Wyniki wyszukiwania dla zapytania: wladzy rodzicielskiej wzor

Daniela napisała:
co za stek bzdur: po pierwsze każdy człowiek rodzi się egoistą, wszystko co go otacza jest dla niego.


Za surowa ocena. Nie można każdego pochopnie zwać egoistą. Człowiekowi Bóg dał ziemię, by czynił ją sobie poddaną, ale nie po to by wszystko zagarnął dla siebie. Bo ma prawo podzielić się z innymi, w tym z własną rodziną tym, co otrzymał. Bóg potępia chciwość i pychę. A chciwość i pycha rodzą się z egoizmu. Jednak małe dziecko nie zrozumie pojęć, jeśli nie zostanie wychowane uprzednio przez rodziców.

W rzeczywistości człowiek nie rodzi się ani zły ani dobry, bo nie ma świadomości dobra i zła. Skąd zatem ma wiedzieć, czym jest egoizm ? A dziecko nie mające świadomości dobra i zła nie podlega żadnej ocenie - ani dobrej ani złej, ponieważ jest jeszcze nieuświadomione.

Dzieci wychowują różni rodzice, nie tylko Ci nadużywający władzy rodzicielskiej, ale również Ci, którzy stanowić mogą wzór dla innych.


We wszystkim. Po pierwsze nie zapominajmy, że rodzice wychowują najbardziej przez własny przykład. Po drugie jeżeli w domu panują pewne reguły, to w takiej społeczności, analogicznie jak w większych, dziecko widząc konsekwentne zachowanie rodzica wobec drugiego dziecka, wyciąga również wnioski dla siebie. Po trzecie wchodząc w wiek dojrzewania dziecko w naturalny sposób kontestuje władzę rodzicielską, łatwiej w tym momencie akceptuje wzorce rodzeństwa.


Czerpanie wzoru z rodzenstwa mozliwe przy dwojce lub trójce dzieci. Uczenie sie porzez reguły zycia w duzej grupie i konsekwencje wychowawcy powinno miec miejsce w szkole. Rodzina powinna dzialac inaczej i unikalne. Przez bliski kontakt i poswiecanie uwagi.

1

Posłowie z PISu i nie tylko bardzo dobrze wypowiadają się na temat wych dzieci przez rodziców.Poseł Pisu mówi o naginaniu karku za młodu i władzy rodzicielskiej,Ja też uważam że naszym dzieciom należy bacznie się przyglądać.ukierunkowywać we właściwą stronę ,i dziecko powinno czuć władzę rodzicielską co nie oznacza ,ze należy dzieci bić czy maltretować.Często rodzice nie wiedzą po co tak naprawdę są i jaką pełnią rolę w zyciu młodego człowieka.Nie mówiąc już o autorytecie i innych pozytywnych wzorach które rodzic powinien przekazać dziecku.Ani szkoła ani żaden dom poprawczy nie wychowa ani nie zresocjalizuje takiego człowieka który nie ma wzorca ze strony rodziców.

jeżli odpowiednio go umotywujesz, to sędzia rozpoznając sprawę zleci przeprowadzenie wywiadu środowiskowego i być może zastosyje środki przewidziane w KRiO - nadzór nad wykonywaniem władzy rodzicielskiej.


Dzięki za (p)odpowiedź

1/ Jak mam umotywować? Tylko swoją pisaniną czy wpisać również żeby sąd zwrócił się do policji o dane z Niebieskiej Karty?
2/ Czy to jest normalna jawna rozprawa ze świadkiami itp. czy sąd decyduje na niejawnej i zawiadamia potem zainteresowane strony?
3/ Jest gdzieś jakiś wzór takiego wniosku? Pozwów rozwodowych od cholery, a jak człowiek by chciał związek ratować a nie rozwalać, to cisza


Witam
Krzysztofie- przychylam się do zdania Amatora.

Mogę Ci jedynie wskazać, iż w sprawozdaniu z objęcia nadzoru musisz uwzględnić dane osobowe skazanego i wszystkich osób, pozostających z nim we wspólnym gospodarstwie domowym (imię, nazwisko, data i miejsce urodzenia, stan cywilny, wykształcenie, zawód wyuczony, karalność, kwestie odnoszące się do władzy rodzicielskiej: pełnia, ograniczenie, pozbawienie, ewentualne zobowiązanie do alimentacji, miejsce zatrudnienia, wysokość uzyskiwanych dochodów (adekwatnie w przypadku bezrobotności). Poza tym, warunki mieszkaniowe (jaki lokal, jaki metraż, jaki standard, itp.). Następnie warunki materialne (wszystkie źródła dochodu skazanego, oraz osób, pozostających z nim we wspólnym gospodarstwie domowym). Charakterystyka skazanego z uwzględnieniem jego relacji z pozostałymi członkami rodziny, w tym stanu zdrowia (uzależnienia, zaburzenia psychiczne, itp.) i innych czynników, mogących wywierać wpływ na tę sferę. Informacje z lokalnego środowiska, opinia sąsiadów i innych mieszkańców, informacje od dzielnicowego i pracownika socjalnego, itp.

Diagnoza- sformułowanie problemów skazanego. Zamierzenia- formy działań, pozwalających na zniwelowanie, lub wyeliminowanie zdiagnozowanych problemów. Plan pracy- całokształt, długofalowych oddziaływań, ukierunkowanych na osiągnięcie zamierzonych efektów w pracy resocjalizacyjnej.

To z grubsza tyle- po więcej musisz zwrócić się do swego kuratora zawodowego. Czy nie może on dać Ci przykładowego wzoru sprawozdania?

Pozdrawiam.

Witam wszystkich serdecznie. Jestem od niedawna kuratorem społecznym. Mam do napisania sprawozdanie z nadzoru nad nieletnim i z nadzoru nad sprawowaniem władzy rodzicielskiej, ale nigdy tego nie pisałam i nie wiem jak to ma wyglądać . Mój kurator zawodowy jest obecnie na urlopie, błagam pomóżcie, może ktoś mógłby przysłać mi coś na wzór. Za pomoc z góry dziękuję . Mój e-mail inez61@o2.pl

Witam wszystkich serdecznie. Jestem od niedawna kuratorem społecznym. Mam do napisania sprawozdanie z nadzoru nad nieletnim i z nadzoru nad sprawowaniem władzy rodzicielskiej, ale nigdy tego nie pisałam i nie wiem jak to ma wyglądać . Mój kurator zawodowy jest obecnie na urlopie, błagam pomóżcie, może ktoś mógłby przysłać mi coś na wzór. Za pomoc z góry dziękuję . Mój e-mail inez61@o2.pl


Witam,
Wydaje mi się, że takich spraw nie powinno się załatwiać "drogą internetową" - poprzez forum (m.in. ze względu na brak możliwości identyfikacji osoby podającej się za kuratora społecznego) - lepiej zgłosić się do siedziby kuratorów rodzinnych właściwego ("swojego") Sądu i tam prosić o konsultację/pomoc.
SK

Utrata obywatelstwa polskiego

Zagadnienie utraty obywatelstwa polskiego reguluje art.34 Konstytucji RP oraz cyt. ustawa o obywatelstwie polskim. Konstytucja stanowi, iż "obywatel polski nie może utracić obywatelstwa polskiego, chyba że sam się go zrzeknie". Zgodnie z art.13 cyt. ustawy obywatel polski traci obywatelstwo polskie na swój wniosek po uzyskaniu zgody Prezydenta RP na zrzeczenie się obywatelstwa polskiego. Wniosek o wyrażenie zgody na zrzeczenie się obywatelstwa polskiego osoby zamieszkałe w Polsce wnoszą za pośrednictwem wojewody, a osoby zamieszkałe za granicą - za pośrednictwem konsula. Wnioski te wraz z załączonymi dokumentami przekazywane są do Urzędu do Spraw Repatriacji i Cudzoziemców, a następnie wraz ze stanowiskiem Prezesa Urzędu do Kancelarii Prezydenta RP.

Zgoda Prezydenta RP na zrzeczenie się obywatelstwa polskiego udzielona rodzicom rozciąga się na dzieci pozostające pod ich władzą rodzicielską. W przypadku ukończenia przez dziecko 16 lat następuje to za jego zgodą. Szczegółowy tryb postępowania w sprawach o wyrażenie zgody na zrzeczenie się obywatelstwa polskiego oraz wzory zaświadczeń i wniosków określa rozporządzenie Prezydenta RP z dnia 14 marca 2000r. (Dz.U. Nr 18, poz.231). Jednym z niezbędnych dokumentów, do złożenia którego jest zobowiązany obywatel polski ubiegający się o wyrażenie zgody na zrzeczenie się polskiego obywatelstwa jest dokument poświadczający posiadanie obywatelstwa obcego lub też przyrzeczenie jego nadania.

Andrzeju, Ty i Twoja żona od początku byliście dla mnie taką moralną ostoją i wzorem (chociaż nie poznałam Was osobiście). Jeśli się poddacie to co będzie z resztą?
Wiem tylko jedno: jako pierwsze zostaje nakarmione dziecko, które głośniej domaga się jedzenia. To trochę przenośnia ale w naszej "mopsowskiej" rzeczywistości sądzę, że prawdziwa.
Rodzin zastępczych w Polsce jest jeszcze dosyć mało. Na razie nie jesteśmy zauważani ani przez nasze władze, ani (w prawdziwy sposób) przez resztę społeczeństwa. Może to się zmieni? Bardzo bym chciała, ponieważ ja również ciągle napotykam na przeszkody a szczególnie na cyniczne kontakty z "paragrafami w miejscu serc". W związku z tym ciągle poszukuję osoby (w postaci prawnika) specjalizującej się w rodzinach zastępczych.
Dzisiaj miałam przeprawę z panią z Mopsu. Od samego wejścia miałam uczucie, że jestem osobą pozbawioną praw rodzicielskich, marginesem społecznym, patologią itp. Nie pozwoliłam tak się traktować więc rozmowa nie należała do przyjemnych. Nie potrafię się z takim stylem porozumiewania pogodzić. Pozdrawiam wszystkich zaglądających na to forum.


Bardzo łatwo jest oceniać i radzić jak patrzy się na to z boku,


fakt masz troche racji ale nie całkiem wiele widziałam i w wielu sprawach
uczestniczylam wiec nie jestem aż tak z boku problemu ale nie o to chodzi ,
chodzi o to by walczyła i Ty musisz jej pomóc nawet wspierając psychicznie
to dużo kiedy sie jest samemu z własnym problemem
poniżej podaje skromny wzór ,ktory powinna złożyć oczywiscie opisujac
sytuacje do sygn.akt sprawy myśle,że możesz jej pomóc w zredagowaniu...

Sad Rejonowy
Wydz. Rodzinny /dokładny adres tego sądu
w ....
Wnioskodawca : Imie i nazwisko dokl.adres matki
uczestnik : Imie nazwisko ojca dokł. adres
Wniosek
o pozbawienie władzy i zakaz stycznosci z małoletnimi
Wnoszę o :
pozbawienie uczestnika postepowania /imie i nazwisko ojca/ wladzy
rodzicielskiej nad malolet.imiona i nazwiska dzieci  ur. w ... ,c.  oraz
zakaz stycznosci z małoletnimi dziecmi
Uzasadnienie
Jestesmy malzenstwem ,z ktorego mamy corke .....
dowód:odpis skrócony aktu urodzenia
            odpis aktu małżenstwa
Od roku pozostajemy w separacji poza sądowej .Mąz mieszka wspolnie ze mną i
dziecmi po w/w adresem.I tu opisac od poczatku sytuacje , nie pomaga , zneca
sie, nadłużywa władzy rodzicielskiej przekraczajac granice prawa poprzez
znęcanie sie nad rodziną itd. i to wszystko co chcialaby przekazać sądowi...
dowód : swiadek /imie i nazwisko adres /

w obawie o ich bezpieczenstwo, używa siły ,karci dzieci co doprowadzilo np.
do silnej nerwicy u dziecka itd. już pewnie bedziesz wiedziała jak jej pomóc

podpisac sie 3 egz. 2 do sądu jeden dla niej i to bedzie odrebna sprawa z
jej wniosku chociaż sąd mając na uwadze podaną sygn. akt może sprawy
połączyc do wspólnego rozpoznania i wydać orzeczenie i pewnie tak uczyni

ponadto na końcu wyszczególnic w załączeniu jakie dokumenty dołacza do
swojego wniosku

Sandra


że nie jest to sytuacja naturalna. A sprawa jest ważniejsza niż ich związki, bo chodzi o kształtowanie świadomości małego człowieka.


Całkowicie rozumię Twoje stanowisko. Dodam tylko od siebie, że w pewnym okresie życia byłem z dwiema kobieta. Jedna z nich była zdeklarowaną les. I właśnie tej, razem z naszą wspólną kobietą postanowiliśmy ofiarować dziecko. Znaczy, ja je spładzam z ową les, zrzekam się praw rodzicielskich i voila. Urząd jakiś tam może mi naskoczyć, dziewczyny maja dziecko, ja jestem z nimi. Do tego, mimo zrzeknięcia się praw do niego, ciągle jestem jego ojcem... no powiedzmy wujkiem, i wzory męskie ciągle są wpajane.

Związek co prawda nie wypalił (trójkąty nie są jazzy), ale to też droga. Prosta, skuteczna i bezkolizyjna, jeśli chodzi o prawo. Gorzej z własną rodziną, bo chcą być dziadkami, ale mam to w takim wypadku gdzieś.

Reasumując, sądzę, że Ty byś nie miał zamiaru nikomu oddawać twego dziecka, ale znajdą się osoby, które by tak zrobiły. Ja na przykład nie koniecznie oddałbym obcej osobie moje dziecko do adopcji, ale wiem, że są takie osoby. I dlatego też, wisi mi co zrobi kto inny. To jego sprawa. Dlatego też jestem za WOLNOŚCIĄ WYBORU.
I argument "że dziecko..." "że krzywda" do mnie nie trafia. Tak samo jak przy komuni świętej czy innych takich imprezkach - bo jednak są ludzie się wyłamujący (naamah podała świetny przykład - jehowi) i jakoś nie cierpią z tego powodu, a zapewne nawet są dumni. Mnie się nikt nie pytał, czy chcę być ochrzczony, a jednak zostałem. Więc czemu ktoś ma się pytać dzieci, czy chcą mieć 2 mamy, czy 2 tatusiów? Bo ON WIE LEPIEJ. Jak zawsze. Czy to aborcja, eutanazja, czy adopcja przez homo. TY WIESZ LEPIEJ.
Skoro wiesz lepiej, to naprawiaj świat, miast szczekać i szczekać i szczekać. Bo skoro Ty wiesz lepiej, to zapewne u władzy też są ludzie, którzy chcą i wiedzą lepiej. I na nich możesz oddać swój głos. I patrz, jak ci ludzuie robią nam wszystkim lepiej.
Polecam Fromma i "Ucieczkę od wolności".

