
Bo nie jest to umowa kupna-sprzedaży. Nie można także dowolnie
dysponować programem. O tym mówi licencja. Pozycja najemcy jest
znacznie słabsza niż pozycja właściciela. Niestety.
Zgodnie z większością umów licencyjnych nie możemy m.in.:
- udostępniać kopii prg. osobom trzecim
- dekompilować, przerabiać program
- cedować  licencji drugiej osobie, jeśli ta nie zgadza się z treścią
  umowy lic. (  nigdy nie jest to sprzedaż prawa własności)
  albo bez zgody licencjodawcy   - itd. , itp.

Szczegóły ustawy w " Rzeczpospolitej"
http://rzeczpospolita.pl/prawo/doc/aut0712.html#7

Pozdrawiam serdecznie Wszystkich:

stratos

P.S. Namieszałem ? Lepiej wiedzieć wcześniej    :-).
Dla ciekawych artykuł "- BSA ściga piratów" z 15.02.2002
na  http://www.teleinfo.com.pl/  Mocno aktualne.
A teraz walcie we mnie.........


To tak bardzo w skrócie - choć może nie powinienem tego pisać ja, bo jeszcze nie mieszkam...):
* hipoteka - w sumie, to nie wiem o co pytasz, ale:
Rafin ma ziemię w użytkowaniu wieczystym,
Po podpisaniu przedwstępnej umowy zakupu (notarialnej) jesteś dopisywany do księgi wieczystej w dziale III w zakresie roszczenia o ustanowienie odrębnej własności lokalu

* terminowość realizacji - to temat rzeka:
pierwszy budynek - D - miał być oddany coś koło grudnia 2005 - pierwsi lokatorzy odebrali mieszkania w okolicach końca czerwca / początku lipca 2006
drugi budynek - B - miał pierwotnie terminy w okolicach lipca 2006 - pierwsze odbiory zaczeły się chyba na początku października 2006
Jeśli się mylę, to mnie poprawcie

pozostałe budynki przewidziane w tej części realizacji (I etap) (A, C i E) budowane są równocześnie - widać, że rosną, ale terminy są na marzec / kwiecień 2007 i raczej (obserwując postępy na budowie) nie widzę szansy na dotrzymanie tego terminu - mimo ciepłej zimy - choć z pewnością obecne warunki pogodowe sprzyjają przyspieszeniu terminu realizacji.
Przy okazji - nawet Rafin - sprzedając obecnie dwa ostatnie mieszkania z tego I etapu zachęca:
"w sprzedaży są dwa mieszkania z I etapu budowy naszego wyjątkowego osiedla „Złota Podkowa”. Będą do odbioru już latem 2007 roku, więc następne Święta Bożego Narodzenia możecie Państwo spędzić już w nowym domu." :-)
Nie wiem jak wygląda sprawa kolejnego etapu realizacji - bud. G i J - to znaczy jaki termin proponuje Rafin, ale z jednej strony musi obiecywać w miarę bliskie terminy, z drugiej strony nie może za bardzo "bajerować", bo umowa przewiduje kary za opóźnienie (które podobno Rafin płaci).

* jakość wykonania - nie podejmuję się oceny tego, bo jak pisałem na początku, jeszcze nie mieszkam i nie odbierałem mieszkania, więc radzę tu poczytać dokładnie wpisy na forum...
Ale pozwolę sobie na kilka komentarz natury ogólnej i ploteczkę :-)
Mnie się podobał projekt architektoniczny i fakt, że są ogródki,
Mówi się (albo lepiej: słyszy się), że pierwszy budynek ("D") był został wykonany z dobrych materiałów, kolejne już są robione z gorszych (to właśnie ta plotka :-), ale i pytanie - co znaczy z gorszych...)
Z drugiej strony, trzeba pamiętać, że ogólnie to pierwsza "mieszkaniowa" realizacja Rafina, a więc firma dużo się "uczy" - wydaje mi się, że popełniono kilka różnych pomyłek, które wyszły w praniu (np. sprawa ogródków i miejsc do parkowania, czy dobór wykonawcy), których nie będzie powtarzać się przy kolejnych budynkach...

* problemy... no to też będziemy sprawdzać na własnych tyłkach i pewnie nie jedna sprawa wyjdzie.
Generalnie wszyscy się docieramy - i Rafin, i mieszkańcy.
Jak kupicie mieszkanie, to wiele ścieżek będzie już przetartych do czasu odebrania przez was mieszkania. I BOM będzie działał sprawniej, i będą już może przetarte szlaki związane z powstawaniem wspólnot, a może będzie już regulamin osiedla, i może będzie załatwiona sprawa tv/tele/inet, może będą już pojemniki na psie kupki (ostatnio temat hot na forum).
Z pewnością będą już tacy, co będą mieli w ręku akt własności (bo na razie były tylko odbiory mieszkań - a budynki jeszcze nie zostały odebrane a więc i nie nastąpiło wyodrębnianie własności w zakresie mieszkań).
etc.

I jeszcze taki komentarz, który usłyszałem od jednego z mieszkańców (już mieszkających):
"Zanim dostało się mieszkanie, to było dużo problemów i ogólnie negatywnych wrażeń, ale jak już się mieszka, to wszystko wygląda znacznie lepiej" (nieco swobodny zapis, ale chyba oddaje sens wypowiedzi).
Ja mam raczej złe wspomnienia z czasów podpisywania umowy, ale mimo wszystko ją podpisałem i teraz z nadzieją czekam na dalszy rozwój wypadków.

No i jak poprzednik - zachęcam do dokładnej lektury naszego forum
pozdrawiam

Kątem u marszałka?

Warszawska firma Polimex - Mostostal wygrała przetarg na budowę nowej siedziby Podkarpackiego Urzędu Marszałkowskiego. Prace ruszą jeszcze w sierpniu br. Ale w budynku po byłym internacie Zespołu Szkół Budowlanych wciąż mieszka 7 rodzin. - Pozostaniemy tu, bo tu jest nasze miejsce - mówią.

Marszałek kupił internat półtora roku temu. Wpłacił do miejskiej kasy (budynek należał do miasta) 7 milionów złotych. Zasadniczym argumentem, przemawiającym za kupnem internatu i przerobieniem go na siedzibę urzędu, był fakt że obecna siedziba to... 8 budynków, rozrzuconych po całym Rzeszowie. - Roczne utrzymanie tego stanu posiadania, w co wliczyć trzeba koszty łączności, media, wydatki na paliwo do pojazdów jeżdżących z dokumentami, to bardzo duże kwoty - mówi Aleksandra Zioło, rzecznik prasowy marszałka Podkarpacia. - To pieniądze podatników, dlatego musieliśmy pomyśleć, jak je zaoszczędzić.

Oszczędny remont

Po miesiącach przygotowań, kilka dni temu rozstrzygnięto przetarg na remont internatu. Wygrała go firma Polimex - Mostostal z Warszawy. Zaoferowała swe usługi za kwotę nieco ponad 25 mln złotych. Wcześniej koszt modernizacji szacowano na 36 mln. Zdaniem rzecznika prasowego firmy, Marcina Gesinga, tak duża oszczędność jest możliwa, bo Polimex - Mostostal dysponuje własną bazą konstrukcji stalowych, ma też bardzo tanich podwykonawców. Przebudowa zacznie się już w tym miesiącu, do końca roku remont pochłonie 10 mln złotych. Całość ma być gotowa w roku 2008.

Pieniądze to nie wszystko

W jednym ze skrzydeł internatu, w wykupionych na własność lokalach mieszkało 15 rodzin. Po sprzedaży i zapowiedzi remontu, osiem rodzin podjęło decyzję o wyprowadzce. Nie była to decyzja łatwa, ale marszałek wykupił ich mieszkania, przekonując dobrą ceną - płacił 3 tys. złotych za metr kwadratowy. Wciąż jednak mieszka tu 7 rodzin. - Od czasu ostatniego zebrania, które miało miejsce tuż przed Wielkanocą, nikt nas o niczym nie informuje - mówi Joanna Rusin, wciąż mieszkająca w byłym internacie. - My nie chcemy stąd odchodzić, chcemy mieć spokój, dlatego nie interesują nas żadne pieniądze. Będziemy tu mieszkać nawet podczas remontu, urzędnicy nie mogą nam nic zrobić. np. odciąć wodę lub prąd, bo to wbrew przepisom.

- Ja także nie zamierzam się stąd wyprowadzać, mam już swoje lata i tu jest moje miejsce - dodaje Zofia Superson. - A serce nam pęknie, jeśli zniszczą nam tę piękną zieleń przed budynkiem. Tak jak zniszczyli już jedną z dwóch ławeczek, na których siadywaliśmy w ciepłe dni.