Potrzebuję rady bardziej doswiadczonych kolegów. Sprawa jest złożona. Spróbuję wypunktować najważniejsze fakty:

1. Chłopiec 13 lat, nie realizuje obowiazku szkolnego- przestał uczęszczać z przyczyn nie do końca ustalonych, różne źródła podają różne wersje. On sam milczy. Ucieka z domu przed kuratorem i nauczycielami.
2. Wychowuje się w rodzinie pełnej, ogr. władza rodzicielska obojga- w zw. z niewydolnością wychowawczą, nie współpracują z Sądem i Szkołą w zadawalającym stopniu.(mimo wyznaczonych badań w RODK- trzy krotnie chłopiec nie został na nie dowieziony przez rodziców. Przyczyna: nie chciał.)
3. Rodzeństwo: jeden 3 lata młodszy brat. Przez krótki czas również przerwał naukę (może za wzorem starszego brata). Ostatecznie jednak wrócił do szkoły i uczęszcza do niej.
4. Sprawa ma miejsce 3 rok szkolny. Po zaprzestaniu uczęszczania oczywiście nie otrzymał promocji do kolejnej klasy. W kolejnym roku rodzice zmobilizowani przez szkołe i kuratora zawieźli chłopca do P P-P otrzymał orzeczenie o nauczaniu indywidualnym. Jeden semestr jako tako korzstał z tym zajęć. W drugim, uciekał z domu przed nauczycielem. Ponownie nie uzyskał promocji. Rozpoczął się kolejny rok szkolny, a chłopak nie uczęszcza do zadnej szkoły.
5. Kurator nadzorujacy rodzinę w sprawie opiekuńczej wyczerpał w zasadzie pomysły pracy z chłopcem w środowisku. Rodzice nie chcą dowieźć syna (lub on nie chce) na badania do psychiatry dziecięcego, którego opinia byłaby moim zdaniem rozstrzygająca.
6. W środowisku rówieśników po za szkołą funkcjonuje dobrze. Jest otwarty i koleżeński.

Czy waszym zdaniem:
1. W wyżej opisanej sytuacji umieszczenie chłopca w placówce interwencyjnej jest słusznym rozwiazaniem? Może tym sposobem rodzice przynajmniej wezmą do siebie słowa kuratora, który od dawna uświadamia im taką ewentualność. Może ze strachu przez realizacją postanowienia umieszczą chłopca na oddziale dzieciecym leczenia psychiatrycznego dzieci.. martwi mnie brak zdiagnozowania psychiatrycznego chłopca.
2. Nałożenie kary finansowej w tym przypadku raczej nie odniesie pożądanego rezultatu.

A moze mieliście podobny przypadek? Poradźcie.

Nikt nie mówi, że to ma być fartuch jak w ZSRR dobrze jeszcze je pamiętam i też bym była przeciwna takim mundurkom. A decyzja, że kazda szkoła decyduje o wyglądzie mundurka też mi się podoba - my mamy tak samo

Chodziłam do bardzo dobrej polskiej szkoły na Litwie. Z racji tego, iż dyrektor miał, i zresztą obecnie tez ma, ogromne ambicje dogonić i przegonić litewskie szkoły nie tylko poziomem nauczania, ale też w kwestii porządku, dyscypliny, odsetkiem osób dostających się na studia (bo w naszej szkole nie było mowy o tym, że ktoś nie zdał matury - wszyscy zdawali...), więc wprowadzenie mundurku było jakby logicznym ciągiem wprowadzanych zmian.

Na początku decyzja ta budziła nieco kontrowersje, było kilka spotkań samorządu uczniowskiego, rady rodzicielskiej z nauczycielami. Ale decyzja przeszła. Dyrektor wynajął firmę, która dla nas stworzyła kilka wzorów mundurków, z których wybraliśmy taki, które nam się podobał najbardziej. Bardzo dobry ruch ze strony szkolnej władzy, bo nie czuliśmy się pominięci ani pokrzywdzeni

Mundurki były bardzo elekanckie, dziewczyny miały i spodnie i spódnice, więc nie było przymusu, żeby np. ktoś z mega krzywymi nogami nosiła spódniczkę. Makijaż i biżuteria nie była zabroniona, długość spódnicy też nie jest określona, więc każdy miał pole do popisu w tym zakresie. Zauważyłam, że w dziewczynach wypracowało to niejakie poczucie smaku, ponieważ o ile najpierw wszystkie nosiły tylko bluzkę i żakiet, o tyle później zaczęły się pojawiać apaszki, różne długości spódnic, paski itp. To było świetne.
Faceci też tylko zyskali na mundurkach - wyglądali po prostu wn ich dobrze.

Mundurek przydał mi się też na studiach, dwa lata ubierałam go na egzaminy bo bardzo dobrze pasował do takich rzeczy.

W tym roku moja rodzinka kupowała mundurek memu bratu (chodzi to tej samej szkoły, co ja chodziłam, mundurek obowiązuje od 9 klasy) i kuzynom (tez się przenieśli od mojej szkoły) i naprawdę widziałam, że 15-latkowie nie tylko nie byli przeciwni mundurkom, ale też byli całkiem zadowoleni z niego.

Co jeszcze... Mundurek przyczynił się też do zbudowania pewnej wspólnoty w naszej szkole. Podział na lepszych i lepsiejszych nieco się zatarł i jedynym minusem to było to co już wspomniałam - idąc po szkole do knajpy musieliśmy pokazywac dowody.

Mówią, że punkt widzenia zalezy od pozycji leżenia. Jeśli mundurek mnie nie ugryzł ani nie skrzywdził jakoś inaczej, to logiczne jest, że jestem za a jak ktoś nigdy nie nosił mundurka i jest "wyzwolonym nastolatkiem", to może taką decyzję uznać za zamach na jego indywidualność

czy z obywatelstwa mozna tak po prostu zrezygnowac? Ze ide do uzedu i skladam dowod? Czy to jest trudniejsze?


Zagadnienie utraty obywatelstwa polskiego reguluje art. 34 ust. 2 Konstytucji RP oraz ustawa o obywatelstwie polskim. Konstytucja stanowi, że "obywatel polski nie może utracić obywatelstwa polskiego, chyba, że sam się go zrzeknie". Zgodnie z Art. 13 cyt. ustawy obywatel polski traci obywatelstwo polskie na swój wniosek po uzyskaniu zgody Prezydenta RP na zrzeczenie się obywatelstwa polskiego. Zgoda na zrzeczenie się obywatelstwa polskiego udzielona rodzicom rozciąga się na dzieci pozostające pod ich władzą rodzicielską. W przypadku ukończenia przez dziecko 16 lat następuje to jedynie za jego zgodą. Wniosek o wyrażenie zgody na zrzeczenie się obywatelstwa polskiego osoby zamieszkałe w Polsce wnoszą do Prezydenta za pośrednictwem wojewody, a osoby zamieszkałe za granicą - za pośrednictwem konsula.

Szczegółowy tryb postępowania w sprawach o wyrażenie zgody na zrzeczenie się obywatelstwa polskiego oraz wzory zaświadczeń i wniosków określa rozporządzenie Prezydenta RP z dnia 14 marca 2000 roku (Dz.U. Nr 18 poz. 231).

Obywatel polski ubiegający się o wyrażenie zgody na zrzeczenie się obywatelstwa polskiego obowiązany jest złożyć:

1. wniosek o wyrażenie zgody na zrzeczenie się obywatelstwa polskiego.

2. oświadczenie o zrzeczeniu się obywatelstwa polskiego,

3. dokument stwierdzający posiadanie obywatelstwa innego państwa lub przyrzeczenie jego nadania, wydany przez właściwy organ państwa, którego jest obywatelem lub o którego obywatelstwo występuje,

4. oświadczenie, że nie toczy się przeciwko niemu postępowanie sądowe,

5. poświadczoną urzędowo kopię ważnego dokumentu potwierdzającego tożsamość i obywatelstwo wnioskodawcy,

6. własnoręcznie napisany życiorys,

7. odpis aktu urodzenia wydany przez polski urząd stanu cywilnego,

8. odpis aktu małżeństwa wydany przez polski urząd stanu cywilnego lub inny dokument określający stan cywilny,

9. aktualną fotografię formatu paszportowego.

Witam,

do separacji stosuje się art. 58 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego:

Art. 58. § 1. W wyroku orzekającym rozwód sąd rozstrzyga o władzy rodzicielskiej nad wspólnym małoletnim dzieckiem obojga małżonków oraz orzeka, w jakiej wysokości każdy z małżonków obowiązany jest do ponoszenia kosztów utrzymania i wychowania dziecka. Sąd może powierzyć wykonywanie władzy jednemu z rodziców ograniczając władzę rodzicielską drugiego do określonych obowiązków i uprawnień w stosunku do osoby dziecka.
§ 2. Jeżeli małżonkowie zajmują wspólne mieszkanie, sąd w wyroku rozwodowym orzeka także o sposobie korzystania z tego mieszkania przez czas wspólnego w nim zamieszkiwania rozwiedzionych małżonków. W wypadkach wyjątkowych, gdy jeden z małżonków swym rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie, sąd może nakazać jego eksmisję na żądanie drugiego małżonka. Na zgodny wniosek stron sąd może w wyroku orzekającym rozwód orzec również o podziale wspólnego mieszkania albo o przyznaniu mieszkania jednemu z małżonków, jeżeli drugi małżonek wyraża zgodę na jego opuszczenie bez dostarczenia lokalu zamiennego i pomieszczenia zastępczego, o ile podział bądź jego przyznanie jednemu z małżonków są możliwe.
§ 3. Na wniosek jednego z małżonków sąd może w wyroku orzekającym rozwód dokonać podziału majątku wspólnego, jeżeli przeprowadzenie tego podziału nie spowoduje nadmiernej zwłoki w postępowaniu.
§ 4. Orzekając o wspólnym mieszkaniu małżonków sąd uwzględnia przede wszystkim potrzeby dzieci i małżonka, któremu powierza wykonywanie władzy rodzicielskiej.

W pozwie o sparację należy umieścić wniosek o rozstrzygnięciu o sposobie korzystania ze wspólnego mieszkania. Wzór pozwu o separację znajduje się w dziale Download (pod logo forum :)/pisma procesowe/postępowanie cywilne/pozew o separacje. Nie zawiera on jednak wniosku o rozstrzygnięcie sposobu korzystania ze wspólnego mieszkania - należy je dopisać.

Pozdrawaim.

ZE WSKAZANIEM OSÓB PRZYSPOSABIAJĄCYCH

WRAZ ZE ZGODĄ NA OSOBISTĄ PIECZĘ NAD DZIECKIEM

Ja niżej podpisana …………. z domu ……….., legitymująca się dowodem osobistym …………., zamieszkała w ………… ul. …………. …….. oświadczam, co następuje:
- posiadam pełną władzę rodzicielską nad córką Anną……………….., urodzoną dnia ……….. 200……..roku w ……….. Nie zostało wydane żadne orzeczenie sądowe ograniczające lub pozbawiające mnie tej władzy;
- świadoma swojej decyzji, dobrowolnie wyrażam zgodę na pełne przysposobienie córki mojej Anny ………… urodzonej dnia …………200……. roku w ………… przez małżonków ………………, córkę ………. i ……… urodzoną w …………………….. r., oraz ………, syna ……i ……….. urodzonego …………….r. w …………... Oświadczam, że wyrażona wyżej zgoda dotyczy przysposobienia mojej córki Anny wyłącznie przez osoby wskazane przeze mnie w niniejszym oświadczeniu z imienia i nazwiska. Wyrażona tu zgoda na przysposobienie zostanie przeze mnie potwierdzona w toku postępowania sądowego;
- wyrażam zgodę na powierzenie osobistej pieczy nad moją małoletnią córką - Anną …………… urodzoną dnia ………. 200.. roku w … wskazanym wyżej ……… i ……………….. i sprawowanie tej pieczy w miejscu pobytu ……….. i …………… to jest w ………………… przy ul. …………….. do dnia prawomocnego rozstrzygnięcia postępowania sądowego o przysposobienie Anny ……… lub do chwili odwołania przeze mnie niniejszego oświadczenia.

Oświadczam, że w przypadku konieczności mojej osobistej obecności w związku z potrzebami córki Anny lub w związku z wymogami postępowania sądowego o przysposobienie - natychmiast po uzyskaniu stosownej informacji lub zawiadomienia przybędę we wskazane miejsce w celu dokonania niezbędnych czynności.

............................


Chociaż wiedziałam, że byłemu bardzo zalezy na dziecku,

nie proponowałam mu, żeby je uznał - po częsci dlatego, że czekałam, aż on
z
tym wyjdzie, po częsci dlatego, że obawiałam się dalszych problemów z jego
strony.


no i pewnie będzie wojował ale sie nie przejmuj ... po pierwsze musisz być
silna ...możesz mieć również kontakt przez czas postępowania ze mną ...

W tej chwili moja sytuacja materialna sie pogorszyła i wskazane

byłoby, zebym zadbała o alimenty dla dziecka, jednak nie chcę, żeby mój
były
miał prawa rodzicielskie (spodziewałabym się np. z jego strony żądań
zmiany
imienia dziecka i innych poważnych klopotów).


no nie to nie on o tym będzie decydował ...

 Czy istnieje jakakolwiek

szansa, żeby można było przeprowadzić uznanie ojcostwa z jego strony (on
na
pewo będzie chciał), ale bez przyznania praw rodzicielskich?


tak istnieje szansa ... musisz dokładnie w uzasadnieniu opisać jak sie
zachowywał i jak zagraża bezpieczeństwu twojemu i dziecka ...

Albo żebym

otrzymała świadczenai z państwowego funduszu alimentacyjnego?


wiec jeśli chodzi o fundusz wcześniej nie ma na co liczyć ...musi byc
przeprowadzone postepowanie " o ustalenie ojcostwa"
zgodnie z art.84§1i2  k.r.o jak również może to w twoim imieniu zrobic
prokurator art. 86 k.r.o ...pozew powinien odpowiadać ogolnym warunkom pisma
procesowego art.126§1i 2 k.p.c  a takze  szczegolnym warunkom przewidzianym
dla pozwu art.187 k.p.c . Pozew  sporządzasz w 3 egz. / 2 do sądu jeden dla
siebie na potwierdzenie złożenia ...można wysłać pocztą /  .Wnosi się pozew
do sądu rejonowego ,w którego okręgu pozwany ma miejsce zamieszkania art.
27§1 k.p.c  albo  w okręgu zamieszkania powoda art.32 k.p.c . Jeśli pozwany
jest poza granicami kraju pozew wnosi sie wg.miejsca zam. powoda art.42
k.p.c
w pozwie w pkt. wypisujesz swoje  żadania w zał. wzór .Ponadto jezeli nie
pomagał i nie ponosił kosztów związanych z porodem i całą ta sytuacją możesz
żądać zgodnie z art. 143 k.r.o dochodzić roszczeń  alimentacyjnych na siebie
i na dziecko...jest to roszczenie  o pokrycie wydatków poniesionych w
zwiazku z ciążą i porodem oraz kosztów trzymiesiecznego utrzymania matki w
okresie połogu ,a z ważnych powodów sąd może wydłużyc ten okres. Masz też
prawo domagać się pokrycia innych wydatków lub szczegolnych strat
majątkowych jeżeli wskutek ciązy ,porodu je poniosłas art.141 k.r .o
Jestes zwolniona od kosztów sądowych  art. 111 §1 k.p.c  możesz domagać sie
również  ustanowienia adwokata z urzędu art.117§1 i 2 k.p.c .

Sąd w wyroku ustalającym ojcostwo nadaje dziecku nazwisko na wniosek ojca
lub ustawowego przedstawiciela / czyli twój/. Jezeli dziecko ma ukończone 13
lat wtedy potrzebna jest i jego zgoda w tej kwestii.
W swietle art. 93k.r.o władza rodzicielska przysługuje obojgu . Jednakże w
razie sądowego ustalenia władza przysługuje ojcu tylko  wtedy ,gdy przyzna
mu ją sąd. Sąd decyduje z urzedu o przyznaniu władzy ...

Jeszcze jedno w tym pozwie możesz również wnosic o zabezpieczenie alimentów
do czasu zakonczenia postepowania /mozna to uczynic w pozwie art.187§ 2
k.p.c

Sandra


Użytkownik "---Sonett---" <ststan@priv.sos.com.pl> napisał w wiadomości
news:aro9jr$136s$1@tryton.plocman.pl...
> Eskimosi żywią się głównie tłuszczem.

Teraz Eskimosi (Ileuci) żywią się głównie wódką i coca colą. Rząd Duński dał
im domy i nakarmił (oczywiście zdrowo). Stracili sens życia i z nudów chleją
wódkę i tłuką żony.

Ilu dożywają lat ?

Mniej wiecej do pierwszej nie zauważonej przerębli.

Jak u nich ze
> zdrowiem?

Jak to u alkoholików. Marskość wątroby.

Czy oni są "optymalni" ?

raczej nie

Za to bardzo mięsożerni (ale raczej też niezbyt optymalni) byli dawni
mieszkańcy Kamczatki.

Opis (art. z dnia 28 kwietnia 1886 pt: "Cnoty i wierzenia Kamczadlów" -nie
publikowany) Benedykta Dybowskiego z pobytu na Kamczatce

Podstawowym pokarmem tubylców było mieso niedźwiedzia polarnego.

Dybowski pisze:

"Wśród plemion, z którymi spotkałem się w życiu jedno z
najsympatyczniejszych jest dla mnie to, które zamieszkuje półwysep
kamczacki, nazwane przez etnografów Kamczadlami.... Sympatię ku sobie budzi
ono przymiotami moralnymi: łagodnością, miłością rodzinną, gorącym
przywiązaniem do miejsc urodzenia, pragnieniem wiedzy i pełną poświęcenia
gościnnością.

Każdy bezstronny człowiek, zwiedzając półwysep, jeżeli potrafi wejść w
bliższe stosunki z miejscową ludnością, nie może pozostać dla niej
obojętnym, poznawszy jej wysokie zalety moralne, a zarazem musi sobie zadać
pytanie: gdzie należy szukać źródła tej moralności.

Lud, jak go nazywają "dziki", a jednak moralniejszy od niejednego z narodów
chrześcijańskich.... U Kamczadlów miłość rodziców do dzieci i nawzajem jest
rzeczywiście rozrzewniająca. Nieraz byłem świadkiem tak głębokich i
wzruszających dowodów tego uczucia z obu stron, takiego poświęcenia, takich
tkliwości w oznakach przywiązania i delikatności w pieszczotach, że bez
wahania mogę postawić Kamczadlów jako wzór miłości rodzicielskiej. Nigdy
grubiańska groźba lub łajanie obelżywe nie skala ust matki, nigdy ręka
ojcowska podniesie się na dziecko, a pomimo to nie spotkałem tam dzieci
krnąbrnych, ani kapryśnych.... Szczerą również i głęboką jest u nich miłość
małżeńska. Nie mąci jej zazdrość.. dla jakiej nie powinno być miejsca przy
prawdziwej miłości. Swarów małżeńskich, grubiańskiego obchodzenia się z
kobietą nie udało mi się nigdy widzieć, ani nawet słyszeć o nich.
Kobieta-matka jest półbóstwem domowym, otoczonym czcią, szacunkiem i
miłością ogólną.

W obcowaniu ze sobą Kamczadle są nadzwyczaj delikatni. Łajanie, wymyślanie,
złorzeczenie nie są tam znane i w słowniku Kamczadalckim nie ma odpowiednich
do tego wyrazów. W zabawach dzieci i starszych nigdy nie spostrzeżemy, by
kimkolwiek kierowała chęć dokuczenia. Wychowani w szkole miłości wzajemnej,
dalecy są od wszelkiego .....wilizmu (nieczytelne); powitanie, pożegnanie,
całowanie uskutecznia się bez oznak niewolniczego uszanowania... Współczucie
dla każdej niedoli ludzkiej, pożałowanie dla cierpień nie tylko człowieka,
ale i zwierząt; ofiarność dla dotkniętych klęską powodzi lub ognia,
dzielenie się resztkami mienia w dni głodu, wydaje się też naturalną i
zwykłą rzeczą.

Posłuszeństwo dla starszych i dla władzy gminnej jest wzorowe, rozkazy
wszelkie spełniane bywają z sumiennością i akuratnością...

W kole rodzinnym pierwsze miejsce zajmuje kobieta, ona rządzi rodziną i
domem. Rządy te nie oparte są na despotyźmie i nie zdobyte gwałtem lecz
kierowane wyrozumiałością i sprawiedliwością.

Gościnność Kamczadli jest serdeczna i bezinteresowna; powiadają, że
Kamczadal oddaje gościom wszystko co ma, wraz z sercem swojem. Troskliwość o
gościa, usłużność, chęć odgadnięcia każdej jego potrzeby i myśli - oto ich
przymioty.

Prawie nigdy nie dopuszczają się oni występków tak pospolitych jak gdzie
indziej, jak zabójstwo, kradzież, krzywoprzysięstwo, kłamstwo,
oszczerstwo.... kary cielesnej nie znano tam wcale... Jedyną karą stosowaną
za występki była u nich pogarda współobywateli, nagrodą jedyną miłość i
szacunek ogólny.

Piekła nie znali. Bóstwo główne czcili jedno. Ten system religijny, tak
pierwotny, w dziwnym stoi kontekście z wysoko wykształconą moralnością
ludu... Nie w nim należy szukać źródeł, z którego wypłynęły przymioty
moralne Kamczadałów. Znajdujemy je w wysoko rozwiniętej miłości wszystkich
dla każdego i każdego dla wszystkich. Nie sztucznie obmyślany system kar i
nagród, nie groza lub rozkazy umoralniały mieszkańców Kamczatki.

Uczyniła to pobudka daleko szlachetniejszej natury - miłość."

..

Trwa zamieszanie medialne w związku z 14-latką z Lublina, która zaszła w ciąże, a następnie próbowała dokonać aborcji. Sprawę naświetliła "Gazeta Wyborcza" i codziennie podaje nowe informacje na ten temat. Sprawą zaczynają się też interesować politycy, w tym Leszek Miller, szef Polskiej Lewicy. Jak pisze na swoim blogu w Onet.pl, jego partia jest w stanie pomóc dziewczynie i jej matce w przeprowadzeniu aborcji za granicą.
14-letnia Agata (nazwana tak przez "Gazetę") z Lublina przyjechała do warszawskiego szpitala, by usunąć ciążę. Pomimo że miała zaświadczenie z prokuratury, że "zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, że ciąża jest wynikiem czynu zabronionego - obcowania płciowego z osobą poniżej 15 lat", w Lublinie nie udało się znaleźć szpitala, który wykonałby zabieg. Za dziewczyną do Warszawy przyjechał ksiądz i działaczki z organizacji obrońców życia. Pod szpitalem doszło do awantury. Małoletnia wylądowała w pogotowiu opiekuńczym w Lublinie na czas zakończenia sprawy o pozbawienie matki władzy rodzicielskiej. Jest w 11. tygodniu ciąży, a prawo zezwala na zabieg do 12. tygodnia. Jak donosi "Gazeta", dziewczyna jest cały czas namawiana przez księdza i działaczki ruchów obrony życia do urodzenie dziecka.

Takimi działaniami oburzony jest Leszek Miller, który przywołuje na swoim blogu politykę nazistowskich Niemiec. - "Nie każda kobieta może mieć męża, ale każda może mieć dziecko" – twierdziła przywódczyni nazistowskiego Związku Dziewcząt Niemieckich Gertrud Scholtz-Klink. To wzór do naśladowania dla polskich fanatyków. Wystarczy tylko zmodyfikować hasło na: "Dziecko nie może mieć męża, ale może mieć dziecko", aby dramat 14 letniej dziewczynki z Lublina zobaczyć zupełnie inaczej - pisze Miller na blogu. - W dzisiejszej Polsce, podobnie jak w brunatnych Niemczech nie można wykonać legalnej aborcji. Przerwanie ciąży w państwowej placówce ochrony zdrowia nie jest możliwe, bo lekarze z lubelskiego szpitala im. Jana Bożego wyżej stawiają sobie racje religijne niż obowiązujące prawo. A co na to Minister Sprawiedliwości? "Jeśli zostały spełnione wszystkie prawne wymagania, szpital zobowiązany jest aborcję przeprowadzić" – powiedział Zbigniew Ćwiąkalski na antenie TOK-FM. A co jeżeli szpital odmówi? "Moglibyśmy mówić o naruszeniu prawa. Jeśli coś jest zgodne z prawem, trzeba to prawo realizować" - opisuje całą sytuację były premier.

Leszek Miller i jego partia (Polska Lewica) proponuje rzeczywistą pomoc w tej sprawie. - Prawo i instytucje państwa ustanowione na straży porządku konstytucyjnego są silniejsze niż presja fanatyków. Gdyby jednak pan minister przeliczył się z siłami, w imieniu Polskiej Lewicy ponawiam deklarację pomocy dziewczynce w przerwaniu ciąży poza granicami kraju.

onet.pl

Co ludzi obchodzą encykliki, przecież ważniejsze jest to gdzie on chodził na kremówki.


Ogolnie ludzi niewiele, w przypadku jednak katolikow nieznajomosc encyklik swiadczy o nieznajomosci swojej religii, jej doktryny i pogladow, a co za tym idzie, skresla z listy katolikow.

A ja uważam, że odwrotnie, to normy dzisiejszego świata powinny się przystosować do tych głoszonych przez Kościół.


lol, nie wiem, czy pamieasz, ale juz byla taka epoka jakis czas temu. Za fajnie wtedy na swiecie nie bylo .

Żyjemy w czasach powszechnego upadku obyczajów i moralności


To tylko sie liczy in plus obecnym czasom, nawet jesli to nieprawda :].

gdyby Kościół miał się do niej przystosować, to co by z niego zostało?


Kosciol reformowany. Bylo juz tak wiele razy i w sumie jst tak caly czas.

1. Wylatuje, w końcu dzisiaj powszechny jest kult pieniądza


pieniadz jest czyms rzeczywistym, w przeciwienstwie do jakichs bogow, mozna go przewidziec, kontrolowac - same plusy.

4. Kto dziś szanuje rodziców i dziadków, w końcu to relikty przeszłości, nie na czasie, a w życiorysie porządnego człowieka musi znajdować się bunt wobec rodziców.


"Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie." Mysle, ze mozna to rozszerzyc o wladze rodzicielska i ogolna zwierzchnosc starszych.

5. Zmienia się na: "Nie zabijaj bez prawomocnego wyroku sądu narodzonych."


A jakbys chcial zyc nie zabijajac nikogo i niczego?

6. Wylatuje - przecież dziś poważany człowiek ma żonę, kochankę i kochanka, zaś pozostałe objęte nim aspekty życia seksualnego (jak masturbacja) są całkiem zdrowe i normalne.


Co do piewszej czesci zdania - klamiesz, co do drugiej - a moze zaprzeczysz? xDDDDDDDDDD

Pornografia leje się z ekranu, z radia...


Klamiesz.

Kościół jest jedyną w dzisiejszym świecie ostoją moralności


Po pierwsze, znow klamiesz, a po drugie ich 'moralnosc' jest wyjatkowo tepej i nieludzka.

Wszystkie obecne wzory zachowań moralnych i dobrych pochodzą z takiej czy innej religii.


Po czesci, ale w znacznej mierze wynikaja z przemyslen ludzi, ale przede wszystkim z umowy spolecznej.

Jak moralność mogła by przyjść sama do ludzi w sposób naturalny jeśli działała by tylko na niekorzyść ludzi jako negująca pewne podstawowe instynkty?


Dobra moralnosc dziala na korzysc ludzi wlasnie, a jest ona konsekwencja wyboru zycia stadnego.

Witam , jeśli mogę pomóc to służę, może się to przyda :
Rozwody podlegają przepisom Prawa Rodzinnego i opiekuńczego.

Oto wzór pozwu o rozwód z lexa, możecie ewentualnie wykorzystać :
...........................................................................................................
Nazwa miasta........., data........

Do Sądu Okręgowego w ..................
Wydział II Cywilny

Powódka: Katarzyna Kowalska, zam. w ......... przy
ul. ................,
Pozwany: Jan Kowalski zam. w .............
przy ul. ..................

Pozew o rozwód

W imieniu własnym wnoszę o:
1. rozwiązanie małżeństwa powódki - Katarzyny Kowalskiej z pozwanym J........ K............, zawartego w dniu ............... r. przed kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego w ............., przez rozwód, bez orzekania o winie stron, (lub jak ktoś chce z orzeczeniem winy pozwanego),
2. powierzenie obojgu rodzicom wykonywania władzy rodzicielskiej nad małoletnim dzieckiem stron Piotrem K........... urodzonym dnia ........., z tym że miejscem zamieszkania dziecka będzie każdorazowe miejsce zamieszkania matki K................. K.............,
3. zasądzenie od pozwanego J.......... K............ na rzecz małoletniego P....... K........... kwoty po ......... zł miesięcznie tytułem jego udziału w kosztach utrzymania i wychowania dziecka, przy czym kwota ta będzie płatna do dnia 10-go każdego miesiąca z góry z ustawowymi odsetkami w razie uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z kwot, do rąk matki K.......................... k..................., ( ten punkt mozna wyłączyć jeśli już są zasądzone alimenty we wcześniejszym wyroku),
4. zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki zwrotu kosztów postępowania sądowego.

UZASADNIENIE
Strony zawarły związek małżeński przed kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego w ............ w dniu ......................... r.
(dowód: odpis skrócony aktu małżeństwa stron)
Z małżeństwa tego w dniu ............... r. urodził się w ...............(miasto) syn P............ K...............
(dowód: odpis skrócony aktu urodzenia P................ K.................)