Urząd bez drzew

- Nie zamierzamy nikogo wysiedlać na siłę, jeśli tego nie chce, mieszkania są tak usytuowane, że ich lokatorzy nie będą zakłócać pracy urzędu - uspokaja A. Zioło. - Niestety, drzewa będą wycięte, mamy już na to wymagane zgody. Trudno sobie wyobrazić, by przed urzędem nie było podjazdu do niego. Przecież przed żadnym urzędem w Rzeszowie nie rosną drzewa w takiej ilości, ale są ulice i parkingi.

JANUSZ DŹWIERZYŃSKI

KOMENTARZE

JOANNA RUSIN, jedna z mieszkanek internatu:

- Jeżdżę sporo po Polsce i wiem, że jest możliwa koegzystencja urzędów wojewody i marszałka, tak jak to jest np. w Katowicach. - Ale nie u nas, od czasu kłótni między ówczesnym wojewodą Sieczkosiem i ówczesnym marszałkiem Rzońcą. W efekcie my na tym cierpimy

ALEKSANDRA ZIOŁO, rzecznik prasowy marszałka województwa podkarpackiego:

- Nowy gmach będzie miał 12 tys. metrów powierzchni, na pięciu kondygnacjach. Nowa siedziba jest potrzebna także z powody wymogów Unii Europejskiej. Na Podkarpacie trafi niebawem duża kwota z UE, obsługą której musi zająć się odpowiedni liczbowo sztab urzędników. Dlatego Urząd Marszałkowski jest zobligowany do dodatkowego zatrudnienia blisko stu nowych pracowników. Do tej pory pracuje tu ok. 350 osób.

Fot. Wojciech Preisner

Super Nowości z dnia 10_08_2006

fajnie to bedzie wygladac tu wyremontowany budynek a tam mieszkania - ale jak by mi placili po 3 tys za metr to bym sie dlugo nie zastanawial

PINO napisał(a):Cytat:
NIestety nie bdę mogła być wraz z rodziną na grilu .
Chciałam wyjaśnić pewną kwestę, a mianowicie nie zamieram zdobywać poparcia gdyż nie zamierzam działać we wspólnocie w większy zakreie niż to przysługuje każdemu z właścicieli.
Poglądy z Panią Krawiecką wymieniłam przed zebraniem, a na zebraniu chciałam uświadomić właścicielom sprawę rozliczenia kosztów - jak takie rozliczenie winno wyglądać myślę, że do tej pory kto z właścicieli chciał się zapoznać z ustawą o własności lokali to się zapoznał a kto nie chciał to się i tak nie zapozna.
Twoje argumenty są dziwnie podobne do argumentów Pani administrator.
Pozdrawam jjmj7

Witam
aaa to ja juz sobie Ciebie przypominam z tego zebrania. Powiem tylko tyle, ze zrobilas bardzo zle wrazenie na mnie i na moich znajomych. Tak sie sklada, ze siedzialem dosc blisko i slyszalem te Twoje komentarze kierowane do Twojego meza(?) pod adresem czlonkow naszej wspolnoty, ktore jednoznacznie wskazywaly na Twoj lekcewazacy stosunek do reszty czlonkow zebrania ( a to ze sa niedouczeni, bo nie znaja ustawy, a to ze pozwalaja sie "robic" administracji itp. ) Jezeli nawet masz racje w zakresie merytorycznym, to stracilas takim zachowaniem szanse na moje i moich znajomych poparcie. Nie zaprezentowalas nawet jednej sensownej propozycji, nikomu nie zaproponowalas pomocy w zakresie zrozumienia zawilosci( moze i pokatnosci) rozliczenia, a jedynie slychac bylo twoj opryskliwy, pretensjonalny, wiecznie niezadowolony glos. Jezeli uwazasz , ze kazdy musi byc ekspertem w zakresie ustawy o wspolnocie, to mam nadzieje, ze jestes juz ekspertem w zakresie podatkow osobistych oraz znakomitym informatykiem ( bo przecuiez placisz podatki i korzystasz z komputera). Ja, jako czlonek wspolnoty, uwazam, ze ekspertem w zakresie ustawy o wspolnocie byc nie musze.