Do roku .............. r. małżeństwo stron układało się w sposób możliwy do przyjęcia (należy podać minimum 2-3 lata po ostatnim porodzie ). Chociaż zazwyczaj na powódce spoczywał ciężar utrzymania domu oraz opieki na dzieckiem stron. Pozwany.......... (tu należy troszkę opisać o problemie rodzinnym lub małżeńskim) np. zwykle nie pracował lub mimo iż pracował większosć pensji konsumował na swoje przyjemności i uzależnienia (alkohol, hazard - gry karciane, automaty). Od roku ............ w domu z tego tytułu odbywały się liczne awantury w obecności dziecka, których inicjatorem był pozwany. Dodatkowo od ... lat pozwany psuje opinię powódce w miejscu jej i dzieci zamieszkania. (można o tym napisać lub zlekceważyć i pominąć ten aspekt. Osobiście bym zrezygnowała z prouszania sprawy orientacji, a jeśli już to jako dowód na czepialstwo małżonka, jeśli faktycznie jesteś w dyskretnym zwiącku z kobietą).
(dowód: zeznania stron - i tu dobrze by było powołać świadków)
Ostatecznie w ............... r. pozwany wyprowadził się z mieszkania powódki, oczywiście pozostawiając syna (synów) pod wyłączną pieczą powodki. Od tego też momentu, zdaniem powódki, nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia pomiędzy stronami wyczerpujący dyspozycję przepisu art. 56 § 1 krio.
(dowód: zeznania stron jw.)
Związek emocjonalny powoda z synem oraz dotychczasowy podział obowiązków rodzicielskich stron (tj. całkowity ich brak po stronie pozwanego) uzasadnia ustalenie miejsca pobytu dziecka stron przy matce, która w lepszym stopniu zapewni małoletniemu realizowanie jego potrzeb życiowych. Koszt utrzymania syna powódka wyliczyła na kwotę....... (np.600 zł), na którą składają się: wyżywienie, odzież, książki i przybory szkolne, dodatkowe lekcje języków obcych , sport i rozrywka na dotychczasowym poziomie.
(dowód: dowody wpłat z ostatniego roku lub zaświadczenia o kosztach z zajęć pozalekcyjnych, paragony za żywność, odzież i przybory szkolne - ale nie muszą być, zwłaszcza z żywnosci) .
Jednocześnie pozwana wnosi o powolanie za zgodą sądu na świadka syna P.............. k........... w wieku....lat .

P........K............
powódka

Załączniki:
1. odpis pozwu,
2. spis kosztów,
3. skrócony odpis aktu małżeństwa,
4. skrócony odpis aktu urodzenia,
5. zaświadczenia lub dowody wplat z dodatkowych zajęć synai paragony.
.........................................................................................................

Sprawę o podział majątku lepiej przeprowadzać odrębnie !

Jeśli Twoja koleżanka ma kłopty ze świadkami, nie pisałabym o konflikcie , jego wadach, tylko o trwałym rozpadzie małżeństwa na skutek separacji trwającej już od 3 czy 5 lat (różnic osobowości i temperamentu , które się ujawniły po 10 czy 15 latach małżeństwa), pozwany zamieszkuje oddzielnie i na dzieci łoży dopiero od momentu pozwania go do sądu w sprawie orzeczenia o alimenty.

powodzenia !


zwiazek konkubinacki? cos takiego nie istnieje w ogole
chyba ze chodzi ci o zwiazek konkubencki, jezu nie lubie jak ktos mowi o czyms o czym ma zerowe pojecie.

i prosze nie pisz ze jestes libertarianinem bo tym juz pokazujesz jakim dyletantem jestes konserwatywny liberal moze, ale libertarianin to nie, hehe

i jeszcze jedno, katolicy nie piszemy z wielkiej tak zahaczajac o polska ortografie i prosze sie nie czepiac tego ze wszystko pisze z malej i bez polskich znakow bo to co innego (oczywiste raczej)


Bitch please!

Stary ale mi pojechałeś!
W prawie polskim konkubinat rozumiany powszechnie jako trwałe pożycie kobiety i mężczyzny na wzór pożycia między mężem i żoną, niesformalizowane jednak zawarciem małżeństwa, nie jest uregulowany kompleksowo, mimo, że ma pewne znaczenie prawne.
Konkubinat w powyższym rozumieniu może powstać jako efekt świadomego wyboru tej formy pożycia przez zainteresowanych lub też jako skutek wadliwego zawarcia małżeństwa bez spełnienia przesłanek z art. 1 k.r.o.

Konkubinat odgrywa jednak pewną rolę prawną co najmniej w następujących sytuacjach:

1) Jego skutek negatywny polega na tym, że do instytucji konkubinatu nie można pod żadnym pozorem stosować nawet w drodze ostrożnej

analogii żadnego z rozwiązań przewidzianych dla małżeństwa

2) Konkubenci mogą (jeśli chcą) upodobnić swoją sytuację prawną do sytuacji małżonków:

a) mogą np. zawrzeć spółkę cywilną lub też wprowadzić między sobą współwłasność w częściach ułamkowych

b) mogą wykorzystać instytucję testamentu oraz umowy ubezpieczenia na wypadek śmierci ze wzajemnym wskazaniem siebie jako spadkobierców

lub osoby uprawnionej do odbioru świadczeń z takiej umowy wynikających

c) może (musi) dojść do dobrowolnego uznania dziecka konkubiny przez konkubenta lub do sądowego ustalenia jego ojcostwa w celu powstania

między konkubentami a ich dziećmi wszystkich stosunków prawnych, jakie ustawodawca przewidział między rodzicami a ich dziećmi

3) Istnieją też pewne regulacje szczegółowe dotyczące konkubinatu:

a) obowiązki dziecka przewidziane w art. 91 k.r.o. dotyczą nie tylko rodziny opartej na związku małżeńskim, ale każdej w ujęciu

socjologicznym, a więc i takiej, którą tworzą konkubenci i ich dzieci

b) w wypadku ustania pożycia konkubentów sąd może ingerować w wykonywanie przez nich władzy rodzicielskiej na podstawie art. 107 § 2

k.r.o.

c) na gruncie art. 446 § 2 k.c. SN wyraził pogląd, że również pozostały przy życiu konkubent może żądać od sprawcy śmierci drugiego

konkubenta środków utrzymania o których mowa w tym przepisię

d) w art. 8 ustawy o najmie lokali mieszkalnych i o dodatkach mieszkaniowych również konkubentom przyznano prawo do wejścia ex lege w

stosunek najmu lokalu mieszkalnego po śmierci jednego z nich

e) w art. 221 § 1 prawa spółdzielczego przyznano pozostałemu przy życiu konkubentowi prawo ubiegania się na zasadzie pierwszeństwa o

przydział lokatorskiego prawa do lokalu spółdzielczego

f) w art. 115 §11 k.k. konkubenci zostali zaliczeni do kręgu osób bliskich, w związku z czym przysługuje im prawo odmowy zeznań

g) w art. 111 §1 i §3 ordynacji podatkowej przewidziano solidarną odpowiedzialność obu konkubentów za zaległości podatkowe każdego z

nich.


no ale z libertarianizmem to nie masz racji, oburzonym tonem piszesz o holokauscie, z pogarda wypowiadasz sie o antykoncepcji, zakladam ze sympatyzujesz z wprowadzeniem ograniczen w tych dziedzinach, jezeli zle zakladam to zle wywnioskowalem i przepraszam unizenie, jakkolwiek jednak, libertarianisci odcinaja sie wyraznie od "prawnego ustanawiania moralnosci".

po 3, no co poradze ze ortografia to moj konik, a jest to dla mnie taki sam blad jak hój.


To ten "boży wzór", który - jak widać uważasz, ze powinien być niezmienny, jakoś tak bardzo dziwnie często się zmieniał. jak bardzo zmianiły się układy granic a nawet miejsce gdzie żyją ludy od czasów biblijnych? Czy twoim zdaniem Polska nie powinna istnieć, bo w swych granicach powstała dużo, dużo później. Powinniśmy żyć w plemionach w państwach-zakuprzach, z którymi nikt się nie liczy? kiedy Bóg ustalił dla nas granicę na Odrze? I dlaczego państwa pojawiają się i upadają, dzielą i łaczą? To wszystko przeczy tej teoryjce.


Dz. Ap. 17, 26

Z jednego pnia wywiódł też wszystkie narody ludzkie, aby mieszkały na całym obszarze ziemi, ustanowiwszy dla nich wyznaczone okresy czasu i granice ich zamieszkania,


Jak widać w cytacie, Bóg wyznaczył każdemu państwu czas istnienia.

Jadę bez paszportu,


To wynik strefy Schengen, a nie członkostwa w UE. Wbrew pozorom to nie na jedno wychodzi.


mogę pracować już praktycznie gdzie chcę


A o okresach przejściowych słyszałeś? Poza tym, jeśli nas gdzieś potrzebują to głównie jako pomywaczy.


, budujemy autostrady za unijne oieniądze,


i gdzie te autostrady?

rolnicy mają limity ale sami przyznają, że naprawdę zyskują więcej,


Zyskują kosztem innych. Jak to w socjalizmie.

UE to nie jest państwo!


jeszcze nie...

Nikt nie tworzy żadnego super-państwa! Nikt! To wcale nie jest idea UE!


Jest to za to idea Traktatu Ustanawiającego Konstytucję dla Europy.

Tak więc sugeruję, aby przestać manipulować Słowem Bożym i demonizować UE.


Nikt nie demonizuje UE. Ona sama jest wystarczająco demoniczna.

Unia Europejska, jako twór ponadnarodowy, jasno dążący do przejmowania coraz to większych kompetencji od państw członkowskich, stanowi bądź zaleca rozwiązania prawne sprzeczne z moralnym nauczaniem Biblii:

* zakazuje kary śmierci za umyślne zabójstwo (Księga Rodzaju 9, 5-6; List do Rzymian 13, 3-4; Dz. Ap. 28,18);
* dopuszcza eutanazję i aborcję (Księga Wyjścia 20, 13 i 21, 22-23; Ew. Mat. 5, 21-22);
* ogranicza do granic absurdu władzę rodzicielską (List do Efezjan 6, 1-33; List do Kolosan 3, 20; List do Hebrajczyków 12, 6-11);
* potępia nazywanie homoseksualizmu zboczeniem, pod zarzutem szerzenia nienawiści na tle seksualnym (Rzym. 1, 23-28);
* dopuszcza adopcję dzieci przez pary homoseksualne (Ks. Rodz. 1,27-28; Rzym. 1, 23-28).

Wstępując do Unii będziemy stopniowo zmuszani do przyjmowania takiego prawodawstwa (co już po części się stało, choćby w przypadku kary śmierci).

Cytat: Czy "klaps" jest środkiem wychowawczym?

Rodzice powinni naśladować Jehowę także w obchodzeniu się z dziećmi, zwłaszcza gdy potrzebują one skarcenia.
Jak Jehowa postępował z ludźmi?
“Jehowa ostrzegał Izraela i Judę", by ich mieszkańcy zawrócili ze złych dróg, oni jednak “swoje karki czynili twardymi" (2 Królów 17:13-15).
Izraelici wręcz “próbowali go obałamucić swymi ustami, a językiem swym próbowali go okłamać".
Wielu rodziców może odnosić wrażenie, że dzieci czasem właśnie tak postępują. Izraelici “wystawiali Boga na próbę", sprawiali Mu ból, tak iż cierpiał. Ale Jehowa “był miłosierny; zakrywał przewinienie i nie sprowadzał zguby".

Jehowa nawet prosił Izraelitów: “Chodźcie więc i uporządkujmy sprawy między sobą (...) Chociażby wasze grzechy były jak szkarłat, zostaną wybielone jak śnieg" (Izajasza 1:1 .

Wina nie leżała po stronie Jehowy, a mimo to zachęcał buntowniczy naród do uporządkowania spraw. To naprawdę piękny wzór, który rodzice mogą naśladować w kontaktach z dziećmi!
W razie potrzeby z szacunkiem należy wysłuchiwać, co mają w danej kwestii do powiedzenia, oraz pomóc im zrozumieć, dlaczego powinny się zmienić.

Oczywiście dzieci niekiedy wymagają surowego upomnienia. Rodzice nie powinni przecież upodobnić się do Helego [Czy wiesz kto to?], który 'swych synów darzył większym szacunkiem niż Jehowę'.
Ale i w takich sytuacjach dzieci powinny dostrzec, że karcenie wypływa z miłości.
Muszą odczuwać, iż rodzice naprawdę je kochają. Paweł usilnie zachęcał ojców:
“Nie drażnijcie swych dzieci, ale je wychowujcie, karcąc je i ukierunkowując ich umysły zgodnie z myślami Jehowy" (Efezjan 6:4).
Chodzi więc o to, że gdy ojciec daje wyraz władzy rodzicielskiej, powinien szanować godność dzieci i nie rozdrażniać ich nadmierną surowością. Branie pod uwagę godności dzieci na pewno wymaga od rodziców czasu i wysiłku, ale owoce tego są warte wszelkich ofiar.
Szanowanie członków rodziny nie ogranicza się do żony i dzieci.
Japońskie porzekadło mówi: “Gdy się zestarzejesz, słuchaj swych dzieci".
Przysłowie to uwypukla myśl, że sędziwi rodzice powinni pamiętać o granicach swej władzy oraz uwzględniać zdanie dorosłych dzieci.
Wysłuchiwanie ich, a tym samym szanowanie, jest zgodne z Biblią. Dzieci zaś nie mogą traktować lekceważąco członków rodziny w podeszłym wieku.
W Księdze Przysłów 23:22 czytamy: “Nie gardź swą matką-tylko dlatego, że się zestarzała".
Król Salomon postąpił zgodnie z tymi słowami i okazał szacunek swej sędziwej matce, Batszebie, gdy przybyła do niego z prośbą. Polecił ustawić dla niej tron po swej prawicy, a potem wysłuchał, co ma do powiedzenia (1 Królów 2:19, 20).

Czyż nie lepsza to lekcja wychowania od Twoich mądrych książek.
A tu jeszcze wchodzi w grę autorytet Boga.
Czy Go zlekceważysz?
"Kto powstrzymuje swą rózgę, nienawidzi swego syna, ale miłuje go ten, kto go dogląda z karceniem"(Przysłów 13:24).

"Rózga i upomnienie udzielają mądrości; lecz chłopiec puszczony samopas będzie przynosił wstyd swej matce"(Przysłów 29:15).

"Nawet gdy chodzę doliną głębokiego cienia,
nie boję się niczego złego,
bo ty jesteś ze mną;
rózga twoja i twa laska — te mnie pocieszają"(Psalm 23:4)..