Pino

Jeszcze raz podkreślam, że nie oczekuję żadnego poparcia a oczekuję, że właściciele zaczną mieć wpływ na to co dzieje się z ich własnością i że sami będą swoją własnością zarządrzać bez udziału Spóldzielni Optima 2000. Przecież na liście kandydatów do Zarządu Wspólnoty znajduje się osoba, rekomendowana przez Prezesa Spóldzielni i posiadajca Licencję Zarządcy i ponieważ jest to właściciel z naszej wspólnoty uważam, że jego kandydatura jest słuszna.
Uważam że Zarząd winien być wyłoniony spośródm właścicieli, a wówczas winien zostać określony sposób zarządu naszą nieruchomości - poprzez głosowanie.
To,że ktoś się czuje niedouczony to juz nie moja wina , bo ja na przykład gdy czuję się w czymś niedouczona to staram się "Douczy" . A tak na marginesie interesuję się podatkami - w tym zakresie mi niezbędnym czuję się wystarczajaco douczona , a w zakresie informatyki jestem pasjonatą i czuję się niedouczona i cały czas staram się zglębiać swoją wiedzę w tym zakresie gdyż pracuję przy komputerze, który bardzo ułatwia mi moja pracę.
pozdrawiam jjmj7

Okej, poszperałam tu i tam i oto rezultat.

1) Pytaliście o umowy notarialne, otóż: Notariusz sam określa swoje wynagrodzenie, robi to na podstawie taksy notarialnej. Zawiera ją rozporządzenie ministra sprawiedliwości ministra sprawiedliwości z 28 czerwca 2004 r. Ich wysokość jest zależna od tego, za ile kupujemy mieszkanie. Stawki mają charakter progresywny: im wyższa cena mieszkania, tym niższy procent. To znaczy, że nie może wziąć więcej, ale może mniej. Kwotowo jednak wychodzi, że im droższe mieszkanie kupujemy, tym opłata jest większa. i tak maksymalna stawka w wypadku np. nieruchomości wartej od 60 tys. zł do 1 mln zł wynosi – 1010 zł + 0,4 proc. od nadwyżki ponad 60 tys. zł Najczęściej notariusze żądają najwyższej dozwolonej opłaty, ale zawsze można spróbować zaproponować niższą stawkę. Wielu idzie na rękę, jeżeli zawiera się u nich dwie umowy: przedwstępną i końcową, przenoszącą własność lokalu lub domu

2) Czy jest jakaś różnica (pod względem bezpieczeństwa finansowego kupującego) miedzy kupnem mieszkania od dewelopera a od spółdzielni, co jest bezpieczniejsze?

W wypadu spółdzielni mieszkaniowej nie jest znana cena mieszkania w chwili, kiedy podpisujemy umowę przedwstępną. Wprawdzie spółdzielnia podaje nam cenę, ale zawsze zaznacza, że może ona się zmienić w ostatecznym rozliczeniu kosztów. W wypadku deweloperów tak nie jest. Natomiast dużą zaletą spółdzielni mieszkaniowej jest to, że działają one non-profit i nie mogą osiągać zysku. Oznacza to, że cena, jaką ustalają, jest równoznaczna, jest jednoznaczna z kosztami budowy mieszkania. Ceny więc nowych mieszkań spółdzielczych są niższe od cen dewelopera.

Inne ciekawe info tu: http://www.rp.pl/artykul/82969,134666_Jak_bezpiecznie_kupic_mieszkanie_od_dewelopera_lub_spoldzielni.html

3) UMOWA
Przejrzyj umowę, zanim złożysz podpis - fragment artykułu z: http://kobieta.gazeta.pl/poradnik-domowy/1,48636,1771557.html
Zadbaj, aby w przedstawionym dokumencie znalazły się:
*dokładny opis mieszkania (adres, powierzchnia, standard wykończenia (w innym artykule piszą, żeby wymagać zapisó w stylu "umywalka marki Koło", etc.)
*cena lokalu i sposób jej indeksacji. W większości spółdzielni nie można negocjować cen. Ale można zaproponować własny system wpłat, np. powiązany z postępami robót
*określenie kar umownych za niedotrzymanie zobowiązań. Nie mogą być wygórowane (np. 2 proc. dziennie, czyli 730 proc. rocznie!) ani niesprawiedliwe (np. spółdzielnia płaci za zwłokę w oddaniu domu zaledwie 0,02 proc. dziennie, czyli 7,3 proc. rocznie!)
*termin zakończenia prac
*warunki odstąpienia od umowy
*warunki odbioru lokalu. Usterki wpisz do protokołu odbioru. Wtedy możesz domagać się, by spółdzielnia je usunęła.

I na koniec, coś tu: http://www.mieszkaniowy.com/jak_bezpiecznie_kupic_mieszkanie_z_pierwszej_i_drugiej_reki-nieruchomosci770.html

Pozdrawiam i mam nadzieję, że nie powtózyłąm zbytnio informacji na forum.

Czekam na Wasze komentarze.

Sądzę, że jest konieczne wyjaśnienie paru tematów:
1. Lato nie ma Zarządu. Ma tylko Zarządcę (jest nim wskazana w paragrafie 7 aktu notarialnego firma Archicom, którą reprezentuje (ponieważ, jak mniemam ma licencję Zarządcy Nieruchomościami) Pan Bartosz.


Rozgraniczmy dwie sprawy. Jeśli chodzi panu o powołanie Zarządu Wspólnoty, to jest to rzecz oczywista i cały wątek byłby niepotrzebny (zostanie to zrobione na pierwszym zebraniu wspólnoty). Natomiast z początku wątku wynika, że Pan chce zmiany Administratora, a to już insza inszość.

3. Panu Bartoszowi jako osobie zatrudnionej przez firmę A. trudno jest egzekwować od niej usuwanie usterek w ramach gwarancji lub rękojmi. Czy to trudno zrozumieć ? Za usuwanie usterek po okresach gwarancji i rękojmi sami kiedyś zapłacimy - z własnej kieszeni.


No tu się właśnie kłania praca p. Dulemby we Wspólnocie CPR - Wiosna. Niech Pan sobie wyobrazi, że o dziwo udało się Zarządowi i p. Bartoszowi wywalczyć usuniecie usterek w ramach rękojmi... no aż się dziwię teraz że to się udało.

4. Wydaje mi się, że wielu forumowiczów zabierających głos w dyskusji nie ma zielonego pojęcia o budownictwie, inwestycjach budowlanych, a nawet o zarządzaniu nieruchomościami.


Zgadza się. Pan zaś ma spore rozeznanie w tych sprawach, przyznaję. Natomiast nie bardzo ma Pan rozeznanie (lub tylko udaje, że go nie ma) w tym, co dzieje się na osiedlu.

5. Uruchomiłem temat z dwoma punktami: sprawa bałaganu z parkowaniem aut i usuwanie usterek. Jak Szanowni Państwo odświeżycie sobie pamięć poprzez poczytanie dyskusji w tych tematach - to zobaczycie, że Was też to dotyczy.


No, chyba nikt nie pisze, że nie?

6. Rola Zarządcy (lub Administratora, jeżeli będzie powołany Zarząd Wspólnoty Mieszkaniowej) w prowadzeniu w/w spraw jest bardzo duża. A Pan Bartosz (dopóki nie będzie Zarządu Wspólnoty), jako osoba zależna od firmy A., niestety i przykro mi, ale niewiele zdziała.


Mylne założenie, jak pokazują nasze doświadczenia.

7. Mam nadzieję, że te wyjaśnienia uzmysłowią Szanownym Oponentom, że intencją moją nie jest agresywne rozrabiactwo, a interes społeczności Lata.


Apeluję zatem o spokojniejsze wypowiedzi, zamiast rozdawać zarzuty na prawo i lewo.

8. Mam również nadzieję, że Szanowni Oponenci nie są osobami, którym chciałbym naruszyć status quo (np. w sprawie parkowania aut na chodnikach i wjazdach), nie sa li tylko lojalnymi pracownikami firmy A. oraz serdecznymi przyjaciółmi Pana BD.


Zdecydowanie. Mamy również powiązania z Mr Kulczykiem, UFO i końcem świata. I jest nas dużo, więc i tak "normalni mieszkańcy" nie mają szans.