Ledwo co z gimnazjum wyszedlem, moge cos na ten temat powiedziec... Jestem pewien, ze nie cala wina lezy po stronie mlodziezy, czy dzieci, czy kogo tam chcecie... Trzeba sobie uswiadomic jedno. MY (mlodzi) sie sami nie wychowalismy... uksztaltowali nas rodzice, czesto zapracowani, i nie mowie tu o jakiejs szalonej karierze, (chociaz taki przypadek takze nie jest pozytywny) tylko o ciezkiej pracy na utrzymanie rodziny... Co robi malolat ktory nie znajduje oparcia w rodzinie? Idzie na podworko... a tam juz z gorki... dla dzieciaka ktorego system wartosci i moralnosc nie sa jeszcze (i pewnie nie beda) na 'wysokim' poziomie, liczy sie prawo dzungli... Imponuje mu silniejszy, czyt. bardziej zdemoralizowany (wczesniej pali, wczesniej pije, wczesniej, mocniej, wiecej bije). To ten 'przywodca stada' staje sie dla naszego mlodego przyjaciela wzorem do nasladowania... jaki jest ten wzor kazdy widzi, zwlaszcza wieczorami, na blokowiskach... Co sie potem dzieje? Slaba jednostka, trafiajaca do grupy, umacnia sie (w negatywnym zanczeniu), zyskujac pewnosc siebie, i poczucie bezkarnosci, ' bo przeciez jest nas wielu, razem damy rade", ze o odpowiedzialnosci karnej nie wspomne. Przyjzyjmy sie teraz naszej grupie, vel. gang/stado. Czym zadowoli sie mlody czlowiek, uksztaltowany przez 'ulice', nie znajacy rodzicielskiej milosci? Proste - On chce czuc ze jest wazny. Jest w takim srodowisku w jakim jest, w szkole prymusem zapewne nie bedzie, wiec musi wybic sie inaczej. No wlasnie... szkola... To jest punkt zapalny. Bo gdziez indziej, niz wlasnie w szkole, budynku pelnym rowiesnikow, mozna pokazac ze jest sie w grupie, jest sie silnym, jest sie kims 'waznym'? Tam wlasnie najlatwiej zdobyc 'respekt'... Pomyslmy wiec, jak nasze stado chce tego dokonac. Przeciez nie zalozą kółka milosnikow poezji... Prosty tok myslenia... prawo dzungli->chce byc najwazniejszy->w szkole nauczyciel jest wladza nadrzedna->musze to zmienic->bede rzadzil i zdobede 'szacunek' innych... I potem mamy przypadki pobic nauczycieli, i te wszelkie inne incydenty... Co sie dzieje potem... Zwykly, slaby psychicznie, dobry mlody czlowiek, majac do czynienia z banda mlodocianych bandytow, przeciez im sie nie postawi, nie powie nie... BOI sie... STRACH. Strach przed wysmianiem, przed odrzuceniem, strach przed pobiciem. Nasz dobry mlody czlowiek nie bedzie o tym z nikim rozmawial z tych samych przyczyn. Wrocmy do stada. powiedzmy ze jest ich 5, to 'liderzy' (tak im sie wydaje, przeciez ciagle udowadniaja jacy to oni sa twardzi i grozni) nie napotykaja zadnego sprzeciwu (wierze ze nie zawsze tak jest, ba wierze ze w wiekszosci przypadkow w klasie jest jedna, lub kilka silnych dobrych jednostek, ktore potrafia zapanowac nad stadem), co ich tylko motywuje do dalszego dzialania... uswiadcza ich w przekonaniu ze sa bezkarny... Do tego czesc klasy im 'kibicuje' (ze strachu, checi przymilenia sie silniejszej jednostce). Posuwaja sie co raz dalej i dalej, nauczyciele sa bezbronni, oni takze sie boja... oni takze maja rodziny, oni takze musza wrocic po zmroku do domu...

reasumujac:
przyczyny degeneracji mlodziezy:
-rodzina
-srodowisko
-mentalnosc spoleczenstwa
-MEDIA!!!! MEDIA i jeszcze raz MEDIA... jestem niepelnoletni, moja psychika jest podatna na manipulacje... moge w ciagu minuty zapoznac sie z tresciami pornograficznymi, drastycznymi... moge w ciagu minuty zobaczyc czyjas smierci, lub bijatyke. Moge nie ruszajac sie z krzesla doswiadczyc ogrom przemocy... i nie mowcie ' a gdzie bylo rodzice' .. to tylko minuta...
-jako przyczyne wpisze takze sama mlodziez... zeby nie bylo, przypuszczam ze 5,10 lat temu mlodzi kierowali sie zupelnie innymi kategoriami niz my.

Ja mam o tyle gorzej, ze stada mawiaja na takich jak ja 'brudas, siersciuch', etc... Nie raz zdarzylo mi sie od 'stadnych' oberwac. Pytam, za co?

moglbym wpisac tu kilka swoich propozycji na poprawe sytuacji, ale to chyba bezcelowe. Gdyby to bylo takie proste, juz dawno ktos by cos z tym zrobil...

pozdrawiam, i przepraszam za bledy.

Mortis, lat 16.

I jeszcze na temat Rozwodu. Przepraszam w poprzednim poscie wkleiłam niepotrzebie jeden rozdział.
Art. 56. § 1. Jeżeli między małżonkami nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia, każdy z małżonków może żądać, ażeby sąd rozwiązał małżeństwo przez rozwód.
§ 2. Jednakże mimo zupełnego i trwałego rozkładu pożycia rozwód nie jest dopuszczalny, jeżeli wskutek niego miałoby ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków albo jeżeli z innych względów orzeczenie rozwodu byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.
§ 3. Rozwód nie jest również dopuszczalny, jeżeli żąda go małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia, chyba że drugi małżonek wyrazi zgodę na rozwód albo że odmowa jego zgody na rozwód jest w danych okolicznościach sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.
orzeczenia sądów
orzeczenia administracji
tezy z piśmiennictwa
wzory
Art. 57. § 1. Orzekając rozwód sąd orzeka także, czy i który z małżonków ponosi winę rozkładu pożycia.
§ 2. Jednakże na zgodne żądanie małżonków sąd zaniecha orzekania o winie. W tym wypadku następują skutki takie, jak gdyby żaden z małżonków nie ponosił winy.
orzeczenia sądów
tezy z piśmiennictwa
Art. 58. § 1. (25) W wyroku orzekającym rozwód sąd rozstrzyga o władzy rodzicielskiej nad wspólnym małoletnim dzieckiem obojga małżonków oraz orzeka, w jakiej wysokości każdy z małżonków obowiązany jest do ponoszenia kosztów utrzymania i wychowania dziecka. Sąd może powierzyć wykonywanie władzy jednemu z rodziców ograniczając władzę rodzicielską drugiego do określonych obowiązków i uprawnień w stosunku do osoby dziecka.
§ 2. (26) Jeżeli małżonkowie zajmują wspólne mieszkanie, sąd w wyroku rozwodowym orzeka także o sposobie korzystania z tego mieszkania przez czas wspólnego w nim zamieszkiwania rozwiedzionych małżonków. W wypadkach wyjątkowych, gdy jeden z małżonków swym rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie, sąd może nakazać jego eksmisję na żądanie drugiego małżonka. Na zgodny wniosek stron sąd może w wyroku orzekającym rozwód orzec również o podziale wspólnego mieszkania albo o przyznaniu mieszkania jednemu z małżonków, jeżeli drugi małżonek wyraża zgodę na jego opuszczenie bez dostarczenia lokalu zamiennego i pomieszczenia zastępczego, o ile podział bądź jego przyznanie jednemu z małżonków są możliwe.
§ 3. (27) Na wniosek jednego z małżonków sąd może w wyroku orzekającym rozwód dokonać podziału majątku wspólnego, jeżeli przeprowadzenie tego podziału nie spowoduje nadmiernej zwłoki w postępowaniu.
§ 4. (28) Orzekając o wspólnym mieszkaniu małżonków sąd uwzględnia przede wszystkim potrzeby dzieci i małżonka, któremu powierza wykonywanie władzy rodzicielskiej.
orzeczenia sądów
tezy z piśmiennictwa
Art. 59. (29) W ciągu trzech miesięcy od chwili uprawomocnienia się orzeczenia rozwodu małżonek rozwiedziony, który wskutek zawarcia małżeństwa zmienił swoje dotychczasowe nazwisko, może przez oświadczenie złożone przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego powrócić do nazwiska, które nosił przed zawarciem małżeństwa.
orzeczenia sądów
tezy z piśmiennictwa
Art. 60. § 1. Małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może żądać od drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego.
§ 2. Jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku.
§ 3. Obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu wygasa w razie zawarcia przez tego małżonka nowego małżeństwa. Jednakże gdy zobowiązanym jest małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia, obowiązek ten wygasa także z upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu, chyba że ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd, na żądanie uprawnionego, przedłuży wymieniony termin pięcioletni.
orzeczenia sądów
tezy z piśmiennictwa
Art. 61. Z zastrzeżeniem przepisu artykułu poprzedzającego do obowiązku dostarczania środków utrzymania przez jednego z małżonków rozwiedzionych drugiemu stosuje się odpowiednio przepisy o obowiązku alimentacyjnym między krewnymi.
orzeczenia sądów
DZIAŁÂ V(30)

Witam!

| ograniczajac
| sie tylko do matematyki, dzisiejsze wymagania stawiane maturzystom to
| jakies 30% programu z lat 70-tych
Nie wiem, czy akurat 30%, ale niewątpliwie wymagania są znacznie mniejsze
niż w latach '70. Przy czym to, co zostało, jest czasami kompletnie
absurdalne. Dotyczy to tak "mojej" fizyki, jak i "twojej" (a pośrednio
także "mojej") matematyki, a także, jak przypuszczam, wielu innych
przedmiotów, ale to jest temat na inną dyskusję.


Tak, to faktycznie jest ~30% -- spodziewajac sie, ze dyskusja bedzie
miala kontynuacje, odgrzebalem wczoraj Leitnera i Zakowskiego. Wg. spisu
tresci (wydanie z 1980 roku), program matematyki w szkole sredniej
obejmowal (nie wyliczam tu geometrii i prawdopodobienstwa -- nie umialem
w pospiechu znalezc drugiego tomu...):

1. Logike matematyczna (wartosc logiczna zdania, zaprzeczenie,
koniunkcja, alternatywa, implikacja, warunek konieczny i wystarczajacy,
rownowaznosc, forma zdaniowa, kwantyfikatory, dedukcyjna struntura
matematyki)

2. Zbiory (pojecie zbioru, dzialania na zbiorach, rachunek zbiorow a
rachunek zdan, relacje na zbiorach, funkcja, uporzadkowanie zbioru,
relacja rownowaznosci, klasy abstrakcji)

3. Liczby rzeczywiste (dzialania, liczby calkowite, wymierne,
niewymierne, zbior liczb rzeczywistych, grupa, pierscien, cialo)

4. Funkcje, rownania i nierownosci (funkcje jednej zmiennej, wlasnosci
funkcji, rownania i nierownosci, funkcja rownanie i nierownosc liniowa,
rownanie lub nierownosc pierwszego stopnia z dwiema niewiadomymi, uklad
rownan pierwszego stopnia, nierownosci z wielu zmiennymi)

5. Funkcja kwadratowa (funkcja drugiego stopnia, ekstremum trojmianu
kwadratowego, rownanie kwadratowe, zastosowania rownan kwadratowych,
nierownosci kwadratowe, uklad dwoch rowna pierwszego lub drugiego
stopnia z dwiema niewiadomymi)

6. Wielomiany i funkcje wymierne (wielomian, rownania algebraiczne,
nierownosci algebraiczne, wielomian wielu zmiennych, uklady rownan
algebraicznych, funkcje wymierne)

7. Ciagi liczbowe (pojecie ciagu, indukcja matematyczna, permutacje,
kombinacje, wzor Newtona, ciag arytmetyczny i geometryczny, granica
ciagu nieskonczonego, szereg geometryczny, suma szeregu, szereg
liczbowy, szeregi zbiezne i rozbiezne)

8. Funkcja potegowa, wykladnicza i logarytmiczna (potega o wykladniku
rzeczywistym, funkcja potegowa, funkcja wykladnicza, logarytmy, funkcja
logarytmiczna, logarytmy dziesietne, suwak logarytmiczny)

9. Pochodna funkcji (granica, ciaglosc, pochodna, obliczanie pochodnej,
pochodna funkcji zlozonej, pochodna drugiego rzedu)

10. Zastosowanie metody wspolrzednych i rachunku pochodnych (wzrastanie
lub zmniejszanie sie wartosci funkcji, ekstremum funkcji w punkcie,
badanie funkcji, znajdowanie najwiekszej lub najmniejszej wartosci
funkcji w przedziale, interpolacja liniowa, przyblizone rozwiazywanie
rownan)

11. Rachunek calkowy (funkcja pierwotna, calka nieoznaczona, calka
oznaczona, zastosowania rachunku calkowego)

Samo wykreslenie tematow, o ktorych w ogole sie w szkole obecnie nie
wspomina, skraca te liste o polowe -- dalsze ciecia nastepuja wewnatrz
kolejnych kategorii... np. maturzysci obecni wprawdzie wiedza, co to sa
liczby wymierne i niewymierne, ale nie potrafia uzasadnic ze pierwiastek
z 2 jest liczba niewymierna, potrafia (teoretycznie...) dodawac ulamki,
ale nie umieja znalezc najwiekszego wspolnego dzielnika dwoch liczb, nie
jest im znany algorytm Euklidesa itd.

Ale to faktycznie temat na osobna dyskusje.

| dorazne interesy politykow mozna obarczyc tylko czescia


odpowiedzialnosci.

w ogólnej niechęci do wykształcenia, do racjonalności i do słabej, w
odczuciu
społecznym, zależnosci pozycji życiowej od posiadanego wykształcenia,
zwłaszcza w zakresie przedmiotów ścisłych.


Nie wiem, czy to akurat glowna przyczyna, ale na pewno jedna z glownych.
Przy tym jest to bledne kolo: przyczyna niecheci do edukacji jest brak
zrozumienia wartosci wiedzy, a ten z kolei jest konsekwencja braku
edukacji...

[o reformie Handkego]
| O, to ta reforma w ogole miala jakies zalozenia...? Poza, oczywiscie,
| zalozeniem zmniejszenia wydatkow budzetowych na szkoly...
Muszę powtórzyć: Skąd taka niechęc do Handkego?


Minister Handke jest dla mnie symbolem amatorszczyzny w reformowaniu
oswiaty -- moze to jest zrodlem niecheci... Ja pamietam, jak ta reforma
byla wprowadzana: w blysku fleszy przed kamerami stawal usmiechniety pan
Handke i rozwijal swietlane wizje przyszlosciowej szkoly, gdzie 80%
uczniow bedzie konczylo szkole srednia ze zdana matura, gdzie
nauczyciele beda zarabiali ~$1,000, gdzie dzieci do szkol beda wozily
specjalnie do tego celu zakupione autobusy... Gdy reforma zaczela
przynosic pierwsze 'owoce' i okazalo sie, ze na nic nie ma pieniedzy i
ze poza zbiorem sloganow nic nie zostalo przygotowane, minister
pospiesznie uciekl zostawiajac caly oswiatowy bajzel swoim nastepcom. W

najlepsza, no ale lepsza taka niz zadna' -- odnosze wrazenie, ze dewiza
taka przyswiecala autorom wszystkich prawicowych reform: niewazne co
robimy, grunt zeby byl ruch w interesie, zeby wyborcy widzieli, ze sie
staramy... Poza tym, jest zasadnicza roznica miedzy wizjonerem a
reformatorem. Pan Handke jest cenionym specjalista z chemii krzemianow,
ale jakie mial kwalifikacje jako szef resortu oswiaty? Zdaje sie, ze
jego jedyne doswiadczenie wyniesione zostalo z kariery w administracji
AGH...

Stawiane
zarzuty nieco mnie dziwią, ja akurat - poza zmniejszeniem godzin i wymagań
z przedmiotów ścisłych, ale to jest proces przynajmniej częściowo
zewnętrzny (patrz wyżej) - główny zarzut czyniłbym z czego innego:
z wprowadzenia dwóch przejść szkoła-szkoła, co w efekcie daje
dwa etapy przejściowe, wyrównawcze, skracające efektywny czas
nauki i dodatkowo dwukrotną powtórkę już formalnie przerobionego
materiału, prowadzącą do dalszego skrócenia efektywnego czasu
nauki.