Proszę wybaczyć żarcik, ale na początku działania naszej Wspólnoty nasłuchaliśmy się, że nowo wybrany Zarząd został podkupiony przez Archicom, AMD, firmy Ochroniarskie i żyjemy z lapówek. Na początku się denerwowałem, teraz to mnie tylko śmieszy

9. Proszę zatem o powstrzymanie się od komentarzy z insynuacjami i oskarżeniami o agresję. Proszę jeszcze raz przeczytać pierwszy post w tym temacie, zerknąć do aktu notarialnego, zapoznać się z ustawą o gospodarce nieruchomościami i ustawą o własności lokali, przeczytać niniejsze wyjaśnienia i zająć się merytoryczną dyskusją a następnie odpowiednim zorganizowaniem. Ja wcale nie muszę w tym uczestniczyć, żeby nie być posądzony o jakieś interesy. Podpowiedziałem tylko temat.


Zgadzam się w pełni, że należy w sobie wyrobić świadomość na temat Wspólnoty Mieszkaniowej i zasad jej działania. I nie jestem jak myślę w tym odosobniony. Sęk w tym, że z takim zacietrzewieniem zaczął Pan atakować AMD, jakby usuniecie p. Dulemby z osiedla miało stać się głównym celem nowo powstałej Wspólnoty. A prawda jest rzeczywiście taka jak pisze Pan powyżej - ma powstać rzeczowy Zarząd Wspólnoty, następna w kolejności jest renegocjacja umów z firmami obsługującymi osiedle i zajęcie się usterkami. I proponowałbym ( z naszego doświadczenia ) z tego nurtu nie zbaczać.

Do poczytania:

13. Przeczytałam pani opinię na temat vatu od garaży. Zgadzam się z panią, ale w ustawie o własności lokali jest mowa o garażu, nie jest natomiast wymienione miejsce garażowe w garażu podziemnym. W jaki sposób można przekonać US, że miejsce garażowe powinno być traktowane tak jak garaż? Cytat z ustawy:13a. Samodzielnym lokalem mieszkalnym, w rozumieniu ustawy, jest wydzielona trwałymi ścianami w obrębie budynku izba lub zespół izb z przeznaczonych na stały pobyt ludzi, które wraz z pomieszczeniami pomocniczymi służą zaspokajaniu ich potrzeb mieszkaniowych. Przepis ten stosuje się odpowiednio również do samodzielnych lokali wykorzystywanych zgodnie z przeznaczeniem na cele inne niż mieszkalne.13b. Do lokalu mogą przynależeć, jako jego części składowe, pomieszczenia, choćby nawet do niego bezpośrednio nie przylegały lub były położone w granicach nieruchomości gruntowej poza budynkiem, w którym wyodrębniono dany lokal, a w szczególności: piwnica, strych, komórka, garaż, zwane dalej "pomieszczeniami przynależnymi". US argumentuje, że miejsce garażowe nie jest wydzielone trwałymi ścianami. - 17.04.2002
Niestety nie mam gotowej odpowiedzi na Pani pytanie. Jedyne, co mogę polecić, to:13a. Proszę przejrzeć orzecznictwo do tego artykułu - jeśli ma Pani dostęp do programu prawniczego LEX albo Polonica Maxima Wydawnictwa LexisNexis. Proponuję drugi z wymienionych, ponieważ jest bogatsze orzecznictwo wraz z uzasadnieniem.13b. Dobrze będzie również, jeśli zapozna się Pani z komentarzami do ustaw. Co prawda w US może Pani spotkać się z odpowiedzią, że pracownicy US "pracują na podstawie ustaw i innych aktów prawnych, a nie komentarzy", ale już na drodze sądowej (przed NSA) raczej liczą się z opinią doktryny.3) I koniecznie proszę doprowadzić sprawę do końca.Moim zdaniem, ustawodawca mówi o trwałym wydzieleniu ścianami w przypadku samodzielnych lokali mieszkalnych. To nie ulega wątpliwości. Garaż i miejsce garażowe nie jest przecież lokalem mieszkalnym. Dlaczego więc ma Pani udowadniać w us, że pomiędzy miejscami garażowymi są lub nie ma ścian?W ust. 4 cytowanego artykułu ustawodawca stwierdza, że do lokalu przynależą jego części składowe. Przykładowo wymienia, co do nich zalicza się.I tu ważna uwaga:1) jest to przykładowe wyliczenie2) które stanowi tzw. KATALOG OTWARTY. Oznacza to, że mogą być tu zaliczone jeszcze inne, co więcej - nawet gdyby do niego (lokalu) bezpośrednio nie przylegały lub były położone w granicach nieruchomości gruntowej poza budynkiem, w którym wyodrębniono dany lokal. Poza tym, przeznaczenie zarówno garażu, jak i miejsca garażowego jest takie same. Jeśli więc garaż korzysta z "przywileju" w stawce VAT, to analogicznie powinno korzystać z tej stawki również miejsce garażowe.Reasumując, obowiązek wydzielenia trwałymi ścianami w przypadku miejsc garażowych jest "wymyślony" przez us bez jakiejkolwiek podstawy prawnej. A tak na marginesie: przecież miejsca garażowe też są wydzielone (np. od piwnic) trwałymi ścianami.

Mimo wszystko odpowiem.

1. W momencie sporzadzania pierwszego budżetu nie było Zarządu. Była grupa osób od ponad roku społecznie dbajacych o interesy osiedla. Projekt przygotowało AMD w oparciu o wynegocjowane przez niektórych sąsiadów kwoty, oparte także o oferty innych firm administratorskich. Jeśli boli Pana tak bardzo punkt "wynagrodzenie", proszę uprzejmie sobie obliczyć tylko koszt skopiowania projektu budżetu x 270 mieszkań. Do tego kilkadziesiąt telefonów, kilka wizyt członków Zarządu w AMD. A to tylko jedna sprawa.

2. Zachęcam do korzystania z porad prawnych. Zanim poniesie Pan ten koszt, można też samodzielnie zapoznać sie z ustawą o włąsności lokali. Przepis jest bardzo precyzyjny i jasny. Warto też może przeczytać to, co wcześniej napisano w tej sprawie.

3. Skreśliłem to, co napisałem. Bez komentarza.

4.

5-6. Jak wyżej.

7. Gratuluję pomysłu, czynsz wzrośnie lekko licząc o 30%. Proszę się ew. zastanowić, w jakim budynku są wyższe koszty ogrzewania - podpiwniczonym czy nie?

8. Tak, ponad połowa (4 z 7 osób).

9. Na jakiej podstawie zakłada Pan, że za ochronę płacą tylko właściciele garaży? 83,334% tego kosztu, podobnie jak wszystkich innych, ponosza właściciele mieszkań.

10. Bez komentarza.

11. j.w.

12. Nie za bardzo rozumiem. Chce Pan zatrudnić odrębną ochronę do pilnowania garażu? Sporo to będzie kosztować...

13. To dlaczego kupił Pan mieszkanie na osiedlu chronionym?

14. Na jakiej podstawie twierdzi Pan, że płaci Pan za innych?! Z aktu notarialnego wynika jedynie podział kosztów między właścicieli miejsc parkingowych. To, w jakim stopniu właściciele miejsc parkingowych ponoszą koszty udziału w nieruchomości wspólnej wynika z wspomnianej wyżej ustawy. Radzę przeczytać, zanim zacznie Pan kogoś obrażać.

15. Ponawiam apel, o zapoznanie się z ustawą.

16. Bez komentarza.

17. Mimo wszystko, bez komentarza.

18. Ma Pan takie prawo. Zapraszam do sporządzenia własnego projektu budżetu.

19. A jak podzieli Pan place zabaw oraz drogę dojazdową? Co z problemem, iż mieszkańcy B mają garaż i kotłownię w A?

20. Prosze przeczytać wątek, to się Pan dowie.

21. Może zamiast ironii odrobina matematyki. Dotychczas płacimy 2,90 z m2 (bez funduszu remontowego!) oraz 10 zł ryczałtu za garaże (z posiadaniem komórki nie są zwiazane żadne koszty).
Czyli wszyscy razem płacimy 15 977,30 m2 (powierzchnia mieszkań) * 2,90 = 46.334,17 zł + 124 * 10 zł = 47.574,17

Po dodaniu funduszu remontowego (8.000 zł) uzyskujemy kwotę 55,574,17 zł, a więc 1000 zł więcej, niż w projekcie. Jeśli uwzględnimy koszt dodatkowej ochrony 2.500 zł (2 etaty zamiast 1,5), koszt wg budżetu jest niższy od obecnego o 3,574,17 zł.

Jednocześnie pragnę oświadczyć, że ostatni raz odpowiadam na tego typu posty, obrażajace wprost mnie i innych członków Zarządu. W przypadku pojawienia się dalszych zamierzam skierować sprawę do właściwego sądu, celem ochrony dóbr osobistych.