O tym nie pisalem, bo sam nie mam zdania, czy to wada czy zaleta. Ja
pamietam, ze pod koniec szkoly podstawowej okropnie sie juz nudzilem, i
podobnie nudzila sie wiekszosc moich kolezanek i kolegow, z ktorymi z
utesknieniem wypatrywalismy zmiany srodowiska i pojscia do nowej szkoly.
Z drugiej storny, do podanych przez Pana argumentow mozna dodac jeszcze
jeden: wiek, w ktorym dzieci ida do gimnazjum, to czas 'burzy hormonow'
kiedy proces wychowawczy jest szczegolnie trudny i wymagajacy -- czy
wysylanie dzieci do nowej szkoly akurat na tym etapie ich rozwoju jest
dobry czy zly? Nie wiem, chetnie wysluchalbym opinii specjalistow. O
gimnazjach napisze jeszcze za chwile.

| Po pierwsze twierdze, ze prognozy pana Handkego mowiace, ze 80%
| populacji ma uzyskac wyksztalcenie srednie, sa wyssane z palca. Wedlug
| badan psychologow (ze zrodel dostepnych pod reka w Internecie -- W.
| Panek, 'Zroznicowania intelektualne w populacji uczniow i opieka nad
| uzdolnionymi', Bialystok 1990) 7% uczniow jest szczegolnie uzdolnionych,
| 24% zdolnych, 38% przecietnych, 24% slabych, 7% bardzo slabych. Mozna
| wiec optymistycznie zalozyc, ze 50% uczniow bedzie w stanie uzyskac
| mature, a dalszych 15% ukonczy z trudnoscia szkole srednia. Jakie
| zalozenia przyjal tu reformator...?

Ale przecież to nie jest zarzut do założeń reformy, co najwyżej do
przewidywanej ilości szkół poszczególnych typów, jakie będą potrzebne.


??? To chyba wlasnie sa zalozenia reformy...

Reforma
Handkego nie narzuciła obowiązkowej szkoły średniej. Poza powszechną
szkołą
podstawową, wprowadzono powszechne gimnazja, co efektywnie wydłużyło
obowiązkową naukę o rok.


Raczej skrocilo o dwa lata... Nie mam pod reka odpowiednich danych do
przytoczenia, ale z wlasnych obserwacji wiem, ze _pokazny_ procent
spoleczenstwa rozumie obowiazek edukacyjny w nastepujacy sposob: dzieci
trzeba poslac do szkoly, a po jej ukonczeniu niech ida do pracy -- przy
czym 'szkola' wystepuje tu w liczbie pojedynczej, a zatem wszystko to,
co wykracza poza szkole podstawowa, jest juz 'dla tych, co chca sie
ksztalcic'. Jaki procent absolwentow szkol podstawowych nie idzie do
gimnazjum...? Jak i czy panstwo egzekwuje obowiazek edukacyjny...?

No, ale oczywiscie oznacza to mozliwosc oszczedzenia paru groszy z
budzetu...

| Po drugie -- po czesci w swietle powyzszego akapitu -- nie rozumiem
| zalozenia likwidacji szkolnictwa zawodowego i technikow.
Tym aspektem nigdy się specjalnie nie interesowałem, więc nie mogę jakoś
głęboko tego komentować. O ile sobie przypominam, szkoły zawodowe,
jakie wówczas istniały (i jakie istnieją do dziś - obrońcy status quo je
"uratowali"), były wylęgarnią bezrobotnych.


Zdaje sie, ze to pusty slogan. Po malu zaczyna byc slychac glosy
mowiace, ze w Polsce brakuje kwalifikowanych rak do pracy. Pamieta Pan
wybuch metanu na kopalni Halemba w zeszlym roku...? Zgineli tam ludzie w
wieku 50-60 lat, bez przeszkolenia, bez kwalifikacji, ktorzy nigdy nie
powinni byc dopuszczeni do pracy na dole -- no, ale zawodowe szkoly
gornicze pozamykano pare lat temu... Ja na codzien mam mozliwosc
porownania ilosci (i jakosci!) swiadczonych uslug w Polsce i w Kanadzie
-- czy przyjmie Pan zaklad o butelke Tulamore Dew, ze z pieciu losowo
wybranych z ksiazki telefonicznej hydraulikow w Polsce czterech wyrzadzi
wiecej szkody niz pozytku?

| Po trzecie, za bledna uwazam koncepcje przekazania wladzy nad szkolami
| samorzadom.
Szkolnictwo powszechne jest we władzy samorządów w całym cywilizowanym
świecie.


I, na przyklad w Stanach, co rusz doprowadza do sytuacji, gdy 'rada
rodzicielska' chce wykreslenia teorii ewolucji z programu...

Mam wrazenie, ze system wprowadzany w Polsce byl wlasnie wzorowany na
systemie amerykanskim (przekazanie wladzy nad szkolami samorzadom,
rozbicie szkol na 'junior high' i 'senior high') -- i mam tez wrazenie,
ze ...

więcej »


http://www.lp33.de/strona-lp33/ind2.htm#dd

Pan Ksiądz z lubością produkuje się o sprawach, o których jako niepraktykujący teoretycznie nie ma prawa wiedzieć. Tylko dla dorosłych!

Spowiedź święta małżonków
z grzechów popełnionych przy współżyciu małżeńskim
(Kolejna przeróbka-uzupełnienie: 18.III.2008)

Do autora zwrócono się (czerwiec 2006) o wypowiedź w związku ze spotykanymi nieprawdopodobnymi zniekształceniami nauczania Kościoła na temat konieczności wyznawania grzechów popełnianych przy współżyciu małżeńskim. Gotowy odnośny tekst na ten temat (sporządzony przez redaktora pewnego czasopisma), podany autorowi z prośbą o jego korektę, do korekty się nie nadawał: przytaczał ‘opinie’ całkowicie sprzeczne z wyraźną Wolą Bożą, której autentycznym i autorytatywnym tłumaczem, występującym z pieczęcią Boga-PRAWDY, jest Kościół: „A jeśli chcesz osiągnąć ŻYCIE, zachowaj Przykazania ...” (Mt 19,17). Autor skomponował w końcu tekst własny, ujmujący nauczanie Kościoła w tym względzie w poniższych ‘punktach’.
– Pierwsza wersja niniejszej wypowiedzi (z 16.VI.2006) została obecnie ponownie przerobiona-poszerzona. Jest to swoisty owoc wciąż nadchodzących pytań i wątpliwości Drogich Czytelników.
– Dokumentacja do niniejszej pomocy Spowiedziowej – zob. u dołu niniejszego artykułu.

Spowiedź święta nie jest wizytą u psychologa-psychiatry, lecz jednym z Sakramentów Kościoła Chrystusowego. Jest wyznaniem w obliczu Boga swoich grzechów z PROŚBĄ o rozgrzeszenie. Kapłan, bez którego nie ma Sakramentalnego rozgrzeszenia (w warunkach zwyczajnych), UOBECNIA w tej chwili SAKRAMENTALNIE samego Jezusa Chrystusa, Odkupiciela świata.

Spowiedź święta jest zwróceniem się do Bożego Miłosierdzia z wyraźną prośbą o przebaczenie grzechów mocą Krwi Odkupiciela. Dla Chrystusa nie ma większej radości, jak gdy Mu ktoś pozwoli być Odkupicielem. Tenże Odkupiciel ustanowił jednak ten jedyny zwyczajny sposób uzyskiwania rozgrzeszenia: poprzez pośrednictwo Kościoła – w Sakramencie Pokuty. Szafarzem tego Sakramentu jest z Woli Jezusa Chrystusa, Boga-Człowieka – kapłan, który musi być ważnie wyświęcony i mieścić się w ramach sukcesji APOSTOLSKIEJ. Ponadto zaś musi on posiadać jurysdykcję do sprawowania Sakramentu Pojednania na danym terenie.

Bóg jednak nie udziela rozgrzeszenia za wszelką cenę. Osoba przystępująca do Sakramentu Pojednania-Spowiedzi musi spełniać jego podstawowe wymagania. Warunki dobrej, ważnej Spowiedzi świętej Sakramentalnej są ustalane nie przez ‘Kościół’, lecz pochodzą z Prawa Bożego, podyktowane naturą samego tego Sakramentu.

Penitent jest obowiązany wypełnić PIĘĆ dobrze znanych warunków ważnej Spowiedzi świętej. Jednym z nich, pochodzącym z Prawa Bożego (a nie z dyspozycji Kościoła), jest PEŁNE wyznanie grzechów CIĘŻKICH – wraz z ich OKOLICZNOŚCIAMI modyfikującymi jakość grzechu podstawowego. Chodzi zatem o wyznanie ilości popełnionych grzechów (przynajmniej w sensie ich częstotliwości), wyznanie grzechu popełnionego samotnie czy z kimś drugim (grzechy ‘cudze’), wyznanie okoliczności związania ślubem małżeńskim lub innymi uroczystymi przyrzeczeniami-ślubami, celibatem, itd.

Dla przypomnienia – oto owe PIĘĆ warunków ważnej Spowiedzi Sakramentalnej:

1. Rachunek sumienia. Trzeba stanąć wobec prawdy swego sumienia. Jest to podjęta w obliczu Jezusa Chrystusa i Ojca Niebieskiego szczera konfrontacja z wewnętrznym prawem moralnym oraz normami Ewangelii podanymi przez Kościół.
2. Żal za grzechy. Chodzi o skruchę serca, równoznaczną z decyzją nie-grzeszenia z motywu Miłości Boga i bliźniego.
3. Mocne postanowienie poprawy. Musi to być decyzja, a nie sama chęć. Łącznie z przemyśleniem okoliczności wiodących do grzechu oraz środków dla rzeczywistego wyeliminowania grzechu.
4. Szczera, pełna Spowiedź. Do ważności Spowiedzi świętej należy wyznanie wszystkich grzechów ciężkich co do ich ilości oraz okoliczności modyfikujących ich jakość. Musi nastąpić uświadomienie sobie i wyznanie, że to JA osobiście zgrzeszyłem; a nie tylko, że ‘istnieje ZŁO na świecie ...’.
5. Zadośćuczynienie Bogu i bliźnim. Bóg domaga się, by NAJPIERW wyrównać krzywdy wyrządzone bliźnim, a potem dopiero i Jego poprosić o przebaczenie. Dotyczy to nie tylko krzywdy materialnej, która musi być wyrównana, lecz tym bardziej moralnej: niszczonej miłości i pokoju w małżeństwie-rodzinie, upokarzania bliźniego itd. Jeśli nie ma innego sposobu wynagrodzenia krzywd, pozostaje zawsze ... prośba, by BLIŹNI zechciał wyrządzone mu krzywdy ... przebaczyć.
– Jeśli nie będzie przeproszenia pokrzywdzonych, i osoba spowiadająca się nie wypracuje w sobie woli rzeczywistego naprawienia wyrządzonych krzywd i zniewag – wraz z decyzją NIE-popełniania ich więcej, nie ma się co wybierać do Spowiedzi świętej. Rozgrzeszenie jest sprawą każdorazowo niezwykle poważną. Odpuszczenie najmniejszego grzechu ‘powszedniego’ następuje za cenę Krwi Odkupienia. W przypadku zaś grzechu ciężkiego chodzi zawsze o WINĘ wieczną, oraz KARĘ wieczną. Mają one być unicestwione mocą Krwi Odkupienia Chrystusa Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego.

Przyjęcie postawy buntu przeciw warunkom dobrej-ważnej Spowiedzi sprawiłoby, że kapłan rozgrzeszenia udzielić nie może.
– Z kolei zaś w przypadku woli trwania w okolicznościach grzechu, rozgrzeszenie musiałoby się stać błogosławieństwem na dalsze grzeszenie: na wydawanie Krwi Chrystusa prosto w ręce szatana. Świętokradztwa dopuściłby się w takiej sytuacji sam przede wszystkim kapłan-spowiednik.

Ograniczamy się tutaj do nawiązania do grzechów popełnianych przez małżonków przy przeżywaniu wzajemnej bliskości w sposób sprzeczny z podarowanym im w chwili Ślubowania Małżeńskiego Bożym upoważnieniem.
– Wszystko, co tu zostaje poruszone, dotyczy oczywiście tym bardziej narzeczeństw oraz partnerstw, wkraczających bez Bożego upoważnienia (VI i IX Przykazanie BOŻE) na teren płciowości – własnej, względnie kogoś drugiego: tej samej płci, lub płci przeciwnej.

Małżeństwo jest SAKRAMENTEM świętym. Nie jest ono instytucją zalegalizowanego uprawiania seksu-dla-seksu. Pismo święte mówi, iż Małżeństwo zawierać należy „w Panu” (1 Kor 7,39), oraz: „We czci niech będzie małżeństwo pod każdym względem i łoże nieskalane, gdyż rozpustników i cudzołożników osądzi Bóg” (Hbr 13,4). Znaczy to, że nie każde zachowanie małżeńskie jest zdatne, by je „... można przyporządkować ostatecznemu dobru i celowi, którym jest Bóg” (VSp 79).

Osoby żyjące w Przymierzu Małżeńskim powinny sobie głęboko zakodować w świadomości, że Bóg, który wprowadza ich w chwili wyrażania ZGODY Małżeńskiej na teren intymności małżeńskiej, wręcza im dar NIE ‘seksu’, lecz ZJEDNOCZENIA małżeńskiego.

Rzeczywistości te są nieporównalne. Przy uprawianiu ‘seksu’ znika z horyzontu, wbrew deklarowanym słowom, OSOBA (własna i tego drugiego). Na czoło i jako CEL wysuwa się doznanie rozkoszy. Każe ono sięgać po coraz bardziej wyrafinowane środki dopingu, a równolegle wyeliminować pojawiającą się przeszkodę dla nieograniczonego ‘seksu’: perspektywę ciąży. Temu celowi ma służyć zabezpieczanie się przed ciążą poprzez środki, których mechanizm działania pociąga niemal z zasady śmierć Poczętego.
– Zaś sam w sobie ‘seks’ nie zmierza wówczas do ZJEDNOCZENIA, lecz wyzwolenia samogwałtu (pojedynczo lub we dwoje), uatrakcyjnionego poprzez ciało partnera.

NIE-zastanawianie się nad mechanizmem działania użytego środka podwaja poczytalność z racji podejmowanych czynów, które są „ZŁE w oczach Bożych”: najczęściej nasycone Krwią Niewinnych. Wspomniana NIE-wiedza ma takim wypadku charakter NIE-wiedzy zamierzonej.

Bóg zaś darowuje małżonkom akt ZJEDNOCZENIA. Zjednoczenie winno być rzeczywistym ZJEDNOCZENIEM: podjętym w taki sposób i w tym jedynym miejscu, jakie w tym celu stworzył Bóg: w pochwie. Tylko tutaj może z pełnym pokryciem w rzeczywistości dojść do głosu „mowa ciała” uaktywnionych narządów płciowych. Jednoczą się one z poszanowaniem zarówno dla ich struktury, jak i ich dynamizmu. Ten zaś, tzn. rozwijające się przeżycie [dynamizm aktu] otwiera się w samym podjętym akcie zjednoczenia na oścież na możność poczęcia. Bo i Bóg jest MIŁOŚCIĄ, która cała jest ŻYCIEM.

Pełne, normalne zjednoczenie małżeńskie staje się uaktywnieniem Małżeństwa jako SAKRAMENTU: „Dwoje-JEDNYM-Ciałem”. Winno ono być przeżyciem opromienionym Bożą Łaską, Bożym Pokojem i Błogosławieństwem. Celem podjętego aktu pozostaje ZJEDNOCZENIE dwojga OSÓB, a nie ‘seks-dla-seksu’.
– Jakiekolwiek eksperymenty podjęcia rzekomego zjednoczenia gdzie indziej lub w inny sposób, będą każdorazowo sprzeczne z Bożym ŁADEM aktu zjednoczenia, czyli ciężkim sprzeniewierzeniem się przeciw istocie Małżeństwa jako SAKRAMENTU – i konsekwentnie przeciw ślubowanej miłości.