2008-01-18
W cieniu międzyzdrojskiej Promenady Gwiazd
Prokurator zamiast apartamentów
Zamiast apartamentowca przy międzyzdrojskiej Promenadzie Gwiazd - komornik i dziwne operacje finansowe. Prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie działalności byłych prezesów spółki budowlanej Bungalow, którzy mieli ukrywać, usuwać i zbywać majątek firmy. A wszystko po, aby nie płacić wierzycielom.
Bungalow była jedną z najbardziej znanych międzyzdrojskich spółek budowlanych. W centrum miasta - przy Promenadzie Gwiazd miała wybudować wieżowiec z kilkudziesięcioma mieszkaniami. Na przełomie 1997 i 1998 roku firma zaczęła (kocham Was)ć. Przestała płacić za wykonane prace, nabywcy (w tym kilkunastu Niemców) nie mogli doczekać się mieszkań, za które zapłacili. Do firmy wkroczył komornik, który zajął m.in. konta bankowe i dwie działki budowlane w Stargardzie Szcz. należące do spółki.
Teraz prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie działalności byłego zarządu Bungalowa. Eks prezesa - Kazimierza Ż. oraz wiceprezesa Andrzeja M. oskarżono o usuwanie, ukrywanie i zbywanie składników majątku firmy. Próbowali udaremnić wykonanie orzeczeń sądowych nakazujących spółce zapłatę roszczeń wierzycieli. Prezes i wiceprezes mieli w 1999 roku przenieść zajęte przez komornika prawo wieczystego użytkowania atrakcyjnej nieruchomości - Laguny położonej przy Promenadzie Gwiazd (wartej prawie milion złotych) do spółki Ambasador, której byli właścicielami. Do tej firmy oraz spółki-córki Bungalowa miały także trafić pieniądze z wkładów budowlanych oraz czynszów eksploatacyjnych. Łącznie ok. 160 tys. zł. Prokuratura uważa również, że za około 90 tys. zł sprzedali dwie działki budowlane w Stargardzie, tuż przed zajęciem kasy przez komornika wypłacili sobie (w ramach podziału zysku) dywidendy - dla każdego po 20 tys. zł, pobrali zaliczki na około 190 tys. zł oraz zaciągnęli w bankach kredyty na wypłaty dla pracowników, choć w kasie spółki były na to środki. Uzyskane pieniądze mieli przeznaczyć na inne cele.
Prezes i wiceprezes nie przyznają się. Twierdzą, że przeniesienie prawa własności Laguny miało zapewnić kontynuację budowy oraz zabezpieczyć nieruchomość przed wpisami wierzycieli na jej hipotece. I cała operacja miała być wykonana za zgodą komornika. A pieniądze od nabywców lokali trafiały do spółki-córki, aby nie mógł ich zająć komornik. Według oskarżonych miały zostać przeznaczone na dokończenie budowy. Obu grozi od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia.
To już kolejny akt oskarżenia dotyczący spółki Bungalow. Wcześniej prokuratura oskarżyła wiceprezesa Andrzeja M. o „wyprowadzenie" z tej firmy ponad 740 tys. zł. Pieniądze miały trafić do niego dzięki umieszczeniu nieprawdziwych danych w kilku kosztorysach dotyczących budowy apartamentowca w Międzyzdrojach.
D. Staniewski

Dodaj komentarz Czytaj wszystkie

WSZELKIEGO RODZAJU "OSZUSCI" I "CWANIACY" BEDA PROBOWAC ZALATWIC "SWOJE" INTERESY ALBO U BURMISTRZA ALBO POPRZEZ RADE MIASTA.DLATEGO BADZMY CZUJNI NA NASTEPNE LATA .MY MIESZKANCY OCZEKUJEMY OD BURMISTRZA SPOKOJU DLA NAS,BEZPIECZENSTWA ORAZ CZYSTOSCI MIASTA. CHCEMY EKOLOGICZNIE CZYSTA PLAZE I PROMENADE MIEDZYZDROJSKA. PROMENADA MIEDZYZDROJSKA JEST " DOBREM WSPOLNYM " WIELU POKOLEN NIEMCOW I POLAKOW - DOBREM WSPOLNYM MIESZKANCOW POMORZA ZACHODNIEGO I DLATEGO POWINNY ZNIKNAC WSZYSTKIE "P R O W I Z O R K I " Z PROMENADY I PRZEKSZTALCIC GRODNO W UZDROWISKO.
--------------------------------------------------------------------------------