Na przypadek uzasadnionego w oczach Bożych motywu NIE-nastawiania się aktualnie na poczęcie wyposażył Bóg małżonków w stworzony przez Siebie szczególny DAR: biologicznego rytmu płodności. Nauczenie się go w taki sposób, by móc korzystać z niego z poczuciem pewności, staje się dla małżonków w wieku rozrodczym obowiązkiem sumienia, i tym samym – z zasady – warunkiem uzyskania rozgrzeszenia.

Oto szczegółowe warunki ważnej Spowiedzi świętej małżonków, którzy poczuwają się do popełnienia grzechu przy przeżywaniu wzajemnej bliskości płciowej:

1. Konieczne w przypadku NIE-stosowania wprawdzie środków technicznych dla zapobiegania poczęciu czy ciąży, ale mimo to podejmowanych działań przeciw-rodzicielskich, jest wyznanie stosunku przerywanego oraz wszelkich odmian form wynaturzonych.
– Do tej grupy działań należą formy zastępcze zamiast stosunku płciowego, czyli petting [1].
– Zarówno stosunek przerywany, jak petting jest obiektywnie biorąc każdorazowo grzechem ciężkim. Stąd też warunkiem uzyskania rozgrzeszenia – oprócz decyzji zerwania z grzechem, wymagane jest wyznanie ilości i jakości popełnionego grzechu.
– Grupa ta obejmuje również pewne odmiany pocałunku [2].

2. Konieczne do ważności rozgrzeszenia jest wyznanie grzechów popełnianych ‘przeciw naturze’, tj. uprawianie namiastki stosunku podejmowanego poza pochwą – tym jedynym miejscem, jakie Stworzyciel podarował małżeństwu do przeżywania aktu zjednoczenia. Chodzi m.in. o rozpropagowany akt odbywany w ustach, ewentualnie innych częściach ciała. Akty takie są obiektywnie każdorazowo ciężkim znieważeniem Bożego Dzieła Stworzycielskiego oraz małżeńskiej miłości [zob. wyżej, pod ‘1’, odnośnik 1 i 2].

3. Konieczne jest pełne wyznanie w przypadku stosowania jakichkolwiek środków technicznych PRZECIW-rodzicielskich. Chodzi wówczas każdorazowo o grzech ciężki – a najczęściej ponadto: czyn zbrodniczy.

4. Stosowanie niektórych środków ‘ochrony-zapobiegania’ staje się każdorazowo wyrażoną zgodą na zabicie Poczętego. Zupełnie niezależnie od tego, czy w danym cyklu dojdzie do poczęcia, czy nie. W obliczu Bożym liczy się potwierdzona czynem wewnętrzna postawa: Ma być seks, natomiast ma NIE być Dziecka.

5. Małżonkowie (i nie tylko oni) nie mogą się tłumaczyć wybiegiem, jakoby nigdy nie słyszeli, iż stosunek przerywany, petting, stosunek wynaturzony, użycie środka przeciwpoczęciowego, a tym bardziej przeciwciążowego – jest obiektywnie biorąc każdorazowo grzechem ciężkim, a w przypadku środka przeciwciążowego ponadto zbrodnią. Bóg przy takim działaniu głośno krzyczy w sumieniu (por. Rz 2,15). Każdy człowiek jest jednakowo żywym Bożym OBRAZEM; niezależnie od tego, czy o tym wie, czy nie. Bóg ze swoim Żywym OBRAZEM: mężczyzną i kobietą, prowadzi nieustanny dialog. Również wtedy, gdy to sumienie zostaje świadomie zagłuszane, jest zatwardziałe w złu itd.
– NIE-sięganie po autorytatywną informację (w razie wątpliwości co do oceny etycznej danego działania) ze względu na to, iż jest to krępujące, lub co gorsza: gdy sumienie podpowiada jasno, iż tu chodzi o grzech ciężki ewentualnie o zbrodnię, przy czym jednak głos ten zostaje świadomie wyciszany-zadeptany – sprawia, że poczytalność w oczach Bożych nie tylko nie ulega pomniejszeniu, lecz wzrasta. Chodzi wtedy o niewiedzę zamierzoną: człowiek woli nie pytać, gdyż dobrze wyczuwa, iż musiałby się wycofać z określonego działania, z którego jednak zrezygnować nie zamierza. Zgodnie z podstawową zasadą etyki: nie wolno podejmować działania w przypadku sumienia ‘wątpliwego’ co do jakości etycznej czynu.

6. Jeśli małżonkowie pragną uzyskać Boże rozgrzeszenie przez sakramentalne pośrednictwo Kościoła, powinni do ważności Spowiedzi świętej wyznać (w przypadku użytego jakiegokolwiek środka przeciwrodzicielskiego; w przypadku bowiem stosunku przerywanego i pettingu zob. wyż. pod '1'): czy środka użył mąż – czy żona, ewentualnie czy oboje ‘zabezpieczyli się’ przed ciążą na sobie właściwy sposób. Chodzi wtedy o jakość grzechu, oraz ponadto o ‘grzech cudzy’.

7. Teoretycznie biorąc istnieją pewne środki mechaniczne lub chemiczne ściśle antykoncepcyjne, tzn. zapobiegające procesowi poczęcia; stosowane czy to przez mężczyznę (prezerwatywa), czy przez kobietę (różnego rodzaju błony; niektóre środki chemiczne dopochwowe). Niemniej nowe badania naukowe wykazują coraz bardziej jednoznacznie, że również środki rzekomo jedynie plemnikobójcze (nimi są najczęściej wyściełane prezerwatywy, błony ...) wywierają ostatecznie działanie także poronne. Jest to okoliczność, która całkowicie zmienia ocenę etyczną użytej prezerwatywy, błony dopochwowej, naszyjkowej itd.

8. Wszystkie pozostałe środki przeciwrodzicielskie są środkami poronnymi. Zaliczają się tu zarówno środki mechaniczne: wkładka domaciczna (IUD, dokładniej: IUAD: intra-uterine-abortifiant-device; wkładki nowej generacji są mechaniczno-hormonalne), jak tym bardziej wszelka chemia hormonalna (tabletki-pigułki doustne, zastrzyki, preparaty podskórne, plastry itp.). Osoba działająca bierze wtedy każdorazowo na sumienie odpowiedzialność za ŻYCIE Nowego Człowieka. Niezależnie od tego, czy w danym cyklu poczęcie nastąpi, czy nie. Środki te wywierają bowiem zawsze działanie przynajmniej ‘między innymi’ poronne. Informacje zaś reklamowe, iż chodzi tu o środek jedynie ‘hamujący-blokujący owulację’ [Ovulationshemmer], są kłamstwem reklamowym, obliczonym na zmylenie czujności potencjalnych klientów (zob. np. Evangelium Vitae, 11.58). Innymi słowy współżycie z użytym środkiem poronnym jest zawsze szukaniem seksu za cenę Krwi ludzkiej swego ‘z miłości’ poczętego – i ... niebawem zabitego Dziecka.

9. Jest jasne, że w przypadku stosowania jakiegokolwiek środka poronnego trzeba przy Spowiedzi świętej wymienić dany środek według nazwy, żeby spowiednik mógł się zorientować, o jakiego rodzaju grzech chodzi w danym przypadku. Gdyby spowiednik nie był zanadto zorientowany co do mechanizmu działania użytego środka, powinien poinformować go o tym penitent. Spowiednik musi wiedzieć z Prawa Bożego, z jakiego rodzaju grzechu rozgrzesza, oraz z ilu grzechów rozgrzesza. Oczywiście pod warunkiem, że penitent wyraża decyzję definitywnego zaniechania owych grzechów i zbrodni.
– Penitent nie może się usprawiedliwiać swoją niewiedzą co do medycznego mechanizmu działania użytego środka. Tym bardziej nie jest usprawiedliwieniem w oczach Bożych deklaracja w rodzaju: „Wolę o tym nie wiedzieć; Nie muszę tego wiedzieć; Nie jestem lekarzem; Nie jestem zobowiązany do dokładnej wiedzy w tym względzie; Nic mnie nie obchodzi JAK się to stanie, ważne żeby Dziecka nie było ...”. Wszelkie tego rodzaju usprawiedliwienia świadczą z góry o złej woli i niewiedzy zawinionej, tzn. zamierzonej. Ta zaś jedynie podwaja zaciągniętą odpowiedzialność moralną i winę.

10. Ponadto zaś trzeba do ważności Spowiedzi wyznać, przez jaki czas ci dwoje stosują dany środek poronny. Stosowanie go przez 1 rok równa się potencjalnie zabójstwu 12 Poczętych. Środek poronny stosowany przez 5 lat oznacza gotowość i poczytalność przed Bożym Obliczem za zabicie ok. 60 Poczętych (5 lat x 12 cyklów). Chociażby nawet w żadnym cyklu do poczęcia nie doszło.
– Inna rzecz, że tabletki itp. prowadzą do pozbawienia życia tego Poczętego zbyt wcześnie, by nawet matka zdążyła się zorientować, iż – i czy nastąpiło Poczęcie. Jeśli ciąży ‘nie widać’ (również np. w przypadku użycia prezerwatywy), nie znaczy to wcale, że Poczęcie w tym cyklu nie nastąpiło ... Prawda okaże się w chwili przekraczania progu wieczności. W momencie zaś samego działania, sprawę odpowiedzialności moralnej przesądza wola grzesznika, któremu zależy na ‘skuteczności’ użytego środka – obojętne za jaką to się dzieje cenę: Ważne, żeby ciąży NIE było (widać).

11. Do ważności Spowiedzi świętej należy w takim przypadku decyzja natychmiastowego odstawienia tabletki-pigułki itd. [Uwaga: Krwawienie pojawiające się w parę dni po odstawieniu tabletki – NIE jest miesiączką. Może ono iść w parze z właśnie się odbywającą owulacją]. I analogicznie: decyzja usunięcia spirali pod koniec najbliższego okresu (taki termin ze względów ściśle medycznych).
– Jeżeli penitent nie decyduje się na spełnienie tego warunku, uzyskanie rozgrzeszenia staje się niemożliwe. Boża KREW Odkupienia musiałaby wówczas stać się błogosławieństwem na dalsze przelewanie Krwi Ludzkiej. Osoba spowiadająca się chciałaby wtedy daru rozgrzeszenia, jednocześnie skuteczne je z góry BLOKUJĄC.

12. Piątym warunkiem ważnej Spowiedzi świętej jest zadośćuczynienie ‘Bogu i bliźnim’. PRZED uzyskaniem rozgrzeszenia trzeba wyraźnie PROSIĆ swego Poczętego-Zabitego (względnie: Poczętych; chociażby tylko ‘potencjalnie’ zgładzonych) o przebaczenie: przeprosić za ich zabicie i prosić o modlitwę u Boga – za matkę, ojca, lekarza, personel w aptekach, który te środki sprzedaje, za tych którzy je produkują i nigdy z grzechów ‘cudzych’ i współpracy w grzechu cudzym się nie spowiadają, łudząc się, iż mogą spokojnie przystępować do Eucharystii.
– Wtedy dopiero, PO takiej, zapewne nie łatwej rozmowie ze swymi Zabitymi, można poprosić o przebaczenie z kolei Odkupiciela. Kapłan zapewne dopomoże w nawiązaniu takiego dialogu Przebaczenia ze swymi Zabitymi (zob. Evangelium Vitae, 99).

13. Kolejnym warunkiem uzyskania rzeczywistego rozgrzeszenia jest w takim przypadku wprowadzona w życie decyzja nauczenia się Bożego DARU biologicznego rytmu płodności. W taki sposób, by o Bożym rozwiązaniu swego problemu nie tylko ‘słyszeć’ i powiedzieć (np. kapłanowi): „Ja o tym dawno wiem: owocem ‘METODY’ stało się kolejne Dziecko...”, lecz by z tego Bożego daru przy układaniu swych zbliżeń móc rzeczywiście twórczo korzystać – oczywiście JEŚLI i na ile istnieją liczące się w oczach Bożych powody dla odkładania poczęcia ‘na teraz’. Małżonkowie nie mogą się uchylać od zadawania sobie co jakiś czas pytania: „Boże Ojcze, jakie jest oczekiwanie TWOJE odnośnie do naszej zdolności rodzicielskiej”?

Bóg jest jednak zbyt ‘uczciwy’, by do poczęcia zmuszać. Stworzył On mężczyznę i kobietę w taki sposób, że informuje każdorazowo z precyzją niemal do minuty, czy DZIŚ poczęcie staje się możliwe, czy też poczęcie w dniu DZISIEJSZYM jest z całą pewnością wykluczone. Rzeczą człowieka jako jedno z jego zadań pozostaje: Bożego Daru biologicznego rytmu płodności trzeba CHCIEĆ rzeczywiście się nauczyć. I w tym celu TAM sięgać po wiedzę w tym zakresie, gdzie jej można zaczerpnąć bez jej zniekształceń.
– Przeciętny Czytelnik, a nawet osoby PO studium w Instytutach Rodziny, mogą NIE zdawać sobie sprawy, jak dalece sprawy te nawet w tak kompetentnych Ośrodkach mogą być manipulowane i arbitralnie przeinaczane. Dzieje się to nierzadko w najlepszej dobrej woli, przy czym jednak w tak ważnych sprawach wprowadzanie arbitralnych zmian jest czymś niedopuszczalnym.
– W tej sytuacji nie ma innego wyjścia: trzeba podjąć starania sięgnięcia po informację autentyczną i autorytatywną u samego jej źródła.

Mąż ponad wątpliwość dostosuje się do rytmu płodności małżonki, jeśli ta będzie go obdarzała poczuciem pewności w tym zakresie. Ilekroć bowiem żona sama nie wie, czy poczęcie DZIŚ może nastąpić czy nie, dochodzi niemal w 100% do upadku ich obojga. Większa odpowiedzialność ciąży wtedy jednak na kobiecie-żonie, której NIE chce się CHCIEĆ – rzeczywiście nauczyć się rytmu płodności. Niekiedy wymyśla ona dla podbudowania swej wrodzonej odrazy do podejmowania obserwacji i ich notowania coraz inne pseudo-motywy, byle oczekiwaną decyzję odsunąć na ‘niewiadomą przyszłość’.
– Mąż zaś powinien jako właśnie mąż służyć małżonce prawdziwie małżeńską zachętą w TYM względzie: w zrozumieniu Metody Naturalnej [tzn. odpowiadającej godności małżonków jako OSÓB wezwanych do życia wiecznego] oraz w systematycznym prowadzeniu notatek z przebiegu cyklu.
– Autor niniejszego tekstu zaleca z całym przekonaniem i zgodnie ze swą wiedzą nauczenia się w tym celu ‘Metody Owulacji [wg prof.] Billingsa” [= MOB]. Jest ona perspektywiczna, i wbrew opiniom osób, które jej nie znają, NIE wymaga ani regularności cyklów, ani zdrowia ginekologicznego. Metoda ta przyszła do znacznej części Europy wraz z jej dokumentacją ściśle naukową przez Autora niniejszego tekstu.
– Warunkiem korzystania z MOB jest stosowanie jej w jej autentycznej formie – bez kombinacji z elementami czerpanymi z innych metod. W przypadku jej arbitralnego ‘ubogacania’ o elementy innych metod należy uczciwie wyznać, że nie chodzi już wówczas o ‘MOB’, lecz metodę nową, wykombinowaną przez indywidualną, nie upoważnioną osobę. Takiej ‘metody’ nie wolno wiązać z nazwiskiem prof. John Billingsa. Z uczciwości należy przekazywać wszelką zmodyfikowaną metodę rzekomo ‘Billingsa’ – pod inną nazwą.
– A oto Informacja dla osób poszukujących nie zniekształconego wykładu o MOB: otwórz niniejszą STRONĘ internetową: http://lp33.de – i przejdź do →: Część I, rozdz. 1: „Zrozumieć Metodę Billingsa i chcieć z niej skorzystać” [po czym ponadto wypada uważnie przeczytać tamże zwł. rozdz.3: najczęściej występujące zniekształcenia instruktażu MOB].

14. Wypowiedzi lekarza itp. na temat etyki małżeńskiej, a nawet ściśle medycznego działania zalecanego lub przepisanego przez niego środka, mogą być niemiarodajne, a nierzadko wyraźnie wprowadzają małżonków w istotny błąd. Nikt z lekarzy nie ma władzy nad którymkolwiek z Bożych Przykazań. To samo dotyczy opinii kolegów-koleżanek, którzy nagminnie ignorują Boże Przykazania, a w swych wypowiedziach o Nauczaniu Kościoła stać ich tylko na cynizm i szyderstwo.

15. Spowiedź święta staje się nieważna i świętokradzka z dwóch powodów:
a. Zatajenia grzechu ciężkiego, ewentualnie jego ważnych okoliczności, które pociągają za sobą istotnie odmienną ocenę etyczną czynu.
b. W przypadku gdy penitent spowiada się szczerze, ale nie podejmuje decyzji NIE-grzeszenia odtąd.

W takiej sytuacji rozgrzeszenie NIE dociera do penitenta, chociażby spowiednik – np. nieświadom zatajenia – wypowiedział formułę rozgrzeszenia. Dopóki wówczas penitent nie odprawi Spowiedzi świętej ‘generalnej’, tzn. obejmującej wszystkie grzechy ciężkie popełnione od czasu ostatniej ważnej Spowiedzi, pozostają wszystkie następne Spowiedzi i Komunie święte konsekwentnie nieważne i świętokradzkie.

16. NIE ma rozgrzeszenia z grzechu ciężkiego ‘tylko na ten jeden raz’, np. z racji uroczystości, kiedy to ‘wypada’ przystąpić do Komunii św. (np. w przypadku Pierwszej Komunii świętej, pogrzebu, ślubu itp.). Decyzja NIE-grzeszenia musi być podjęta przy każdej Spowiedzi świętej jako akt definitywny. Chociażby penitent był świadom swojej słabości moralnej i przewidywał, że długo w obranej postawie być może nie wytrwa.

17. Przy otrzymywaniu rozgrzeszenia liczy się postawa woli w TEJ chwili: aktualnie dokonanego wyznania grzechów i wzbudzonej decyzji NIE-grzeszenia więcej. Świadomość własnej słabości moralnej i niemal pewność co do ponownego zgrzeszenia, być może w bardzo niedalekiej przyszłości, NIE przeszkadza w tym, że AKTUALNIE wola z całą szczerością jest zdecydowana NIE grzeszyć już definitywnie. Poczucie własnej nędzy moralnej w Obliczu Bożym każe jedynie prosić z tym większą żarliwością i ufnością o pomoc m.in. Niepokalanej i swego Anioła Stróża w skutecznym wytrwaniu w dobrych postanowieniach.

18. Poddanie się sterylizacji w tym celu, żeby już nie dochodziło do poczęcia, jest ZAWSZE grzechem ciężkim. Zarówno gdy chodzi o mężczyznę, jak i kobietę.
– Kobiecie nie wolno w obliczu Bożym wyrazić zgody na sterylizację m.in. po 2-3 rozwiązaniu przez cięcie cesarskie, chociażby warunki życia małżeńsko-rodzinnego, zdrowotne, mieszkaniowe – były dramatyczne. Jedynym wyjątkiem jest sytuacja, gdy wskutek np. choroby nowotworowej wewnętrzne narządy płciowe muszą być usunięte. Operacja nie jest wtedy podjęta w celu sterylizacji kobiety, lecz dla ratowania jej zdrowia.
– Kobieta sterylizowana powinna wiedzieć, że w 3-5% przypadkach w jakiś czas później może nastąpić ponowne poczęcie. U sterylizowanego mężczyzny możność poczęcia utrzymuje się nadal jeszcze przez ok. pół roku.
– Fakt poddania się tego rodzaju operacji trzeba wyznać przy Spowiedzi świętej dla jej ważności. Małżonkowie powinni w takiej sytuacji nadal kierować się biologicznym rytmem płodności, jeśli w ich przypadku istnieją powody, liczące się w Bożej ocenie, dla odłożenia kolejnego poczęcia.

19. W nawiązaniu do leczenia niepłodności małżeńskiej należy stwierdzić z punktu widzenia etycznego:
– Dawanie nasienia do badania przez samogwałt itp. jest zawsze grzechem ciężkim przeciw VI Przykazaniu. Nikt z lekarzy, nawet w najlepszym zamiarze, nie ma władzy występowania przeciw któremukolwiek z Bożych Przykazań.
– Niemal z zasady doprowadza się do zapłodnienia sztucznego z nasienia czerpanego z wielorakich źródeł: z ‘banku nasienia’. Zabieg staje się wtedy dodatkowo zdradą małżeńską.
– Dla kobiety-żony procedury i techniki stosowane przy sztucznym zapłodnieniu wiążą się nie tylko z grzechami ciężkimi, lecz wielorakimi zbrodniami – zwykle wielu przy okazji zabitych Dzieci, aż wreszcie ‘uda się’ wyhodować jakąś ZYGOTĘ, tzn. Dziecko-Człowieka, która przeżyła wielorakie krańcowo ryzykowne progi, których pozostałe zygoty nie przeżyły. Ta dopiero zygota zostaje wszczepiona w macicę – w nadziei, że być może ... przeżyje i będzie się dalej rozwijała.

Innymi słowy z Bożego punktu widzenia nie ma możliwości uciekania się do ‘technicznego’ doprowadzenia do ciąży – wbrew, lub na przekór Bożej Drogi doczekania się Dziecka: jako owocu wyrastającego niemal ‘ubocznie’ na drodze małżeńskiego wzajemnego zjednoczenia w miłości.
– Niezależnie od wspomnianych zabiegów: próby doprowadzenia do sztucznego zapłodnienia, Dziecko nie może stać się ‘środkiem’ dla osiągnięcia samozadowolenia małżonków z faktu, iż wreszcie stali się rodzicami. Dziecko winno być „chciane dla niego samego”, jak i Bóg chce człowieka dla niego samego: „Trzeba, ażeby w to chcenie Boga włączało się ludzkie chcenie rodziców: aby oni chcieli nowego człowieka, TAK jak go chce Stwórca” (LR 9) [w razie wątpliwości zob. obszerniej dokument: Kongregacja Nauki Wiary, DONUM VITAE: Instrukcja o Szacunku dla Rodzącego się Życia Ludzkiego i o Godności jego Przekazywania. Odpowiedzi na niektóre Aktualne Zagadnienia (22.II.1987)].

1. PETTING.
(0,58 kB)Ze względu na raz po raz nadchodzące pytania w tym zakresie podejmujemy próbę ich wyjaśnienia.

(0,58 kB)a. PETTING jest to pieszczota podejmowana na narządach płciowych, które ci dwoje doprowadzają do pobudzenia z zasady jako formę zastępczą ZAMIAST normalnego współżycia płciowego. Dzieje się to zatem zwykle w takim dniu, w którym pojawiają się sygnały możliwości poczęcia, na które ci dwoje aktualnie stanowczo się nie nastawiają.
– Tak rozumiany ‘petting’: samogwałt we dwoje BEZ stosunku, jest każdorazowo grzechem ciężkim. Zarówno w małżeństwie, jak tym bardziej wśród partnerów nie związanych ślubem małżeńskim.
(0,58 kB)b. Zupełnie inną funkcję spełnia pieszczota genitalna we wstępnej fazie aktu, gdy zatem ci dwoje zamierzają przypieczętować swoją więź pełnym zjednoczeniem płciowym. W takiej sytuacji pieszczota na narządach płciowych NIE ma charakteru pettingu, lecz przygotowuje dokonujące się stopniowo normalne zjednoczenie.
(0,58 kB)c. Wykluczone jest wyzwalanie orgazmu w ustach (to samo dotyczy doprowadzania się do szczytowania w którejkolwiek innej części ciała). Orgazm w ustach sprzeciwia się w sposób zasadniczy godności ciała małżonków jako OSÓB, oraz ślubowanej przez nich MIŁOŚCI i UCZCIWOŚCI małżeńskiej. Jest to zwyrodniała forma uprawiania ‘seksu-dla-seksu’. Z tego względu działanie to staje się obiektywnie każdorazowo grzechem ciężkim. Forma ta jest wyrazem szczególnie dojmującego poniżenia, zniewolenia oraz obrazy dla godności człowieczej kobiety-żony. To samo dotyczy oczywiście także mężczyzny.

[2]. POCAŁUNEK.
(0,58 kB)Pocałunki bywają bardzo różne. Inny charakter przysługuje pocałunkowi, gdy pozostaje on istotnie POCAŁUNKIEM, a inny, gdy zmierza do wzbudzenia podniecenia, nierzadko dodatkowo potęgowanego pobudzającym dotykaniem.

(0,58 kB)a. Ujmowanie narządów płciowych wprost ustami w celu ich pobudzenia działa z zasady silnie podniecająco. Takie całowanie staje się tym samym ‘pettingiem’ uprawianym za pomocą ust – z całą jego etyczną kwalifikacją, obciążoną dodatkowo wyrafinowaniem w zwyrodnieniu. „Mowa ciała” uaktywnionych narządów płciowych może się wyrazić w całej prawdzie wyłącznie w zjednoczeniu obojga w pochwie. Tylko tutaj miłość zjednoczenia znajduje pełne pokrycie w rozwijającym się w tej samej chwili otwarciu na potencjalność rodzicielską – niezależnie od możności czy niemożności poczęcia w danym dniu cyklu.
(0,58 kB)b. Składanie pocałunku wypada zastrzec do wyrażania więzi miłości podyktowanej nie pożądliwością, lecz pełnią subtelności i uszanowania dla godności własnej i tego drugiego jako osób zjednoczonych na poziomie serca, pełnego pokoju i prawdy.

(0,58 kB)c. Konsekwentnie wypada przyjąć postawę wyraźnego ‘NIE’ w obliczu praktyki pocałunku głębokiego, tj. z wsuwaniem języka do ust. Taki sposób całowania powinien być wyeliminowany – zarówno w małżeństwie, jak tym bardziej wśród partnerstw nie związanych ślubem małżeńskim. Takie całowanie: z językiem w ustach, wiąże się z zasady z zamierzonym pobudzeniem, często dodatkowo zwielokrotnianym poprzez podniecające dotykanie.
(0,58 kB)d. Rezygnacja z pocałunku głębokiego może początkowo swoiście ‘boleć’. Niemniej pocałunek wróci wtedy do swej właściwej roli: subtelności w wyrażaniu więzi m.in. poprzez właśnie składanie pocałunku, a nie całowanie podyktowane pożądliwością. Wzorem dla pocałunku w jego pierwotnym znaczeniu pozostają pocałunki wymieniane między matką a dzieckiem oraz ojcem a dzieckiem. Wyrażają one pełnię miłości i radości, nie mając nic wspólnego z seksualizmem.
(0,58 kB)e. Pojawia się kolejne pytanie: o ocenę gry wstępnej podejmowanej za pomocą ust, gdy ci dwoje zdążają docelowo do pełnego zjednoczenia płciowego. W TAKIEJ sytuacji: zamierzonego pełnego współżycia, pieszczota ta byłaby możliwa do przyjęcia. Z wyraźnym zastrzeżeniem, że będzie to faza wstępna przed pełnym współżyciem oraz że szczytowanie NIE jest zamierzone w ustach (to bowiem jest obiektywnie zawsze grzechem ciężkim).

(0,58 kB)f. Wydaje się jednak, że NIE jest Wolą Bożą, by faza wstępna małżeńskiego zjednoczenia płciowego podejmowana była w formie podniecania się poprzez ujmowanie narządów płciowych w same usta (nawet w założeniu, że szczytowanie w ustach nie jest zamierzone).
– Całkowite zaniechanie TAKIEJ formy podejmowania pieszczot genitalnych sprawi, że staną się one skromniejsze. Z biegiem czasu małżonkowie dojdą sami do wniosku, że dzięki wyeliminowaniu takiej formy pieszczoty – ich więź nabywa coraz większej przejrzystości i czystości, wyrażając się pokojem serca, poczuciem pełni i pogłębieniem widzenia siebie jako osób. Oboje dostrzegą pozytywne skutki dokonującego się oczyszczania z odradzających się odruchów pożądliwości. Owe ‘skromniejsze’ formy wyrażania obopólnej miłości owocują ostatecznie postępującym poszanowaniem swojej godności osobowej, a konsekwentnie wyraźnym pogłębieniem obopólnego związania jako więzi prawdziwej MIŁOŚCI: daru „od OSOBY do OSOBY”.

Dla informacji. Dokładniej, z niezbędną dokumentacją poruszonych aspektów Spowiedzi świętej zob. m.in. na STRONIE internetowej piszącego tu autora:
http://lp33.de (do wyboru: wersja polska i niemiecka).

Uruchom ten adres internetowy, kliknij na PORTALU: Spis Treści. Otwórz go i przestudiuj dokładniej m.in. następujące miejsca:

Cz. II, rozdz. 3-4-5-6 (dokumentacja i uzasadnienia medyczne, antropologiczne, psychologiczne, teologiczne działań przeciw-rodzicielskich).
Cz. IV, rozdz. 3-4 (absolucja indywidualna a generalna; warunki Spowiedzi świętej; treść wyznania, ważne okoliczności, integralność wyznania, itd.)
Cz.IV., rozdz. 7: (praktyczne uwagi itd. o sposobie spowiadania się, wraz z przygotowaniem do Spowiedzi świętej i dziękczynieniem po niej).
Cz.VI.: (Rozdz.1: narzeczeństwo; Rodz.2: homoseksualizm i związki partnerskie.

Zob. szczególniej w: Cz. VI, Rozdz.8, file ‘g-h’, m.in.: http://lp33.de/strona-lp33/p6_8h.htm#cogt = Myśli serca męża i żony w chwilach swego Dwoje-JEDNYM-Ciałem.

Przeglądnij też uważnie – ku dobru, uwagi p. Dr Ingrid Trobisch odnośnie do małżeńskiego zjednoczenia:
http://lp33.de/strona-lp33/p2_1b.htm#trob
Jak również uwagi O.Dra Karola Meissnera:
http://lp33.de/strona-lp33/ind3.htm#m2

ks. Paweł Leks, SCJ
+

Kraków, 18 marca 2008

Adres emailowy autora:
lp33@de11.de
lp33@interia.pl